netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

5 odpowiedzi3 215 wyświetleńzałożony przez Jak żyć dalej?, 13.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Zostałam porzucona przez męża z moim synem ? właściwie wygoniona jak zwierzę ? mąż kazała mi natychmiast wynosić się z wynajmowanego mieszkania, gdy oświadczyłam, że nie stać mnie na jego utrzymanie oraz odwalić. Wcześniej wyjechał z ostatnimi ubraniami, zmienił kartę w telefonie, od ponad miesiąca nie odpowiada na emaile. Do samego końca grał dobrego i złego ? byliśmy na wczasach tydzień na moją prośbę ? przytulał mnie, wydawało mi się, że już będzie dobrze, że mąż nie będzie na mnie patrzył przez pryzmat chorego człowieka. Że może zobaczy kobietę, którą pokochał.
Czego oczekuję? Nie wiem, by ktoś mną wstrząsnął ? abym mogła iść dalej, żyć.
Pogrążam się w rozpaczy ? chudnę strasznie a i tak zawsze byłam szczupła ? chciałabym zasnąć lub zamarznąć, by nie myśleć, by nie czuć bólu fizycznego i psychicznego.
Prawie dwa lata byliśmy z mężem w idealnym związku ? wciąż mówił Kochanie, trzymał za dłoń ? byłam dla męża czuła, pisałam wiersze, robiliśmy sporo rzeczy razem. Idealny związek. Mąż mając problemy w pracy, stałam się dla niego ostoją, kimś kto go kocha, podziwia, szanuje, słucha.
Odkryłam po porzuceniu w sądzie pozew ? wypisuje, że mnie nienawidzi ? że nigdy nie chciał mieszkać w ? tj. tam gdzie mieszkaliśmy do niedawna, gdzie mieszka też ojciec mojego syna, że nigdy nie chciał ? że jestem za młoda (11 lat różnicy) ? że różnica charakterów ? że nudzę się z jego rodziną i nie chcę z nim ich odwiedzać (a to on mnie izolował od rok) ? że przymus fizyczny, że mało nie zemdlał stosując silny przycisk na brzuch (a ja go tuliłam).Koszmar. Szukałam pomocy w jego rodzinie, ale oni mówią, że go zniszczyłam psychicznie od roku.
Właśnie rok temu zaczął się koszmar ? wyremontowaliśmy mieszkanie w miejscu jego pochodzenia z myślą zamieszkania tam góra na rok ? ale środki okazały się potem za małe, by kupić tam dom ? mój syn powiedział, że się ze mną nie wyprowadzi ? zostanie z ojcem ? prosiłam o rok zwłoki, by zobaczyć na co będzie nas stać a na co nie. Ale mąż stał się innym człowiekiem. Oświadczył mi zaraz po kilku dniach, iż wyjeżdża do rodziny ponownie. Dodał, że jest wolnym człowiekiem i od teraz będzie robił co chce i kiedy zechce. Dotrzymał słowa. Po miesiącu spanikowałam, płakałam, pisałam wiersze, emaile, że kocham, by rezygnował z nas. Napisałam jak był u nich 400 km dalej ? że przyjeżdżam ? cisza. Gdy wrócił po dwóch tyg. powiedział, że za późno i zdania nie można co chwilę zmieniać. Ginęły pieniądze z konta dość duże przez 4 miesiące ? teraz znów na koniec ? zauważyłam to dopiero po roku ? tak ufałam.
Mąż stał się oschły, ograniczał zbliżenia fizyczna, z czasem doszedł do zakładania stoperów do uszu wieczorem, opaski na oczy, mogłam położyć się naga i nic nie działo na męża. Proponowałam inne miejsce zamieszkania ? nie tak jak pisze w pozwie ? bo mówił mi, że mam szukać wszędzie prócz ? - posłuchałam męża ? znów niezadowolony. Dziś obawiam się, że mąż decyzję o rozwodzie podjął rok temu ? nie wiem czy mogłam coś zrobić ? pielęgnował niechęć do mnie ? ja panikowałam coraz bardziej, bym mnie kochał ? by liczył się ze zdaniem moim jak swojej biologicznej rodziny. Od kiedy przeszedł na wcześniejszą emeryturę ? a miał iść za 3 lata ? potrafił się tylko tam realizować ? czułam się już niepotrzebna i nic nie warta ? po miesiącach płaczu zachorowałam i choruję laryngologicznie do dziś ? dostałam orzeczenie o niepełnosprawności i nie wiadomo co mi jest naprawdę ? jak wyjść z choroby. Czułam się coraz większym ciężarem ? było mi ciężko zajmować się synem ? nie pracuję od stycznia. Przeraża mnie choroba i utrata ukochanego męża. Pozwoliłam rozgościć się uczuciu miłości w sercu z myślą na zawsze.
Dziś nie wiem kim jest mój mąż ? dlaczego tak podle mnie potraktował ? dlaczego nie powiedział, że jego uczucia się wypalają ? dlaczego nie mówił o pozwie. Bratowa męża w sierpniu, gdy nie wiedziała o pozwie powiedziała, iż on się nie kryje, że się wprowadza tam ? ale żadnej nie powiedział, iż beze mnie. Teraz wszyscy mnie nienawidzą, że miałam czas wyprowadzić się od razu a on teraz już  nie potrafi ze mną żyć, bo jest zmęczony. A to ja od miesięcy płaczę, błagam ? nikt z jego rodziny nie widział mnie  rok, nie rozmawiał ? a teraz wydali wyrok. Chciałabym się obudzić w przeszłości, ale nie cofnę czasu. Wypisuję do męża emaile ? proszę o terapię ? szansę dla nas. Cisza.

2

Odp: Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Nie mogę uwierzyć, że mąż mnie nie kocha, nienawidzi. Ale skoro zerwał wszelkie więzi, to chyba tak jest.

Jak wyzbyć się złudzeń. Byłam kiedyś jego ideałem - uwielbiał moje ciało, długie włosy, pragnął mieć córkę podobną do mnie - ale chyba mąż nie może mieć jednak dzieci. Dziś boję się, że miał na mnie idealny plan i siebie. Gdy zabierał meble z mieszkania krzyczał: Miałaś robić karierę, zarabiać. W maju wyzwał mnie od leni i podobne rzeczy jak ostatnio. A ja naprawdę często cierpię z bólu. W styczniu zanim dostał odprawę wojskową na nas wszystkich - wyganiał do ojca dziecka - że mam sobie poszukać innego żołnierza. Wiążac się z mężem - zostwiłam wszystko dla tego związku ... dla miłości.

3

Odp: Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Dodam, iż mąż wywoził rzeczy pod pretestem - mam za mało miejsca - zmieni zimowe na letnie - potem zauważyłam jeszcze puste kartony po butach, gdy ponownie wyjechał. Był tam od kwietnia co 2 tyg. - bo on chce być z rodziną, a ja mu nie mogę zabraniać. Święta spędził z nimi - nie zabrał mnie, bo chciał być dłużej - potem mówił, że mnie nie zabierze, bo to nie zależy od niego. Obawiam się, że wyzbył się mnie ze swojego życia jak byłą żoną - co się okazało też po kryjomu - było dobrze dwa lata a potem się izolował - trzaskał drzwiami -zabraniał żonie go odwiedzać w internacie - jeździł do swojej rodziny ciągle - wracał do domu co 1,5 miesiąca - a one mu niby "nadskakiwały", miał osobny pokój i tam siedział sam czytając gazety - tam mi powiedziała jego była teściowa niedawno - aż trudno mi uwierzyć, że to ten sam człowiek - ale patrząc na ostatni rok - już nie wiem co myśleć, w co wierzyć.

4

Odp: Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Cóż można powiedzieć... Trafiłaś na nieczułego dwulicowego drania, wyssał z Ciebie energię i poszedł. Masz dopiero 36 lat. Jeszcze wiele przed Tobą. Tylko się otrząśnij co prędzej.

Idź na terapię, nie bój się w razie potrzeby skorzystać  z pomocy psychiatry.

Pozdrawiam ciepło.

5

Odp: Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Biorę leki - terapię też zacznę, bo to ostatnia deska ratunku dla mnie, by ułożyć myśli. Przyjaciółki nie potrafią mi pomóc na tyle, bym mogła znów żyć.

Znów pisałam.

Prosiłam by mnie otulił sobą ... dotykiem ... oddechem


Czuję się nikim - nie ma nic ze mnie dawnej kobiety. Kocham męża - nie mogę odnieść się wrażeniu, że ktoś mi go podminił, chociaż twarz ta sama - że chcę się obudzić ... ale wciąż ten sam sen

Nie wyciągnę żadnych wniosków na przyszłość na pewno - lecz nie wiem czy mam jakąkolwiek - nie wiem czy chcę

Musiałabym urodzić się na nowo - kimś innym - z innymi wartościami, bo już nie chcę więcej czuć bólu ... gdy się już kocha, to jak pies - lecz umarł pan

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Porzucona ... wyrzucona ... jak przestać kochać, gdy brak rozsądku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026