Wiem,że moje poglądy na wiele życiowych spraw są kontrowersyjne,inne,może dziwaczne,staroświeckie i przez to odstraszam ludzi od siebie.Czasem myslę,że staje się coraz bardziej zgorzkniała,zawiedziona ludzmi i życiem.Wcale nie jest mi łatwo z moimi zasadami żyć,ale nie potrafię inaczej.Nie wiem,czy jestem jeszcze w zwiazku,czy już nie,bo facet oferuje mi przyjażń,co dla mnie jest jednoznaczne z odrzuceniem moich głebszych uczuc do niego
szukam bratniej duszy,kolezanki w moim wieku,najlepiej teraz z Zakopanego.To miasto rozrywki i ludziom się wydaje,że tu nie można byc samotnym.Wręcz przeciwnie,czasem w tłumie jest najgorzej.Moze znajdę koleżankę,z którą spedzę miłe chwile,gdzieś razem wyskoczymy,do teatru,czy na koncert..jestem wesoła,towarzyska,ale nie mam szczescia do ludzi.
Podobne tematy
Przestań tak o sobie mówić, to tak jakbyś zrezygnowała ze swojej indywidualności, a indywidualność jest cudowna! Po prostu nie spotkałaś widocznie jeszcze faceta, który to docenił.
Witaj! Wprawdzie nie jestem z Zakopanego i trudno byłoby nam wyskoczyć razem do teatru, ale chętnie popiszę bo podobnie jak Ty czuję się samotna.
Jeśli zechciałabyś porozmawiać to zapraszam.
,,bo facet oferuje mi przyjażń," No ja bym się cieszyła z takiego faceta! Przyjaciel jest dobry na wszystko, a w trakcie przyjażni może się okazać ,że to coś więcej. Pozdrawiam.
,,bo facet oferuje mi przyjażń," No ja bym się cieszyła z takiego faceta! Przyjaciel jest dobry na wszystko, a w trakcie przyjażni może się okazać ,że to coś więcej. Pozdrawiam.
Tak , tylko jeśli oferuję tą przyjażń na koniec związku to chyba nie ma powodu do radości, to rozstanie w formie mniej bolesnej.
a przyjaźń po związku rzadko się sprawdza, czasem za dużo ma się do siebie żalu i zaufanie już nie to samo ;/ a szkoda
Dziękuje za zainteresowanie moim wątkiem.Matylda37,pocieszyłaś mnie naprawdę.Jestem indywidualistką i nie chcę zmieniać swoich pogladów,chyba,że okazują się błędne.Dzisiaj mam już inny nastrój,lepszy,bo przyjaciel jak gdyby nigdy nic zaprosił mnie po pracy na kawę i ciastka i spędzilismy przyjemny wieczór na pogawędce.Ja wprawdzie mu troche nie ufam,bo ostatnio kłócił się bez powodu,ale biorę co daje i czekam na rozwój wypadków.Przepraszam Was za zmienne nastroje,wczoraj dół,a dziś słońce...pozdrawiam serdecznie wszystkich.