witam was, juz nie wiem gdzie szukac pomocy moj problem trfa od 5 lat.Mam 2 synów i jestem samotną matka nie mam nic poza dziećmi! ja zeby oni mogli żyć na poziomie pracuje za granicą niestety wyjscia nie mam. Więc tak mój problem polega na tym,iż moja mama bardzo mnie wykorzystuje finansowo mieszkaja w wynajentym mieszkaniu za co ja place rzecz naturalna,nic nikogo nie obchodzi zaden rachunek itd.i zaczeły sie problemy coraz większe mojej mamie nie wystarczy juz 500zł na tydz na samo życie nie mam pojecia co ona robi z tymi pieniedzmi malo tego mieszka z nimi mój brat który ma 22lata i tez musze go utrzymywac bo on nie raczy iść do pracy... ja muszę tu żyć i też mam rachunki za 5 lat nie odlozyłam na nic mimo ze nie zarabiam malo. Nikt nie zapyta czy jestem zdrowa tylko kiedy bedzie przelew regularnie co piątek ma być i koniec nie wazne mam czy nie oni na swoim kącie maja mieć.najchętniej zabrała bym dzieci do siebie ale nie mam jak były mąż nie chce sie zgodzić na paszporty. Powiedzcie czy taka sytułacja jest normalna nie dość ze utrzymuje cały dom to jeszcze brata? jak mam to pogodzić POMOCY
Podobne tematy
A może po prostu lepiej wrócić do kraju i zarabiać pewnie mniej, ale też utrzymywac wyłącznie siebie i swoje dzieci. Przelicz to, może wyjdzie porównywalnie?
myślałam nad tym ale nie wiem czy sobie poradze nie mam alimętów bo on nie placi i tylko moja pensja by byla, ja nie mam swojego mieszkania musze w wynajętym mieszkać i przy 1400zl nie dam sobie rady, nie wiem co mam robić staram sie a ciągle jest zle i tylko slysze prąd do zapłaty woda przyszła a ja tylko przelewam i płace jak głupia. A braciszek siedzi sobie i żyje moim kosztem a mamusia oszukuje mnie, że juz zaczoł pracować tylko jak żyje grosz mi nie dołożył przecież powinnam jak bede na urlopie wystawić torbę za dzwi, ale cóz to pomoże ja wyjade mama wpuści. nie wiem jak powinnam zrobic z sił opadam! Sama muszę ten cięzar dzwigać nie mam lekko tu calymi dniami na nogach i nic z tego nie mieć chyba coś jest nie tak. Szfagier chciał mi sprzedac auto swoje dość tanio i miałam spłacić w ratach, uwierzcie nigdy nie spodziewałam się takiej reakcji mamy weszła mi na głowe zaczeła krzyczeć ze mi to nie potrzebne bo idzie żima i opał mam kupić nie mam nic do powiedzenia mimo,że ja pracuje na wszystkich sama
A dzieci w jakim są wieku? Jest opieka społeczna, Państwowy Fundusz Alimentacyjny. Wiem, że jest ciężko, ale trzeba ruszyć z miejsca. Maki tak niestety mają, im więcej się im daje i pomaga, tym więcej czerpią, bynajmniej takie są moje obserwacje. Słuchaj, trzeba zrobić taką analizę:
- dzieci nie zabierzesz, nie mają i nie będą mieć paszportów - na ojca nie możesz wpłynąć, jak rozumiem.
- nie jesteś ze stali, kończą Ci się siły - to też nie podlega zmianie.
- wracasz do kraju, małe zarobki - są perspektywy, że dojdziesz dodatkowych świadczeń
Czy nie ma innej osoby w kraju, która uczciwie zajęłaby się dziećmi?
A dzieci w jakim są wieku? Jest opieka społeczna, Państwowy Fundusz Alimentacyjny. Wiem, że jest ciężko, ale trzeba ruszyć z miejsca. Maki tak niestety mają, im więcej się im daje i pomaga, tym więcej czerpią, bynajmniej takie są moje obserwacje. Słuchaj, trzeba zrobić taką analizę:
- dzieci nie zabierzesz, nie mają i nie będą mieć paszportów - na ojca nie możesz wpłynąć, jak rozumiem.
- nie jesteś ze stali, kończą Ci się siły - to też nie podlega zmianie.
- wracasz do kraju, małe zarobki - są perspektywy, że dojdziesz dodatkowych świadczeń
Czy nie ma innej osoby w kraju, która uczciwie zajęłaby się dziećmi?
Jeden syn ma 7 lat a drugi 5
lat obaj w wieku szkolnym.
Zauważyłam ze jest coraz gorzej i ciągle mało i malo nie mam nikogo kto mógl by sie nimi zając.
Za rok mam komunię starszego syna i zastanawiam sie czy będę miala pieniądze na nią.
Ja miałam nadzieję,że tu zarobię na własne mieszkanie aby moje dzieci nie musiały sie tułać po obcych kątach jak ja. Moja mama przez całe życie na nic nie zapracowała zawsze w domu brakowało, ja nie chce by moje dziecko miało takie dzieciństwo jak ja
Chciałabym Ci pomóc i to wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem. Spróbuj skontaktować się z właściwym dla miejsca zamieszkania dzieci ośrodkiem pomocy społecznej. Zapytaj jakie świadczenia i w jakiej wysokości mogą Ci przysługiwać, co powinnaś zrobić by je otrzymać. Jak ściągnąć alimenty. A może do gminy, o mieszkanie socjalne. W mojej gminie są one przyznawane w takich sytuacjach, owszem składasz dokumenty, ale na pewno nie zostawią Ciebie samej. Spróbuj w tę stronę. Lepiej dla dzieci choćby dla samych relacji jeśli będziesz z nimi nawet za mniejsze pieniądze. Dasz radę, zobaczysz. Przecież one i Ty nie przejecie tyle co Ty+one+matka+Twój brat. Odwagi. Działaj! Dobrej nocy, przemyśl to.
Wracam do Polski,za 3 tyg. dowiem sie jakie mam szanse na przeżycie w kraju ja juz mam serdecznie dość takiego zycia ciągle na ludzkich śmieciach żyć. Może akurat mam jakieś szanse, boję sie ,że usłysze od tylu lat jest pani za granicą i po pomoc teraz prychodzi!!!ja nigdy tam po nić nie bylam i obawiam sie ,że mnie ocenią żle a ja naprade sie staram. Dawałam sobie rade zostawiłam dziecko gdy miało 5miesięcy i wyjechałam i do tej pory tak się to ciągnie chyba pora zakonczyć to,wszyscy maja dobrze tylko nie ja i moje dzieci mimo ,żę sa najwazniejsi dziękuje i wzajemnie
wiesz ja myślę,że to bardzo dobra decyzja, najważniesze że będziesz z synami na codzień
myślę, że w końcowych rozliczeniach nie będzie ważne ile włożyłaś pracy w utrzymanie domu
tylko fakt, że Twoja mama zajmowała się synkami.
Chłopcy rosną i potrzebują Ciebie, napewno sobie poradzicie ![]()
Jeśli masz zasądzone alimenty, a Twój były nadal nie płaci, złóż wniosek o wyegzekwowanie świadczeń alimentacyjnych do komornika. Jeśli komornik niczego nie ściągnie, będziesz mogła otrzymywać alimenty z Funduszu Alimentacyjnego. Schowaj dumę w kieszeń i zgłoś się do Opieki Społecznej, jest zasiłek rodzinny i inne dodatki, może zostanie przyznana Ci też dodatkowa pomoc. Myślę, że lepszym rozwiązaniem będzie powrót do kraju, skoro i tak niczego nie masz z tego, że tak ciężko pracujesz zagranicą. A tutaj przynajmniej będziesz z dziećmi.
Jeśli masz zasądzone alimenty, a Twój były nadal nie płaci, złóż wniosek o wyegzekwowanie świadczeń alimentacyjnych do komornika. Jeśli komornik niczego nie ściągnie, będziesz mogła otrzymywać alimenty z Funduszu Alimentacyjnego. Schowaj dumę w kieszeń i zgłoś się do Opieki Społecznej, jest zasiłek rodzinny i inne dodatki, może zostanie przyznana Ci też dodatkowa pomoc. Myślę, że lepszym rozwiązaniem będzie powrót do kraju, skoro i tak niczego nie masz z tego, że tak ciężko pracujesz zagranicą. A tutaj przynajmniej będziesz z dziećmi.
Jestem tego samego zdania odnośnie alimentów.Nie poddawaj się, wróć do kraju ,Twoje dzieci potrzebują przede wszystkim Ciebie.Nie daj się wykorzystywać,oczywiście,rzecz jasna możesz pomagać swojej Mamie ,ale tylko i wyłącznie wtedy gdy będziesz miała wystarczające środki (po odliczeniu potrzeb TWOJEJ rodziny) i tylko i wyłącznie wtedy kiedy sama będziesz chciała im pomóc,to lezy w Twojej woli .Nie daj sobą zmanipulować .Stworzyłaś swoją własną rodzinę -ona jest na pierwszym planie .Myślę ,że dasz radę ![]()
A mama nie ma żadnych pieniędzy? mieszkania też nie ma? Gdzie będą miszkać z Twoim bratem jak wrócisz, bo nie sądzę, ze u Ciebie.
nie moja mama jest zbyt mloda zeby dostała rete, mieszkania tez nie maja moja mama całe życie była sama z czwórka dzieci bo tata zmarł jak miałam 7 lat wiec niczego sie nie dorobiła.Jest mi ciężko przecież nie chodzi o te pieniądze tylko o to ,że każdy uważa ze ja musze dawać...I co najgorsze to ten mój brat którego ja utrzymuje, ja moge oddawać wszystko ale jak bede wiedziała ze moja mama nie ubiera brata za moje pieniądze i nie żywi, to mnie najgorzej denerwuje bo czuje sie żle z tym uważam ze mama traktuje mnie gorzej niż jego
nie moja mama jest zbyt mloda zeby dostała rete, mieszkania tez nie maja moja mama całe życie była sama z czwórka dzieci bo tata zmarł jak miałam 7 lat wiec niczego sie nie dorobiła.Jest mi ciężko przecież nie chodzi o te pieniądze tylko o to ,że każdy uważa ze ja musze dawać...I co najgorsze to ten mój brat którego ja utrzymuje, ja moge oddawać wszystko ale jak bede wiedziała ze moja mama nie ubiera brata za moje pieniądze i nie żywi, to mnie najgorzej denerwuje bo czuje sie żle z tym uważam ze mama traktuje mnie gorzej niż jego
Z tego co opisujesz,sytuacja nie jest za ciekawa.Faktycznie w Twojej Rodzinie przyjeli ,ze Ty "musisz dawać". Twó j Brat jest dorosły ,powinien godnie zarabiać na siebie.Porozmawiaj z Mamą o tym,niech wie że to dobra wola, a nie żaden przymus.Pomoc to jedno, a obowiązek drugie.
jest naprawde ciezko, nie wiem jak mam postąpić mysle o powrocie bo tyle mi tu siedzieć co w Polsce tylko tyle ze tam bede miała dzieci przy sobie ja sobie nie wyobrażam co mama wyrabia z tymi pieniędzmi przeciez ich mało nie jest. Ja tu musze bardzo oszczędzac zebym miała na ich wydatki już nie pamiętam kiedy cokolwiek kupiłam sobie, nawet na jedzenie normalne sobie nie pozwole bo mi braknie dla nich, czy to jest normalne
A jak z zabraniem dzieci za granicę. Siedzisz tam tyle lat więc język znasz, możesz się tam dowiedzieć co i jak. Wiem że z powodu kryzysu rządy przykręcają socjale, ale głównie dotyczy to wykorzystywania ich żeby dalej nic nie robić. Porozmawiaj tam, dowiedz się gdzie, kto i jak. A oprócz tego w kraju powalcz o alimenty. Może się matka i brat z nich utrzymają. Naprawdę pomyśl o dalszym pobycie za granicą. Tylko, że z dziećmi. Nie masz tam nikogo ?
witam mie moge ich zabrac do siebie bo były mąż odmawia i nie bede miała paszportów dla nich, wiec to odpada juz dawno by tak było ale niestety. Nie mam nikogo tu
Spróbuj wrócić to rozwiązanie wydaje się mieć najwięcej plusów. Przede wszystkim będziesz z dziećmi, to jest najważniejsze.
powiedz swojemu mężowi, że jak nie zgodzi się na paszporty dla dzieci, to zrobisz wszystko, żeby poszedł do więzienia za niepłacenie alimentów
Trochę więcej energii! Aż mnie trzęsie jak czytam takie opowieści. Ja bym poruszyła niebo i ziemię, żeby być z dziećmi i nie pozwoliłabym, żeby lenie żerowały na mojej ciężkiej pracy. Poza tym zastanów się- niedługo twoje dzieci będą wchodzić w trudny wiek... co z nich wyrośnie jak matki nie ma w pobliżu?
Ojciec twoich dzieci to nie ojciec, skoro nie chce łożyć na ich utrzymanie. Więc jakim prawem rości sobie prawo do decydowania o ich paszportach? Albo pełna odpowiedzialność, albo spadówa. Ja bym mu pokazała!
Wszystko idzie załatwić! Jeśli ojciec dzieci nie zgadza się na paszporty, załatw je sądownie. Skoro nie płaci alimentów i ma gdzieś dzieci to Sąd będzie po Twojej stronie. Możesz również ograniczyć mu władzę rodzicielską lub całkowicie pozbawić go praw rodzicielskich i wtedy to wyłącznie Ty decydujesz o dzieciach i żadna jego zgoda nie będzie potrzebna. I nie odpuszczaj mu tych alimentów! Skoro nie płaci to zgłoś sprawę do komornika. Więcej też zdecydowania z matką i bratem. Porozmawiaj z nimi szczerze i przedstaw całą sytuację, powiedz o wszystkim co Cię boli. Wyjdziesz z tego, ale musisz chcieć zmiany.