znam go juz długo nie sadzilam ze akurat milosc mojego zycia bedzie akurat on. mimo tego ze mam meza krecilismy ze soba 3 miesiace on tak pokochał moje dwa maluszki ze mala za nim przepadala. ale pozniej musialam skonczyc ten zwiazek dla dobra swojego nieudanego malzeństwa ale ze wzgledu na dzieci.zapoznalam go ze swoja najlepsza kolezanka i myslalam ze jakos to sie ulozy. ona chwalila sie mi jak to jest miedzy nima dobrze a mnie szlak strzelal ale walczylam z tym. na dodatek załatwilam mu prace w tej samej firmie co moj maz. tak jak juz mowilam zapoznalam go z kolezanka iza ona pozniej pilnowala mi dzieci. a pozniej zaczely sie wspolne kolacje raz u mnie raz u niej. przez ponad 5 miesiecy nie dopuszczalam mysli ze moglibysmy byc razem,ale pozniej znowu zaczelismy byc ze soba to bylo silniejsze od nas . on byl z nia a ja z mezem i nadal sie spotykalismy nawet przypadkiem to ylo cos niezwyklego ale po 8 miesiacach musielismy znowu zrezygnowac i tak wlasnie dzisaiaj mija 8 miesiac a my nadal piszemy ze soba i nadal sie opieramy i ciagle albno jrdno albo drugie mow ze nie jest dla siebie. i ja i on mnie kocha tak samo. tylko ze zostawienie mojego meza nie jest takie proste chcialabym i zadnej n ocy nie przespalam zeby nie plakac przez to ze nie moge byc szczesliewa. ale wiem ze zapomniec jego to jest tak jak przestac zyc i tak jak nie mniec nic. pomozcie
Podobne tematy
zadnej n ocy nie przespalam zeby nie plakac przez to ze nie moge byc szczesliewa. ale wiem ze zapomniec jego to jest tak jak przestac zyc i tak jak nie mniec nic. pomozcie
A co mąż mówi na Twoje nocne szlochanie?
Dlaczego właściwie wychodziłaś za mąż i co Cię z mężem łączy prócz dzieci?
meza miesiacami nie ma jest w delegacji. wyszlam za maz z przymysu i tyle dlugo by pisac .
Nie bardzo rozumiem?co znaczy-z przymusu?! ktoś Cię siłą zmusił? nie musiałaś brać ślubu jeśli go nie chciałaś. Właśnie bez opisu nie bardzo można tego wszystkiego zrozumieć.Sama wszystko zagmatwałaś,nawiązujesz romans,potem kochanka swatasz z koleżanką (po co?).Nie chcę być wredna ale sama sobie taki los zgotowałaś...
Domyślam się, że ten "przymus" to ciąża.... cóż... historia jakich wiele. Niestety.
CIAŻA TO TEZ ALE MOJA MATKA SWIETEJ PAMIECI Z MOIM OJCEM ZROBILI WSZYSTKO ZEBYM WYSZLA ZA TEGO MOJEGO MĘŻA. ŁATWO Z BOKU MOWIC NIE CHCIALAS GO TO PO CO ALE W RZECZYWISTOŚCI TO NIE JEST TAKIE PROSTE. POZNIEJ ZWIAZALAM SIE Z NIM DLA SWIETEGO SPOKOJU ZEBY WKONCU WSZYSCY DALI MI SWIETY SPOKOJ. WIEM ZE ZMARNOWAŁAM SOBIE ZYCIE. JA PRZEZ 2 LATA BYLAM TYLKO W CYWILU I NIE CHCIALAM SLUBU KOSCIELNEGO ALE DZIECKO W DRODZE KSIADZ NIE CHCIAL OCHRZCIC BEZ SLUBU CHCIALAM POJSC DO CERKWI ROZPETALO SIE PIEKLO I W MOIM DOMU I Z MEZEM I Z JEGO RODZINA. SAMA JEDNA PRZECIWKO NIM WSZYSTKIM TO NIE JEST TAKIE LATWE. WIEC JAK ZWYKLE DLA SWIETEGO SPOKOJU WZIELAM TEN KOSCIELNY. ALE ZAZNACZAJAC PRZED SLUBEM NIE BYLAM JESZCZE NAWET MYSLAMI Z TYM KOLEGA RELACJE BYLY CZESC CO SLYCHAC. DOPIERO ROK PO KOSCIELNYM NA WSPOLNEJ IMPREZIE U ZNAJOMYCH ZACZELISMY GADAC I SPEDZILISMY ZE SOBA PRAWIE CALA IMPREZIE NA ROZMOWIE A WSPOLNYM TANCZENIU. POZNIEJ ZACZELISMY SIE DOPIERO SPOTYKAC. WIEC SKAD MOGLAM WIEDZIE4C ZE JESZCZE MILOSC MNIE DOPADNIE JAKBYM WIEDZIALA TO NAPEWNO BYM SIE NIE OCHAJTALA CHOCBYM MIALA SIE NIE ODEZWAC DO NIKOGO. WCALE JAK MOWILAM NIE JEST TO TAKIE PROSTE, MILOSC ZASKAKUJE A JA NIE KOCHALAM TAK MOZE JAK BYLAM MLODA GOWNIARA. ALE TERAZ TO JEST COS INNEGO, JA PO PROSTU NIE MOGE O NIM ZAPOMNIEC I NA DODATEK ON MA TAK SAMO, MUSZE STANAC NA WLASNE NOGI I WEZME TEN DURNOWATY ROZWOD .
i co nikt mi juz nic nie doradzi
madziara22 dałabym Ci radę, ale nie wiem czy ona dla Ciebie nie okaże się zbyt odważna: Musisz wykazać się odwagą i walką o własne życie. Dowiedzieć się kim jesteś, czego tak naprawdę chcesz i przestać żyć życiem innych, a zacząć zupełnie po swojemu.