netkobietyWszystkie działy
Samotność

Pokolenie narcyzów

3 odpowiedzi2 043 wyświetleniazałożony przez coconut, 09.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Pokolenie narcyzów

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Pokolenie narcyzów

Postanowiłam że podzielę się z wami swoją refleksją i jednocześnie, polskim zwyczajem, pomarudzę trochę. Nie wiem czy to jedynie moje spostrzeżenie ale ostatnio mam nieodparte wrażenie że zaczyna mnie otaczać coraz więcej narcyzów. Nie wiem czy to racja wieku, dużego miasta... Ale widzę ludzi którzy by skupiali uwagę na sobie i tylko sobie niezbyt przejmując się otoczeniem. Najważniejsze by się pokazać, być w centrum uwagi.. Wygląda to niczym Facebook (lub jak wolą niektórzy "twarzo-książka").. Muszę się pokazać, ludzie muszą mnie "zlajkować", musi o mnie być głośno, wszyscy muszą wiedzieć jaki/a jestem wspaniały/a, gdzie byłem/am, kogo nie znam..
Przyznam się szczerze że zaczyna mnie to nieco przytłaczać i wprowadzać samotność do której czuję się niestety przymuszona. Dlaczego?
Jak w społeczeństwie w którym empatia staje się mitem może się odnaleźć wrażliwa jednostka.
Z pewnością wielu z Was podzieli moje odczucia i tak naprawdę piszę do Was by odczuć że nie jestem z tym osamotniona.
Przez to co dzieje się w moim otoczeniu czuję że zaczęłam się izolować i znieczulać na otaczające mnie zjawisko i to też niestety ciąży mi niezmiernie. Chwilami mam odczucie że jestem z lodu, bez uczuć.. Stworzyłam wokół siebie barierę bo obojętność mnie rani, więc staję się - nawet tego nie chcąc - obojętna i zła. Zła że nie mogę nic zmienić, zła na czas który tak szybko umyka, zła przez świadomość wyboru..
Muszę Wam przytoczyć przykład kiedyś mi bliskiej osoby która dziś jest mi niemal obca: mój znajomy. Potrafiliśmy gadać godzinami, żartować itd. Nawet gdy byliśmy na odległość kontakt nie tracił na jakości. Jednak jego też dopadło... Totalny brak zainteresowania innymi, jestem "Ja, ja, ja, ja.... i.... hmmm ja". Przykład? Początek rozmowy: zobacz moje zdjęcia, gdzie byłem co robiłem, zlajkuj...
W pewnym momencie nie wytrzymałam, bo nie był to ostatnimi czasy pierwszy raz, i powiedziałam mu że w ogóle się nie interesuje niczym poza sobą, na co mi odpowiedział "czy według Ciebie na którymś z tych zdjęć przyłożyłem za dużą wagę do ubioru?"....
Tak więc piszę do was, gdyż czuję się samotna... Chcę znaleźć odrobinę wsparcia, iskrę nadziei że nie jest tak źle jak się wydawać by mogło.. Że w tym wyścigu szczurów jest gdzieś miejsce na wrażliwą osóbkę która nie chce wszem i wobec obwieszczać światu "oto ja, chwalcie mnie".
Czy macie podobne odczucia niekiedy?

2

Odp: Pokolenie narcyzów

ludzie się coraz bardziej oddalają od siebie,singli jest coraz więcej ,taka jest rzeczywistość wymieramy po prostu

3

Odp: Pokolenie narcyzów

W złym gronie się obracasz. Nie ma co generalizować, ludzie są różni

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Pokolenie narcyzów

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026