netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nieinteligentny facet?

36 odpowiedzi14 892 wyświetleniazałożony przez Monikasso, 09.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieinteligentny facet?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: nieinteligentny facet?

Z nim jestem od ponad roku, niemal nierozłączni, sporo czasu spędzamy razem. Zwrócił moją uwagę swoim wyglądem, jest naprawdę bardzo przystojny, do tego towarzyski, uzdolniony artystycznie. Jednak po pewnym czasie, kiedy te pierwsze silne emocje i niepewność uczuć ustąpiły miejsca poważnemu związkowi, zaczęło mi czegoś brakować. Docierało to do mnie stopniowo. Tematy do rozmów powoli się wyczerpały, przebywanie ze sobą przestało być tak ekscytujące, wiele cech zaczęło mi w nim przeszkadzać. Jednocześnie przez ten rok bycia razem przeżyliśmy razem mnóstwo fajnych chwil. On mnie bardzo kocha, widzę to w jego wzroku, w tym jak troszczy się o mnie. Jest zupełnie bezinteresowny. Na każdym kroku uświadamia mi ile dla niego znaczę, czuję się przy nim bezpieczna. Wydaje mi się, że jest lepszym człowiekiem niż ja jeżeli chodzi o osobisty kodeks moralny. Zazdroszczę mu tej dobroci, którą aż emanuje. Czasem patrzę na tę jego śliczną twarzyczkę i widzę dziecko, które nie jest jeszcze skażone złem tego świata, ale jednocześnie bezradne i bezbronne.

Dziś nasz związek wydaje mi się dziwny, działamy na zasadzie przyciągających się biegunów. Zupełnie różni, ale jest między nami chemia, (albo fizyka smile )To co nas dzieli, to zainteresowania i ambicje.  Ciekawi mnie wiele rzeczy, chcę poznawać świat i się rozwijać. I do tego dążyłam zanim się poznaliśmy, jednak związek z nim sprawił, że stanęłam w miejscu.

Na początku sprawiał wrażenie oczytanego, błyskotliwego i tajemniczego, czym mnie oczarował. Ale teraz nasze rozmowy ograniczają się do spraw życia codziennego, ponieważ on nic nie ma już do powiedzenia na temat wydarzeń rozgrywających się w kraju, nie mówiąc o głębszych rozważaniach. Pytany "dlaczego" odpowiedział mi kiedyś, że czuje, że odstaje ode mnie pod względem inteligencji. Że czuje się przy mnie głupi. Wyśmiałam go i powiedziałam, żeby natychmiast to odwołał, bo faktycznie zacznę tak myśleć, a wtedy okazało się że nie żartował.

Teraz widzę że miał rację. Nie uważam się za lepszą, mądrzejszą, błyskotliwszą od innych, ale widzę że od siebie odstajemy. Głupio mi że w ogóle poruszam ten temat. Kocham go, ale nie wiem czy ze świadomością tej różnicy to uczucie się utrzyma na długo. Pewnego dnia przyjdzie taki moment, kiedy zmęczy mnie pustka brakującej więzi między nami. Nie wiem czy to już, skoro tak często o tym myślę...

Z drugiej strony czy inteligencję można przekładać ponad dobroć i odwrotnie? Chciałabym kiedyś znaleźć kogoś kto będzie łączył ze sobą te dwie cechy. Z doświadczenia jednak wiem, że faceci zazwyczaj dzielą się na głupiutkich i dobrych, oraz inteligentnych egoistów.


Miałyście kiedyś taki problem?

2

Odp: nieinteligentny facet?

A ja myślałem, że miłość to także akceptowanie siebie takim jakim się jest..

3

Odp: nieinteligentny facet?

Moniko, ja mam ten problem, ale my jesteśmy ze sobą dopiero ponad pół roku, więc aż tak bardzo mi to nie przeszkadza, ale podobno już nawet jego znajomi powiedzieli że do siebie nie pasujemy, właśnie z tego powodu że ja niby mam się za mądrzejszą, tylko że ja nic takiego nie robię, wcale nigdy nawet nie pomyślałam że jestem od kogoś mądrzejsza, rozumiem cię jaki to jest problem, my też nie poruszamy żadnych tematów oprócz życiowych

4

Odp: nieinteligentny facet?

Jaka madra wypowiedz!
Tyle ciekawych pytan!

Szukaj i mysle, ze odpowiedzi sa w twoim zyciu.

Tak wiele kobiet ma albo mialo talkich pytan jak ty, ale jezeli masz cos co ci na prawde teraz przeszkadza to czas teraz do zastanowienia!

Blanch eneige

5

Odp: nieinteligentny facet?

Szukaj dalej. Która kobieta by chciała mieć głupszego od siebie/słabszego od siebie mężczyznę? Do tego takiego, który będzie sprawiał, że ona się przy nim uwsteczni?

6

Odp: nieinteligentny facet?

Albo go zaakceptuj takim jakim jest i zapomnij o tym, albo się rozstańcie jeśli się męczysz. Pamiętaj tylko, że na świecie nie na ideałów! Dla mnie najważniejsza jest miłość, nie trzeba zaraz prowadzić wielogodzinnych dyskusji na trudne tematy! Życie codzienne też jest doskonałym tematem do rozmów. Po jakimś czasie w każdym związku rozmawia się głównie o życiu codziennym i przestaje być ekscytująco!

7 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-09 23:44:04)

Odp: nieinteligentny facet?
Monikasso napisał/a:

Z nim jestem od ponad roku, niemal nierozłączni, sporo czasu spędzamy razem. Zwrócił moją uwagę swoim wyglądem, jest naprawdę bardzo przystojny, do tego towarzyski, uzdolniony artystycznie.

Jednocześnie przez ten rok bycia razem przeżyliśmy razem mnóstwo fajnych chwil. On mnie bardzo kocha, widzę to w jego wzroku, w tym jak troszczy się o mnie. Jest zupełnie bezinteresowny. Na każdym kroku uświadamia mi ile dla niego znaczę, czuję się przy nim bezpieczna. Wydaje mi się, że jest lepszym człowiekiem niż ja jeżeli chodzi o osobisty kodeks moralny. Zazdroszczę mu tej dobroci, którą aż emanuje. Czasem patrzę na tę jego śliczną twarzyczkę i widzę dziecko, które nie jest jeszcze skażone złem tego świata, ale jednocześnie bezradne i bezbronne.

... działamy na zasadzie przyciągających się biegunów. Zupełnie różni, ale jest między nami chemia, (albo fizyka smile )

Na początku sprawiał wrażenie oczytanego, błyskotliwego i tajemniczego, czym mnie oczarował.

Takie zawsze są początki związków. Poznajemy się, jesteśmy zafascynowani partnerem, jest taki cudowny, idealny, wymarzony....te motyle w brzuchu, te pierwsze pocałunki.....ahhh... smile

Monikasso napisał/a:

Jednak po pewnym czasie, kiedy te pierwsze silne emocje i niepewność uczuć ustąpiły miejsca poważnemu związkowi, zaczęło mi czegoś brakować. Docierało to do mnie stopniowo. Tematy do rozmów powoli się wyczerpały, przebywanie ze sobą przestało być tak ekscytujące, wiele cech zaczęło mi w nim przeszkadzać.

Dziś nasz związek wydaje mi się dziwny,

Ale teraz nasze rozmowy ograniczają się do spraw życia codziennego, ponieważ on nic nie ma już do powiedzenia na temat wydarzeń rozgrywających się w kraju, nie mówiąc o głębszych rozważaniach. Pytany "dlaczego" odpowiedział mi kiedyś, że czuje, że odstaje ode mnie pod względem inteligencji. Że czuje się przy mnie głupi. Wyśmiałam go i powiedziałam, żeby natychmiast to odwołał, bo faktycznie zacznę tak myśleć, a wtedy okazało się że nie żartował.

Teraz widzę że miał rację. Nie uważam się za lepszą, mądrzejszą, błyskotliwszą od innych, ale widzę że od siebie odstajemy. Głupio mi że w ogóle poruszam ten temat. Kocham go, ale nie wiem czy ze świadomością tej różnicy to uczucie się utrzyma na długo. Pewnego dnia przyjdzie taki moment, kiedy zmęczy mnie pustka brakującej więzi między nami. Nie wiem czy to już, skoro tak często o tym myślę...

To co nas dzieli, to zainteresowania i ambicje.  Ciekawi mnie wiele rzeczy, chcę poznawać świat i się rozwijać. I do tego dążyłam zanim się poznaliśmy, jednak związek z nim sprawił, że stanęłam w miejscu.


Z drugiej strony czy inteligencję można przekładać ponad dobroć i odwrotnie? Chciałabym kiedyś znaleźć kogoś kto będzie łączył ze sobą te dwie cechy. Z doświadczenia jednak wiem, że faceci zazwyczaj dzielą się na głupiutkich i dobrych, oraz inteligentnych egoistów.


Miałyście kiedyś taki problem?

No właśnie...czy inteligencję (jak piszesz, umiejętność rozmów o sprawach kraju i rozważań o świecie)...można stawiać nad te wszystkie pozytywne i szukane w mężczyznach, przez sporą cześć kobiet cechy? Czy wolałabyś "filozofa - politologa" oczytanego i super inteligentnego, który chciałby się rozwijać w swych zainteresowania, pędząc na seminaria i wykłady o "produkcie krajowym brutto" wink Wyobrażasz sobie życie i rozmowy przy śniadaniu o "aferze trotylowej" i sondażach wyborczych PiS-u? Czy to są wymarzone przez Ciebie (bardziej inteligentne) tematy do rozmów, niż myślenie i rozmowy o Waszym życiu i przyszłości? Czy To byłby Twój ideał?

Co do zainteresowań, to nie zawsze jest tak, że oboje partnerów posiadają te same, często wręcz zupełnie odmienne. Jednak to nie znaczy, że Ty nie masz się rozwijać i poznawać świat. Czyżby on Ci zabraniał? Wątpię... Staraj się go czasami zaciekawić czymś (spośród swoich zainteresowań)...może się uda, jeśli nie... to takie jego prawo. Nie można żądać od kogoś aby podzielał nasze pasje i poglądy.

Zastanów się nad tym... czy poczucie bezpieczeństwa i odwzajemnionej miłości jest mniej warte niż super inteligentne konwersacje oo życiu i wszechświecie...
...czy nie jesteś zbyt krytyczna...?


A czy ja mam z tym problem...? Nie...w ogóle... Ja ukończyłam studia (co prawda póki co jedynie licencjat - kierunek politologia), a mój mąż był typem dziecka, które nie znosiło szkoły, po technikum nie miał nawet zamiaru dalej iść się uczyć. wink No ale czy przez to mam powiedzieć, że nie jest inteligentny...? Wiesz co...? Zgrzeszyłabym gdybym tak powiedziała. Jego wielką pasją jest motoryzacja. Uwielbia muzykę, zagina mnie na tytułach, nazwach zespołów z lat 80tych...interesuje się fotografią...jest cudownym facetem, zaradnym życiowo mężem, który panuje nad wszystkim, zapewnia mi spokój i poczucie bezpieczeństwa...i przede wszystkim odwzajemnia moje uczucia do niego...już od ponad 7 lat smile Czy to mało...?

Aaaa...dodam jeszcze, że moją największa pasją są psy...i ogród... czyli nijak się to ma do motoryzacji... big_smile

8

Odp: nieinteligentny facet?

Dziś nasz związek wydaje mi się dziwny, działamy na zasadzie przyciągających się biegunów. Zupełnie różni, ale jest między nami chemia, (albo fizyka  )To co nas dzieli, to zainteresowania i ambicje.  Ciekawi mnie wiele rzeczy, chcę poznawać świat i się rozwijać. I do tego dążyłam zanim się poznaliśmy, jednak związek z nim sprawił, że stanęłam w miejscu

dalczego piszesz, ze stanelas w miejscu? co ci sie dzieje? cos sie dzieje z twoim narcysyzmem? A to bardzo wazne...

BLANCHE NEIGE

9

Odp: nieinteligentny facet?

Matt87
MATT 87
Sory Matt, ale czepiam sie , co oznacza twoja wypowiedz?
Nie rozumiem w tej dziedzinie?


Akceptacja czego?
Blanche neige, skoro nie rozumiem to sie pytam, a ty na pewno masz odpowiedz... PRAWDA?

10 Ostatnio edytowany przez Monikasso (2012-11-10 00:10:08)

Odp: nieinteligentny facet?

smile

11 Ostatnio edytowany przez luc (2012-11-10 00:17:11)

Odp: nieinteligentny facet?

To nie jest problem akceptacji tylko właściwego doboru partnerów. Nie znam związków, które by dobrze funkcjonowały przy dużej dysproporcji intelektu.
Rozumiem Autorkę bo sama nie potrafiłabym być z mężczyzną mało inteligentnym. I nie chodzi mi o wykształcenie (bo ci po studiach też mogą być głąbami). Trzeba mieć o czym rozmawiać. Partnerzy powinni nawzajem się mobilizować do rozwoju, a nie uwsteczniać.

12

Odp: nieinteligentny facet?

Nie potrafiłabym być z kimś, z kim nie mam o czym gadać. Jestem z moim facetem od 1,5 roku i nadal często mamy zażarte dyskusje na wszelkie tematy. Czasem nawet z tego powodu kłótnia wychodzi, ale mój W. powiedział mi, że uwielbia te nasze dyskusje, że to niesamowite jak potrafimy zażarcie dyskutować, każde wychodzi z jakimś nowym argumentem, to się po prostu nie kończy. Możemy tak czasem godzinami smile Mamy też trochę różne zainteresowania, więc często on mi opowiada jakieś ciekawostki ze swojej dziedziny, ja ze swojej. Nuda w związku to najgorsza możliwa rzecz.

13

Odp: nieinteligentny facet?
Monikasso napisał/a:

Z drugiej strony czy inteligencję można przekładać ponad dobroć i odwrotnie? Chciałabym kiedyś znaleźć kogoś kto będzie łączył ze sobą te dwie cechy. Z doświadczenia jednak wiem, że faceci zazwyczaj dzielą się na głupiutkich i dobrych, oraz inteligentnych egoistów.

Nie jestem egoistą, nie uważam się za głupiego. Coś ten twój podział szwankuje. Szkoda, że Ci powiedział, że nie czuje się inteligentny.

Poza tym nie odróżniasz poświęcenia (głupia dobroć) od uszanowania woli innych (inteligentna dobroć). Kwestie moralne są trudne, bo nikt ich nie bada i nie uczy się ich w szkole.

Weź też pod uwagę, że twój chłopak może być super fachowcem w jakiejś dziedzinie. Nie musi być oczytany, nie musi być omnibusem na każdy temat. Może być specjalistą. To dobra rzecz być w czymś specjalistą.

14

Odp: nieinteligentny facet?

Sam - to rzeczywiście dobra rzecz być specjalistą. Nadal jednak uważam, że zły dobór pod względem intelektualnym jest przeszkodą.
Moja znajoma prawniczka wyszła za mąż za fachowca - mechanika samochodowego. Jest bardzo cenionym specjalistą. Ale o niczym innym nie potrafi rozmawiać, niczym innym się nie interesuje. Małżeństwo nie wytrzymało próby.

Zgadzam się natomiast z Twoim poglądem Sam co do szwankującego podziału u Monikasso w jej poprzednim wpisie - chyba skasowanym?
Też nie uważam, że faceci są albo dobrzy i głupi albo inteligentni egoiści.

15

Odp: nieinteligentny facet?

mi  od razu  nasuwa się  pytanie  "czy  wam  kobiety można w ogóle  dogodzić ??"
  a tak na poważnie  według mnie  istnieje jeszcze   inna mozliwośc 
Proszę  nie odebrać  tego jako  złosliwość  ale  po prostu jako jedną z alternatyw 
A może Tobie  wydaje się ze jesteś  zbyt  inteligentna ?
Pojęcie  inteligencji   jest  dośc  elastyczne Jeden   bedzie   elokwentny  , obeznany  w sytuacji  spolitycznej   społecznej   taki np  typowy  humanista  A inny  bedzie miłą  umysł ścisły  może być  mrukiem ale   "rozwali" każde   zadanie matematyczne, szarade ,czy w pamięci przeliczy  ci kurs walut 
tak jak już   to zauważył  sam22 niektózy  sa po prostu  specjalistami smile

16

Odp: nieinteligentny facet?

Wszytko ok, tylko ja bym jeszcze chciała przeczytać nieco szczegółów...
Jakie wykształcenie mają oboje...oraz jakie są ich zainteresowania...pasje...
Bo póki co autorka jako minus swojego faceta, podała to że nie potrafi dyskutować on na temat wydarzeń w kraju i o głębszych rozważaniach (coś konkretniej?)...

Dla mnie brak dyskusji o wydarzeniach w kraju, to jedynie brak zainteresowania polityką.
Ja sama pomimo swojego wykształcenia, nie jestem fanka oglądania codziennie wiadomości i czytania wyborczej... A rozważania... każdy jakieś ma... ale nie można wymagać aby wszyscy mieli identyczne jak nasze...

17

Odp: nieinteligentny facet?

zgodze sie z Margolinka.

mi sie wydaje autorko, ze poniekad sama doprowadzilas do tego, ze poczul sie malo inteligentny. czasami ludzie lubia narzucac swoje zdanie innym, przez co Ci inni zamykaja sie w sobie i boja sie odezwac na jakis temat. mi sie wydaje, ze Ty na chwile obecna poprostu nie potrafisz jeszcze zwiazac sie na dluzej, zobaczysz jedna wade i goodbye my love, poszukam sobie madrzejszego

18

Odp: nieinteligentny facet?
blanche neige napisał/a:

Matt87
MATT 87
Sory Matt, ale czepiam sie , co oznacza twoja wypowiedz?
Nie rozumiem w tej dziedzinie?


Akceptacja czego?
Blanche neige, skoro nie rozumiem to sie pytam, a ty na pewno masz odpowiedz... PRAWDA?

To miała być lekko ironiczna wypowiedź wink Pewnie chodziło o akceptację siebie takimi jakimi się jest, bo chyba o to m.in. chodzi w miłości?

19

Odp: nieinteligentny facet?
Monikasso napisał/a:

Z nim jestem od ponad roku, niemal nierozłączni, sporo czasu spędzamy razem. Zwrócił moją uwagę swoim wyglądem, jest naprawdę bardzo przystojny, do tego towarzyski, uzdolniony artystycznie. Jednak po pewnym czasie, kiedy te pierwsze silne emocje i niepewność uczuć ustąpiły miejsca poważnemu związkowi, zaczęło mi czegoś brakować. Docierało to do mnie stopniowo. Tematy do rozmów powoli się wyczerpały, przebywanie ze sobą przestało być tak ekscytujące, wiele cech zaczęło mi w nim przeszkadzać. Jednocześnie przez ten rok bycia razem przeżyliśmy razem mnóstwo fajnych chwil. On mnie bardzo kocha, widzę to w jego wzroku, w tym jak troszczy się o mnie. Jest zupełnie bezinteresowny. Na każdym kroku uświadamia mi ile dla niego znaczę, czuję się przy nim bezpieczna. Wydaje mi się, że jest lepszym człowiekiem niż ja jeżeli chodzi o osobisty kodeks moralny. Zazdroszczę mu tej dobroci, którą aż emanuje. Czasem patrzę na tę jego śliczną twarzyczkę i widzę dziecko, które nie jest jeszcze skażone złem tego świata, ale jednocześnie bezradne i bezbronne.

Dziś nasz związek wydaje mi się dziwny, działamy na zasadzie przyciągających się biegunów. Zupełnie różni, ale jest między nami chemia, (albo fizyka smile )To co nas dzieli, to zainteresowania i ambicje.  Ciekawi mnie wiele rzeczy, chcę poznawać świat i się rozwijać. I do tego dążyłam zanim się poznaliśmy, jednak związek z nim sprawił, że stanęłam w miejscu.

Na początku sprawiał wrażenie oczytanego, błyskotliwego i tajemniczego, czym mnie oczarował. Ale teraz nasze rozmowy ograniczają się do spraw życia codziennego, ponieważ on nic nie ma już do powiedzenia na temat wydarzeń rozgrywających się w kraju, nie mówiąc o głębszych rozważaniach. Pytany "dlaczego" odpowiedział mi kiedyś, że czuje, że odstaje ode mnie pod względem inteligencji. Że czuje się przy mnie głupi. Wyśmiałam go i powiedziałam, żeby natychmiast to odwołał, bo faktycznie zacznę tak myśleć, a wtedy okazało się że nie żartował.

Teraz widzę że miał rację. Nie uważam się za lepszą, mądrzejszą, błyskotliwszą od innych, ale widzę że od siebie odstajemy. Głupio mi że w ogóle poruszam ten temat. Kocham go, ale nie wiem czy ze świadomością tej różnicy to uczucie się utrzyma na długo. Pewnego dnia przyjdzie taki moment, kiedy zmęczy mnie pustka brakującej więzi między nami. Nie wiem czy to już, skoro tak często o tym myślę...

Z drugiej strony czy inteligencję można przekładać ponad dobroć i odwrotnie? Chciałabym kiedyś znaleźć kogoś kto będzie łączył ze sobą te dwie cechy. Z doświadczenia jednak wiem, że faceci zazwyczaj dzielą się na głupiutkich i dobrych, oraz inteligentnych egoistów.


Miałyście kiedyś taki problem?

Też myślałam zawsze że w miłości chodzi o to by się akceptować takim, jakim się jest. A co do tego kto z was jest bardziej inteligentny mam pewien pomysł. Zróbcie sobie razem test na IQ - najlepiej ten sam. A wtedy się przekonasz czy on jest mało inteligentny, czy Ty (bez obrazy, to nie miało zabrzmieć jak sugerowanie, że jesteś osobą nieinteligentną i nie chcę żeby to tak zostało odebrane).

20

Odp: nieinteligentny facet?

Autorka na podstawie doświadczenia wyróżniła 2 typy mężczyzn - głupiutcy i dobrzy oraz inteligentni egoiści. Ciekawe spostrzeżenie - sam zaliczyłbym się do inteligentnych egoistów.
Jeśli można coś dzielić bo każdy jest inny to są tzw.miśki, czyli mała ambicja, dom itp., są również mężczyźni ciekawi świata, mający ambicje, chcący poszerzać wiedzę.
Nie idzie z miśka zrobić kogoś innego, albo akceptacja, albo nowy partner.
Ja poznając kogoś sprawdzam znak zodiaku, one często dobrze mówią o dopasowaniu i charakterach. Ja mam znak bliźniąt - zawsze coś się u mnie dzieje wink

21 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-10 15:52:46)

Odp: nieinteligentny facet?

Ja myślę, że autorka sama zrobiła ze swojego faceta osobę "nieinteligentną".
Jeśli stawiała mu zbyt wysokie wymagania, dawała mu do zrozumienia, (celowo bądź nie) że uznaje siebie samą za bardziej oczytaną i bardziej wykształconą, to on sam doszedł do wniosku, że to z nim musi być coś nie tak. W końcu sam powiedział jej, że czuje się mniej inteligentny od niej.
Jeśli ona ma taki styl bycia (potrzebę), że musi być uznawana (dla wewnętrznej satysfakcji) za wszechstronną osobę, inteligentną i niezwykle elokwentną, i żąda tego samego w równym stopniu od swojego partnera, to faktycznie powinna się z nim rozejść. Powinna go rzucić zanim chłopak całkiem zatraci poczucie własnej wartości, bo wokół jest na pewno mnóstwo dziewczyn, które z otwartymi ramionami przyjmą kochającego i dającego poczucie bezpieczeństwa kobiecie faceta.

Oczywiście nie neguje tutaj prawa autorki do doboru partnera. Musi znaleźć takiego, który będzie spełniał wszystkie jej oczekiwania. Jednak sądzę, że trochę szybko "postawiła diagnozę", a i opis jej chłopaka jak i jej samej był bardzo krótki, za krótki aby wywnioskować jak duża jest między nimi różnica w zainteresowaniach i ogólnym podejściu do życia. Wiadomo, że wywnioskować w 100% można jedynie znając osobiście ludzi, ale ja mam na myśli dyskusję na forum, do tego stanowczo mamy za mało informacji.

22

Odp: nieinteligentny facet?

Monikasso, zadałaś wiele ciekawych pytań, jednocześnie na nie odpowiadając. Twój chłopak uwiódł CIę czyms, czego jak się ostatecznie okazało- nie posiada (pomijając urodę). Byłam w podobnym związku półtora roku, to była pierwsza poważniejsza relacja z facetem. Też nosił mnie na rękach, napisał mi nawet wiersz, piosenkę, narysował nasz portret na karce A4 i tło drobnym maczkiem ozdobił słowami "Kocham CIę". Nawet wytopił mi serce z 3 kg czekolady;D To wszystko było takie słodkie, ujął mnie tym totalnie, jednak z czasem zaczęłam dostrzegać że tak naprawdę ma troszke ograniczony sposób myślenia, nie dostrzega tylu istotnych spraw z otaczającego nas świata. Ja umiałam się cieszyć tak po prostu, lubiłam czytac książki, podróżować, ciągle coś robić. Przy nim osiadłam w tym życiu, a radością dnia był obiad oglądany przy Włatchach móch (czy jak się ich pisze) na ipli.  Dziś patrząc na jego zycie mogę śmiało powiedzieć że może nie jest głupszy, ale mniej inteligentny niż ja. I nie żałuję ze go zostawiłam, żałuję, że dopiero po półtora roku, bo troszkę się musiałam "leczyć" po tej relacji.

23

Odp: nieinteligentny facet?

SzaraMyszka, ja sądzę, że to nie koniecznie brak inteligencji, bardziej brak ambicji w życiu. Jedni sa ambitnymi ludźmi, dążą do wytyczonego celu, chłoną wiedzę... inni zaś nie czują tej potrzeby, wolą codzienne życie, proste, jasne, łatwiejsze... nie koniecznie muszą być mało inteligentni. Są najczęściej po prostu leniwi, albo brak im motywacji bądź pewności siebie.

24 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2012-11-10 17:49:44)

Odp: nieinteligentny facet?

Margolinka, to na prawdę czuć. Gdy mija pierwsza ekscytacja da się wyczuć z kim tak na prawdę jesteśmy. Ja czułam że facet z którym jestem odstaje poziomem inteligencji, ale jak jest z autorką nie wiem. I nie uważam się za jakąs mądralę, broń Bożę, po prostu to czułam.
Mała edytka: byłt sytuacje "między ludźmi" w których się za niego wstydziłam, bo mówił rzeczy których myślaca osoba by nie powiedziała.

25 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-10 17:56:44)

Odp: nieinteligentny facet?

Ooooo...i tu SzaraMyszko dochodzimy do sedna sprawy...
Mówienie rzeczy, których nie wypada, olewanie jakichś istotnych tematów i spraw...czyli bycie ignorantem i człowiekiem bez ambicji...
To coś czego nikt by nie chciał u swojego partnera.
Jednak czy pomijanie tematów związanych z polityką (niechęć wypowiadania się) i rozważaniami "x" (nie wiem o jakie konkretnie chodziło autorce, więc z tym musimy poczekać...), to według mnie nie świadczy o braku inteligencji, a zaledwie braku zainteresowań polityką...? Czy to już u Ciebie skreśliłoby faceta?

26

Odp: nieinteligentny facet?

Byłam kiedyś w bardzo podobnej sytuacji. Nigdy nie uważałam się za osobę nie wiadomo jak mądrą czy czy inteligentną, ale wtedy naprawdę było widać różnicę między nami. Do tego stopnia, że marzyłam o facecie mądrzejszym ode mnie smile Źle się czułam będąc u niego w domu, mimo, że zarówno on, jak i cała jego rodzina była dla mnie bardzo serdeczna. Nie uważam się za kogoś z wyższych sfer, broń Boże, ale trudno mi było jakoś normalnie przy nim funkcjonować. Czasem nawet musiałam mu tłumaczyć pewne proste rzeczy, albo niektóre sprawy pomijałam, żeby nie musieć się męczyć z wyjaśnianiem smile głupie, ale tak było smile rozstaliśmy się i do tej pory jestem przekonana o słuszności swojej decyzji smile

Monikasso, zastanów się czy chcesz z nim być. Skoro teraz mówisz, że niektóre rzeczy Cię w nim drażnią, to niedługo będzie denerwował Cię sposób w jaki trzyma łyżeczkę wink albo po prostu zaakceptuj go z całym dobrodziejstwem inwentarza smile

27 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-11-10 22:17:47)

Odp: nieinteligentny facet?

Straszne smile ile to się naokoło nas narobiło ludzi ambitnych, rzutkich, rządnych wiedzy, świata i w ogóle, rzucających się z jednej inicjatywy w drugą. I zostawiających za sobą tych nie nadążających. No i rzecz jasna inteligentnych. Może to jest wyjaśnieniem większej ilości rozwodów, rozpadów związków ?

28

Odp: nieinteligentny facet?

Dziękuję, Wasze odpowiedzi dały mi trochę do myślenia. Być może we wcześniejszej wypowiedzi źle zdefiniowałam inteligencję i sporo osób ironicznie się do tego odniosło, mój błąd. Nie rozpisałam się też za bardzo o swoim problemie, bo zrobiłam to spontaniczne, może nie do końca przemyślane, pierwszy raz kiedy piszę na jakimkolwiek forum.

Inteligencja to nie umiejętność rozmowy na tematy polityczne, kulturalne itd. Nie sądziłam, że odczytacie to tak dosłownie. Rzecz tyczy się też spraw codziennych. To ja jestem "mózgiem operacji", podejmuję decyzję, rozważam za i przeciw. I wcale nie dlatego, że wymagam od swojego partnera uległości, wręcz przeciwnie. On po prostu sam odchodzi w cień. Czasem też muszę tłumaczyć mu proste sprawy, dla mnie oczywiste, jemu sprawiające problem. W towarzystwie zazwyczaj nie ma za wiele do powiedzenia. Sprawia wrażenie, że nie interesuje go nikt inny poza mną. Na początku mi to pochlebiało, teraz zaczyna drażnić, czasem się duszę nie mogąc uwolnić się od jego czułości. Jest naprawdę zdolnym samoukiem pianistą, przynajmniej w mojej opinii. Nienawidzi konfliktów, unika ich jak może, wymiana różniących nas zdań przeważnie kończy się przyznaniem mi racji. Niektórzy mogą uznać tę kompromisowość za zaletę, ale mi wydaje się, że on nie do końca rozumie o co mi właściwie chodzi (przecież się kochamy i wszystko jest cudownie).

Jednocześnie jestem od niego trochę uzależniona. Mam w nim oparcie, wiem, że szczerze i bezwarunkowo mnie kocha. Czasem wymsknie mu się słówko dotyczące naszej wspólnej przyszłości. Dla niego uosobienie szczęścia stanowiłaby rodzina, dom, stabilność finansowa i... nie wiem. On sam nie wie, nie zastanawia się nad tym. Ja natomiast chcę poznać świat, rozumiem go inaczej niż on. Nie myślcie, że czuję się nie wiadomo jak inteligentna. Jestem normalną dziewczyną, mam plany, marzenia, ambicje.

Ostatnio sporo się zastanawiam nad naszym związkiem i czy jest sens dalej to ciągnąć. Kocham go, mimo to nie jestem szczęśliwa. A już najnieszczęśliwsza stanę się kiedy będę musiała go skrzywdzić, bo to jak wyrządzić krzywdę bezbronnemu dziecku. Jesteśmy ze sobą silnie związani. Znam go jak własną kieszeń, wiem jak zareaguje na to, że chcę się rozstać. Jest wrażliwy... ciężko będzie mu się pozbierać, a i mnie nie byłoby łatwo. Wymyśliłam sobie, że na razie poczekam. Postaram się zmienić sposób myślenia, zwiększyć dystans między nami...

29

Odp: nieinteligentny facet?

...a ja mimo tego ze mam wyzsze wyksztalcenie, studia podyplomowe to czuje sie jak  glupiutka kobieta przy swoim mezu poucza mnie, na kazdym kroku poprawia to wystarczy zeby zatracic poczucie wartosci...partner autorki watku jest opiekunczy, caly czas jej to w jakis sposob udowadnia, patrzy na nia z miloscia czego chciec wiecej, oddalabym zycie za to;)

30

Odp: nieinteligentny facet?

Moniko, ja w Twoim poście nie widzę braku inteligencji u Twojego chłopaka - nawet po Twoim uzupełnieniu. Widzę natomiast dużą rozbieżność w oczekiwaniach. Ty potrzebujesz silnego faceta, zaradnego, przedsiębiorczego, takiego "błyszczącego". Twój chłopak Ci nie imponuje i raczej nic tego nie zmieni. Kobieta nie powinna widzieć z mężczyźnie niewinnego dziecka, nie powinna być z nim, żeby nie robić mu przykrości. Bez sensu taki związek.

Często bywa tak, że kobieta dopiero kiedy się "przejedzie" zaczyna doceniać taką zwykłą normalność, jaką ma do zaoferowania Twój chłopak. Ty się prawdopodobnie nie "przejechałaś", więc on wydaje Ci się zbyt nudny, za mało barwny. Wątpię, czy jest na to lekarstwo. Sama musisz się zastanowić nad tym, czy potrafisz znaleźć w nim wyjątkowość i nauczyć się widzieć w nim mężczyznę. Jeśli nie widzisz na to szans - lepiej się rozstańcie. Większą krzywdę mu zrobisz będąc z nim z litości niż odchodząc.

31

Odp: nieinteligentny facet?

Ja w poście Monikasso widzę ten brak inteligencji - o ile interpretuję go właściwie.  Nawiązując do tego poświęcania CI uwagi między ludźmi, miałam dokładnie tak samo. Pamiętam taka jedną imprezkę pożegnlną bardzo bliskiej mi osoby. Siedzieliśmy wszyscy przy stołach w przerwie między tańcami i wyglądało to tak, że ja prowadziłam konwersacje ze znajomymi (wspólnymi), ja sie śmiałam, żartowałam z nimi, a on tylko siedział i się do mnie tulił, dotykał,całował. Na żarty znajomych reagował uśmiechem który sprawiał wrażenie, jakby nie wiedział z czego się ma śmiać. Czułam się jakbym tylko ja tam była ciałem i duszą, a on byłby tylko "dodatkiem" do mnie. Na prawde straszne uczucie. Wszelkie decyzje tez należały do mnie. To straszne uczucie, kiedy masz wrazenie, że partner poza miłością i zaangazowaniem do związku nie wnosi nic.

32 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-11 16:37:00)

Odp: nieinteligentny facet?

Tak to jest, bo pomimo zaprzeczania, wciąż szukamy tego przysłowiowego IDEAŁU. Autorki facet jest muzykiem, pianistą, samoukiem, ponoć utalentowanym. Jest kochający, wrażliwy, czuły, myśli o założeniu rodziny. Jednak powinien jeszcze być elokwentny, obyty w towarzystwie, oczytany, lubiący podróże, poznawanie świata, dyskusje o wszechświecie i mieć filozoficzna naturę. Mimo tego, pewnie z czasem i tak czegoś by zabrakło, lub coś byłoby nie tak Okazało by się, że nie potrafi gotować, ma lek wysokości, nie lubi pływać i jest niestety zbyt ambitny i za często zapomina o swojej kobiecie...
Ile osób...tyle potrzeb i stawianych warunków...
Odkąd siedzę na forum, to czytałam już niejeden temat (wcale nie nastolatek), że "poświęca mi za mało czasu", "za dużo pracuje", "wszystko dla niego ważniejsze ode mnie", "on mnie chyba już nie kocha, bo wcześniej spędzaliśmy ze sobą każdą chwile, a teraz nie ma nigdy czasu"...
Z kolei inna grupa dziewczyn/kobiet pisze "partner poza miłością i zaangażowaniem do związku nie wnosi nic"... no cóż...to chyba faktycznie mało...
Jak mówi stare mądre powiedzenie..."Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził..."

33

Odp: nieinteligentny facet?

Jak mówi stare mądre powiedzenie..."Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził..."

Parafrazując na potrzeby tego forum: jeszcze się taki nie urodził, co by każdej kobiecie dogodził wink

34 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-11 16:44:11)

Odp: nieinteligentny facet?
yoghurt007 napisał/a:

Jak mówi stare mądre powiedzenie..."Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził..."

Parafrazując na potrzeby tego forum: jeszcze się taki nie urodził, co by każdej kobiecie dogodził wink

I na wzajem Yogurciku tongue
To też na potrzeby forum... big_smile

35

Odp: nieinteligentny facet?
SzaraMyszka20 napisał/a:

To straszne uczucie, kiedy masz wrazenie, że partner poza miłością i zaangazowaniem do związku nie wnosi nic.

Inteligencja, ambicja, ja bym tu jeszcze dodał poczucie humoru i dystans do siebie. Przy wielkich różnicach między partnerami, to rzadko kiedy się uda i będzie wymagało dużego poświęcenia jednej ze stron.
Strata czasu i nie widzę tu przyszłości.

36

Odp: nieinteligentny facet?
vinnga napisał/a:

Moniko, ja w Twoim poście nie widzę braku inteligencji u Twojego chłopaka - nawet po Twoim uzupełnieniu. Widzę natomiast dużą rozbieżność w oczekiwaniach. Ty potrzebujesz silnego faceta, zaradnego, przedsiębiorczego, takiego "błyszczącego". Twój chłopak Ci nie imponuje i raczej nic tego nie zmieni. Kobieta nie powinna widzieć z mężczyźnie niewinnego dziecka, nie powinna być z nim, żeby nie robić mu przykrości. Bez sensu taki związek.

Często bywa tak, że kobieta dopiero kiedy się "przejedzie" zaczyna doceniać taką zwykłą normalność, jaką ma do zaoferowania Twój chłopak. Ty się prawdopodobnie nie "przejechałaś", więc on wydaje Ci się zbyt nudny, za mało barwny. Wątpię, czy jest na to lekarstwo. Sama musisz się zastanowić nad tym, czy potrafisz znaleźć w nim wyjątkowość i nauczyć się widzieć w nim mężczyznę. Jeśli nie widzisz na to szans - lepiej się rozstańcie. Większą krzywdę mu zrobisz będąc z nim z litości niż odchodząc.

Zgadzam się z Tobą. Czasem trzeba przejechać się by docenić tą normalność dnia codziennego ( wiadomo, że żyjąc razem nie ma możliwości na codzienne fajerwerki), by docenić rozmowy o codzienności. By docenić dobroć chłopaka , by docenić, że ważniejsze może być wtulenie w siebie bez słów patrząc w niebo niż dyskusje w łóżku o polityce i wojsku.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieinteligentny facet?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026