Biedronko mialam siostre z zespolem Edwardsa. Moja mama ja urodzila i choc byla z nia tylko 48 h powiedziala, ze Ewunia byla dla niej najcudowniejszym Skarbem. Wiedziala juz w ciazy, ze dziecko jest powaznie chore i urodzila ja. Mimo takich przezyc pojawilam sie jeszcze ja
tez mialam byc chora i wogole, ale jestem zdrowa
Mama nigdy o niej nie zapomniala i nie zalowala, ze pozwolola jej zyc. Cale jej zycie bylo w lonie i mama mi powiedziala, ze nie mogla pozbawic jej azylu
a ja wiem, ze mam swojego aniolka ktory mi pomaga
wbrew temu co mowili jej lekarze, urodzenie chorego dziecka nie jest trauma, zabicie juz jest. Mnie mocno mama przestrzegla i mowila, ze kazde zycie trzeba szanowac, a chore wspierac. Ja natomiast ciesze sie, ze nie musialam tego przezywac. Powiedzialam o Tobie mamie i obiecala modlitwe za was
przede wszystkim mamy nadzieje, ze to tylko przepuklina. A Ty dostaniesz zdrowa dzidzie 
Tego zycze 