Jestem strasznie nieśmiała ;( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jestem strasznie nieśmiała ;(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Witam wszystkich . Mam dość życia . Jestem strasznie nieśmiała . Nie mam przyjaciół , chłopaka ... W klasie na lekcjach nawet nie ma mowy , żebym odezwała się chodź słówkiem ! To jest masakra ! Jak już coś powiem to od razu robie się czerwona ! Kiedyś pamiętam .. moja najlepsza koleżanka płakała .. powinnam ją jakoś pocieszyć ! Ale wstydziłam się ją nawet przytulić ! Uwierzcie to była masakra ! Ona płakała a ja się patrzyłam .. to było straszne ! Nie chcę , żeby tak było ! Nie widzę sensu życia przez tę cholerną nieśmiałość ! Na lekcjach jak się źle czuję to nawet nie podejdę do nauczycielki i nie powiem jej o tym .. będę cierpieć ! Bardzo bym chciała mieć przyjaciół . chłopaka ! Ale ta nieśmiałość ! ;/ Jak mnie nauczyciel wyśle do innej klasy , żebym cos załatwiła .. to ja będę pół godziny stała pod klasą zanim wejde ! A jak już wejdę .. to robie wszystko żeby jak najszybciej opuścić to miejsce . To jest chore ! ;/
Ja już nie wytrzymuje ! CODZIENNIE w nocy płacze ! RATUNKU ! ;(((((((((((((((((( .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Hej smile Mam zupełnie tak samo sad Również boję się do kogoś zagadać i wg... To faktycznie chore sad( Moje dwie koleżanki są "walnięte" ciągle się śmieją i wg a ja tak po prostu nie umiem sad Nie potrafię taka być przy ludziach sad Moi znajomi wogule mnie nie znają ponieważ na zewnątrz nie potrafię się wygłupiac i wg a w domu to co innego ale są pewne granice a jak jestem zupełnie sama to jestem w 100 % innym człowiekiem ... Cholera by wzięła tą nieśmiałość sad(

3

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

WITAJCIE wink
Objawy już znamy. świetnie..Pierwszy krok poczyniony..
Jeszcze troszkę  konkretów,Ile macie lat,(bardzo ważne)
Na pewno starałyście wniknąć jakoś w swój świat wewnętrzny,czego doświadczyłaś? Czy podejrzewasz co może być przyczyną tego stresu?
No i najważniejsze : Czy próbowałaś chociaż ,udać się do specjalisty? Czy rozmawiałaś o tym z kimkolwiek w realu?

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

4

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Uważam,że powinnaś udać się do specjalisty i porozmawiać z nim o tym szczerze,bo ta nieśmiałość ma swoje jakieś podłoże i trzeba zrobić wszystko żeby jakoś temu zaradzić...
nie załamuj się tylko działaj,nie masz nic do stracenia smile

5

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Muszę Wam powiedzieć dziewczyny, że z tego się wyrasta;) Ja jeszcze tak niedawno, bo w LO miałam ogromne problemy z nieśmiałością. Gdy mnie nauczyciel do tablicy wziął, to były dla mnie ogromne katusze. Tym bardziej, że w klasie miałam 25 chłopaków. Odrazu się robiłam czerwona na twarzy i czasami nie mogłam słowa wykrztusić. Zawsze się starałam dobrze przygotować, aby chociaż oszczędzić sobie tego stresu związanego z brakiem przygotowania. O dobrowolnym zgłoszeniu się nie było mowy. Tyle razy znałam odp na pytanie, ale się bałam odezwać. Postanowiłam zrobić coś z tym. Zaczęłam od małych kroczków. Gdy nauczyciel zadawał pytanie na które trzeba było odpowiedzieć dosłownie jednym słowem, to zawsze się odzywałam i nie ma że boli;) Oczywiście polski odpadał, bo odpowiedzi były bardziej rozbudowane. Ale na koniec trzeciej klasy już nawet na polskim się udzielałam. Przyszła pora na studia. Oczywiście nie trzeba było tak często odpowiadać na forum. Z matematyki, wykładowca zaproponował 3 dla wszystkich którzy zaliczą kolokwia, ale na ćwiczeniach nie będą się zgłaszali do rozwiązania zadań. Matematyka-mój ulubiony przedmiot, więc nie mogłam pozwolić na to aby mieć trzy. Zgłaszałam się nawet kilka razy w ciągu ćwiczeń. Miałam możliwości, bo zazwyczaj chętnych nie było. Na początku zaczęłam od tego, że rozwiązywałam zadania na koniec ćwiczeń, wtedy gdy zostawało kilka osób, mniejszy stres. I tak stopniowo przed całą grupą.
Naprawdę można się pozbyć tej cechy. Trzeba tylko zacisnąć zęby i mimo wszystko próbować. Teraz nie jest idealnie, ale już mam odwagę odezwać się jakiegoś obcego chłopaka, oczywiście wtedy gdy mam powód, nie zaczepiam na ulicy:) Ogólnie jest lepiej, a to się stało w ciągu kilku lat.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

6

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

A może na początek uśmiechnij się do tej osoby w lustrze powiedz jej ze jest ok

7

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Ja też jestem strasznie nieśmiała wiem co czujesz.. I nie zawsze się z tego wyrasta niestety ja do teraz się z tym męczę..
Może to fobia społeczna?

8

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Ok, dziewczyny a powiedzcie, dlaczego boicie się odezwać? Czego się boicie? Pytam serio, bo to też ważne.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

9

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

ja np. boję się ,że zrobie coś nie tak i ktoś mnie wyśmieje wiem głupie:)

10

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Też kiedyś byłem bardzo wstydliwy,ale zrozumiałem z końcu przecież każdy z nas jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędu;raz śmieją się z nas innym razem my śmiejemy się z innych...

11

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Jestem tego samego zdania,co Małgorzatka,z tego naprawdę się wyrasta!!A w ogóle,to należy podejśc do tej cechy z dystansem.W większości przypadków osoby z otoczenia nie dostrzegają naszych cech charakteru lub im to nie przeszkadza, a problem tkwi w nas samych.Nieśmiałakarola,piszesz,że boisz się odezwac na forum klasowym,ale dlaczego?czy wynika to z braku akceptacji Ciebie przez pozostałych?czy klasa reaguje śmiechem na Twoje odzywki?Wiesz,to ważne,bo wtedy mowa byłaby raczej o osobie zastraszonej a nie nieśmiałej.Proponowałabym Tobie kółka zainteresowań,gdzie spotykają się ludzie w mniejszym gronie i do tego łaczy ich wspólna pasja.Tu na pewno znajdziesz jakąś bratnią duszyczkę i tak małymi kroczkami przełamiesz swój lęk.

12

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Ok, wyśmieją cię i co? Kataklizm jakiś nastąpi? Jak się sama przy tym zaczniesz śmiać o sprawie zapomnisz po półgodzinie. A większość śmiejących się zapomina jeszcze szybciej.
Poza tym co masz zrobić nie tak? Mylić się ludzka rzecz smile

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

13 Ostatnio edytowany przez nieśmiały karol (2010-08-16 20:14:06)

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Rada:
Witam jestem tutaj nowy i nie ukrywam że też mam problemy te same co są w 1 poście smile. W dużym stopniu udało mi się przełamać występy i odpowiedzi przed klasą dzięki pani od WOS. Każdy w 1 miesiącu musiał zrobić min jedną prezentację na temat jaki ona wybierała. Za każdym razem jak ja wychodziłem na środek klasy robiłem się czerwony,było mi strasznie gorąco chodź mogło być nawet w sali -50*C i nie mogłem nic powiedzieć. Wszyscy mieli z tego uciechę ale ja mówiłem dalej i patrzyłem się cały czas na panią od WOS-u.
W 1 lic też miałem dużo różnych wystąpień. Nawet trawiło się recytowanie Bogurodzicy(nauczyłem się jej na 5 ale i tak dostałem 3 bo mnie ścięło po 4 linijkach.). W 2 lic już miałem z tym mniejsze problemy bo zacząłem prosić nawet o danie mi prezentacji smile. Trzeba dużo pracować nad tym żeby pozbyć się tego typu nieśmiałości. Jak będziecie występować przed kimś lub większa grupą i oni będą się śmiać. ignorujcie ich tak ja to zrobiłem, a nie było mi tak lekko. Patrzcie się najlepiej na kogoś kto rozumie co robicie. Jak nie ma takiej osoby to wybierzcie kilka punktów na które będziecie patrzeć(może być to nawet ściana która jest przed wami). Mi się udało więc wam też się uda. Powodzenia smile

Pomocy:
Teraz może trochę o dziewczynach z którymi mam bardzo duży kłopot. Niestety nie miałem dobrych wspomnień z dziewczynami z gim. Wychowawczyni posadziła mnie koło kobitki której nie cierpiałem i ona tez mnie nie lubiła ponieważ wtedy miałem jeszcze trądzik i nie byłem przez to za bardzo atrakcyjny. Pani myślała że jakoś nas pogodzi ale jej się nie udało i w wyniku tego musiałem zmienić szkołę na inną. Miałem już 3 dziewczyny ale niestety jak poznały mojego brata od razu polazły za nim(tu też miałem duży kłopoty, bo on wtedy był wolny, a tera jest zajęty i dobrze pilnowany przez swoją dziołchę).  Ma ktoś jakieś rady w tej dziedzinie jak przełamać się, zagadać i o czym lubią kobiety gadać?? Najlepiej żeby się wypowiadały kobiety ale każdą radą nie pogardzę.
Dodatek:
W świecie wirtualnym na chatach nie mam problemów żeby się dogadać z kobietami w wieku 15-40. Jak ktoś jest na chat to gadam z nim. Jeżeli jakaś dziewczyna miała by mnie zaprosić na chat to nie da rady chodź nie wiem jak by błagała smile.
-Oprócz chłopaków w znajomych mam jeszcze dziewczyny z którymi nie mam problemów z dogadaniem się. Jakoś tylko laski nie umiem znaleźć i zgadać, bo nie mam odwagi. Jak już znajdę fajną dziewczynę to cały czas myślę o tym żeby podejść i zagadać ale nagle przede mną stoi mur który mnie powstrzymuje przed pójściem do niej.
Poznałem nawet jedną dziewczynę, ale ja i inna mamy problemy żeby pogadać ze sobą. Uda się jakoś tylko wtedy kiedy jest koło mnie jej siostra i mój brat smile

Po  moim nicku można się dowiedzieć że mam na imię Karol i mam 18 lat smile.
Ma ktoś jakieś rady w tej dziedzinie jak przełamać się, zagadać i o czym lubią kobiety gadać?? Najlepiej żeby się wypowiadały kobiety ale każdą radą nie pogardzę.

Na realu nie powiedział bym tego nikomu, ale tutaj mogę, bo jest to świat wirtualny smile i nikt mnie nie widzi.

14

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Kobiety lubią rozmawiać o tym co i mężczyźni, ulubiony temat rozmów to raczej nie kwestia płci a charakteru. Karolu, zacznij patrzeć na dziewczyny które ci się podobają tak, jak patrzysz na innych ludzi. Rozumiem, ze nie masz problemu żeby zagadać o czymś do chłopaka czy jakiejś znajomej? Tak samo podejdź do dziewczyny która ci się podoba i zagaj rozmowę o pierdołach, no choćby o pogodzie wink Jeśli dziewczyna jest normalna to na pewno zareaguje pozytywnie, niezależnie od tego czy będzie się chciała umówić czy nie. Jeśli zareaguje wyśmianiem cię itp. widać nie była warta zachodu i trzeba próbować dalej a porażkami się nie przejmować.
I pamiętaj, że trening czyni mistrza... wink

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

15

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Problem nieśmiałości leży w nas. Ale to jest do przełamania wink
Myślę, że to w kwestia charakteru i na pewno nie ma co porównywać się do innych. Dłuuugo miałam problem z nieśmiałością, potrafiłam być sobą tylko przy kilku najbliższych mi osobach, a przy reszcie zachowywałam się jak nie ja, byłam zamknięta i w ogóle się nie odzywałam.
Bałam się, że każde moje słowo zostanie skrytykowane, a każdy ruch wyśmiany. Dopiero kiedy poszłam do liceum złapałam do siebie jakiś taki, hmm, dystans. Stwierdziłam, że przecież każdy ma prawo do popełnienia błędu i że właśnie to, że człowiek nie jest idealny jest w nas wszystkich fajne smile

16

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

hejka, ja mam podobny problem..w domu jestem śmiała i w ogóle normalna....lecz gdy wychodze poza mury domu staję sie strasznie niesmilala....główna objawa tego jest to, ze moj glos staje sie bardzo cichy....nawet gdy chce do kogos zagadac to ludzie mnie nie slyszą!;/ z wypowiedziami w szkole nie mam wielkiego problemu, bo mam wyrozumiaŁĄ klase, a ludzie twierdza ze mnie lubią, ale nie wystarczająco znają.... JAK SPRAWIĆ, ŻEBYM  PRZY OBCYCH LUDZIACH MÓWIŁA GLOŚNO?! ...... będę teraz w 3 klasie liceum i mam zamiar iść na studia i zacząć nowe życie...chce tego bardzo i wierze ze mi się to uda!  Tobie i wszystkim osobą mających ten sam problem życzę powodzenia, szczęścia i zawziętości ! zostaje zapraszana na imprezy ale albo na nie nie chodzę a jesli juz pojde to caly czas siedze w kącie...bo nie umiem sie wyluzować przy tych osobach......wyluzowac jak narazie umiem tylko przy rodzenstwu i rodzicach...no i 2 czy3 znajomych, ktorych znam baaaardzo dlugo.

17

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Witam!
Moim zdaniem problem rzeczywiście leży w nas samych też jestem raczej nieufny myślę sobie "czasem po prostu lepiej się w ogóle nie odzywac..." I dochodzę do wniosku że sam robię sobie tym krzywdę takie zamknięcie się w sobie w takiej "samotni" niczemu dobremu nie służy, wręcz przeciwnie pogrąża w przekonaniu że jest się samemu na tym świecie, nikt nie rozumie ba nawet nie próbuje zrozumiec... ;( Myślę że wynika to właśnie z takiej nie śmiałosci  "bo co ludzie powiedzą..." Jak się otworzyc? Z tym pytaniem już nie do mnie bo sam mam taki problem;d wielokrotnie słyszę wyjdz do ludzi.. I co zapytam o godzinę...? Mimo wszystko doskonale Cię rozumiem, postaraj się znaleźc tzw. Złoty środek. 3mam kciuki i pozdrawiam wink

Bo my jesteśmy po to żeby dać Wam nadzieje
Dać nadzieje Wam bo czasami źle się dzieje...

18

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Witam.
Ja rowniez jestem bardzo niesmiala,nie potrafie pocieszac innych,poprostu juz tak jest,juz sie poddalam.Jestem samotna,jednak nie jest mi z tym najgorzej.
Kiedys rowniez bardzo strasznie nad tym ubolewalam,plakalam nocami w poduszke.
Nie jestes jedyna osoba ktora jest strasznie niesmiala.
Jednak gdy wyroslam,zrozumialam,ze jest to taka cecha mej osobowosci.:-)
Zycze powodzenia w poprawie.;-)

19

Odp: Jestem strasznie nieśmiała ;(

Dołączam się do nieśmiałych:)

ale z tego się wyrasta, tak jak już niektórzy zauważyli. Miałam straszny problem w szkole i na studiach, bo ciągle wydawało mi się, że ktoś na mnie patrzy, będzie się śmiał...bzdura. Nie umiałam być sobą. Od kiedy zaczęłam pracować, wszystko się zmieniło. Kontakty z klientami, zamówienia, projekty...podstawa to pytać i rozmawiać, bo nie siedzę w głowie klienta i nie wiem dokładnie czego sobie życzy. Tak więc powoli się przełamałam. Dziś widać jeszcze jakieś ślady tej mojej nieśmiałości, ale już coraz mniejsze. A z tym zagadywaniem do ludzi, np. komuś obcemu powiedzieć dzień dobry to świetna zabawa:)przełamujesz wtedy bariery. Trzeba też być albo przynajmniej próbować być pewnym tego co się robi. Jeśli ludzie widzą, że jesteśmy zdecydowani, traktują nas inaczej - przede wszystkim poważnie. Tak jak gdzieś na tym forum wyczytałam - trzeba się przełamać i robić to, czego się boimy. Ja odkąd jestem pewniejsza siebie, mówię wprost to co myślę a nie owijam w bawełnę (oczywiście w granicach normy!)zauważyłam, że ludzie odbierają mnie inaczej, jak dorosłą kobietę, a nie dziewczynkę, która wszystkiego się boi.
Tak więc, nie bójmy się rozmawiać, i przede wszystkim BYĆ SOBĄ. To naprawdę pomaga:)

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Jestem strasznie nieśmiała ;(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018