Witam.. Nie będę wam dużo pisać o swoich danych personalnych, bo myśle że to i tak bez znaczenia.. Mam na imie Natalia i mam 19 lat, moze aż 19.. Dlaczego weszlam na akurat forum o Samotności.. Raczej prosta odpowiedź, jestem samotna,, zawsze tak było.. i boje się ze tak pozostanie.. Przeżyłam troche w swoim zyciu.. Nie jestem ideałem, dlatego często byłam wysmiewana w szkole, tzw '' poj...na, dziwna dziewczyna, ona chyba ma jakieś ADHD itp.. ''a ja poprostu byłam sobą. , że nie wygląda jak modelka, wiecie.. '? wkurzajace.. ;/ w gimnazjum się to troche zmieniło, a w średniej to juz całkiem ok, zostałam zaakceptowana taką jaką jestem.. W sumie fajnie, wygłupianie się, imprezy, upijanie się, szalenstwa.. Tylko czego mi zaczeło brakowac, tego że jeszcze nigdy tak na prawde dla nikogo nie byłam ważna.. Koleżanki opowiadały o swoich podbojach miłosnych, o tym jakich chłopaków poderwały.. itd.. A ja? Mogłam tylko powiedzieć, jak to fajnie było na imprezie, ze potańczyłam i się upiłam.. Zaczynało mnie to wkurzać.. Ale pewnie była to moja wina, moze przez to że moja nisko samo-ocena nie potrafiła się przełamac i po prostu podejść do chłopaka, spróbować choć, zrobić ten pierwszy krok.. Kiedy zaczeły się wakacje, postanowiłam że moze teraz jest mój czas.. Jeździłam do klubów, zaczełam na luzie rozmawiac z chłopakami (nie jak z kolegami), ale za każdym razem okazywali się takimi co chcą tylko na ' jeden raz '' . Postanowiłam zarejestrować sie na portalu, powiedzmy, że '' randkowym ''.. Pisałam z jednym chłopakiem kilka dni, zaproponował spotkanie, troche się bałam, nie miał zdj, ale czułam, ze okaże się fajny, super mi się z nim rozmawiało.. Doszło do spotkania, kiedy go zobaczyłam, bardzo byłam zaskoczona, wyglądał na prawde super, tzw '' mój typ '' którzy zawsze mi się podobali.. Nasze pierwsze spotkanie trwało ok 6 godzin, nie potrafiliśmy ze soba przestac rozmawiac.. Całe wakacje spędziłam z nim, co dziennie się widywaliśmy, choć moi rodzice nie byli za bardzo zadowoleni, zbytnio nim nie odpowiadał, ale ja czułam, że to jest on, czułam się przy nim szczęsliwa.. Kiedy powiedział mi że mnie KOCHA, byłam przeszczęśliwa.. Chodziłam co dzień uśmiechnięta.. nigdy nie traciłam humoru.. Zaczeła sie szkola.. Już nie było tak kolorowo, spotykaliśmy się rzadziej.. Do tego doszły kłótnie.. Wtedy on powiedział mi że to nie ma sensu.. że przez jego prace i moją szkołe, że to się nie uda.. że nie chce tego dalej ciągnąc.. że tak będzie lepiej.. że teraz nie jest gotowy na związek.. Byłam zrozpaczona.. Myślałam, że jakoś to pogodzimy.. Nasze ostatnie spotkanie było dla mnie okropne.. nie wierzyłam.. nie chciałam w to uwierzyć.. Chodziłam prawie co dziennie w to samo miejsce naszego pierwszego i ostatniego spotkania z nadzieją, ze może to jeszcze powróci.. Wpominałam, płakałam.. Czasem pisaliśmy o tym jak co tam slychac itd.. Pewnego dnia oznajmił mi, że spotkał dziewczyne, z jego miasta.. że to coś więcej.. Kiedy to czytałam nie wierzyłam, pytałam, czy na prawde juz nic do mnie nie czuje, czy nie pamięta, jak bylismy szczęsliwi.. On powiedział tylko, że najwidoczniej tak musialo być.. Po tym zamknełam się w sobie.. funcjonowałam, ale juz nie tak samo, tęskniłam, chociażby za jego sporadycznym ' siemka' w sms'sie.. Patrzyłam jak wstawia zdjecia ze swoja nową dziewczyną.. i tym bardziej się dobijałam.. Od tego minely 2 miesiące.. może i jest lepiej, ale nadal myśle, kocham go.. Nie potrafie patrzeć na innych chłopaków, żeby było coś więcej.. Zawsze doszukuje się w kimś '' jego ''.. Nie umiem sobie z Tym poradzić.. Nie wiem czy już tak będzie zawsze.. On akceptował mnie taką jaką jestem.. Boję się ze zawsze będę samotna, że juz nigdy nie zaznam szczęścia tak jak było to wtedy.. Jak o nim w koncu zapomnieć i żyć normalnie.. ?
1 2012-11-19 22:01:40 Ostatnio edytowany przez Nata93 (2012-11-19 22:12:57)
Podobne tematy
Może zaczne od tego że ludzie przyciągają do siebie podobnych ludzi.......Jeżeli szalejesz , bawisz się upijasz bedziesz przyciągać takich samych jak Ty czyli typów którzy ocenią Cię "na jeden raz" Jezli chcesz poznać kogos wartosciowego to i sama musisz się taka stać
natomiast jeżli chodzi o to rozstanie, to uszy do góry takie jest życie masz DOPIERo I TYLKO 19 lat Zacznij życ bywać na dyskotekach ale po to aby się pobawić a nie wyrwać chłopka chadzaj na imprezy po to aby się spotkać ze znajomy a nie układać jakiś związek To samo przyjdzie z czasem na pewno kogos poznasz tylko nie szukaj tego na siłę Popatrz co się dzieje z Twoimi rówieśnicami mają jakiś irracjonalny pęd do tego aby być w ZWIĄZKU to ich nobilituje , podnosi pozycje w grupie, daje jakieś bzdurne przeświadczenie że ejstem komś bo jestem w ZWIĄZKU
Przeanalizuj znajomości koleżanek poczytaj foum jak się takie związki czesto konczą Jesteś teraz w czasie poznawania ludzi i wszystko przed Tobą
Daj sobie czas. Nie będzie tak zawsze.
Musisz wybierac albo. Imprezy albo dorosle zycie ja ma 21lat I mieszam w uk poszukuje dziewczyny poniewaz imprezy itp mi sie znudziily