Aggy dobrze, ze wspomnialas o chłodnym prysznicu i balsamach ujedrniajacych.
Dziś rano sie wazylam i 2 kg mniej :-D takie postępy motywują :-) tylko ten paskudny obwisly brzuch, fu :-( mam brzuch jak worek z zapasem tłuszczu :-( i te rozstepy :-(
Nigdy nie miałam obsesji na tle swojego wyglądu, ale chyba za dużo rzeczy mi już przeszkadza.
Czekam na inne cenne spostrzezenia :-)
Edit:
Odnośnie tematu, czyli diety: przede wszystkim.dużo wody, warzyw zarówno surowych jak i gotowanych, ryby, mięso. Spokojnie można przyprawiac wg własnego gustu. Karmiac piersią należy przede wszystkim obserwować dziecko, czy jemu nie szkodzi. Jeśli dzidzia przybiera prawidłowo na wadze i nie ma kółek, wysypki czy innych objawów alergii można kulinarnie poszaleć. Co do zrzucania wagi to chyba rzecz indywidualna. Ja czuje, ze jedynie dużą porcja ruchu może mi pomoc. Jednak jestem nadal słaba po porodzie i szukam innych sposobów na utratę kilogramów