Witam zarejestrowalem się tutaj , poniewaz nie wiem juz co myslec i co zrobic .
Mianowicie przejdzmy do sedna sprawy jestem z moją dziewczyna 9 miesiecy ona ma 18 lat a ja 19 , zawsze bylismy ze sobą szczerzy i ukladalo sie miedzy nami bardzo dobrze , planowalismy wwspolna przyszlosc, widuje ją praktycznie codziennie w szkole , w kazdą sobote jeżdze do niej , spedzam z nia niezliczone godziny na zakupach , kupuje kwiaty , zabieram na romantyczne spacery i wyjazdy . nigdy nie doszlo do seksu ale sytuacje bardziej intymne mialy miejsce . Ja ufam jej na 100 % ale ona mi nie do konca bo jest nie ufna na ludzi. Zaznacze tez ze ma bliskiego przyjaciela gdzie jego zdanie jest dla niej bardzo wazne . Ostatnio w przeciagu 2 tygodni zaczelo sie miedzy nami psuc zaczelo sie od tego iz udala sie z kolezanką na impreze gdzie troche za duzo wypila i przytulala sie z jakims kolesiem i caly czas z nim tańczyla , nastepnego dnia o tym mi powiedziala bo czula sie z tym zle bo myslala ze popelnila błąd . Prawdziwie klopoty zaczely sie w przeciagu tygodnia gdy jej rodzice powiedzieli jej ze mnie akceptuja bo nie jestem dla niej odpowiedni , bo chca zeby byla z kims bardziej zamożnym i o tym mi powiedziala ale uslyszalem nie wie co myslec o tym . Chcialem ostatnio z nia o tym porozmawiac i jakos sie udalo pytajac ja czy mnie kocha odpowiedziala ze raczej tak i chyba chce ze mna byc. Mowila mi ze "przyjaciel" podpowiada zeby to zakonczyla ale ona nie wie co robic bo jest zagubiona. Zapytalem sie prosto czy chce ze mna byc czy nie i odpowiedziala ze nie wie juz nic nie wie co czuje i co myslec . Powiedziala ze potrzebuje czasu 1-2 miesiace zeby wszystko przemyslec i wtedy bedzie wiedziec co czuje naprawde bo teraz ma na glowie rodzicow , szkole. Chce abysmy sie w szkole tak czesto nie widywali bo teraz praktycznie widujemy sie na kazdej przerwie i cche to ograniczyc do minimum czyli tylko jedna przerwa bo chce to przemyslec i spedzac czas z klasa czesciej. Sądze ze bylbym w stanie to przetrzymac bo bardzo ją kocham i bylbym w stanie dla nas dla niej zrobic wszystko .
Zwracam sie do was z wielką prosbą co o tym sadzicie i czy poglibyscie cos mi poradzic .
Dziekuje z gory.
Podobne tematy
Ja bym sobie dała spokój.
Nie ma co się zadręczać. Dziewczynie ewidentnie nie zależy tak jak tobie skoro ulega sugestiom przyjaciela. Jesteście ze sobą krótko a ona już przytula się do innych i nagle potrzebuje czasu..eh
Ja też bym to na razie zerwał, ochłodził. Nie chodzi o to, abyś się do niej nie odzywał, ale może na razie "zostańcie przyjaciółmi" jakkolwiek jest to oklepany tekst. Daj jej wolność, daj sobie wolność i zobaczysz co życie przyniesie.
Dodam, że rodzice tutaj w ogóle nie są problemem, bo zamożność raczej bierze się z pracy, a nie z dziedziczenia. To błędne rozumowanie rodziców. Jak ktoś jest pracowity i mądry to zawsze sobie poradzi.
Problemem jest jej brak zaangażowania, przyjaciel i to że się jeszcze nie wyszumiała -- przytulała się, a z drugiej strony nie było między wami seksu.
wiesz co mysle ze przerwy to mogą być w szkole a nie w zwiazku
5 2012-11-21 17:53:29 Ostatnio edytowany przez lonely_man (2012-11-21 17:56:04)
a najgorsze jest to ze gdy wychodzila z pokoju i zostawila facebooa wlaczonego i nie wiem co mnie podkusilo ale pisala z tym swoim przyjacielem ze ze mna zerwie ale musi to sobie rozplanowac bo nie chce zeby mnie to tak bolalo , gdy zapytalem sie jej dzisiaj czy chce ze mna byc i czy jestem czescia jakiegos planu odpowiedziala mi prosto w oczy ze nie . Ten jej przyjaciel moze byc w niej zakochany ale pewne jest to ze ona z nim nigdy z nim nie bedzie ogolnie zna go dluzej niz mnie i jego zdanie jest dla niej bardzo wazne , dodam jeszcze ze ona nie chodzi na imprezy prawie wogole jedynie to takie rodzinne ale wtedy kolezanka ja namowila .
powiedzieli jej ze mnie akceptuja bo nie jestem dla niej odpowiedni , bo chca zeby byla z kims bardziej zamożnym
Przeczytaj to zdanie. Akceptują bo nie jesteś odpowiedni? Nie wiem czy chodziło o pieniądze. Może jesteś nieodpowiedni, bo niechlujnie piszesz? Może tak samo się wypowiadasz?
pytajac ja czy mnie kocha odpowiedziala ze raczej tak i chyba chce ze mna byc.
Pytając (...) odpowiedziała. Mogę się domyślić, że Ty zapytałeś, ale z tego zdania wynika zupełnie coś innego.
Nie jestem jędzą czepiającą się błędów językowych. Nie na tym Forum. Jest to pierwszy mój post zwracający komuś uwagę wprost. Napisałam Ci to, ponieważ piszesz, że dla dziewczyny zrobisz wszystko. Zrób. Popraw swoją polszczyznę. Nikt nie jest idealny, ale skoro u niej rodzinne jest unikanie imprez, to może także poprawne wysławianie się, chodzenie do teatru, opery - nie wiadomo czego się możesz spodziewać po ludziach, którzy się nie upijają i są nieufni.
Możliwe, że do niej nie pasujesz. Ale jeśli kochasz, przyjrzyj się i zmień na lepsze to, co mogłoby jej nie pasować. Powtarzam - nie musi chodzić o stan konta. Moi rodzice nigdy nie pytali jak bogaty jest mój nowy znajomy. Zawsze pytali co robią jego rodzice.
Pamiętam chłopca, który się bardzo we mnie zakochał. Dobry człowiek. Podjął pracę przed ukończeniem 18 lat, żeby odciążyć rodziców. Od początku wiedziałam (i jasno mówiłam), że nic z tego nie będzie (wiedziałam, że nie odważę się przedstawić go rodzicom i znajomym, bo by go wyśmiali). Przynosił kwiaty, ale robił rażące błędy językowe i miał żałośnie ubogi słownik. Lubiłam go, ale nie u miałam pokochać. W kochaniu jest szacunek i podziw. Szanowałam go jako istotę ludzką, jakiś podziw (w związku z tym, że zachował się po męsku, wziął problemy "na klatę") też był. Ale... Różnica poziomów taka, że... No nie. Nie było szans.
Nie wiem, czy to Wasz przypadek. Ale jeśli tak, masz szanse. Tylko musisz pracować nad sobą.
wiesz co mysle ze przerwy to mogą być w szkole a nie w zwiazku
Hmmm... chciałem Ci pomóc, a Ty taki niemiły gość jesteś.
Jesli poczules sie urażony przepraszam nie o to mi chodzi. Przerwa w zwiazku prawie zawsze oznacza jedno łagodniejsza forme rozstania(tak bylo w moim wypadku), a co by było w małżeństwie któreś zrobi cos zle to drugie zabiera swoje rzeczy i mówi że chce przerwy no sorki ale to troche dziwne. Znam wypadki że te przerwy robiły dobrze zwiazkowi ale przeważnie koncza sie one zle. A jesli już trzeba przerwy to należy jasno porozmawiać z drugą osobą co wolno a czego nie w trakcie tej przerwy
9 2012-12-09 19:22:30 Ostatnio edytowany przez lonely_man (2012-12-09 19:34:05)
Witam.
Przepraszam ze dalej kontynuje ten temat ale chcialbym z wami sie podzielic wiadomoscią, pomiedzy nami zaczyna sie znowu ukladać i wszystko idzie w dobrym kierunku , ale jest jeszcze jeden problem.
Mianowicie siostra mojej dziewczyny wychodzi niedlugo za mąż i ogolnie nie chce pojsc tam ze mna bo rodzice mowili jej ze nie cha zebym tam byl ( oni patrza na to kto co mowi, na zawartosc, portfela i i wedlug nich jestem za niski dla niej (haha fajnie)) .
Pytalem sie jej czy pojdzie sama czy z kims i odpowiedziala mi ze pewnie sama , ale wiem od jej kolezanek ze caly czas namawia tego swojego przyjaciela zeby poszedl tam z nia bo jej bardzo na tym zalezy i ze nie pojdzie tam ze mna na 100% .
Wiem ze nie moge jej niczego zabranic i tego nie chce ale chcialbym znac wasze zdanie na ten temat /
Zostaw ją - szkoda twojego czasu na taką księżniczkę. Zajmij się sobą, rozwijaj się a któregoś dnia to Ona będzie zabiegała o Ciebie.
Wybacz - powiem wprost.
Ani ona Cię nie chce (nie kocha, wstydzi się - wszystko jedno), ani jej rodzina Cię nie akceptuje.
To nie ma szans powodzenia. Im szybciej to sobie uświadomisz tym lepiej dla Ciebie.