netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

12 odpowiedzi6 663 wyświetleniazałożony przez Jaga Baba07, 04.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-04 19:11:01)

Temat: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Od czego by tu zacząć?

Wczoraj zmieniłam numer telefonu. I z tego powodu postanowiłam zrobić sobie jaja ze znajomych i chłopaka. Jestem osobą, która ma dystans do siebie i otaczającego świata. A lubię też wkręcać swoich znajomych. Oczywiście, jeżeli są ku temu odpowiednie okoliczności.

Ale do rzeczy- otóż rok temu poznałam kuzynkę mojego chłopaka, bardzo fajna dziewczyna, z którą mogę się pośmiać i porozmawiać poważnie. Odbieramy na tych samych falach, przynajmniej tak mi się wydawało. Do Niej też postanowiłam napisać jako inna osoba.
Po kilku smsach przyznałam się w końcu, że to ja...I teraz żałuję, bo zadzwoniła na mój stary numer i powiedziała, że nie sądziła, że coś takiego zrobię, i że nie przyjedzie do mnie w odwiedziny za tydzień...Zastanawiam się, czy to nie był pretekst, żeby nie przyjeżdżać. Dzieli nas 500 km i taka odległość może przestraszyć, tym bardziej skoro przewoźnikiem jest nasz pkp.

Obie jesteśmy w tym samym wieku, przyjaźnią tego nazwać nie można było, ale bliską znajomością owszem. Kilka razy w życiu moi znajomi też robili sobie ze mnie podobne żarty i zawsze, jak się demaskowali, to śmiałam się razem z nimi. Nie sądziłam, że można się obrazić za takie głupstwo.
Nie lubię osób, które się obrażają. Miałam do czynienia z kilkoma osobami, które w ten sposób próbują szantażować innych. Tak, tak obrażanie się jest pewna formą szantażu emocjonalnego.

Z jednej strony mi głupio, ale z drugiej nie można robić z tego takiej dzieciniady. Przeprosiłam za to, ale odpowiedzi z Jej strony nie było. Chciałabym poznać Waszą opinię ,bo dzisiaj czuję się, jakbym miała moralnego kaca, a z drugiej aż mi się śmiać chce. Nie chciałabym kiedyś być z rodziną męża w "złych stosunkach".

2

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

To czy miała powód żeby się obrazić, to zależy chyba od tego co było w tych SMS'ach... Jeśli nic złego, to dziewczyna po prostu nie ma dystansu do siebie i nie zna się na żartach. Ja bym się w takiej sytuacji nie obraziła, ale ja się ogólnie rzadko obrażam wink

3

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

To zalezy co jej tam napisalas..

4

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Napisałaś: "Nie lubię osób, które się obrażają. Miałam do czynienia z kilkoma osobami, które w ten sposób próbują szantażować innych. Tak, tak obrażanie się jest pewna formą szantażu emocjonalnego". Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Może twoja koleżanka nie lubi tych, którzy robią sobie żarty z innych? Ja też takich osób nie trawię. Bo takie zachowanie jest dziecinne, niedojrzałe. Jeśli mi na kimś zależy, to nie traktuję go w ten sposób, bo to objaw braku szacunku. Dziecinadą jest w tym wypadku jajczenie sobie z kogoś, a nie obrażanie się. Miała prawo się obrazić, ma prawo się nie odzywać. Może nie chce utrzymywać kontaktu z kimś, kto zachowuje się jak dziecko, nie zwracając uwagi na uczucia innych osób?

5

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.
Emilia napisał/a:

Napisałaś: "Nie lubię osób, które się obrażają. Miałam do czynienia z kilkoma osobami, które w ten sposób próbują szantażować innych. Tak, tak obrażanie się jest pewna formą szantażu emocjonalnego". Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Może twoja koleżanka nie lubi tych, którzy robią sobie żarty z innych? Ja też takich osób nie trawię. Bo takie zachowanie jest dziecinne, niedojrzałe. Jeśli mi na kimś zależy, to nie traktuję go w ten sposób, bo to objaw braku szacunku. Dziecinadą jest w tym wypadku jajczenie sobie z kogoś, a nie obrażanie się. Miała prawo się obrazić, ma prawo się nie odzywać. Może nie chce utrzymywać kontaktu z kimś, kto zachowuje się jak dziecko, nie zwracając uwagi na uczucia innych osób?

Może ujmę to inaczej- same robiłyśmy żarty, wygłupiałyśmy się i pomyślałam, że jeżeli robiła ze mną jaja, to pewnie będzie się śmiała potem z tej sytuacji. Napisałam Jej jako dziewczyna, którą obserwowałyśmy na weselu, i która robiła z siebie pośmiewisko (rozbierała swojego faceta na parkiecie, itd.). Raczej Jej uczuć nie zraniłam, bo też nie jestem osobą, która celowo i z premedytacją chce komuś dokuczyć.
No wiesz, nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Ty może lubisz, jak ktoś się na Ciebie obraża, ale ja sama tego nie trawię. Ty nie trawisz, gdy ktoś sobie żartuje, a ja nie trawię obrażania się. Według mnie życie jest zbyt krótkie, żeby chować urazy.

Co do tego dziecka- warto jest zachować chociaż część dziecinnych zachowań. Ja się tego nie wstydzę.

6

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Jago Babo, nie obraź się, ale Twoje zachowanie jest nie tyle dziecinne, co głupawe. Można być dorosłym i zachowywać się jak dziecko, tańczyć w deszczu, skakać po kałużach, zbierać kasztany, rysować w kolorowankach, czy co tam komu się podoba, ale durne wkręcanie znajomych i podawanie się za kogoś innego? Co to za kretyńskie zabawy między przyjaciółmi? Oburzasz się, że ktoś się obraża, nazywasz to szantażem i dziecinadą, a Twoje zachowanie jest niby takie dorosłe, dojrzałe i poważne?

7 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-04 23:23:57)

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Nie, i nie uważałam, że to poważne od samego początku, gdy Ją "wkręcałam". Przecież po to to zrobiłam, bo było to niepoważne.

Starsza o prawie 20 lat od Was mama, tzn. od Ciebie, BaboOsiadła i Emilii stwierdziła, że jestem jeszcze jednak dziecko, ale to nie był powód do aż takiego odwrócenia się ode mnie.

Sięgam też Waszej opinii, co mam dalej czynić, aby koleżanka (jednocześnie kuzynka mego chłopaka) zaczęła się znów się odzywać. Już raz przeprosiłam. Popiołem głowę już posypałam.

Swoją drogą, coś czułam, że dostanę od Was obuchem w głowę. No ale dalej uważam, że nie był to powód do aż takiej zmiany nastawienia do mnie. Tym bardziej, że na co dzień nie mam zwyczaju "wkręcać" znanych mi ludzi.

8

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Jako, że nie mogę edytować swojego posta z dnia poprzedniego, to piszę drugiego. Otóż Drogie moje Panie, które się oburzyły za moje jakże dziecinne zachowanie. Koleżanka nie miała nic na koncie, ażeby mi odpisać i nie obraziła się na mnie, postanowiła tylko udać obrażoną. Na szczęście ma dystans do siebie i świata. Czego życzę wszystkim, również Wam smile.

9

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

I bardzo dobrze, że się wyjaśniło smile Gdyby ktoś się obraził na poważnie za taki żart to byłabym w wielkim szoku - każdy robi czasami żarty, raz śmieszne innym razem nie ( jeśli są nieśmieszne to należy to puścić w niepamięć a nie pielęgnować urazy ).

10

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

ehehehe, nie rozumiem coniektorych oburzenia;) my sami sobie robimy czasami zarty ze znajomych wydzwaniajac z zastrzezonego numeru. i jakos nikt nigdy sie nie obrazil.
dobrze ze kolezanka jednak sie nie obrazila na powaznie, i cwaniara z niej, ze sama sobie z Ciebie przy okazji jaajca zrobila;)

11

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

A może była jednak obrażona, ale powiedziała to swojemu chłopakowi, ten to wyśmiał, powiedział: "No cała moja siostra!"-i nie pozostało jej nic innego jak się od-obrazić smile 
Ale gdyby w tej obrazie trwała, to ja też jej bym nie mogła zrozumieć - też lubie żarty, mam to po dziadku, który wkręcał wszystkich, aż do śmierci big_smile ....i ja osobiście poważnych osób się boję smile

12

Odp: Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.
mery90 napisał/a:

ehehehe, nie rozumiem coniektorych oburzenia;) my sami sobie robimy czasami zarty ze znajomych wydzwaniajac z zastrzezonego numeru. i jakos nikt nigdy sie nie obrazil.
dobrze ze kolezanka jednak sie nie obrazila na powaznie, i cwaniara z niej, ze sama sobie z Ciebie przy okazji jaajca zrobila;)

No właśnie, cwaniara. Też zostałam przy okazji wkręcona tongue.

Catwoman napisał/a:

A może była jednak obrażona, ale powiedziała to swojemu chłopakowi, ten to wyśmiał, powiedział: "No cała moja siostra!"-i nie pozostało jej nic innego jak się od-obrazić smile
Ale gdyby w tej obrazie trwała, to ja też jej bym nie mogła zrozumieć - też lubie żarty, mam to po dziadku, który wkręcał wszystkich, aż do śmierci big_smile ....i ja osobiście poważnych osób się boję smile

A ja uwielbiam ludzi takich, jak Ty, czy Twój dziadek, którzy nie biorą wszystkiego na poważnie. I również boję się poważnych osób. Bo przecież tak, jak napisałam wcześniej- życie jest zbyt krótkie na jakieś obrazy i na to, żeby brać je na poważnie. Jak to się mówi- jesteśmy tylko gośćmi na Ziemi.

Co do sytuacji- jedyne co jest najgorsze to to, że muszę zacząć sprzątać pokój na Jej przyjazd tongue...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Koleżanka się obraziła. Dzieciniada? W końcu jesteśmy dorośli.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026