netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Jestem nieśmiała i... oryginalna?

12 odpowiedzi3 038 wyświetleńzałożony przez enkeli, 22.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jestem nieśmiała i... oryginalna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Jestem nieśmiała i... oryginalna?

Nie wiem, od czego zacząć. tongue ok. A więc tak.
Mam 19 lat i nie mam chłopaka. Na pewno łatwiej i szybciej bym go poznała, gdybym nie była nieśmiała i dziwna. Dziwna w sensie że mam inne zainteresowania niż większość ludzi i nie potrafię gadać o głupotach, jak pogoda. I na pewno nie jestem w stanie flirtować. Miłość wg. mnie jest przede wszystkim duchowa i trwa całe życie. Juz kogoś tak pokochałam i nadal go kocham, choć już od lat go nie widziałam, ale gdyby nagle się zjawił i czegoś potrzebował, pomogłabym bez zastanowienia. I ta miłość tak sama z siebie cały czas trwa, i przetrwała wszystkie moje miłostki. o.o I zupełnie bez powodu. Dziwne, ale jednak takie coś jest możliwe. Chciałabym w jeszcze jednej osobie się tak zakochać, ale tym razem żeby dłużej chciał być ze mną :3 (bo ten chłopak ma teraz inną dziewczynę).

Tylko że żeby kogoś poznać i się w nim zakochać, muszę mieć do tego okazję. A ja jestem domatorką i poza uczelni i sklepów rzadnych miejsc nie odwiedzam (chyba, że z przyjacielem). Nie lubię imprez. Gdzie indziej mogłabym znaleźć kogoś odpowiedniego? o.o (Nie sądzę, że ktoś będzie wiedział, ale gdzieś to musiałam napisać tongue)

2

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?

Imprezy nie są najlepszym miejscem na takie poznawanie. Rozwój uczuć następuje zupełnie odmiennie u różnych osób, więc nie musisz sobie wyrzucać nieśmiałości i "dziwności". Jako Dziewczyna możesz liczyć na to, że ktoś Cię zauważy.

3

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
Animus napisał/a:

Imprezy nie są najlepszym miejscem na takie poznawanie. Rozwój uczuć następuje zupełnie odmiennie u różnych osób, więc nie musisz sobie wyrzucać nieśmiałości i "dziwności". Jako Dziewczyna możesz liczyć na to, że ktoś Cię zauważy.

No właśnie nie mogę na to liczyć, bo dosłownie wszystkie moje znajomości są z mojej inicjatywy. Nikt się do mnie sam z siebie nie odzywa.

4

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
enkeli napisał/a:
Animus napisał/a:

Imprezy nie są najlepszym miejscem na takie poznawanie. Rozwój uczuć następuje zupełnie odmiennie u różnych osób, więc nie musisz sobie wyrzucać nieśmiałości i "dziwności". Jako Dziewczyna możesz liczyć na to, że ktoś Cię zauważy.

No właśnie nie mogę na to liczyć, bo dosłownie wszystkie moje znajomości są z mojej inicjatywy. Nikt się do mnie sam z siebie nie odzywa.

To gdzie jest w tej inicjatywie nieśmiałość.

5

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
Animus napisał/a:
enkeli napisał/a:
Animus napisał/a:

Imprezy nie są najlepszym miejscem na takie poznawanie. Rozwój uczuć następuje zupełnie odmiennie u różnych osób, więc nie musisz sobie wyrzucać nieśmiałości i "dziwności". Jako Dziewczyna możesz liczyć na to, że ktoś Cię zauważy.

No właśnie nie mogę na to liczyć, bo dosłownie wszystkie moje znajomości są z mojej inicjatywy. Nikt się do mnie sam z siebie nie odzywa.

To gdzie jest w tej inicjatywie nieśmiałość.

Wiem, jak głupie to się wydaje. W tych 2 przypadkach, w których sama do kogoś zagadałam, skłoniła mnie do tego intuicja (albo jakaś inna siła o.o). Kiedy nie mam od niej wyraźnego bodźca, nie jestem w stanie tego zrobić. To mniej więcej tak, jakbym zakochiwała się w kimś od pierwszego wejżenia i to ogłupienie na wskutek miłości odblokowywało mnie na tyle, żebym się nie bała rezultatów moich prób zaprzyjaźnienia się XD Bez tego za bardzo boję się odrzucenia, mam wrażenie, że komuś się narzucam. :(

6

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?

Enkeli, jesli to Ty nawiązujesz znajomości, to nie jest tak źle z Twoja nieśmiałością wink
Może wystarczy troszkę więcej wychodzić z domu...wyjścia z przyjacielem to bardzo dobry pomysł.
Nie bądź tez za surowa dla płci przeciwnej...to że ktoś lubi pogadać o pogodzie, nie znaczy że nie ma nic do powiedzenia w poważniejszych tematach wink
Może wyjść też od czasu do czasu z koleżankami, bo przyjaciel, jako facet może "odstraszać" potencjalnych zainteresowanych big_smile

7

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?

!! Nie sądziłem, że są jeszcze takie dziewczyny co na prawdę wolą posiedzieć w domu z książką etc i miłym towarzystwem niż chodzić na imprezy.
19 lat to nie dużo, ja mam 24 i ciągle noszę łatkę "singiel" na plecach tongue tongue . Powiem Ci szczerze, że w dzisiejszych czasach jest to stosunkowo trudne zadanie aby spotkać/poznać kogoś odpowiedniego. Ja próbowałem wielu rzeczy, wielu sposobów i wiele możliwości sprawdzałem. Efekt jest taki, że . . . no nie ma go big_smile. Bycie cierpliwym nie zawsze popłaca. To jedynie taka bajeczka dla nas żebyśmy się nie martwili. I jakiś pierwiastek w tym prawdy jest. Bądź sobą, rób to co lubisz a kiedyś być może ktoś się znajdzie odpowiedni jednak na to gwarancji nikt Cie nie da wink nawet dobrowolnie tongue.

Ciekawi mnie Twoje stwierdzenie o tym, że sama musisz wychodzić z inicjatywą bo nikt Cię nie zauważa? Hmmm a może tylko Tobie się wydaje, że nikt Cię nie zauważa? Może spotykasz również nieśmiałych facetów na swojej drodze, którzy pewność siebie z wiadomych tylko dla nich powodów zostawili kawałek za sobą bądź przed sobą?

8

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
Margolinka napisał/a:

Enkeli, jesli to Ty nawiązujesz znajomości, to nie jest tak źle z Twoja nieśmiałością wink
Może wystarczy troszkę więcej wychodzić z domu...wyjścia z przyjacielem to bardzo dobry pomysł.
Nie bądź tez za surowa dla płci przeciwnej...to że ktoś lubi pogadać o pogodzie, nie znaczy że nie ma nic do powiedzenia w poważniejszych tematach wink
Może wyjść też od czasu do czasu z koleżankami, bo przyjaciel, jako facet może "odstraszać" potencjalnych zainteresowanych big_smile

Ale mam tylko tego jednego przyjaciela sad jak napisałam w poprzednim poście, zaznajomiłam się tylko z 2 osobami, tym byłym chłopakiem i tym kolegą. Poza tym z innymi ludźmi jestem tylko znajomymi, bo nie potrafię rozwinąć tych znajomości. Jeśli od razu nie jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, nigdy nic nie wychodzi ze znajomości. Kiedy się otwieram przed zwykłymi znajomymi, których chciałabym lepiej poznać, czuję, że wcale nie zależy im na mnie i rezygnuję.

9

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
Kiedyś_Misiak napisał/a:

!! Nie sądziłem, że są jeszcze takie dziewczyny co na prawdę wolą posiedzieć w domu z książką etc i miłym towarzystwem niż chodzić na imprezy.
19 lat to nie dużo, ja mam 24 i ciągle noszę łatkę "singiel" na plecach tongue tongue . Powiem Ci szczerze, że w dzisiejszych czasach jest to stosunkowo trudne zadanie aby spotkać/poznać kogoś odpowiedniego. Ja próbowałem wielu rzeczy, wielu sposobów i wiele możliwości sprawdzałem. Efekt jest taki, że . . . no nie ma go big_smile. Bycie cierpliwym nie zawsze popłaca. To jedynie taka bajeczka dla nas żebyśmy się nie martwili. I jakiś pierwiastek w tym prawdy jest. Bądź sobą, rób to co lubisz a kiedyś być może ktoś się znajdzie odpowiedni jednak na to gwarancji nikt Cie nie da wink nawet dobrowolnie tongue.

Ciekawi mnie Twoje stwierdzenie o tym, że sama musisz wychodzić z inicjatywą bo nikt Cię nie zauważa? Hmmm a może tylko Tobie się wydaje, że nikt Cię nie zauważa? Może spotykasz również nieśmiałych facetów na swojej drodze, którzy pewność siebie z wiadomych tylko dla nich powodów zostawili kawałek za sobą bądź przed sobą?

smile Mi wystarczyłoby, żeby jakiś chłopak po prostu był dla mnie miły, uśmiechnął się do mnie, czy coś, i na pewno stałabym się hiperwrażliwa na to, czy mnie lubi. Ale szóstego zmysłu niestety nie mam i bez tego nie wiem tongue
Być może ma to coś wspólnego z moim wyglądem. Wydaje mi się, że wyglądam poważnie i nieprzytępnie, ale nic na to nie poradzę hmm Taka twarz. Może operacja plastyczna by pomogła tongue

10

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
enkeli napisał/a:

Ale mam tylko tego jednego przyjaciela sad jak napisałam w poprzednim poście, zaznajomiłam się tylko z 2 osobami, tym byłym chłopakiem i tym kolegą. Poza tym z innymi ludźmi jestem tylko znajomymi, bo nie potrafię rozwinąć tych znajomości. Jeśli od razu nie jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, nigdy nic nie wychodzi ze znajomości. Kiedy się otwieram przed zwykłymi znajomymi, których chciałabym lepiej poznać, czuję, że wcale nie zależy im na mnie i rezygnuję.

Enkeli, a ten Twój przyjaciel ma większa ilość znajomych? Może postaraj się z nimi wybrać gdzieś... W grupie łatwiej nawiązywać kontakty. Raźniej ...
Ostrożnym trzeba być...ale nie można przesadzać. Czasami warto zaryzykować i nawiązać jakąś bliższą znajomość. Nie musisz całkiem otwierać się przed "zwykłymi znajomymi" bądź po prostu sobą, nie musisz opowiadać im wszystkiego ...jedynie starać się spędzać z nimi więcej czasu. Wtedy będziesz widziała, czy ta znajomość jest "rokująca" czy też nie. Faktem jest, że siedzenie w domu, czytanie książek i rozmawianie na poważniejsze tematy niż pogoda, to nic złego i z reguły dużo nam daje... to jednak aby coś ruszyło sie sferze "miłosnej" trzeba wyjść z tego domu...zostawić książki i rozważania nad światem smile

11

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?
Margolinka napisał/a:
enkeli napisał/a:

Ale mam tylko tego jednego przyjaciela sad jak napisałam w poprzednim poście, zaznajomiłam się tylko z 2 osobami, tym byłym chłopakiem i tym kolegą. Poza tym z innymi ludźmi jestem tylko znajomymi, bo nie potrafię rozwinąć tych znajomości. Jeśli od razu nie jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, nigdy nic nie wychodzi ze znajomości. Kiedy się otwieram przed zwykłymi znajomymi, których chciałabym lepiej poznać, czuję, że wcale nie zależy im na mnie i rezygnuję.

Enkeli, a ten Twój przyjaciel ma większa ilość znajomych? Może postaraj się z nimi wybrać gdzieś... W grupie łatwiej nawiązywać kontakty. Raźniej ...
Ostrożnym trzeba być...ale nie można przesadzać. Czasami warto zaryzykować i nawiązać jakąś bliższą znajomość. Nie musisz całkiem otwierać się przed "zwykłymi znajomymi" bądź po prostu sobą, nie musisz opowiadać im wszystkiego ...jedynie starać się spędzać z nimi więcej czasu. Wtedy będziesz widziała, czy ta znajomość jest "rokująca" czy też nie. Faktem jest, że siedzenie w domu, czytanie książek i rozmawianie na poważniejsze tematy niż pogoda, to nic złego i z reguły dużo nam daje... to jednak aby coś ruszyło sie sferze "miłosnej" trzeba wyjść z tego domu...zostawić książki i rozważania nad światem smile

Dziękuję za porady big_smile Nie wiem, czy mój przyjaciel ma teraz dostęp do swoich znajomych; jego paczka przyjaciół gdzieś się zawieruszyła, z dziewczyną chyba tylko na odległośc rozmawia, a poza tym najwięcej czasu spędza ze mną i rodziną. Szczególnie jest chętny ze mną bo narzeka na samotnośc hmm Ale wpadłam na pomysł, kiedyś może razem wybralibyśmy się na konwent anime XD Gdybym tam kogoś poznała, mielibyśmy przynajmniej jedno wspólne żenujące hobby i może mniej bym się wstydziła.

12

Odp: Jestem nieśmiała i... oryginalna?

Na początek, to niezły pomysł smile Nawet "żenujące" hobby są świetna zabawą i dobrą okazja do poznania ciekawych ludzi smile
Ja na przykład lubię Gwiezdne Wojny wink

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jestem nieśmiała i... oryginalna?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026