Witam,
Moja dziewczyna (byliśmy razem 2,5 roku) wyjechała za granicę do pracy i na drugi dzień po przyjeździe oznajmiła mi ze chce się rozstać. Co mogę zrobić żeby wróciła do mnie?
Rozmawialiśmy dość długo, próbowałem ją jakoś przekonać ale powiedziała mi tylko ze może to przemyśli ale nie obiecuje nic. Długo nad tym myślała i w ogóle. Głównie to z powodu kłótni. Zdarzało się że byłem nerwowy ale rozmawialiśmy o tym że to się zmieni i nawet przed wyjazdem zauważyłem poprawę w naszym związku. Dodam ze myśleliśmy poważnie o wspólnej przyszłości. Oczekiwała też, ze się oświadczę i wcześniej zacznę podejmować kroki w kierunku małżeństwa.
Mieszkaliśmy razem do 2 lat.
Proszę o pomoc jak mogę ją odzyskać i skłonić do podjęcia odwrotnej decyzji?
Dodam jeszcze ze od tygodnia dopiero jest za granicą i ma tam znaleźć prace i chce tam sobie układać wszystko ale odzywa sie i chciałbym przekonać do powrotu i odkręcić wszystko.
Z góry dziękuję.
Podobne tematy
Po co ma wracać? Przecież Ty jej nie kochasz!
Jakbyś ją kochał, pojechałbyś za nią (lepiej z nią), a nie chciał stąd przekonywać, żeby wróciła.
Ty chcesz, żeby była Twoją własnością, żeby się podporządkowała. A skoro tam pojechała do pracy, to myślę, że tu byś jej nie utrzymał. Teraz chcesz, żeby wróciła i z Tobą klepała biedę. Chcesz być kochany, ale nie zamierzasz kochać. Chcesz rządzić. I to głupio.
Jesteś wybuchowy, robisz awantury, zabierasz jej wolność, krzywdzisz ją. Może ją kochasz, ale ją krzywdzisz jednocześnie. Dobrze zrobiła, że wyjechała.
A co Ty możesz zrobić? Teraz to chyba czekać ze dwa lata -- może do Ciebie wróci i zgodzi się zamieszkać w klatce jaką dla niej masz.
Po pierwsze, nie wydaje mi się, żeby ''była jakaś poprawa w Waszym związku''.
Gdyby było tak miodowo, nie wyjechałaby sama za granicę, a do tego w ciemno, bo nie ma ustawionej pracy.
Mój facet NIGDY by mnie nie puścił samej za granicę!
Co do ''awanturek'', one niszczą człowieka.
O Boże, niektóre odpowiedzi jak czytam to mi się nóż w kieszeni otwiera! . Artemida Po czym wnioskujesz że jej nie kocha i więzić chce w domu ? Po tym że planowali razem przyszłość? ludzie opanujcie się proszę...
Do Autora, nie da się zmusić kogoś żeby wrócił na siłę, jeżeli sama nie będzie chciała to kwiaty, kolacje przy świecach są nic nie warte, uwierz. Daj jej czas, to chyba najlepsze co możesz zrobić ![]()
Dziękuję "Damnpretty".
Oczywiści trzymanie w żadnej klatce nie miało miejsca, nie byłem zaborczy.
Proszę o pomoc bo chce spróbować to odzyskać / nie stracić do końca. Rozmawiamy ale nie da sie wszystkiego powiedzieć.
Czy wg was dziewczyny spróbować tam pojechać i w ten sposób w cztery oczy spróbować odzyskać nasz związek.
Dopiero co kilka dni minęło, pracy jeszcze nie znalazła żadnej. Jest u znajomych. Boje sie ze to ostatni moment żeby ten ruch wykonać jeszcze.
Doradźcie mi proszę.
A może napisz jej list? Zwyły, papierowy.
a może po prostu oczekiwała tych oświadczyn i się nie doczekała bo nie widziała chęci " Oczekiwała też, ze się oświadczę i wcześniej zacznę podejmować kroki w kierunku małżeństwa. " napisz jej list jak Ci radzono o swoich uczuciach...jeśli ja bardzo kochasz to napisz jej że planujesz stworzyć z nią rodzinę...kup kwiaty...wyjedź za nią , oświadcz się...albo strać ją