od osmiu miesiecy nie jestesmy razem,powodem rozstania po 12 latach byl alkohol i przemoc ktorej doswiadczylam ze strony meza. Nie potrafil zerwac z nalogiem nawet dla 5 naszych wspanialych dzieci. Przez tych kilkanascie lat walczylam o nasz zwiazek,ale w koncu przestalam dla dobra dzieci,wiem moglam zrobic to o wiele wczesniej,ale kto byl w podobnej sytuacji zrozumie jak ciezko podjac taka decyzje.
Podobne tematy
Myślę, że dobrze zrobiłaś.
Odwagi.
Czy to dzieci równiez stosował przemoc? jesli tak to jest pomyłka dlaczego na to pozwalalas tyle lat, jesli tylko na tobie sie wyładowywał, to równiez bardzo negatywny przekazywalaś obraz dzieciom ,pokazując ze ty jako zona jak i matka daje prawo do takiego podlego traktowania twojej osoby
Barrdzo dobrze zrobiłaś, zarowno moglas wejsc nawet na droge sądową dot.przemocy wobec rodziny.
Jak masz taką mozliwowsc mozesz siebie jak i dzieci zglosic na wizyte u psychologa.O DDA chyba slyszalas ![]()
Dzieki za slowa otuchy. Duzo osob z mojego otoczenia mowi mi to samo. Nie ukrywam ze jest mi cholernie ciezko nie tylko finansowo,ale tez psychicznie,ale mysle ze tyle zlego znioslam w tym zwiazku ze gorzej byc nie moze.
Wystapilam na droge sadowa o znecanie jest w toku,ale zrobilam to za namowa rodziny. Osobiscie uwazam ze to ze odeszlam od niego z dziecmi to wystarczajaca kara.
odpoweidzialnosc za czynny jest kara ,owszem odeszlas i dobrze zrobilas mysle ze wszystko zrobilas co bylo mozliwe ,odwagi jestes nie pierwsza i nie ostatnia