Witam serdecznie,
Było już wiele takich wątków ale jak widać cały czas są aktualne.
Mówię o braku przyjaźni po przeprowadzce... Od 7 miesięcy mieszkam w Warszawie, mam 23 lata i pracuję. Miesiąc po przeprowadzce poznałam swojego obecnego mężczyznę z którym już mieszkam. I w sumie nie powinnam marudzić tylko że facet nie będzie zawsze całym światem. Wspiera mnie ale nie zastąpi kobiety z którą będę mogła pogadać przy kawie o babskich problemach. W pracy poznałam dużo osób ale mam problemy z wstrzeleniem się w to nowe życie. Każdy ma znajomych i przyjaciół a ja nie mam nikogo. Dopiero zaczynam się odnajdować. Rozumiem że wymaga to sporo czasu i wysiłku ale zwyczajnie czuję się samotna w tym wielkomiejskim biegu. Jeżeli któraś z was czuje się podobnie to proszę, opiszcie swoje doświadczenie w tym temacie. Chętnie poznam nowe osoby z innymi spojrzeniami na świat niż moje.
czekam na Wasze odpowiedzi ![]()
Pozdrawiam
Podobne tematy
Macie może pomysły gdzie można pozyskać nowych znajomych? Tylko miejsca typu siłownia czy basen odpada. Nie bardzo mogę sobie pozwolić na regularne wydawanie kasy na takie przyjemności... ![]()
Hehehehhe no tak internet
mało to twórcze ![]()
Ja też przeprowadziłam się do partnera - w okolice Katowic.
Też nikogo tu nie znam i też nie mam kasy na basen, etc.
Kombinuję, jak by tu się wyrwać do ludzi... ale kiepsko idzie ;-)
No właśnie... Z jednej strony nic na siłę nie da się zrobić... Z drugiej strony tęskni się do ludzi... Ciężko w takiej sytuacji o złoty środek
Takie zwykłe pragnienia jak wyjście na spacer czy posiedzenie przy kawie... Zwyczajna potrzeba towarzystwa. I co tu zrobić... Jakieś pomysły?? Co kilka głów to nie jedna ![]()
hei ![]()
ja np. lubie spiewac, wiec zaczelam chodzic na schole w pobliskim kosciele...tam poznalam kilka osob. ![]()
Poza tym udzielalam sie charytatywnie w czerwonym krzyzu, to juz kolejne grono znajomych
Niedawno zaczelam szkole, a tam tez nowi ludzie... (wiec moze zapisZ sie na jakis darmowy kurs, organizowany przez UE?)
takie male wskazowki, moze pomoga ![]()
o tych kursach to myślałam tylko jakoś organizacyjnie muszę to ogarnąć. Mam pracę zmianową i różnie z możliwością wybrania dni wolnych... Ale muszę się rozejrzeć, poszperać ![]()
Cześć caro0119 podobny problem mam ja ,tylko skala wiekowa inna
Myślę,że duuużo kobiet jest w podobnej sytuacji.Gdybyś miała ochotę zapraszam do siebie do pokoju.Liczę,że odezwie się wiele kobiet i znajdziemy wspólnie pozytywny pomysł na swoje komunikacyjne bolączki. Pozdrawiam.
Hej Kobietki!!
Powiedzcie jak sobie poradziłyście po zmianie miejsca zamieszkania. A może miałyście jakieś nietypowe przygody, dziwne zdarzenia, nieprzewidziane zwroty akcji?