netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzony

8 odpowiedzi3 144 wyświetleniazałożony przez zdradzony37, 12.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Zdradzony

Witam wszystkie NetKobiety oraz wszystkich NetFacetów. Piszę tutaj, bo nie mam gdzie. Nie mam z kim o tym pogadać. Chodzi o to, że moja żona po 8 latach małżeństwa oznajmiła mi, że mnie zdradziła z jej kolegą ze studiów. Tak jakoś się zdarzyło, że się spotkali u niej w pracy. Ja jej to wybaczyłem a ona, że musi to przemyśleć. Przemyśla to już ok. miesiąca i się nie odzywał. Mamy 4 letnią córkę i to głównie dla niej jej wybaczyłem, bo uważam, że dziecko powinno mieć 2 rodziców w takim małym wieku. Dzwonię do niej i przekonuję, żeby do mnie wróciła, ale ona nic nie odpowiada. Nie składałem pozwu do sądu, bo będę próbować ją odzyskać. Nie mam do niej już siły, ale będę walczyć do końca. Poradzicie, jak ją przekonać. Z góry dzięki.

2 Ostatnio edytowany przez Undique (2012-10-12 23:32:25)

Odp: Zdradzony

Witaj.
Skoro zdradziła, a Ty już wybaczyłeś, to moim zdaniem zrobiłeś wszystko, co było w tej sytuacji do zrobienia. Rozumiem, że ją kochasz i że macie dziecko, ale w gdzieś w tym wszystkim jesteś jeszcze Ty. Zobacz, jeśli teraz wybaczyłeś i mało tego namawiasz do powrotu, to dajesz jej zielone światło na tego typu sytuacje w przyszłości. Dziecka nie uszczęśliwisz byciem na siłę z jego matką, bo jak macie być szczęśliwi w związku, w którym nie ma szacunku i miłości - miłości obustronnej. Dla mnie zdrada nie pojawia się w szczęśliwym kochającym się związku, tym bardziej, że to nie ona walczy o Ciebie, ale Ty o nią. Coś tu jest nie tak, nie uważasz? Musisz szanować sam siebie, a wtedy może i jej stosunek do Ciebie również się zmieni. Wiem, że ją kochasz i tęsknisz, trudno czuć inaczej, mimo złości i bólu, ale na siłę niczego nie zdziałasz. Daj jej czas, a sam zastanów się czy chcesz takiej przyszłości dla siebie i Waszego dziecka. Nie mam prawa Was oceniać i mówić co należy zrobić, a czego nie, ale z natury staram się pomagać innym osobom i niestety obawiam się, że jeśli teraz ubłagasz ją o powrót, ona zrobi to po raz kolejny.

3

Odp: Zdradzony
zdradzony37 napisał/a:

Witam wszystkie NetKobiety oraz wszystkich NetFacetów. Piszę tutaj, bo nie mam gdzie. Nie mam z kim o tym pogadać. Chodzi o to, że moja żona po 8 latach małżeństwa oznajmiła mi, że mnie zdradziła z jej kolegą ze studiów. Tak jakoś się zdarzyło, że się spotkali u niej w pracy. Ja jej to wybaczyłem a ona, że musi to przemyśleć. Przemyśla to już ok. miesiąca i się nie odzywał. Mamy 4 letnią córkę i to głównie dla niej jej wybaczyłem, bo uważam, że dziecko powinno mieć 2 rodziców w takim małym wieku. Dzwonię do niej i przekonuję, żeby do mnie wróciła, ale ona nic nie odpowiada. Nie składałem pozwu do sądu, bo będę próbować ją odzyskać. Nie mam do niej już siły, ale będę walczyć do końca. Poradzicie, jak ją przekonać. Z góry dzięki.

Tak,zrób tak jak piszesz,i wytnij sobie dach w aucie bo Ci się rogi nie zmieszczą wink

4

Odp: Zdradzony
zdradzony37 napisał/a:

Chodzi o to, że moja żona po 8 latach małżeństwa oznajmiła mi, że mnie zdradziła z jej kolegą ze studiów.

Moim zdaniem głupia, bo tylko Cię tym skrzywdziła. Powinna najpierw się zastanowić, a potem oznajmić, że odchodzi, albo siedzieć cicho i zostać.


Mamy 4 letnią córkę i to głównie dla niej jej wybaczyłem, bo uważam, że dziecko powinno mieć 2 rodziców w takim małym wieku.

Nie zasłaniaj się dzieckiem. To sprawa między Tobą a żoną, a dziecko może być szczęśliwe nawet jak będziecie osobno. Zatem nie obciążaj dziecka swoimi problemami bo jeszcze za 20 lat będziesz jej biadolił, że dla niej zostałeś z matką.


Dzwonię do niej i przekonuję, żeby do mnie wróciła, ale ona nic nie odpowiada.

Daj spokój z tym! Tylko utrudniasz sprawę -- jak ma odejść to odejdzie, a jak ma zostać to zostanie.

Przeczytaj:
Ewentualnie przeczytaj metodę 180 stopni na tym forum. http://www.netkobiety.pl/t42594.html


Sorry, że tak ostro!

5

Odp: Zdradzony

To jest bardzo przykre i bolesne. Ty jej wybaczyłeś, ale nigdy nie zapomnisz. To będzie Ciebie męczyło do końca.  Zawsze można wybaczyć, ale to będzie wracało. Współczuję Ci.
Nie piszesz czy rozmawiałeś z nią, czy podała co było przyczyną zdrady. Może stara miłość nie rdzewieje. Może to jej była miłość?

6 Ostatnio edytowany przez raki (2012-10-13 18:27:47)

Odp: Zdradzony

Trochę za szybko to "wybaczyłem" i chcę z nią być.  To czy faktycznie tak jest, będziesz wiedział dopiero za kilka miesięcy prób naprawy związku. Co najwyżej uznałeś, że chcesz spróbować.  Unikalabym deklaracji.

Daj Wam czas.
Może dla niektórych głupio zabrzmi;, ale
dla wielu zdradzajacych,  zdrada to okropne przeżycie. Nie wiedza,  co robić,  co myśleć o sobie. Do tej pory myśleli, że nie są zdolni do czegoś takiego.  Do tego widzą jak skrzywdzili. I zadają sobie to okropne pytanie,  czy ja wobec tego kocham. No i kim jestem. Możliwe też jeszcze,  że dla niektórych to jakby zabicie miłości w samych sobie.

Jesli z nia tak jest to,  potrzebuje czasu i spokoju na ostudzenie emocji. Nie naciskaj.  Ona musi być gotowa. Jak wróci za wcześnie, to tylko pogorszy wasza relacje.

7

Odp: Zdradzony
Lexpar napisał/a:

To jest bardzo przykre i bolesne. Ty jej wybaczyłeś, ale nigdy nie zapomnisz. To będzie Ciebie męczyło do końca.  Zawsze można wybaczyć, ale to będzie wracało. Współczuję Ci.
Nie piszesz czy rozmawiałeś z nią, czy podała co było przyczyną zdrady. Może stara miłość nie rdzewieje. Może to jej była miłość?

W czasie studiów ona miała innego chłopaka niż ten koles co z nim mnie zdradziła.      Powiedziała mi że poprostu sie u niego spotkali i poszli do łóżka. Ja naprawdę za bardzo ja kocham żeby odejść. A co do dziecka to w sumie macie racje. Dzieki wielkie smile

8

Odp: Zdradzony

Zdradzony, Ty lepiej przemyśl strategię jak pozbawić ją praw do dziecka i załatwić rozwód z orzeczeniem o jej winie, bo już chyba nic nie wskórasz.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026