Witam, czy zdarza się, że ktoś nie obronił pracy mgr/lic.? Wiem, że są przypadki takie, ale rzadkie... Strasznie się boję i zastanawiam się, czy skoro się uczyłam, sama pisałam pracę, to dam radę ją obronić? Jak w ogóle sobie poradzić ze stresem, który paraliżuje i robi pustkę w głowie ![]()
Podobne tematy
lejdi, też się tego bałam, ale dałam rade. Stresowałam sie do momentu wejścia na sale. Jak juz usiadłam na krześle to było mi wszystko obojętne. Chcialam jak najszybciej stamtad wyjsc wiec gadałam jak katarynka, a jak mialam pustke w glowie to gadałam to co wiem, niekoniecznie zwiazane z pytaniem
ale chcialam, zeby wiedzieli, ze umiem coś innego. Jesli sama pisalas prace, czytalas ja, to na pewno bedziesz umiala odpowiedziec chociaz na jedno pytanie. Nie wiem jaki kierunek studiujesz. Ja byłam na pedagogice i za równo na lic jak i na mgr dostalam pytanie, by opisac swoje wyniki badan. Jedno pytanie z teorii, ale proste i jedno z metodologii. Zawsze coś sciemnisz i zdasz ![]()
Właśnie teorii się boję. Rozdziałów teoretycznych prawie w ogóle nie ogarniam, bo jest tam dużo różnych pojęć, definicji i modeli...:/ Do tego jeszcze pytania ogólne. Uczyłam się i już od powtarzania mi się wszystko myli.
Trzymaj kciuki jutro ![]()
ja miałam stres bo dostałam pytania przed obroną natomiast na samej obronie dostałam inne
myślałam, że tam zjadę ze stresu przed komisją ale mimo to zdałam satysfakcjonująco
jak pisałaś sama to zawsze coś powiesz nawet na tzw. okrętkę. Komisja i tak podczas Twojej obrony będzie się zajmować kwitologią i słuchać Cię piąte przez dziesiąte. Powodzenia ![]()
Heh- u mnie na uczelni krążyło powiedzonko:
-kiedy się bronisz?
- kiedy mnie zaatakują:)
I tak też myślałam przed pierwszą obroną: że będą atakować.U mnie nie ma zwyczaju dawania pytań,które będą zadawane na obronie.Ale za to jak weszłam,komisja szarmancko mnie powitała:każdy z panów pocałował mnie w rękę:)
Było naprawdę super miło i w sumie obrona była tylko formalnością- tak mi powiedzieli:)Tu nikt nikogo uwalić nie chce bo wiadomo- koledzy z uczelni a takie uwalenie magistranta to też cios wymierzony promotorowi.
Dokładnie, w wiekszosci przypadków obrona jest tylko formalnoscia
zreszta na obrone składa sie nie tylko sama odpowiedz ale również srednia łaczna ze studiow i ocena z pracy lic/mgr a te 25% to sama odpowiedz, wiec nawet jakbys cos wydudniła to powinno Cie puscic ![]()
No i jestem panią mgr
Obrona była bardzo przyjazna. Stres był tylko podczas czekania ![]()
Ja się bronię w lutym a już teraz mam kumulację stresu przed obroną i jakoś nie potrafię sobie z tym poradzić... Na samą myśl mnie skręca... Masakra. Chyba niczego się tak nie bałam, dla mnie to jakiś kosmos. Oby było tak jak piszecie.
Ehh, no ja muszę niestety powiedzieć, ża czasem jak wykładowca Cię nie lubi to udupi i już... Mam dwóch kolegów, którzy się z taką sytuacją spotkali. Jeden nie zdał, drugi wyszedł z 3, po dość nieprzyjemnej rozmowie z promotorem. Ale jak się jakichś szczególnych zatargów nie ma, to nie ma się czym martwić ![]()