netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

21 odpowiedzi6 601 wyświetleńzałożony przez Negri, 10.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Witajcie,
jestem z chłopakiem na odległość ok. 1,5 roku i od początku nasza znajomość była dla mnie wymuszona, czułam sie sztucznie, udawałam i źle sie z tym czułam... Kilkakrotnie chciałam z nim zrywać, wiele razy, aż do teraz kiedy mi robi wodę z mózgu, bo twierdzi, że ja mam schizofrenię, że to przez to neguje wszystkie myśli itp i ,że on mnie  nie opuści, że ja sobie sama krzywde zrobie itp... Już mam dość tego.. Robi takie sceny, płacze, wiesza sie na mnie itp.. Zawsze tak robił... Żałuje, że w ogóle na początku tyle mu radości dawałam, trochę sztucznie, mogła ta relacja się inaczej potoczyć.. Teraz jest sobota i muszę do niego jechać, dał mi na bilet, ale nie wiem jak długo to ma trwać ;//. Nie potrafię się obronić, bo on na wszystko ma racjonalne argumenty i jego stanowisko jest ważniejsze, bo ja jestem chora na schizo.. Nie mam na nich ochoty, motywacji, przytyłam kilkanaście kg, nigdzie nie wychodze, nie pracuje, przed komputerem... Nie chcę zrywać od razu, jestem trochę do niego przywiązana - były seksualne sprawy. Ja się czuję jak cyborg, bez uczuć, przytulam go ale się odrywam jakby od siebie.. ze wszystkim tak jest, ze spotkaniami itp.  Są momenty kiedy się czuję z nim dobrze, bezpieczenie, ale rzadko.. Chyba nigdy go nie pokocham tak jak on mnie i nie założymy rodziny..

Tylko ,że on mi nie pozwoli zerwać, a mi szkoda też jest człowieka, więc nie wiem co mam zrobić...

2

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Ja już trace w ogóle jakąkolwiek litość dla niego... Może mam schizo, biore lek systematycznie, ale czasami mam ochote mu powiedzieć żeby się od... i zostawił mnie w spokoju, przecież ja też mam swoje uczucia sad ;/...

3 Ostatnio edytowany przez mysza93 (2012-11-10 13:42:45)

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

On Ci mówi, że masz schizofrenie czy masz zdiagnozowaną przez lekarza? Nawet jeśli masz zdiagnozowaną przez lekarza nie ma prawa Ciebie tak traktować. Zerwij z nim, teraz jest ciężko ale potem lepiej nie będzie, a nie ma sensu tkwić w związku który wykańcza i wyniszcza. Zerwij z nim, odetnij się od niego i jak będzie chciał wrócić nie dawaj mu szansy.

Nie bądź z kimś kto Cię nie szanuję i daje Ci do zrozumienia, że jesteś gorsza, czy masz chorobę psychiczną....

4

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Jak on może cie traktowac tak jak zabawke a ty robisz wszystko z przymuszenia. To po co z nim jestes, ja myślę ze rozmowa tutaj pomoże że powinnaś mu powiedzieć że nie powinien Cie tak traktować ! Jeśli czujesz sie żle zerwij tylko po co ciągnąć to tak dlugo ?

5

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Ja mam stwierdzona przez lekarza, od momentu tej diagnozy wszystko w moim życiu sie zmieniło. On mi tak mówi żebym się opamiętała, żebym z nim była, bo on mnie kocha... On mnie absolutnie nie wyniszcza, tylko ja jego... On wszystko robi dla mnie, cały swój czas poswieca, mnóstwo pieniedzy i zachodu żeby spotkanie w weekend fajnie wyszło... Teraz do niego jadę.. Ja chyba za duzo siedze w domu, non stop i mi myśli się wałkują jak woda, nad wszystkim się zastanawiam i wszystko neguję, skupiam się wciąż na tej diagnozie... Już nie wiem jaka  mam być i co postanowić, trudno mi w jednym trwać dłużej.. Jadę dzisiaj do niego, jutro idziemy na basen, a wcześniej na mszę do Kościoła, chciałabym zrobić chyba w koncu Bierzmowanie... byc bliżej tych spraw wiary i Boga.. To ja jestem złą stroną w tym związku, wciąż nie mogę się określic... Ale z drugiej strony jak moją niechęć i wszystko tłumaczy schizofrenią to mam już dość i chce się odciąć kompletnie... Najlepiej jest jak w ogóle o tym nie gadamy i coś robimy, działamy, a nie byczymy sie i leżymy w łóżku i gadamy bez sensu... Wszystko w moim zyciu jest bez sensu... I tak na serio to nie mam żadnej schizofrenii, miałam kiedyś krótką psychozę na tle nerwowym i od 5 lat łykam tabletki.. Jestem posłuszna, bo na nic innego mnie nie stać i łykam to i sobię wmawiam, że od tego będę zdrowa heh ;p. Może jakbym wierzyła w Boga to bym wierzyła w coś sensownego... a nie w moja schizo.

6

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Jak mi mówi o tej schizo to mam ochotę kopnąc go w tyłek, ale przytakuję, zgadzam się i w końcu konczy się tragiczna rozmowa o rozstaniu... Nie wiem czy mam, nawet jak ją mam to sobię na to leje... Jestem inna, dziwadło i beee.... Jedyne w moim przypadku co jest dziwne to to ,że sie calkowicie poddałam, nie ucze sie i siedze w domu, najmniejszego wysiłku nie chcę mi się podejmować... tylko jeżdzenie do Mateusza... W nic już nie wierze, w ludzi chyba też już nie wierzę, nie pokładam nadziei. W jego miłość też trudno mi uwierzyć i się nią cieszyć... Wszystko jest takie ulotne.

7

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Nie daj sobie wmowic glupot ,znam schizofreniczke ,ktora ma czworke dzieci i szczesliwa mezatka jest.
Raczej ten koles ma problemy z osobowoscia.
Dlaczego nie   mozesz zerwac ?
Zawsze mozesz pojsc na policje ?

8 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-10 16:12:43)

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

A byłaś u psychologa bądź psychiatry?


p.s.
Nie pisz posta pod postem, używaj opcji "edytuj

9

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Rety, w zyciu bym nie poszła naskarżyc na niego na policje, szkoda mi go... Wiesz, on pochodzi z małej miejscowosci i nie zna/ł nigdy osób chorych psychicznie, jak okazało sie, ze mam ta diagnoze to czytał duzo ksiązek na ten temat i juz tylko w ten sposob mysli... Ja sie tylko zmuszam, ze moze do niego coś poczuję, zakocham się.. w koncu to zrobimy, ja zrobię... Ostatnio mi wyznał ,ze on od zawsze wie, ze mam schizofrenie i tak mysli - bo jak stwierdził ,zostawia sobie takie rozmowy na czarną godzinę, bo nie chce mnie do siebie zniechęcać i buntować... Ja to wszystko rozumiem, on jest bardzo zamotany z tym itd.. Ja też nie jestem najlepsza, też trochę poddałam sie tej diagnozie, nic nie robie w zyciu i pozwalam mu tak o sobie mówić i się potem z tym zgadzam. Zgłupiałam juz :-). Ale dzisiaj pojadę, przynajmniej pójdziemy na basen... W sumie od początku znajomosci, na gadu 3 ms mnie prosił o spotkanie.. natręt straszny... I kiedyś sie ze mna droczyl i mnie troche badał.. rozumiem zachowanie takich ludzi, nie wiem czy tak samo bym nie robiła :-). Każdy tam żyje w jakimś swoim świecie, w jakimś złudzeniu wink. Pozdrawiam.

10

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Poza tym on mnie faktycznie kocha, mocno, silnie, czesto płacze, poddaje sie, całkowicie sie oddał... Ale miłosc nie jest niczym stałym... trzeba to pielęgnować... Ja nie wierzę w jego miłosc i nie ufam temu... Moja bajka jest inna jak się często okazuje.. Każdy potrzebuje trochę takiej osnowy wyjątkowości, niebezpieczeństwa, magicznej aury... Eh... Ale sama też chyba nie chce być, przywiazana troche jestem ;/. Najlepsze by było jakbym z tego wyszła i mu wyperswadowała te schematy... ale mi sie nie chce...

11

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Chodzę do psychiatry systematycznie, co miesiąc.... Biorę leki... Jestem bardzo posłuszna, współpracuję od lat.. No i nie wiem co mam jeszcze dodać :-). Możecie pytać o wszystko, już nie walczę, :-).

12 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-10 16:19:11)

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...
Negri napisał/a:

Chodzę do psychiatry systematycznie, co miesiąc.... Biorę leki... Jestem bardzo posłuszna, współpracuję od lat.. No i nie wiem co mam jeszcze dodać :-). Możecie pytać o wszystko, już nie walczę, :-).

Nergi nie wolno się poddawać! Trzeba walczyć o lepsze jutro...oraz lepsze choćby samopoczucie...
A tak w ogóle, to ile masz lat i od ilu lat się leczysz?



p.s.
Jak wspomniałam, nie pisz posta pod postem, używaj opcji "edytuj"

13

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

A żeby dodać swoją wiarygodność, to powiem ,że odstawiamy z doktor od czerwca lek i co jakiś czas jestem na mniejszej dawce.. Ucieszyłam się tym, bo ponoć mniejsza dawka ma aktywizować mnie do działania itd, poprawić nastrój itp, ale nic takiego nie zauważylam, przynajmniej jeszcze nie teraz :-). W sumie wszystko zależy od kąta patrzenia.. Wiem, że jezeli sama bym o tym nie gadała, nie wałkowała, nie przedstawiała sie tak tylko bysmy chodzili cos robić, rozmawiali na ciekawe tematy itp to mogłaby sie rozwinac fajna relacja, mógłby byc fajnym chłopakiem i ja dla niego dziewczyną... W związku musi być jakis fundament, szczerość, i zaufanie do partnera a nie jakaś diagnoza, choroba i inne pierdoły... On sam teraz dzwonił i zapytałam go jeszcze raz czy on sądzi ,ze mam schizo a on na to ,że chciałby wierzyć ,że nie mam ale wszystko mu pasuje i sie układa, że mam.. Ale wiecie, grunt to jest to ,że juz z lekarka odstawiamy, bo jak sie dowiedziałam w grudniu rok temu o diagnozie to tak mnie strzeliło piorunem ,ze myslałam, ze w domu zwariuje... z 5 razy gorzej sie czułam niz normalnie, czułam sie chora psychicznie, ciagle to wałkowalismy, rozmowy o lekach, o odstawianiu, rózne plany zeby to rzucic itp... Dotrwałam do szczesliwego momentu kiedy okazało sie, ze mozemy zacząć odstawiac... i sie poczułam tak szczęśliwa, tak mi kamien z serca padł, taka wolna jak ptak - nigdy w zyciu nie czułąm się tak szczęśliwą osobą, zwariowałam smile. Czulam sie zdrowa wtedy... Poszłam do pracy, spotykałam sie z kilkoma kolezankami, byłam radosna itd.. Ale taki ciężar jak diagnoza schizofrenia juz na zawsze mnie przygniótł i nawet jak kiedyś całkowicie odstawimy leki, to ten ciężar jednak pozostanie.. JUż pozostał, brak pewności siebie i swoich racji... Boję się kolejnej nerwówki, psychozy itp. - nie wiem co to było wtedy... Może faktycznie Kościół by mi ulżył, jedyne dobre lekarstwo na ludzkie żale... Czegoś się trzeba trzymać w życiu, pozdrawiam Was :-).

14

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Margolinka ja się leczę 5 lat i neuroleptyk solian nie powoduje żadnych skutków ubocznych także mogę go chyba jeszcze długo, trochę brać :-). Mam za niedługo 23 lata, zaczęłam się leczyć farmakologicznie mając 18. Trzeba walczyć o lepsze jutro, ale nie wiem z jakiej strony się za to zabrać, co wziąć za pewnik itd. :-). A co do tych postów, to nie chcę żeby mój był taki niemiłosiernie długi ,żeby nikomu nie chciało się go czytać ;p tylko wolę czasem coś dopisać, ale jak to przeszkadza, to będę mniej dopisywać i rzadziej, żebyście się mogły wypowiedzieć. Za jakąś godzinę wsiadam w pociąg, u Mateusza nie chcę otwierać tej strony żeby nie miał w historii wink więc w pn najwcześniej odpiszę wieczorem jakoś ;-).
Najgorsze jest to ,że nie wiem co mam przyjąć, co to było jak miałąm 18 lat... Trochę się boję odstawiać te leki, że znowu mi się coś podobnego przydarzy podczas lata i upalnych dni, że będę nerwowa,będę się wstydzić wychodzić z domu czy coś w tym stylu... Stoję w miejscu od 5 lat. Ale trochę poprawiłyście mi humor, dziękuję Wam, nie każda z was patrzy schematycznie i ma odwagę pomyśleć samodzielnie, poza tym może dzisiaj z Mateuszem będzie fajnie, jakiś filmik, jutro ten basen, może pobiegamy bo się na to szykujemy ;p. Pozdrawiam, dzięki dziewuchy, papa wink.

15

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Dziewczyny, jak chcecie podnieść na duchu tak podupadłą psychicznię dziewczynę jak ja to dajcie namiary do dzieczyn/kobiet, które mają takie samo zaburzenie ale są waszymi znajomymi , dobrze sobię radzą itp.. Potrzebuję chyba tego... No i ten Kościół, muszę już jutro iść, a nie gnić we własnych myślach. Możecie mi napisać na priv jakiś namiar uprzednio uprzedzając osobę o kontakcie ze mnę ;-). Ok, już muszę się oderwać, lubię was papa ;P xD.

16

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Negri,
nie pisz, proszę, postu pod postem.

Zapoznaj się z regulaminem.

17

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Moja babcia choruje na schizofrenie i to nie przeszkodziło jej w założeniu rodziny, dziadek kochał ją bardzo do końca, więc choroba nawet psychiczna nie uważam, by mogła być przeszkodą w związku. Bierz leki jak teraz i najważniejsze nie myśl tyle o tym i niech on o tym też tyle nie myśli. Jesteście szczęśliwi razem? To super i nie psujcie tego.

18

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

1. Nie zmuszaj się do spotkań z nim, jeśli nie masz na nie ochoty.
2. Zmuś się do czego innego - rób coś.

Terapia zajęciowa i bliższy kontakt z rzeczywistością.

Gotujesz? Sprzątasz? Szyjesz? Dziergasz? Rób coś, czego efekty będą cieszyć Ciebie i innych choć przez chwilę.
Z czego żyjesz?

19

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Hej,
To już nie będę w sumie pisać tych postów pod postem, bo to trochę bez sensu i zaśmieca, więc dałam jako "odpowiedz."
   jedyne co mogę robić to chodzić do świetlicy dla dzieci w mojej parafii w formie wolontariatu, bo to nic nie kosztuje i specjalnie nikt nic ode mnie nie wymaga. Ale się trochę boję bo już dawno nie byłam i nie wiem co miałabym robić z tymi dziećmi, tam jest taka pani, która im wszystko organizuje, a ja jestem tylko na doczepkę. Nie wiem co mogę im zorganizować fajnego, niespecjalnie chce mi się tam angażować w to, ale powinnam wychodzić z domu, bo znowu się skończy tak jak zawsze siedzenie w domu... Ta świetlica jest od g. 14 do 17. Poza tym nie dostałam żadnych takich wiadomości o jakiś dziewczynach/kobietach z tym rozpoznaniem, które znacie, jakiś kontakt do nich... Może któraś z was dałaby mi namiar na taką osobę, fajnie kogoś takiego znać, ale kogoś życiowego, a nie takie osoby z forum o schizo które siedzą, na rencie i marudzą, wymyślają... A poza tym od dłuższego czasu chciałabym pracować i zarabiać sobie kase na różne rzeczy, mieć np prawo jazdy i jakieś autko, ale strasznie trudno mi się do tego dobrać/zabrać...

20

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Nie potrafie z nim zerwac... Próbowałam od samego początku... weszłam w to i kolejny raz wchodziłam.. Dałam sobię wmówić schizofrenię i  zaburzenia myślenia. Myśleć jego kategoriami o związku, bajce... Robilismy różne rzeczy, te seksualne... Jest mi ciężko i brzydzę się siebie... Jak ja mogłam takie coś zrobić... dlatego, żeby zatuszować trochę rany z przeszłości? Jak z nim zerwe to będę duzo większe i otwarte, nowe rany.... Zawsze chciałam z nim zerwać i zacząc wszystko od nowa, jednoczesnie majac jakiejs podpore, jak zerwe nie bede miała. Wszyscy zrozumieją na czym polegał mój błąd i sie obrócą przeciwko mnie... Czuje wstręt do siebie... zapewne za jakis czas będę czuła tak duzy, ze nie do zniesienia. Znienawidze sie....to wszystko mnie chyba czeka.

21

Odp: Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Negri, wybacz, ale Twoj chlopak wydaje mi sie bardziej balastem niz jakakolwiek pomoca. Z Twojego opisu (jakkolwiek chaotycznego) wynika, ze jest sam niezrownowazony.

Na Twoim miejscu bardziej bym sie skoncentrowala na swojej terapii psychiatrycznej I staraniu sie ruszenia zycia do przodu, niz na szarpaniu sie z tym gosciem

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie mogę z nim zerwać, bo mam diagnozę Schizofrenia ;//...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026