Mnie zawsze. Nawet jeśli na jakimś zwykłym portalu zaczepiam jakiegoś faceta to on odpowiada z niezby dużym entuzjazmem albo wcale. Jak wiadomo w internecie przyciąją uwagę zdjęcia. Mnie mówią, że jestem ładna. Faceci, którzy mnie podrywali też tak uważali. Na co dzień też żaden nie próbuje mnie bliżej poznać i zaprosić mnie na randkę. Co ze mną nie tak? Czy to wynika z mojego empcjonalnego chłodu, zamknięcia w sobie? Czuję się gorsza od tych nawet szarych myszek o bardzo przeciętnej urodzie bo mam wrażenie, że skoro nie interesuje żadnego fajnego faceta to jestem beznadziejna. Przecież każdy człowiek ma coś do zaoferowania. Nie ma ludzi bez wartości, niegodnych miłośći.... Przykro mi i to coraz częściej.....
Podobne tematy
UŚMIECH !!!!!! kobiety w mojej rodzinie zawsze powtarzają uśmiech
to działa, jakoś tak przyciąga ludzi nagle wydajesz się bardziej dostępna... Kilka razy dowiedziałam się, że jestem wyniosła i że mam o sobie bardzo wysokie mniemanie, powiedzieli mi to "zranieni mężczyźni" zabawne jest to, że mi wydawało się że oni mnie, odrzucają... a prawda jest taka że byłam zamknięta w sobie, często wstydliwa w stosunku do osoby która mi się podobała, ale to poczucie skrępowania nie objawiało się że nagle byłam szarą myszką tylko, raczej wyniosła, dumna, włączał mi się "żarcik z sarkazmem" wrrr masakra
Wiem jedno że uśmiech i nastawienie dziewczyny z sąsiedztwa pomaga. ![]()
U mnie to działa tak, że ja zawsze zakochuję się bez wzajemności i we mnie zakochują się bez wzajemności
po prostu nic na siłę. Mam nadzieję, że w końcu trafię na tego właściwego ![]()
U mnie to działa tak, że ja zawsze zakochuję się bez wzajemności i we mnie zakochują się bez wzajemności
po prostu nic na siłę. Mam nadzieję, że w końcu trafię na tego właściwego
Myślisz, ze to się zdarza wielu osobom?
UŚMIECH !!!!!! kobiety w mojej rodzinie zawsze powtarzają uśmiech
to działa, jakoś tak przyciąga ludzi nagle wydajesz się bardziej dostępna... Kilka razy dowiedziałam się, że jestem wyniosła i że mam o sobie bardzo wysokie mniemanie, powiedzieli mi to "zranieni mężczyźni" zabawne jest to, że mi wydawało się że oni mnie, odrzucają... a prawda jest taka że byłam zamknięta w sobie, często wstydliwa w stosunku do osoby która mi się podobała, ale to poczucie skrępowania nie objawiało się że nagle byłam szarą myszką tylko, raczej wyniosła, dumna, włączał mi się "żarcik z sarkazmem" wrrr masakra
Wiem jedno że uśmiech i nastawienie dziewczyny z sąsiedztwa pomaga.
Ja się uśmiecham do znajomych facetów ale nie wdaje się w głebsze gadki bo mam w głowie zakodowane, ze mnie uważają za głupiutką. A jeśli już gadam to chce udowodnic, ze nie jestem kretynką i lalunią, siląc się na mądre wywody i wychodze na sztywniarę. I takie zamknięte koło...
Pewnie tak, czesto jest tak, ze kochaja nas ludzie na ktorych nam nie zalezy, a my kochamy tego dla kogo nie istniejemy. Chociaz slowo ''kocham'' uzylam tu w przenosni.
Kiedys trafisz na swoja osobe, a co do Twojej osobowosci moze otworz sie bardziej na ludzi, bo byc moze mysla ze nie jestes nimi zainteresowana.
przeminęłozwiatrem napisał/a:UŚMIECH !!!!!! kobiety w mojej rodzinie zawsze powtarzają uśmiech
to działa, jakoś tak przyciąga ludzi nagle wydajesz się bardziej dostępna... Kilka razy dowiedziałam się, że jestem wyniosła i że mam o sobie bardzo wysokie mniemanie, powiedzieli mi to "zranieni mężczyźni" zabawne jest to, że mi wydawało się że oni mnie, odrzucają... a prawda jest taka że byłam zamknięta w sobie, często wstydliwa w stosunku do osoby która mi się podobała, ale to poczucie skrępowania nie objawiało się że nagle byłam szarą myszką tylko, raczej wyniosła, dumna, włączał mi się "żarcik z sarkazmem" wrrr masakra
Wiem jedno że uśmiech i nastawienie dziewczyny z sąsiedztwa pomaga.
Ja się uśmiecham do znajomych facetów ale nie wdaje się w głebsze gadki bo mam w głowie zakodowane, ze mnie uważają za głupiutką. A jeśli już gadam to chce udowodnic, ze nie jestem kretynką i lalunią, siląc się na mądre wywody i wychodze na sztywniarę. I takie zamknięte koło...
Po prostu badz soba. Jak trzeba zazartuj, a jak nie trzeba to badz powazna. Wszystko zalezy od sytuacji, ale badz soba. Nawet jak czasem palniesz cos glupiego to smiej sie z tego.
Zdarza się wielu osobom..oj zdarza się... Ja również miewałam różnie z ta wzajemnością... czasami bywało tak, że gdy zależało mi na jakimś chłopaku, to... koniec końców on zainteresował się bardziej którąś z moich koleżanek... takiego miałam farta
![]()
Ja sie bez wzajemnosci nigdy nie zakochałam, zaś bywały takie sytuacje że płeć męska bez mojej wzajemnosci zakochiwała sie we mnie, i niestety/stety trzeba było szyskbko i błyskawicznie wyłozyć karty na stół, że nie ma co przeciągac bo i tak nic z tego nie będzie
enka napisał/a:przeminęłozwiatrem napisał/a:UŚMIECH !!!!!! kobiety w mojej rodzinie zawsze powtarzają uśmiech
to działa, jakoś tak przyciąga ludzi nagle wydajesz się bardziej dostępna... Kilka razy dowiedziałam się, że jestem wyniosła i że mam o sobie bardzo wysokie mniemanie, powiedzieli mi to "zranieni mężczyźni" zabawne jest to, że mi wydawało się że oni mnie, odrzucają... a prawda jest taka że byłam zamknięta w sobie, często wstydliwa w stosunku do osoby która mi się podobała, ale to poczucie skrępowania nie objawiało się że nagle byłam szarą myszką tylko, raczej wyniosła, dumna, włączał mi się "żarcik z sarkazmem" wrrr masakra
Wiem jedno że uśmiech i nastawienie dziewczyny z sąsiedztwa pomaga.
Ja się uśmiecham do znajomych facetów ale nie wdaje się w głebsze gadki bo mam w głowie zakodowane, ze mnie uważają za głupiutką. A jeśli już gadam to chce udowodnic, ze nie jestem kretynką i lalunią, siląc się na mądre wywody i wychodze na sztywniarę. I takie zamknięte koło...
Po prostu badz soba. Jak trzeba zazartuj, a jak nie trzeba to badz powazna. Wszystko zalezy od sytuacji, ale badz soba. Nawet jak czasem palniesz cos glupiego to smiej sie z tego.
Tak. Dużo osob mysli, ze mi wisi i powiewa wszystko a ja w srodku przezywam bardzo. Przez to, że boje sie negatywnej reakcji to waze kazde slowo przy obych bo tak chce dobrze wypasc. Głupie wiem. Tym sposobem nie trudno nie byc soba.
Enka, ważąc każde słowo i będąc śmiertelnie poważną, starając się każdą wypowiedz uczynić mega inteligentną, otrzymasz tylko efekt odwrotny od zamierzonego. Na prawdę, osoba z dystansem do siebie, taka którą czasami nawet gafę palnie w towarzystwie, będzie lepiej odebrana. Dlatego wyluzuj trochę.
enka, wedlug mnie nie ma co na siłe zachowywac sie inaczej niz na codzien sie zachowujesz.Bądź sobą i nie zmieniaj sie,te cechy co opisujesz to juz taki twój urok,taki sposób bycia i życia
Ja róniez na zewnątrz bardzo mało sie usmiecham,i trzymam ludzi na dystans, z natury oziebła, niedostepna, i nie wyobrażam sobie na sile przybierac nieszczerego usmiechu,kiedy na to nie mam ochoty, czy też byc nachalna,jakaś dusza towarzystwa,przylepa itd. To lezy wbrew mojej naturze ,i wiem ze dlugo tak bym nie pociągnełą
enka, wedlug mnie nie ma co na siłe zachowywac sie inaczej niz na codzien sie zachowujesz.Bądź sobą i nie zmieniaj sie,te cechy co opisujesz to juz taki twój urok,taki sposób bycia i życia
Ja róniez na zewnątrz bardzo mało sie usmiecham,i trzymam ludzi na dystans, z natury oziebła, niedostepna, i nie wyobrażam sobie na sile przybierac nieszczerego usmiechu,kiedy na to nie mam ochoty, czy też byc nachalna,jakaś dusza towarzystwa,przylepa itd. To lezy wbrew mojej naturze ,i wiem ze dlugo tak bym nie pociągnełą
Tak ale każdy mi powtarza, że zmieniłam się po liceum. Kiedyś byłam serdeczniesza i mniej wybuchowa. Wsrod obcych nie jestem wybuchowa ale nie serdeczna. Po prostu chłodna rozmowa. A jestem sztywna przy rozmowie bo jesli ktos jest spokojna osoba to wstyd mi sie rubasznie zasmiac albo zaklac a jesli rozmawiam z kims rozgadanym, typem cwaniaka to tej sie dopasowuje. Glupie co?
ja kocham a facet ktorego tak bardzo kocham boji sie to odzajemnic i ciagle chce zebym byla zazdrosna a przez jego gry nie chce mi sie zyc.......moze to juz ostatnie moje dni bo bez niego nie umiem zyc
ja kocham a facet ktorego tak bardzo kocham boji sie to odzajemnic i ciagle chce zebym byla zazdrosna a przez jego gry nie chce mi sie zyc.......moze to juz ostatnie moje dni bo bez niego nie umiem zyc
Daj spokój nie warto się poświecać dla faceta a ten twój to chyba bardzo był zraniony skoro prowadzi takie gierki.
Mnie też się teraz wydaje, że jestem zakochana i chyba znów bez wzajemności... Myślę, że zakochanie bez wzajemności zdarza się jeśli nie każdemu, to na pewno większości osób
po prostu musi trafić swój na swego. Męczy mnie to już trochę, ale cały mam nadzieję, że gdzieś ktoś na mnie czeka ![]()
Mnie też się teraz wydaje, że jestem zakochana i chyba znów bez wzajemności... Myślę, że zakochanie bez wzajemności zdarza się jeśli nie każdemu, to na pewno większości osób
po prostu musi trafić swój na swego. Męczy mnie to już trochę, ale cały mam nadzieję, że gdzieś ktoś na mnie czeka
Mnie też. A tak w ogóle to mam taką sytuację, że od dwóch lat wzdycham do jednego i byłam pewna, że nic do niego nie czuję ale co jakiś czas nadchodzi nawrót. On jest taki inny niż większość chłopaków, taki ciekawy ale ja go nawet nie miałam okazji poznać. Ciągle tylko dowiaduje się o nim od osób trzecich. Jedna koleżanka wie co do niego czuję i uważa, że jestem głupia bo były okazje by z nim zagadnąć a ja zwyczajnie się boję. Co ja mam zrobić? Wiem, ze to głupie ale przyjmuję tylko opcję, że gdyby mnie poznał to by się mną zachwycił a jeśli nie to czułabym jakbym dostała w twarz. Co byście zrobiły?
Wiem, ze to głupie ale przyjmuję tylko opcję, że gdyby mnie poznał to by się mną zachwycił a jeśli nie to czułabym jakbym dostała w twarz. Co byście zrobiły?
Tylko konfrontacja.
Poznaj go, bo szkoda Twoich złudzeń.. być może wzdychasz do gbura i prostaka..
19 2012-10-21 21:26:41 Ostatnio edytowany przez enka (2012-10-21 21:28:21)
Wiem, ze to głupie ale przyjmuję tylko opcję, że gdyby mnie poznał to by się mną zachwycił a jeśli nie to czułabym jakbym dostała w twarz. Co byście zrobiły?
Tylko konfrontacja.
Poznaj go, bo szkoda Twoich złudzeń.. być może wzdychasz do gbura i prostaka..
To by pomogło na odkochanie się? A co jesli okazałby się fajny a i tak bym nie zwróciła jego uwagi tj. nie chciałby umówić się ze mną, flirtować? W ogóle to dwie jego koleżanki powiedziały, że jest jak to określiły ,,świetny'' a jeszcze jedna uważa, że mu niepotrzebna dziewczyna bo on jest zajęty samorealizacją i swoimi pasjami. Ale kto nie chciałby mieć kogoś obok siebie?
Strzel sobie przysłowiową setę i do dzieła, czyli to ty go zagadaj itd itd ![]()
Chyba rozumiem was dziewczyny.
Strzel sobie przysłowiową setę i do dzieła, czyli to ty go zagadaj itd itd
Chyba rozumiem was dziewczyny.
Niby dobry pomysł ale już raz tak robiłam i tylko się ośmieszyłam a chłopak wypominał mi, że byłam na spotkaniu pijana ;/ A tak w ogóle po czym poznać, że się podoba chłopakowi, zwłaszcza takiemu, który zyje w swoim swiecie? Wiem, że kiedy ktoś mu się podoba to jest namolny ale na krótko bo szybko mu się nudzi. Jak skupić jego uwagę na dłużej i utkwić w pamięci jak to taki ,,wariat''?:)
Spróbuj go poznać, bo może wtedy okaże się, że wcale nie jest wart Twojej miłości. Ja przez 9 lat podkochiwałam się w chłopaku, on oczywiście o tym nie wiedział. Znaliśmy się, ale nic więcej. Rok temu nasza znajomość się nasiliła, ja już kompletnie oszalałam na jego punkcie. I on mnie wtedy tak zranił, że świat mi się zawalił
Ale muszę przyznać, że tym, co zrobił skutecznie wyleczył mnie z tej miłości. Chociaż wtedy myślałam, że nie będę umiała bez niego żyć. Ale jak widać, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło
głowa do góry ![]()