netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

12 odpowiedzi3 509 wyświetleńzałożony przez litex, 28.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Do wczoraj miałem kobietę (X). Ponad połtora roku trwał ten związek. Związek bardzo dramatyczny oparty na miłości tzw toksycznej. Poznaliśmy się jednak dużo wcześniej, kiedy byłem w swoim pierwszym związku. Byliśmy dobrym koleżeństwem (X). Lubiłem Ją za jej charakter. Nie dała nigdy sobie wejść na głowę, walczyła o swoje a przy tym pomagając innym (kiedy miała możliwość, bo bywała leniem .

Po pewnym czasie od rozstania z moją pierwsza dziewczyną miałem z nią krótki romans, ale obawiając się, że nic z tego może nie wyjść (nie widziałem zaangażowania) wróciłem do swojej byłej (nie powiedziałem jej o tym od razu, zacząłem jej unikać - byłem rozdarty, ale muszę przyznać, że zachowałem się jak tchórz), która co prawda mnie zostawiła, ale bardzo chciała, żebym wrócil i żebyśmy zaczęli od nowa. Nie okazało się to dobrym rozwiązaniem, bo nie mogłem wybaczyć mojej pierwszej, że mnie zostawiła - byłem zimny. Doprawiła mi rogi i jeszcze ją na tym nakryłem.
Po tym zdarzeniu przechodziłem totalną załamkę byłem zły zarówno na swoją pierwszą dziewczynę (Y) za to co zrobiła, jak i na siebie, że sam do tego doprowadziłem swoim idiotycznym, przeczącym moim zasadom wyborem. Na dodatek skrzywdziłem inną dziewczynę (X).

Bardzo chciałem spróbować jeszcze raz z Nią (X), ale jak sie okazało ona już w miedzy czasie kogoś znalazła nowego. Uważała, że nie chce być tą drugą, tą alternatywą. Po tygodniu zadzwoniła, że zewała z chłopakiem i żebym jej drugi raz już nigdy nie skrzywdził. Byłem w kropce - zarówno szczęśliwy, że będę z Nią i smutny, że ktoś inny został skrzywdzony.

Pierwsze miesiące były wspaniałe. Padło pytanie o porno, obaj przyznaliśmy się do oglądania. Ustaliliśmy jednak, że nie bedziemy tego robić.

Później zaczęło się psuć. Była bardzo zazdrosna, uważała, że nadal czuję coś do swojej byłej. Zapewniałem ją, że tak nie jest, ale ją nadal to męczyło. Po kilku miesiącach zamieszkaliśmy razem. Później miałem bardzo dziwny sen zaraz po nim otrzymałem sms od swojej byłej (że mnie kocha, nie może zapomnieć, że jej w bardzo złym stanie psychicznym). Postanowiłem z nią porozmawiać a w zasadzie upewnić się czy wszystko jest ok. Spotkałem się z nia na zajutrz z rana w galerii handlowej. Porozmawialiśmy chwilę, chciała tylko, żebyśmy mówili sobie cześć gdy się widzimy, bo w końcu przezyliśmy ze sobą 3 lata. Na drugi dzień powiedziałem o tym spotkaniu swojej obecnej wtedy dziewczynie, była bardzo zła, zrobiła mi wielką awanturę, mówiła, że ją nadal kocham, że jestem kłamcą - poleciało kilka epiterów. Po kilku miesiącach była napisała sms na który odpisałem po jednym dniu zbywająco a na nastepnego nie odpisałem w ogóle. Nie powiedziałem o tym mojej ówczesnej dziweczynie z obawy o kolejną niepotrzebną awanturę.

Było pełno nieporozumień, ona reagowała bardzo gwałtownie poddając się emocjom. Pakowała się, rozpakowywała się i na odwrót mi kazała się pakować itd. Taki proceder zdarzał się często. Z czasem sam stałem sie agresywny podczas kłutni. Po godzinnym jej monologu unosiłem głos, była walka na wyzwiska. Wtedy pokorniała troche. Na drugi dzień jednak była zgoda.

Po ponad roku związku zdecydowaliśmy sie wyjechać za granicę razem na dwa miesiące w celach zarobkowych (miałem kilka obaw i swoich spraw takich jak obrona pracy mgr, ale ona nie chciała mnie zostawiać samego z obwy, że ją zdradzę - wynikało to z jej wielkiej zazdrości). Zamieszkaliśmy u jej siostry, po miesiącu pobytu odkryła u mnie na dysku kilka filmów pornograficzych. Była bardzo załamana, wpadła w furię wyrzuciła mnie z mieszkania, bez pieniędzy mówiąc, że zniszczy mi życie, wszystkim o tym powie, że jestem kłamcą i oglądam pornole. Dałem się jej pobić, upokorzyć przyjmując na klatę wyzwiska jakich nie słyszy się na codzień. Może dla niektórych zachowałem się jak ciota, ale tak chciałem wyrazić swoją skruchę, bo porno było tak jakby moim wstydliwym nawykiem, którego nie mogłem się pozbyć. Nie traktuje tego jako zdradę, ale uważam tego za normalną rzecz. Moja owczesną dziewczyna porównywała to jednak do zwyczajnej zdrady. Mówiła, że zdradziłem ją z ku*** więc ona teraz puści się z pierwszym lepszym. Gdy się wyżyła i troche uspokoiła pytała o wszystko. Sprawdziła wszystkie moje maile, sms, połaczenia telefoniczne. Znalazła na którymś mailu jakaś starą wiadomość sprzed 3 lat ze zdjęcem mojej byłej. Uważała, że magazynowałem to świadomie. Pytała czy z nią piszę. Wtedy powiedziałem jej o tych sms, które od niej dostałem, że na jeden odpisałem zbywająco a na drugi nie. Takie upokorzenia jakich doznałem, to głowa mała. Nie chce się tutaj użalać nad sobą, ale ona uważała, że tylko ona jest ofiarą. Wywaliła mnie z tego mieszkania bez pieniędzy, powiedziała, że to co do tej pory zarobiłem ona zabiera. Była dość późna godzina poszedłem na nogach w strone lotniska, z nadzieją, że coś wyżebram i wrócę jakoś do domu. Po niecałej godzinie marszu zadzwoniła, że mam sie zatrzymać, że da mi pieniądze na bilet. Oczywiście wręczając mi karte bankomatowa awanturowała i wypominała mi nadal. Po wymianie zdań wróciła na mieszkanie a ja przekimałem pół nocy na jakimś boisku a poźniej na klatce schodowej.

Wróciłem na mieszkanie, pogodzilismy się obiecałem jej, że nie bedę oglądał filmów.
Sprawdzanie poczty, historii odwiedzanych stron itp było regularne.

Dzien przed moją obroną pracy magisterskiej, kiedy sie uczyłem, zrobiła mi kolejną awanturę, byłem tak zestresowany, że nie mogłem się skupic i poszedłem spać. Na obrone pojechaliśmy razem i.. na 10 minut przed wejściem do sali oskarżała mnie, że oglądnałem się za jakąś kobietą która przechodziła w szpilkach. Ku*** no powtarzałam sobie materiał, a stukanie szpilek mnie rozpraszało. I to, że za 10 minut wchodze sie bronić ja nie powstrzymało przed nawrzucaniem mi.

Przez kolejne 3 miesiące, gdy byliśmy razem kłutnia była prawie codziennie. Jej pakowanie i rozpakowywanie się też. Miałem problemy nerwicowe. Ostatnio na tydzień pojechała do rodziny i w tym czasie poddałem sie i obejrzałem urywek porno (byłem zły na siebie, ale założyłem, że to sie nie zdarzyło, bo ona też nie jest w stosunku do mnie "fer"). Przez tydzień kłamałem jej w oczy, że nic nie ogladałem i póżniej się przyznałem. Wysłuchałem przez dwie godziny najgorszych epitetów pod moim adresem, zarządała pieniedzy co zarobiłem za granicą w ramach rekompensaty. Noc spedziła w hotelu za który oddałem jej pieniądze i wyjechała... Kocham Ją, rozumiem (bo miała w dzieciństwie traumatyczne przezycia rodzinne), ale mam juz dość. Dawałem sie poniżać, bo miałem wyrzuty sumienia - przez porno, że okłamałem...

2

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Moim zdaniem powinieneś się cieszyć że się rozstaliście bo z nią życia sobie nie ułożysz... wiem że to trudne do uwierzenia co teraz mówię ale z czasem sam sobie to uświadomisz... nie rozumiem jak ona może zagospodarowywać Twoimi pieniędzmi, przecież to Ty je zarobiłeś ona miała swoje więc jak dla mnie to zachowanie z jej strony świadczy że lubiła tylko Twoje pieniądze niestety.

3 Ostatnio edytowany przez litex (2012-10-28 22:08:19)

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

prosze pominąć ten fakt. ona miała na uwadze, że ja lubię pieniądze i je szanuję, bo to jest mój efekt za ciężko wykonaną pracę. chciała mnie po prostu tym ukarać.

4

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Nie rozumiem dlaczgo akurat próbowała Cię ukarać tą formą?  Domyślam się że jej nie zdradziłeś nigdy więc dlaczego tak postępowała? być może poczuła kontrole nad Tobą jedno jest pewne gdyby kochała nie odeszłaby tak bez słowa.

5

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Nigdzie w tym tekście nie mogę się doszukać powodu dla którego warto było Ci być z nią - strasznie to nie logicznie wygląda.

6

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

singiel84, a który związek bywa logiczny? tongue

Ja tylko nie wiem gdzie tutaj jest pytanie i o co?

7

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Kiedy przeczytałam ten post przyszła mi na myśl jedna rzecz- moje awantury z eks chłopakiem. Były one spowodowane innymi rzeczami, ale wiem jedno, że kiedy ktoś już w pierwszych latach związku się tak kłóci i nie można dojść do porozumienia w sprawie głupich pornoli czy opamiętać się w oskarżeniach o zdradę to nie maluje to świetlanej przyszłości. Nie mówiąc o tym, że Twoja była już dziewczyna X bez względu na to, co przeszła w dzieciństwie, wykazała się jedynie egoizmem. Nie jest bez znaczenia żądanie finansowej rekompensaty czy fakt, że przed obroną magisterki zrobiła Ci awanturę. To świadczy o kompletnym braku zaangażowania z jej strony i braku empatii. Jak nie można normalnie i spokojnie porozmawiać o wszystkim z osobą, z którą ma się spędzić ileś tam lat życia (z założenia do końca życia) to co tu mówić o budowaniu rodziny?
Na to jest jedna rada. Przecierpieć i żyć dalej bez niej, nawet jak będzie mówiła za jakiś czas, że chce wrócić. Ludzie się tak łatwo nie zmieniają. I Ty ani Twoja miłość nie zmienią jej zachowania.
Przykro mi, że masz takie przykre doświadczenia, wiem coś o tym, ale dasz radę i spotkasz dziewczynę, która będzie do Ciebie pasowała i Ty do niej. Zgracie się i będziecie szczęśliwi. Z Twoją byłą X jednak nie masz szans na normalny związek.
Powodzenia!

8

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

dziękuję za odpowiedzi. Chciałem znać opinie co o tym myslicie, uważam, że jestem troche innym człowiekiem od momentu początku związku. Przedtem byłem człowiekiem twrdo stąpającym po ziemi wiedzialem czego chce. Teraz jest inaczej, moje poczucie wlasnej wartosci po tych wydarzeniach spadlo. Chcialem byc szczerym od samego poczatku, tak jak bylem w poprzednim zwiazku, nie chcialem wypominac nowej partnerce jej przeszlosci, ilu to ona partnerow nie miala. Po poprzednim zwiazku wiedzialem, ze to nic dobrego i w ogole co ja moge miec do tego (z tamta przezylem pierwszy raz i po jakims czasie ciezko bylo mi pogodzic sie z tym, ze bylem ktoryms z kolei). W nowym zwiazku szczerosc nie byla tak przyjmowana jak w poprzednim. Pierwsze chwile byly bardzo burzliwe, glupie pytania powtarzane kilkakrotnie bez przyjmowania moich odpowiedzi do wiadomosci. Gdy milczalem, byla jeszcze bardziej agresywna. Z milej kochajacej dziewczynki zamieniala sie w straszna suke. Tak jakby miala dwie osobowosci. Ja kochalem ja za jej dobroc kiedy bylo spokojnie, ale to bylo jak tykajaca bomba. Co chwile doszukiwala sie jakis rzekomych walkow z mojej strony. Jak juz cos znalazla, to bylo zle... Bardzo zle...
Wiem, ze wina lezy po mojej stronie, ze nie zakonczylem tego wczesniej, ale mialem wyrzuty sumienia, ze tyle o nia zabiegalem po tym co zrobilem za pierwszym razem (wrocilem do bylej) a ta zerwala z chlopakiem, z ktorym czuła sie szczesliwa. Tak na prawde to ja bylem jej "ksieciem z bajki", ktory nie okazal sie IDEALNY.

9

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Jaki człowiek czy to kobieta czy mężczyzna wierzy,że na świecie jest ktoś idealny??-ideały nie istnieją.! Powiem tak.
-każdy z nas się różni,po wyglądzie zewnętrznym,ja mam czarne wlosy,siotra blond,a jeszcze inna rude,kolor oczu kazda z nas ma inny a jednak coś nas łączy rodzice,geny.  mamy rozne poglady na swiat i poszczegolne tematy,ale podobne zainteresowania,uwielbiamy  jezdzic konno.chodzic po gorach. Takze czesto sie dogadujemy,ale w tym wszystkim jestesmy ze soba szczere i prawdomowne. Do czego zmierzam pewnie sie zastanawiacie,a mianowicie do tego,ze nie ma zwiazkow idealnych tak samo jak i ludzi. Najwazniejsze jest bycie soba,a nie tworzenie kogos z siebie tylko po to by sie komus przypodobac,jezeli nie jestes szczery wobec ukochanej osoby nie mozesz wymagac by bylo na odwrot.Ludzi łaczą różne rzeczy miejsca sytuacje. Na początku każdego związku zakochani widzą w sobie aniołów,kogoś na podobieństwo ideału bez wad,kogoś pięknego duszą i ciałem,człowiek zakochany jest oślepiony,ale gdy klapki zsuwają się z oczu dostrzega drugie oblicze drugiej połówkinie jest ona już taka zabawna,miewa humory.pokazuje swoje niezawodolnie. Musisz pamiętać jeżeli myślisz o kolejnym związku by niczego nie ukrywać powiedz o swoich związkach o tym jak się one potoczyły,o tym jak widzisz bycie z ukochaną osobą przy boku,co w związku jest dla Ciebie najważniejsze,pamiętaj by robić wszystko z głową,pozwalając sercu na osobne działanie. I zanim powiesz,że ją kochasz daj sobie trochę czasu..

10

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

szaramysz93 podpisuje się pod tym jak najbardziej.

11

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Nie ma ludzi idealnych ona nie potrafi docenić co dla niej robisz dla niej liczą się chyba jedynie Twoje pieniądze ja nie wyobrażam sobie żeby facet karał mnie za coś zabierając moje pieniądze przecież w życiu nie liczą się tylko pieniądze pomyśl co by ona robiła jak byś był z nią po ślubie? wyliczała by Ci każdy grosz... Ciesz się że tak się to wszystko potoczyło między Wami bo szkoda Twojego czasu. Być może prawdziwe szczęście na Ciebie czeka gdzieś blisko czego Ci życzę smile

12

Odp: Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Zadzwoniła... chociaż odchodząc zastrzegła, żebym nie dzwonił i nie pisał. Chciała jeszcze jedną szansę jednak sie nie zgodziłem. Nalegała a ja czułem duży żal. Jednak juz raz przez to przechodziłem.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podzielę sie z Wami czymś. Chciałbym znać opinie tylko kobiet.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026