schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Matka została zdiagnozowana na podstawie wywiadu z rodziną. Ciężko z nią żyć. Nie chce brać leków, nie przyjmuje do wiadomości, że jest chora. Czy są wśród Was osoby w podobnej sytuacji? Ojciec nie chce jej ubezwłasnowolnić, ja też tego nie chcę. Ale ona żyje w koszmarze i wciąga nas w to....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Nie wiem czy to cos pomoze ale ostatnio w rozmowach w toku był własnie ten temat i ludzie mowili jak sobie z tym radza
co do tableteak to musi jej brac moze poprostu wkładac do jedzenia bez jej wiedzy?

"Chciałabym żyć pięć razy.Urodziłabym się wtedy w różnych pięciu miastach.
Jadłabym różne potrawy i miałabym pięć różnych przyszłości
I..zakochałabym się pięć razy...w tej samej osobie."

3

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Niestety mam do czynienia ze schizofrenią w rodzinie. Dopóki chory nie chce dać sobie pomóc - ciężko cokolwiek zrobić. Dopiero jak chory staje się zagrożeniem dla innych - mogą go zabrać do pcychiatryka. Efekt jest taki, że "nasz" chory żyje z chorobą, leków nie bierze, bo się źle po nich czuje i raz jest lepiej, raz gorzej. A rodzina się męczy.

smile

4

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Niestety tak to właśnie wygląda....jednak co w tym jest najbardziej trudnego: obserwowanie, jak mam  się męczy w tych swoich wykreowanych przez chorobę światach i to, że chce innych  w to wciągnąć - obrona przed tym pochłania siły moje i ojca.

5

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Może jakaś wizyta/terapia u psychologa mogłaby Wam pomóc walczyć ze skutkami schizofrenii, bo trudno jest psychicznie wytrzymać te wszystkie urojenia/oskarżenia. Może psycholog pokaże sposoby radzenia sobie z takim chorym? Z jednej strony wiadomo, że najlepiej jest ignorować urojenia chorego, bo każda walka/tłumaczenie obraca się przeciwko nam, z drugiej można wpaść w depresję jeśli ktoś bliski zaczyna świrować i nie ma się na to żadnego wpływu sad Życzę powodzenia i dużo siły...

smile

6

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Cześć, moja mama choruje od kilkunastu lat (nawet teraz niełatwo jest się do tego przyznać). Przez ten czas było różnie, generalnie brała leki i było ok. Ale średnio co dwa lata zaczynała dawkować je sobie po swojemu lub przestawała je brać, bo faktem jest, że otępiają, zobojętniają, zmieniają osobowość. Zwykle w okolicach lata, wysokich temperatur, dostawała nawrotu choroby. Pamiętam, że wtedy płakałam i mówiłam, że niszczy mi życie. Zwykle taki szantaż pomagał i wracała do leczenia. Od kilku dobrych lat (odpukać smile) jest dobrze: bierze leki, a mnie zbliżające się lato nie napawa paraliżującym lękiem. Dostała też nowe lekarstwa, mam wrażenie, że skuteczniejsze, aczkolwiek łagodzące jej raczej wojowniczą naturę. Nie wiem, może zmiana osobowości to mniejsze zło niż życie w wyimaginowanym świecie... Ja od 10 lat jestem niezależna, mieszkam poza domem rodzinnym, ale jako jedynaczka jestem bardzo związana z rodzicami, zwłaszcza z mamą. Odległość wcale nie zmniejszyła poczucia odpowiedzialności, choć staram się dystansować, żyć swoim życiem (niełatwym zresztą). Spróbuj rozmawiać z mamą, tłumaczyć, że leki są konieczne, że jest odpowiedzialna za rodzinę, nie tylko za siebie. Czasami kontrowersyjne metody (traktowanie chorego jak zdrowego), złość też skutkują. Różne są jednak fazy i odmiany choroby, a także konstrukcja psychiczna chorego, więc czasami szpital jest jedynym rozwiązaniem. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej, to napisz - pomogę, jeśli będę potrafiła. Pozdrawiam

7

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

ja mam tak teraz ze  boje sie tej choroby . uderzył mnie neurolog który rok temu mi powiedział od razu schizofremia lub psychoza dostałam tabletki atarax  i fluanxol  . nie mam jeszcze diagnozy . boje sie powiedziec ze cos tam mam z umysłem.
wiem tez ze mam czasami duzy bałagan w głowie inni okreslili to jako  nieuporządkowanie wewnetrzne chyba jest cos takiego.
o schizofremii pisze bo mam jedno urojenie  ze wszyscy non stop wszędzie gdzie jestem  mnie  sledzą.

8

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Ewunia, Ty przede wszystkim znajdź dobrego lekarza, który postawi dobrą diagnozę. połową sukcesu w walce z chorobą jest oswojenie się z rzeczową informacją na jej temat. Wtedy jest łatwiej. Mam kolegę, który ze schizofrenią  - leczoną żyje i funkcjonuje od wielu lat...moja mama się nie leczy i nie chce  o tym słyszeć. Oprócz schizofrenii jest jeszcze demencja ona zapomiina na potęgę o wszystkim. Ty jesteś chyba w innej sytuacji - życzę Ci zdrowia i odwagi.

9

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

ja mam wujka ktory ma taką chorobe i tez nie chcę przyjmowac lekow kiedys moja mama go wzieła na pare dni do nas i gdy leki przestały puszczac było cięzko ...wiem co czujesz

10

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Dziewczyny, wydaje mi się, że grunt to dobrze dobrane leki - mam przyjaciela chorego na schizofrenię, który przez ostatnie 2 lata zmieniał leki co jakiś czas, bo go zupełnie otępiały, ciągle spał, nie miał na nic ochoty ani siły. Ale po pobycie w szpitalu, gdzie lekarze mogli dokładnie obserwować, które leki mają jakie skutki w jego przypadku, udało dobrać się odpowiednie lekarstwa i teraz wszystko jest we względnym porządku. Logiczne argumenty, rozmowy i przekonywania raczej nic nie dadzą w tej sytuacji, przynajmniej u mojego przyjaciela tak było...

"Człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." M. Bułhakow

11

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Wiem co to jest zycie z pchicznym pod jednym dachem moja siostra jest chora i nie jest łatwo dla takich powinny być zamknięte ośrodki i niech sie tu nie mądrza osoby które nie zyja z kimś takim 24 godz na dobę .pewnie ktoś uzna mnie za potwora ale nia zycze jej dobrze uważam że gdyby jej nie bylo wszystkim bylo by lepiej ale spokojnie poczekam aż sama zdechnie palcem jej nie tknę nie ruszam gowna. teraz mieszkam z rodzicami i pilnuje zeby świr bral pigoly i nie podskakiwał bo jak jest żle to próbowała katować mame ale wtedy telefon i wkaftanik do psycholi trochę podleczą i wraca .ostatnio dostała nowe leki i poszla do pracy nie będę darmozjada utrzymywać . Ale ze świrem to nie jest życie bo zawsze zastanawiasz sie czy czegoś nie zmaluje. Lepiej mi jak wylałam swoje rozgoryczenie Pozdrawiam i zycze zdrowia

12

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

U mnie dwoje rodzicow na to choruje wiec jest masakra,zadne nie chce sie leczyc.zadne nie jest tez takim zagrozeniem dla innych by móc zadzwonic na pogotowie i wziasc na przymusowe leczenie.a my wszyscy przez to nabawilismy sie duzych nerwow.i nic.i tak zyjemy bo nic nie da sie z tym zrobic.ja to sie tak nie angazuje w te ich paranoje bo latwo tez sie takim stac,nie daje sie tak w to wciagac.na szczescie juz z nimi nie mieszkam,jedynie czesto odwiedzam.

1)Co mnie nie zabije,to mnie wzmocni! 2)Z idiota nie ma co dyskutowac,najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a potem pokona zdobytym tam doswiadczeniem!

13 Ostatnio edytowany przez aneta11 (2012-01-02 02:44:57)

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Moja mama choruje na tą chorobe i nie chce sie leczyć nie wiem jak jej dac tabletke bo ją wyczówa. Jak mówie żeby wzieła ją to mówi że to ja jestem chora ,ona zdrowa i to ja powinnam sie leczyć...  przykro mi jak płacze itp nie moge jej pomóc a pogotowie ją wezmie tylko w tedy gdy jest agresywna lub jest zagrożenie życia (nie je , nie pije itp) Na okrągło rozmawia ze sobą,śmieje sie do siebie lub chodzi za mną i każe mi być przy niej ta choroba trwa już 20 lat bądź i dłużej.W szpitalu była jzu 2 -3 razy ale nie pomaga to, po szpitalu jest pół albo rok odpoczynku(leczy sie) a poźniej znów sie zaczyna koszmar.Jak była na lekach i rozmawiałam z nią normalnie to mówiła że ta choroba ją męczy że widzi dziwne żeczy chociaż że nie chce ich widzieć tylko nie rozumiem czemu nie chce brać tabletek.  DOWIEDZIAŁAM SIE ZE DO OSÓB CHORYCH NIE WOLNO DO NICH KRZYCZEĆ ITP TTrzeba  JE WSPIERAĆ NIE ICH WINA ŻE SĄ CHORZY                     
   Musisz Być Silna!!
Życze zdrownia dla waszych bliskich chorych na tą chorobe

14

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

ja mam tez schizofrenie lecze sie na niamoje objawy to nic nie czuje zanikly miuczucia i ni czuej swojej osoby ponadto mam tak ze jakby ktos mna strerowal i kladl mysli do glowy ze to co ja robie to ja nie robie tego bo tak ma byc tylko tak jakby ktos mi kazal i tak mam robic ... nie wiem co mi sie dzieje...biore leki zolafren i zaltox ale nic narazie nie pomagaja lecze sie juz rok:(pomocy to jest okropne

15

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Witam , prawdę mówiąc to forum dla kobiet ale mam problem . Mojej matce wydaje się że bez przerwy żona chowa jej jakieś rzeczy !!!!Ostatnio klucze gubi . Chowa je przed zoną , a potem twierdzi ze zona je szybko odnajduje i chowa przed nia !!!! Wiem że to nie jest możliwe zeby znaleźć w ciągu paru minut to co ktoś schowa . Mówię jej to i syn , ale ona twierdzi że jesteśmy z synem przeciw niej !!!!Cały czas tylko żona jej to chowa !!!! Jeśli możecie pom?żcie co robić . Nie można jej tego wytłumaczyć ze to głowa plata jej figle !!!!

16

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

egonie emerycie,
tłumaczenie czegokolwiek osobie, która zaczyna żyć w swoim świecie, jest czynnością niepotrzebną, frustrującą, zaogniającą atmosferę.
Proponowałabym, byś na temat zachowań mamy porozmawiał z jej lekarzem. Przyczyn takiego zachowania może być wiele, od częściowego niedotlenienia mózgu po otępienie starcze. Stawiając diagnozę, można rozpocząć farmakoterapię.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Dzięki za odpowiedź. A jeszcze jedno pytanie . Czy ktoś wie czy w Rybniku znajduje się jakaś przychodnia leczenia chorób psychicznych , z wizytami domowymi na NFZ.
Dzięki z góry za wszystkie odpowiedzi .

18

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Witam Wszystkich wink
Mam taka sprawe.. Od roku spotykam sie z facetem ktory ma chora mame na schizofremie. Na poczatku gdy sie poznalismy nie mieszkali razem ale ze wzgledu na to ze matka przebywala w domu ktory pozostaje ich wlasnoscia..a nie bylo tam za specjalnych warunkow moj facet zdecydowal sie z nia zamieszkac i zrobic tam generalny remont.
Tak wiec mieszka juz z nia moze..pol roku(okolo).
Na poczatku malo spotykalam sie z jego mama..
Duzo sie nasluchalam od niego ze jego mama ma tendencje do roznych "pomyslow".. Np.odnosnie spotykanie sie jego z kobietami. Jak jakas widziala to potrafila powiedziec ze np.naslali ja niemcy itp. Prawde mowiac jest to moj pierwszy raz kiedy spotykam sie z osoba chora na schizofremie. Sila rzeczy czesciej sie z Nia widuje od kiedy zamieszkaja razem.
I z tego co widze i nawet rozmawiam z facetem naprawde dobrze mnie odbiera. Na poczatku bylam bardzo zmieszana..nie do konca wiedzialam jak sie zachowac. Zawsze staram sie zachowywac naturalnie i uprzejmie. Nie mam z tym problemow. Staram sie tez zagaic jakas rozmowa w jej strone i nawet ze mna rozmawia ale nie chce tez robic czegos na sile. Kiedys moj powiedzial mi ze byc moze dlatego tez tak nie tolerowala jego bylych kobiet poniewaz zawsze chcialy rozmawiac z nia na sile a ona nie miala ochoty.
Od swiat nawet powiedzialabym ze nasze relacje sie troszke polepszyly. Jestem dosc ciepla osoba i wchodzac do nich do domu w swieta podeszlam do niej usciskalam ja i wycalowalam i zlozylam zyczenia choc nigdy wczesniej nie bylo takiej sytuacji bysmy sie tak zblizyly. Ale wygladala na zadowolona. Na drugi dzien zawolala syna i dala mu prezent dla mnie wink tylko zaznaczyla ze to jest dla mnie i ze od niej. Bylo mi strasznie milo. Mysle ze nawet mnie lubie wink A teraz przejde do rzeczy.. Chcialabym jej jakos pomoc..tzn.. jak jest przeziebiona to nic nie chce wziasc ostatnio tak bardzo ja meczylo ze myslalam ze sie udusi..fatalna sprawa. Najpierw chcial ja przekonac moj facet zeby sobie cos wziela..ale bez rezultatu. Pozniej bedac u nich robilam to samo to wytlumaczyla mi ze ona pije kawe i nie moze laczyc ze soba takich rzeczy..ciezko w takich sprawach do niej dotrzec.. chcialabym wiedziec jak ja moge naklonic do pewnych rzeczy..?
Moj kolejny problem to taki ze..Moj facet jest bardzo nerwowa osoba. A odkad z nia mieszka mam wrazenie ze jest jeszcze gorzej. Prawda jest ze to on dba o caly dom itp.bo jego mama jest w stanie np.cos ugotowac ale nic wiecej.. Rozumiem ze moze mu byc ciezko..Ale czasami ja tez nie wytrzymuje tego napiecia.. Widze jak mu ciezko z cala ta sytuacja. Mowi mi tez o tym. Najlepiej jakbysmy zamieszkali razem ale ja nie moge na razie. Po za ja nie wiem czy jestem w stanie zamieszkac z nimi.
Zastanawiam sie tez czy on mieszkajac z nia nie lepie od niej pewnych rzeczy.. W sumie do niektorych zdarzylam sie przyzwyczaic.. Ale mysle czy to nie odbije sie tez jakos negatywnie na nim.. Nie wiem..mam nadzieje ze ta sytuacja go nie wykonczy. I zastanawiam sie cos by zmienilo moje mieszkanie z nimi skoro on ciagle bedzie mial na glowie swoja chora matke...
Pozdrawiam..
Prosze o jakies podpowiedzi..

Kochac to nie znaczy zawsze to samo...:)

19

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Julko poczytaj sobie o tej chorobie ....jest tego duzo w necie,sa fora.......musisz wiedziec,ze te chorobe moze odzidziczyc twoj chlopak, (moze lub nie)musisz byc swiadoma tego i czy napewno dasz rade  z "tym"zyc !Ciezko zyc pod jednym dachem z osoba chora na schzofrenie jak nie leczy sie ,ale jak ma dobrze dobrane leki  i to te z nowszej generacji to mozna,  i jest wszystko ok!To musi byc Twoja decyzja,przemyslana od poczatku do konca,bo to bagaz doswiadczen ,z ktorymi bedziesz musiala sie zmierzyc.

20

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Jullio przed kilkudziesieciu laty byłam jak Ty zakochana w super chłopaku, którego matka chorowała na schizofrenię, na szczęście nie musiałam z nią mieszkać, kilka lat po naszym ślubie i tak zmarła. Przed ślubem jedna osoba ostrzegała mnie, ze to może być dziedziczne, niestety zbagatelizowałam to, byłam zakochana na zabój ,zrobiła bym dla niego wszystko, a on sprytnie to wykorzystał i zawładnął moim życiem, z czasem geny dały znać o sobie i niestety choroba ujawniła się w całej postaci. wszyscy to widzieli prócz niego i początkowo mnie, bo cały czas go kochałam, dziś przejrzałam na oczy, jestem po terapii u psychologa, a on niestety jak pisze większość z was leków nie przyjmuje, żyje w własnym świecie, i zniszczył naszą rodzinę, cierpimy wszyscy, ja , dzieci i on, bo zarzuca nam, że go nie rozumiemy i nie wspieramy, a niestety każda próba pomocy zawsze obraca się przeciwko nam, w domu jest nerwowa atmosfera, boję się każdego nowego dnia, dzieci tez przez to nerwowe, no i ogólnie nie jest wesoło.
Wiadomo , ze to Twoje życie i decyzję musisz podjąć sama, ale ja gdybym mogła wrócić czas, uciekałabym gdzie pieprz rośnie i spróbowała przeżyć swoje życie w spokoju, bo każdy ma tylko jedno życie, i trzeba je jak najlepiej wykorzystać, bo nikt za Twoje poświęcenia nie da Ci medalu.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci owocnych przemyśleń i dobrej zwłaszcza dla Ciebie decyzji.

21

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Witam Was..jest jakas metoda by sprawdzic to czy on moze miec taki problem?
Kurcze troche mnie nastraszylyscie bo szczerze mowiac zaczelam sie nad tym zastanawiac dopiero ostatnio..
Wlasnie problem polega na tym ze nie wyobrazam sobie sie z nim rozstac..strasznie mi na nim zalezy i jemu na mnie tez..:( 
Nie wiem co mam robic..
Moge mu jakos pomoc? Co powinnismy zrobic?

Kochac to nie znaczy zawsze to samo...:)

22

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Julio tu nie chodzi zeby Ciebie wystraszyc,ale  chodzi o to zebys byla swiadoma  swojej decyzji,bo to Twoje zycie i Twoja sprawa ! Nie wiem ,czy to mozna jakos sprawdzic,ale pewnie jakis % ma sie ta"szanse"zalapac,choc nie musi!

23

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Ja jestem w takiej samej sytuacji jak Ty, moja mam choruje od dawna ,ale tylko ja dostrzegałam problem ,reszta rodzeństwa -dwóch braci udawało i dalej udaje ,że nie ma problemu.
Wiem ,ze to jest choroba ,nie chce się niestety leczyć,nie potrafię ją ubezwłasnowolnić , zostałam jej tylko ja ,a ona ...nienawidzi mnie ,zawsze tak było ,jak nachodzą ją urojenia ,to ja jestem wróg nr 1.
Ciągle nie potrafię się z tym pogodzić,dlaczego ja , bracia nie robią nic ,dalej udają ,ze nie ma problemu a ja jestem już taka zmęczona ,że najlepiej zapadłabym się , przestała istnieć!

24 Ostatnio edytowany przez basiasmo@yahoo.com (2014-06-05 02:32:22)

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Jezeli jakiekolwiek  lekarstwa komus pomagaja  to prosze o nazwy.Moja mama jest bardzo chora ( 81 lat ) i nie do zniesienia jest z nia przebywac. Czasem  musze u niej nocowac....(ze wzgledu na moja prace )
...budzi mnie w srodku nocy i awanturuje sie.Jestem umeczona.Tez mam 2 braci i mama widzi zawsze we  mnie wroga.     

Matka przeciwko corce to klasyk  smile

Mam nowego kochanego meza i mamie trudno jest zniesc ten fakt .

Zanim zachorowala bylo nielatwo.Teraz to eksponuje sie bardzo agresywnie.   

Nie pragne juz milosci i  akceptacji matki.......ale calej nocy spokojnego snu  smile     

    W dzien latwiej o ZEN...................noca po prostu chce spac i wypoczac.

ps.Nie jestem ZUPELNIE podobna  do mamy  smile I to cieszy  smile smile smile

25

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Kto nie ma chorego w rodzinie ten nawet nie potrafi sobie wyobrazić co my przechodzimy . Kiedyś pisałem już tu na forum o mojej mamie . Nie mogłem już wytrzymać i sprowadziłem do domy psychiatrę . To dopiero się zaczęło w domu . Matka stwierdziła że wziąłem kogoś z drogi , że to nie był lekarz . Że to nie był lekarz bo ją nie badał . Ja już nie wyrabiam . Mam brata w Niemczech , dzwoni do niego , płacze skarży się co ja z nią wyrabiam . A brat idiota widać że jej wierzy . Kiedyś zawiozłem ją do szpitala , do okulisty . Wszystko było w porządku aż do wyjścia z samochodu . Zaczęła płakać na parkingu szpitala , krzyczeć co i jak ja ją traktuję . Nie wytrzymałem już i wtedy powiedziałem jej brzydko. ( będę umierał a będę żałował tych słów ) ty stara ku....o co ci zrobiłem i co ci robię !!! Wiem nie powinienem tak matce powiedzieć , ale nie wytrzymałem . Teraz ciągle dzwoni do brata , i twierdzi że ciągle jej tak mówię . Jej brat ,  wiem że jeszcze jej potwierdza że tak ją traktuję , że ona jest zdrowa i to my z żoną znęcamy się nad nią . Już tak mam wystawioną opinię że brat kiedyś mi powiedział że nie mogę jej ciągle tak mówić ty stara ku..... !!!! Mało tego stwierdził że mam się leczyć ,że piję i biję żonę . A tak na prawdę jak wypiję w ciągu roku z pięć piw , i to jeszcze jak jest ciepło i na dodatek na pół z żoną .   
O leczeniu nie ma mowy , że my mamy się leczyć . Nie raz już nie chce się mam żyć . Zawsze w pracy uchodziłem za wesołego kawalarza . Każdy chciał pracować ze mną . A teraz powoli staję się znerwicowanym człowiekiem !!! Już nie mam tej wesołości .

26

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

jest jeszcze jedna opcja - jeśli chory jest zagrożeniem dla siebie (np. odmawia jedzenia jak mój brat), to wtedy też jest szansa na leczenie w szpitalu. Potem chory zazwyczaj zaczyna rozumieć (chocby częściowo), że musi brać leki. Współczuje, bo wiem, ze trudne jest zycie z osobą chorą na schizofrenię hmm

27

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Mam 33lata i mieszkam z mamą chorą na schizofrenie.Wczesniej mieszkała z nami tez babcia która pomagała mamie w chorobie gdy babcia zmarła zostałam ztym problemem sama ale radzę sobie bo jestem bardzo wierząca i przekładam to sobie tak ze "widocznie Bóg tak chciał".Na szczescie mam tez męża kochjącego i 3 dzieci.

Nigdy nie myślę zle o mamie!!!i wy tez tak nie myście! każdego mogła spotkac! ta choroba to nieszczęście choroba nie tylko ciała ale i duszy!

akurat moja mama jest  spokojna i zdystansowana jakby nieobecna czasem smieje sie do siebie cos gada niiezrozumiale czasem palnie jakąś bzdure nie wychodze z nia prawie nigdzie zeby nie robiła mi obciachu..wychodze tylko do lasu na cmentarz po wode do żródełka do jej siostry do koscioła do dentysty do przychodni na targ na świetlice środowiskową. poza tym nigdzie hehe kurcze ile ja z nia jednak wychodze.Widze jak sie cieszy z takich wyjść jak sie szykuje pełna para.

pilnuje zeby brała leki zeby sie kąpała(z tym jest trudniej niż z lekami)

farbuje jej włosy i obcinam sama zeby nie nagadała zwariowanych głupot i wtedy taka fryzjerka mogłaby sie jej wystraszyc. ludzie boja sie schizofreników.ja tez bym sie ich bała gdybym nie bya przyzwyczajona.wazne zeby zaakceptowac ta chorobę i starac sie życ tak aby i mnie i schizofernikowi było łatwiej! nie wolno sobie ubliżac nawzajem wyzwiska typu WARIATKA PSYCHOL  nie są w moim słowniku i niech w waszym nie będą!! wkoncu to MOJA MAMA i mnie urodziła.wychowała mnie babcia.wtedy było mi smutno(całe dziecinstwo)ale to mineło.Los  był dla mnie łaskawy ze zaakceptowałam chorobe mamy

NIGDY NIE BYŁO U MNIE SYMPTOMÓW SCHIZOFRENII I INNYCH CHORÓB PSYCHICZNYCH

28

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Justyna, nie masz pojęcia jak się cieszę z Twojej opinii na ten temat. Wsparcie jest bardzo ważne dla chorych.

Mam 27 lat, mieszkam z mamą, która jest chora na schizofrenię. Ona pozostaje pod opieką psychiatry od bitych 10 lat. Bierze leki regularnie, jest wyobcowana i nieco nieobecna ale odkąd ma mnie w otoczeniu (wróciłam do rodzinnego miasta po studiach, bo chciałam być bliżej niej, żeby pomóc - jestem jedynaczką, mój tata nie żyje, a dziadkowie z którymi mieszka mama powoli niedomagają) funkcjonuje dużo lepiej i często miewa dobre dni.

Zgadzam się w 100% - CHOROBA PSYCHICZNA TO NIE JEST WINA CHOREGO. To choroba przewlekła jak każda inna. Chorzy wymagają opieki, pracy i uwagi. Jeżeli są dobrze prowadzeni i mają wsparcie rodziny - w najlepszych sytuacjach są w stanie funkcjonować normalnie. Posiadanie osoby chorej w rodzinie to ciężki kawał chleba, ale no... Powiem wam, że kocham swoją matkę nad życie i generalnie jest dla mnie czasami większym wsparciem, niż niejeden zdrowy rodzic o którym zdarzyło mi się słuchać. I naprawdę warto czasami się przemęczyć, żeby zobaczyć że żyje jej się trochę lepiej smile

klara55 napisał/a:

Przed ślubem jedna osoba ostrzegała mnie, ze to może być dziedziczne, niestety zbagatelizowałam to, byłam zakochana na zabój ,zrobiła bym dla niego wszystko, a on sprytnie to wykorzystał i zawładnął moim życiem, z czasem geny dały znać o sobie i niestety choroba ujawniła się w całej postaci.

Klara bardzo mi przykro z powodu Twojej historii, ale absolutnie nie ma pewności, że osoby krewne również zachorują. Bagatelizować tego nie należy, jednak nie należy też zakładać że choroba wystąpi. Epidemiologia wskazuje, że w wypadku jednego chorego rodzica, dziecko ma 13% szans na zachorowanie. Dla porównania - dla osoby bez historii występowania tej choroby w rodzinie ryzyko wynosi 1%. Jeżeli ktoś ma w rodzinie osobę chorą na schizofrenię, dobrze, jeżeli działa profilaktycznie oczywiście - żeby zmniejszyć ryzyko zachorowania. Czytaj unika środków psychoaktywnych, chodzi na terapię, obserwuje swój stan. Ważne jest, żeby mieć wsparcie w bliskich - przyjaciołach, rodzinie, grupie wsparcia, etc. No i oczywiście... Pamiętać też o sobie. Chory jest ważny, ale równie ważni są jego opiekunowie i ich komfort psychiczny.

Naprawdę ważna jest wiedza dotycząca tego, że krewni osób chorych nie muszą chorować. Znam przypadki chorych samoistnych (bez wcześniejszej historii chorób psychicznych w rodzinie) oraz takich, którzy mieli chorych krewnych w bardzo dalekiej linii pokrewieństwa. Plus oczywiście nie każdy epizod psychotyczny = schizofrenia. U osób pochodzących z rodzin z problemami psychicznymi częściej wychodzą zaburzenia, ponieważ są stale narażone na stres w bliskim otoczeniu. ALE NAD TYM MOŻNA PRACOWAĆ! Terapia, grupy wsparcia, fora internetowe, kontakt z przyjaciółmi, rozmowa z mądrym księdzem (jeżeli ktoś jest wierzący) - to wszystko pomaga. Pamiętajmy o sobie w świecie choroby.

Klejenie metki na rodziny schizofreników oraz na samych chorych jest OSTATNIĄ rzeczą, jakiej te osoby potrzebują. Ciemnogród się skończył, mamy dostęp do danych, terapii i opieki zdrowotnej (również państwowej, żeby nie było). Możemy w dużej mierze wpływać na przebieg i komfort naszego życia. Znam osoby chore, które żyją w związkach małżeńskich, pracują, wychowują dzieci i naprawdę nad sobą pracują. Chwała im za to, bo zupełnie przeczą stereotypowi "psychola".

Chciałabym dodać od siebie tylko jedną rzecz - jeżeli macie w rodzinie osoby chore psychicznie - nie wstydźcie się! Idźcie po wsparcie, rozmawiajcie, żyjcie. Niektórzy chorują na na "duszę", inni mają nowotwory, etc. Życie nikogo nie oszczędza, a w trudnych sytuacjach, najwięcej siły dodaje fakt, że możemy żyć dobrze i normalnie smile Nikt nie ma prawa was oceniać, dlatego że w waszej rodzinie ktoś zachorował. To jeszcze o niczym nie przesądza.

- Podobno rzeczy często powtarzane stają się prawdą.
- Blablabla

29

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l
Kuniasta napisał/a:

Chciałabym dodać od siebie tylko jedną rzecz - jeżeli macie w rodzinie osoby chore psychicznie - nie wstydźcie się! Idźcie po wsparcie, rozmawiajcie, żyjcie. Niektórzy chorują na na "duszę", inni mają nowotwory, etc. Życie nikogo nie oszczędza, a w trudnych sytuacjach, najwięcej siły dodaje fakt, że możemy żyć dobrze i normalnie smile Nikt nie ma prawa was oceniać, dlatego że w waszej rodzinie ktoś zachorował. To jeszcze o niczym nie przesądza.

Mogę się pod tym wyłącznie podpisać. Nie mam co prawda w rodzinie osoby chorej psychicznie, ale kilkanaście lat temu moja koleżanka zachorowała na schizofrenię. Niestety choroba ma wyjątkowo ostry przebieg i obecnie szpitala psychiatrycznego już nie opuszcza. Jej mama nigdy się córki nie wstydziła, zresztą nie przypominam sobie, aby ktokolwiek z niej kpił, jeśli już, to sąsiedzi czy znajomi raczej współczuli, starając się pomóc. Mama młodsza już nie będzie i coraz częściej wspomina, że boi się co stanie się z tą dorosłą dziś kobietą, kiedy jej zabraknie.

Temat jest trudny, ale to choroba jak każda inna i trzeba po prostu próbować ją rozumieć. Jak napisałaś - jedni chorują na nowotwory, inni na schizofrenię. Gdybym mogła wybierać, to wolałabym, aby moi bliscy - jakkolwiek brutalnie to zabrzmi - żyli z taką chorobą niż umierali. Choć niewątpliwie to musi być ogromnie stresujące doświadczenie żyć ze świadomością, że ktoś dla nas tak ważny i tak nam bliski, jak mama, brat czy mąż, wciąż jest przy nas ciałem, ale umysłem już niekoniecznie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

30

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Witajcie,
Kuniasta i Justyna...jestem pełna podziwu dla Was  za opiekę nad mamami smile jesteście Wielkie dziewczyny smile

Ja jestem mamą 40 + której syn choruje na schizofrenie.
Tulę Was mocno smile i dobre mysli przesyłam

Zwycięzcy nigdy nie rezygnują, rezygnujący nigdy nie zwyciężają.

Jest mnóstwo ludzi na świecie...którzy powiedzą Ci, że nie dasz rady. Ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć - No to patrz!

31

Odp: schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Nie wiem czy przypadek mojej mamy można nazwać schizodrenią ale ona zawsze wyłącza światło w łazience i myje się w ciemności i raz moja babcia mi powiedziała że mama jej mówiła że niby mój tata ma jakieś urządzenie w głowie przez które nas śledzą w kosmosie i dlatego zawsze wyłącza światło w łazience. Ma też fioła na punkcie Boga, modlitw, mówi ciągle o jakichś wyższych siłach...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » schizofrenia moja mama jest chora - czy są osoby w podobnej sytuacji?l

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018