Witam Wszystkie Kobiety;*
Na początku pragne napisac, ze ciesze sie ze znalazlam ten portal moze Wasze rady i sugestie pomoga mi w mojej sytuacji..
Zaczne od tego, ze 6miesiecy temu rozstali sie moi rodzice po 23latach razem, ogolnie to zwiazek ten zakonczyla moja mama tata na poczatku jak i my nie rozumial dlaczego tak sie stalo poniewaz nic nie wskazywalo na to, ze z dnia na dzien bedzie musial sie od Nas wyprowadzic i zaczac zycie bez Nas tak tez sie stalo... Przezywam te rozstanie bardzo emocjonalnie myslalam, ze jestem silniejsza, zeby bylo ciekawiej to byl dopiero poczatek mojego piekla;( Tata interesowal sie nami do czasu kiedy w jego zyciu nie znalazla sie jego nowa wybranka nie mam o to do niego zalu, ale mogl by pamietac ze ma dwie wspaniale corki .. Druga strona medalu to moja mama kobieta ktora do pewnego czasu byla moim wzorem do nasladowania. Po rozstaniu z tata mama moja zaczela znikac z domu na kilka dni myslalam ze to minie ze po prostu ucieka od tego miejsca by zapomniec jednak tak nie bylo okazalo sie ze moja mama wpadla w ciezkie "gowno" alkochol... Tak naprawde to nie wiem co robic zajmuje sie domem opiekuje siostra zarabiam by bylo Nam lepiej lecz w tej sytuacji nie mam zadnego wsparcia.. Rozmowy tu juz nie pomagaja mama obiecuje mowi ze od jutra bedzie lepiej lecz poprawy nie widac traci mi sie z dnia na dzien nie jest juz tym kim byla nie interesuje sie nami olewa prace. Jej zycie to imprezy i siedzenie na tak zwanych melinach z ktorych musialam ja nie raz wyprowadzac. Mysle ze sama sie oszukuje ze jest dobrze ze wszystko jeszcze wroci do normy ale tak juz chyba nie bedzie.. Chce sie wyprowadzic i zabrac moja siostre pod opieke ale czy to bedzie takie proste?? Prosze o odpisanie co o tym myslicie bede bardzo wdzieczna.. Pozdrawiam
Podobne tematy
Chce sie wyprowadzic i zabrac moja siostre pod opieke ale czy to bedzie takie proste??
Dokąd chcesz się wyprowadzić?
Z czego będziecie żyć?
Po co wyprowadzałaś matkę z meliny?
Twoja sytuacja jest trudna; jasne że lepiej gdyby się matka ogarnęła, ale skoro nie może sama, potrzebuje pomocy. Pomocy to nie znaczy Twoich pieniędzy, tylko żeby ją ktoś postawił do pionu. Idź do MOPSu, tam określą co możesz, czego nie. Będziesz wiedziała na czym stoisz. Możliwe, że matkę otrzeźwi wizja Waszego odejścia.
Utrzymanie to nie byl by problem,bo w miare dobrze zarabiam.. Po co sie wyprowadzac moze po to by nie ogladac jak ona sama sie z Nami meczy zreszta sama to powiedziala.. Mops tu raczej nie pomoze chodzenie z pokoju i pokoji i opowiadanie swojej sytuacji kazdej z osobna po czym uslyszec ze nic nie moga zrobic nie ma sensu.. Postawic do pionu tylko jak to zrobic??