netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Poczucie własnej wartości

25 odpowiedzi7 391 wyświetleńzałożony przez Kali90, 26.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Poczucie własnej wartości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Poczucie własnej wartości

Witajcie, chciałam się zwrócić do Was z moim problemem. Może doradzicie mi co robić. Zacznę od początku.
Ważę 57kg przy wzroście 160cm, mam 22 lata (waga skacze od 54 do 60kg). Jestem dość masywna, mam duży biust i brzuszek. Zawsze tak wyglądałam.
Mój ojciec zniszczył mnie psychicznie. Zawsze mówił do mnie "baleron" "pulpet"... Mówił "jak można tak wyglądać w takim wieku?? Nie widzisz sie w lustrze??" Przez lata słuchałam tych wyzwisk i teraz odbija się to na moim życiu. Jestem mężatką i matką mojej ukochanej córeczki. Mimo tego że mam męża który mnie kocha, nie potrafię mu zaufać. Mąż mówi mi że mnie kocha za to jaka jestem a nie za to jak wyglądam ale ja tego nie czuje. Czuje sie gruba i brzydka. Za każdym razem jak wychodzimy gdzieś na imprezę czuje się strasznie. Widzę mnóstwo pięknych, szczupłych kobiet i jestem załamana. Żaden mężczyzna nie zwraca na mnie uwagi. Nie chodzi o to bym chciała by mnie ktos podrywał, bo kocham swojego męża i to z nim chcę być, jednak chciałabym by ktoś kiedys powiedział do męża "ale masz piekną żone". Panicznie boję się tego że mąż mnie zostawi dla jakiejś innej kobiety. Wszędzie próbuję doszukać się jakiejś zdrady, albo przynajmniej flirtu. Nie pytam o to męża wprost, tylko delikatnie wyciągam informacje co myśli na temat jakiejś kobiety, a kiedy on mówi "nie patrze na kobiety w ten sposób, nie szukam innej bo mam Ciebie i to Ciebie kocham" to mu nie wierzę. Przytakuję ale w środku myślę "jasne a za co ty miałbyś mnie kochać? Jestem gruba i nijaka" Mąż pracuje na dużym magazynie i jest tam kilka pięknych kobiet, gdy o nich słysze dosłownie jest mi niedobrze. Czysta panika. Zaczynam się zmieniac w kobietę która robi wszystko by mąż jej nie zostawił. Wręcz prawię że dziękuję za to że ze mną jest. Tracę przez to siebie, swoją dumę a i może kiedyś stracę męża. Jaki mężczyzna chciałby mieć kobietę która nie jest pewna siebie?
Nie wiem jak odzyskać poczucie własnej wartości. Niebawem wykończę się psychicznie. Nie bardzo mam czas chodzić do psychologa tym bardziej że jeśli już to chciałabym by nikt się o tym nie dowiedział, a na dłuższą metę nie da się ukryć takich regularnych wyjść, dlatego proszę Was o pomoc. Będę bardzo wdzięczna za Wasze rady i wskazówki.
Pozdrawiam

2

Odp: Poczucie własnej wartości

witaj,

jesteś mało pewna siebie i nie czujesz się atrakcyjna, bo czujesz się gruba, ale pamiętaj, że wygląd to nie wszystko,a przede wszystkim liczy się jaka jesteś w środku, mężczyzna nie będzie nawet najpiękniejszą kobietą, która będzie go ranić, tym jaka jest, jeśli mąż zapewnia Cię to uwierz mu, jeśli nie masz jakiś sygnałów, że Cię zdradza czy, że chce odejść, takim podejściem do siebie w końcu możesz doprowadzić do jego odejścia,nie gryź się w sobie, pomyśl o tym, że Ty jesteś dla niego najlepsza, poza tym jeśli doskwiera Ci waga to może zacznij się odchudzać?jakieś ćwiczenia czy dieta?poza tym radzę też by może spróbować porozmawiać z psychologiem, zawsze przecież możesz powiedzieć mężowi, że potrzebujesz takiego wsparcia.

3

Odp: Poczucie własnej wartości

Kochana, jedyną drogą do odzyskania poczucia własnej wartości jest działanie, realizacja celów. Jest coś, co Tobie przeszkadza - Twoja waga. No więc postaw sobie za cel zmianę tego stanu rzeczy. Nie kochasz siebie. Świadczy o tym nie tylko to, co piszesz, ale to, że faktycznie nie dbasz o siebie. Gdybyś siebie kochała, to byś dbała o swoje ciało. Daj Twojemu ciału codzienne ćwiczenia, daj zdrowy posiłek. Schudnij. Tylko osiagnięcie celów podniesie poczucie Twojej wartości. Postaw sobie tez inne cele i je realizuj. Innej drogi nie ma.

4

Odp: Poczucie własnej wartości

Wiem o co Wam chodzi ale problemem jest to że ja dbam o siebie. Dbam o swoje ciało, staram się schudnąć, jestem na diecie, Ale nawet wtedy gdy ważę juz te upragnione 50kg to i tak czuje się strasznie! Dalej w lustrze widzę to grubaskę, to zero, nic nie wartą kobietę... Potem się załamuję że mimo tego że osiągnęłam cel, to nic to nie dało.

5

Odp: Poczucie własnej wartości

a jaka waga by Cię satysfakcjonowała?przy jakiej wadze czułabyś się atrakcyjna?

6

Odp: Poczucie własnej wartości

Właśnie w tym problem że nie wiem. Mam 160cm Zawsze chciałam ważyć 49-50kg i udało mi się, dobiłam do tego wyniku a dalej czułam się strasznie! Mam spory biust (75 E) który po mojej utracie wagi, znacznie stracił na elastyczności z którą i tak już nie jest najlepiej bo karmienie piersią 1,5 roku poskutkowało takim a nie innym efektem. Wtedy ktos mi powiedział że skoro teraz mój biust jest taki jakby "pusty" to lepiej by było jednak troszke przytyć. Sama już nie wiem co myśleć sad Co bym nie zrobiła i tak czuje się okropnie.

7

Odp: Poczucie własnej wartości

na piersi nic nie poradzisz jak się tak stało, ale od tego są staniki by je podtrzymywały i z wierchu nie będzie widać, jak na 160 cm to 49-50 kg jest dobrze,więc możesz dojść do takiej wagi a poza tym możesz ćwiczyć,biegać czy jeździć na rowerze by mieć jędrniejsze ciało, poza tym możesz seksownie się ubierać i może wtedy będziesz czuła się atrakcyjniejsza?

8

Odp: Poczucie własnej wartości

Właśnie cały mój problem polega na tym że mimo tego jak ważę już te upragnione 50 kg, ładnie się ubiorę to i tak w głowie mam ciągle myśl że jestem nikim, że mój biust wygląda dobrze tylko w staniku, że nie mogę go pokazać mężowi bo mnie zostawi dla innej. Wciąż w głowie słyszę słowa ojca "jesteś nikim! Nawet ku*wą nie możesz być, bo by być ku*wą trzeba mieć wygląd, a ty nawet tego nie masz"... Dlatego nie docierają do mnie słowa męża że mnie kocha, dlatego nie potrafie zaufać, dlatego robi mi sie niedobrze jak widzę jakąś koleżankę z jego pracy która jest atrakcyjniejsza. Czuję się nic nie warta i mam wrażenie że w zasadzie powinnam bogu dziękować za to że ktos ze mną jest sad Straciłam dumę i siebie, jeszcze troche i całkiem załamię się nerwowo.

9

Odp: Poczucie własnej wartości

rozumiem Cię, ja też miałam ojca, który mnie wyzywał,ale od głupich i idiotek i nigdy nie mogłam uwierzyć w siebie, w to, że jestem mądrą osobą,ale odcięłam się od tego i zaczęłam pracować nad swoją własną wartością, chodziłam na psychoterapię i jest ze mną lepiej, zastanów się nad tą terapią poważnie, bo to może Ci pomóc. zadbaj o poczucie własnej wartości, to jest najważniejsze i staraj się myśleć pozytywnie i spojrzeć pozytywnie na siebie, pomyśl co będzie za 30 lat, jak się zestarzejesz i jak wtedy będziesz wyglądać, ciesz się tym co masz bo to szybko przeminie i potem będziesz żałowała, że tego nie doceniałaś.

10 Ostatnio edytowany przez zyfika (2012-09-26 17:31:04)

Odp: Poczucie własnej wartości

" Ludzie nie mający w zyciu celu, łatwo padaja ofiarą mało ważnych trosk, obaw, problemów oraz rozczulaniu sie nad sobą".

No niestety, ale czytając to co piszesz, to tak to odbieram. Odnosze wrażenie, że nie masz nic lepszego do roboty. Gdybyś miała, to byś sie zajęła czymś pożytecznym, ważnym, twórczym, enegetycznym, czymś co by Ci dawalo satysfakcje i sprawiło, że byś się poczuła atrakcyjna. No ale Ty wolisz sie rozczulać nad soba i zazdrościć atrakcyjnym kobietom.

Sądzisz, że atrakcyjne kobiety nic nie robia w tym kierunku, by takie własnie być? Otóż robią i to dużo. I nie mam na myśli tylko kosmetyczki i fryzjera. Mam na myśli stan umysłu i ducha. Atrakcyjność nawet najpiekniejszej kobiety wypływa tylko z jej wnętrza. Nawet miss świata, która by była w takim stanie ducha, jak Ty, straci urodę. Atrakcyjna kobieta, to kobieta sukcesu, realizująca siebie, swoje pasje, zdrowa, uprawiająca sport, dbająca o stan swojego ducha i ciała. Bycie atrakcyjną to codzienna praca nad sobą, każdego dnia.  Konsekwentna praca i dyscyplina, rozumiesz?

Albo coś z tym zrobisz, albo zawsze będziesz się tak użalać nad sobą do konca swoich dni i zazdrościć innym.



Jeśli nie zmienisz nic, nic się nie zmieni.
Twój czas jest ograniczony, więc nie marnuj go.
Jeśli myślisz, że nie możesz nic zmienić, zmień myślenie.
Człowiek szczęliśliwy to nie ten, który wszystko ma. To ten, który cieszy sie wszystkim, co ma.
Zapomnij o tym, co myślisz na swój własny temat i zacznij być tym, kim chcesz.

11

Odp: Poczucie własnej wartości

Problem tkwi głęboko. Sugeruję psychologa, temat trzeba przepracować. Skoro nie umiesz sama i nie chcesz psychologa, co mamy zrobić? Wezwać wróżkę, żeby machnęła różdżka i załatwiła temat? Tak się nie da.

Mąż z Tobą jest, kocha Cię taką jaka jesteś. Skończ z odchudzaniem. Jeśli chodzi o urodę, to śp. Irena Kwiatkowska powiedziała: urodę trzeba sobie namalować. Namaluj sobie urodę na wyjście i uśmiechaj się przyjaźnie.

Jednak zmiany w Tobie są niezbędne, skoro czujesz się ze sobą źle. Idź na terapię. Nalegam. A przynajmniej poczytaj książki Louise L. Hay i zastosuj podane tam techniki.

12

Odp: Poczucie własnej wartości

Ja Ci mogę powiedzieć tylko tyle, że sama ważę 40kg na 165cm wzrostu, mam 21 lat. Jestem zdrowa, żeby nie było, kiedyś wykorzystałam mój wygląd i byłam modelką. W sumie to jak słyszę od znajomych, rodziny i nawet nieznajomych to mówią, że nie widać, że tak mało ważę, mówią, że wyglądam normalnie. No, ale i tak ja myślę swoje. ;P Czuję się za chuda, denerwuje się jak TŻ mi prawi komplementy (w ogóle ma bzika na punkcie mojego wyglądu), często nie wierzę w to co mówi o mnie dobrego. Dobrze, że pracuje z samymi mężczyznami, nigdzie nie wychodzi beze mnie (niczego mu nie zabraniam, też żeby nie było), nie ogląda pornografii, nie ogląda się za innymi. Ale i tak ja jestem zazdrosna chociażby o to, że w jakimś filmie/reklamie (np. obecnej intimissimi tongue) są prawie nagie kobiety i że jemu może się taka spodobać, skręca mnie wtedy w środku, ale zawsze przemilczę. TŻ ma milion wad, ale akurat w sprawach "wierności" to ideał. Odkąd się znamy jak tylko leciał w tv jakiś głupi i pusty teledysk to przełączał albo go to nie interesowało, w Mam Talent jak były jakieś panny tańczące na rurze to szedł zrobić herbatę, no różne takie. Ja od początku zachowywałam się tak samo, nie oglądam się za facetami, nie komentujemy oboje niczyjego wyglądu (no może ja czasem jak widzę na ulicy dziewczynę z cudnymi włosami to mówię mu "o raaany, mam nadzieję, że też niedługo będę mieć tak długie jak tamta dziewczyna", na co on zawsze "nie widziałem" albo coś w stylu "masz ładniejsze włosy"/"no fajne długie były". Generalnie ma gdzieś inne kobiety. Jak z nim o tym rozmawiałam kiedyś to powiedział mi, że on na prawdę uważa, że podobam mu się najbardziej na świecie i żadna mi nie dorówna. Sądzę, że jest od 3 lat we mnie zaślepiony. big_smile W końcu mu uwierzyłam. Ale i tak zazdrość gdzieś się tam czasem w środku pojawia. ;P

Kali - wiem, że zazdrość, brak wiary w siebie i niska samoocena powodują, że nie wierzysz swojemu mężowi, że się mu podobasz i tylko Ty mu się podobasz. Mi kiedyś przyjaciel o swojej dziewczynie powiedział tak: "Jak się kogoś pokocha i kocha naprawdę to żadna seksbomba nie będzie dla kochającego seksbombą, nie będzie go podniecać, a tylko obrzydzać." 100% prawdy. Jak ja na przykład sobie pomyślę, że (hmmm kogo by tu wymyślić, kto się podoba kobietom?) miałabym się pocałować w mega przystojnym facetem-aktorem to chyba bym się załamała, o fuj... Dla mnie TŻ jest najprzystojniejszy (w ogóle go nie porównuję do innych mężczyzn, dla mnie jest najlepszy i koniec kropka) i nie wyobrażam sobie patrzeć na innego faceta albo go w myślach podziwiać, a co gorsze dotykać albo żeby on mnie dotykał. Faceci mają tak samo jak kochają, naprawdę.

13 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2012-10-03 04:12:08)

Odp: Poczucie własnej wartości

Też miałam tak jak ty, nie słuchałam żadnych miłych słów, uważałam za kłamstwo lub litość, ciągle wpadałam w rozpacz z powodu wyglądu. W końcu facet stracił siły (cały czas nie wierzyłam w jego uczucia), zaczął się ode mnie oddalać i usłyszałam, że chyba mnie już nie kocha. Przez swoje doły spadłam na dno - czułam, że albo się odbije, albo nie wiem co. Byłam kompletnie wypalona wewnętrznie, czułam się jak zero. W końcu postanowiłam, że spróbuję bez zastrzeżeń wierzyć w miłe słowa, które słysz - tak na początek.
Poczułam się, jakby spadły mi łuski z oczu.
Chcesz, to możesz poczytać mój dawny wątek wink http://www.netkobiety.pl/t11132.html

Poza tym - dlaczego bardziej wierzysz słowom ojca niż słowom meża? Czy twój ojciec jest bardziej godny zaufania niż twój mąż? Może były inne powody, dla których ojciec cię wyzywał, niż te, o których myślisz - zauważ, że kochający ojciec nie postepowałby tak z córką, niezależnie od tego, jaka jest. Tak postępuje człowiek, który chce wyładowac swoje frustracje - bo gnojąc innych, sam czuje się lepiej.

PS Masz bardzo dobra wagę. Ja z takiej byłabym zadowolona, sama jestem grubsza, a piersi mam mocno nierówne wink (Jedna o połowę mniejsza).

14

Odp: Poczucie własnej wartości

miodowyblad - bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, faktycznie jest spore podobieństwo między nami. Co do mojego męża to kilka razy zdarzało mu się mnie okłamać. Nie były to jakieś spore kłamstwa, i nie dotyczyły jakiś ważnych spraw, ale może to też ma wpływ na to jak myślę troszeczkę. Zastanawiam się czasem "o, on już mnie kilka razy okłamał! Lepiej nie wierzyć w to co mówi" wiem że nie powinnam tak myśleć bo każdemu się coś czasem zdarzy palnąć bezmyślnie. Mój mąż zazwyczaj mówił "kochanie nie chciałem po prostu byś się denerwowała". Tak czy inaczej widzę u siebie popadanie w lekką paranoje i staram się z całych sił wziąć się w garść smile Dla mnie mąż też jest najprzystojniejszy, nie patrzę na innych facetów bo mnie nie interesują i mąż też mówi że dla niego nie ma innych kobiet, teraz moja w tym głowa by uwierzyć wink

paulina20 - właśnie ja bardzo sie boję takiej sytuacji, że facet straci cierpliwość, dlatego biorę się ostro za siebie i staram się coś zmienić w tym moim dziwnym myśleniu bo wykończę nas obu w końcu.
Co do mojego ojca... On zawsze chciał mieć córkę, ale kiedy ja się już pojawiłam (byłam jego pierwszym dzieckiem) to całkowicie olał mnie i mamę. Matka odeszła od niego gdy miałam 2 lata bo ojciec wolał pić z kolegami i zaliczać kolejne panienki. Moja mama też nie jest chyba bez winy. Mieszkałam z nią i na porządku dziennym było bicie mnie za to że "jesteś taka sama jak twój ojciec! nawet piegi masz takie same!"... paranoja ale cóż poradzić, muszę jakoś uwolnić się od tej przeszłości...

15 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-10-04 18:13:29)

Odp: Poczucie własnej wartości

Kali - jak napisała Zyfika, zajmij się czymś pożytecznym, może zrób kurs na kosmetyczkę...
Mąż jest z tobą chyba nie przypadkowo i nie z musu, więc widzi w tobie swoją żonę i kobietę, którą kocha. Zapytaj za co cię kocha może, jak nie wiesz...
Bardzo dużo mężczyzn lubi "pączuszki" i pewnie twój lubi smile Kup pączka kiedyś i wręczając mu, powiedz - Proszę, to pączuszek od pączuszka i się uśmiechnij do niego big_smile Zobaczysz jak się ucieszy na taki prezent i te słowa, praktycznie każdy facet rozłożyłby bezradnie ręce i w duchu ucieszył jaką ma fajną żonę, która potrafi akceptować siebie, a nie tylko zadręczać kilkoma kilogramami.
Pozdrawiam. Niech los Ci sprzyja, moja droga.

16

Odp: Poczucie własnej wartości

Remi, dziękuję za odpowiedź smile Mój mąż właśnie woli szczupłe kobiety, chyba dlatego się tak martwię... Co do pomysłu z pączkiem, rewelacja big_smile na pewno wypróbuję big_smile Mam tez w planach właśnie zapisanie się na jakiś kurs, by ruszyć trochę do przodu, nie bić się z myślami, chociaż teraz jest dziwnie... Załatwiłam kilka ważnych spraw w ciągu kilku dni. Jestem w szoku że pierwszy raz coś idzie po naszej myśli, i aż wyczekuję momentu kiedy coś pójdzie nie tak hmm Wiem że nie mogę tak myśleć, więc trzymam kciuki by okazało się że teraz może być już tylko lepiej smile
Pozdrawiam serdecznie

17

Odp: Poczucie własnej wartości
Kali90 napisał/a:

Witajcie, chciałam się zwrócić do Was z moim problemem. Może doradzicie mi co robić. Zacznę od początku.
Ważę 57kg przy wzroście 160cm, mam 22 lata (waga skacze od 54 do 60kg). Jestem dość masywna, mam duży biust i brzuszek. Zawsze tak wyglądałam.
Mój ojciec zniszczył mnie psychicznie. Zawsze mówił do mnie "baleron" "pulpet"... Mówił "jak można tak wyglądać w takim wieku?? Nie widzisz sie w lustrze??" Przez lata słuchałam tych wyzwisk i teraz odbija się to na moim życiu. Jestem mężatką i matką mojej ukochanej córeczki. Mimo tego że mam męża który mnie kocha, nie potrafię mu zaufać. Mąż mówi mi że mnie kocha za to jaka jestem a nie za to jak wyglądam ale ja tego nie czuje. Czuje sie gruba i brzydka. Za każdym razem jak wychodzimy gdzieś na imprezę czuje się strasznie. Widzę mnóstwo pięknych, szczupłych kobiet i jestem załamana. Żaden mężczyzna nie zwraca na mnie uwagi. Nie chodzi o to bym chciała by mnie ktos podrywał, bo kocham swojego męża i to z nim chcę być, jednak chciałabym by ktoś kiedys powiedział do męża "ale masz piekną żone". Panicznie boję się tego że mąż mnie zostawi dla jakiejś innej kobiety. Wszędzie próbuję doszukać się jakiejś zdrady, albo przynajmniej flirtu. Nie pytam o to męża wprost, tylko delikatnie wyciągam informacje co myśli na temat jakiejś kobiety, a kiedy on mówi "nie patrze na kobiety w ten sposób, nie szukam innej bo mam Ciebie i to Ciebie kocham" to mu nie wierzę. Przytakuję ale w środku myślę "jasne a za co ty miałbyś mnie kochać? Jestem gruba i nijaka" Mąż pracuje na dużym magazynie i jest tam kilka pięknych kobiet, gdy o nich słysze dosłownie jest mi niedobrze. Czysta panika. Zaczynam się zmieniac w kobietę która robi wszystko by mąż jej nie zostawił. Wręcz prawię że dziękuję za to że ze mną jest. Tracę przez to siebie, swoją dumę a i może kiedyś stracę męża. Jaki mężczyzna chciałby mieć kobietę która nie jest pewna siebie?
Nie wiem jak odzyskać poczucie własnej wartości. Niebawem wykończę się psychicznie. Nie bardzo mam czas chodzić do psychologa tym bardziej że jeśli już to chciałabym by nikt się o tym nie dowiedział, a na dłuższą metę nie da się ukryć takich regularnych wyjść, dlatego proszę Was o pomoc. Będę bardzo wdzięczna za Wasze rady i wskazówki.
Pozdrawiam

Kali, ja ważę 65 kg przy 170 cm, czyli na dobrą sprawę 3 kg mniej niż Ty pomijając wzrost i uważam, że jestem szczupła. Nie to, że figura modelki, ale nie gruba. Dlatego nie uważaj się za pulpeta. Wiem, że jesteś niższa, ale bez przesady smile Wprawdzie chcę schudnąć jeszcze z 5 może 10 kg, ale i tak nie jest źle- moim zdaniem smile (to tylko moja ambicja, by być jeszcze trochę szczuplejszą, bo np brzuszka trochę jeszcze mam, ale to akurat łatwo maskować i tragedii z nim to już nie ma).

Bardzo mi przykro... Ojciec powinien być wsparciem dla córki, a Twój gnębił Cię psychicznie... Przez to brak Ci wiary w siebie.. A popatrz ile jest kobiet grubszych, które są dla innych atrakcyjne. Przede wszystkim dlatego, że wierzą w siebie. Ja sama widzę, że ludzie chyba inaczej na mnie patrzą odkąd wierzę w siebie smile

Ty nie robisz wszystkiego, by mąż Ciebie nie opuścił, ale robisz wszystko, by to zrobił. Nikt na dłuższą metę nie wytrzyma takiego zachowania. Jak widać, mąż nie daje Ci powodów do zazdrości. Wiesz, wszędzie są piękne kobiety: na ulicy, na plakatach..
Dlatego ja jednak radziłabym Ci wizytę u psychologa, nawet na NFZ, może masz jeszcze kogoś z kim mogłabyś o tym porozmawiać? Podobno dobre na wzmocnienie samooceny jest zapytanie bliskich osób, by wypisali kilka Twoich zalet np wyglądu. Pewnie zdziwisz się przy niektórych odpowiedziach, po prostu wobec siebie zazwyczaj jesteśmy bardziej krytyczni smile

18 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-18 21:49:08)

Odp: Poczucie własnej wartości
Kali90 napisał/a:

Mam tez w planach właśnie zapisanie się na jakiś kurs, by ruszyć trochę do przodu, nie bić się z myślami, chociaż teraz jest dziwnie...

Kali, jesli chcesz naprawdę popracować nad poczuciem własnej wartości, to z całego serca polecam ci coś co nazywa się spam To najlepsze z czym się spotkałam przez 7 lat pracy nad pewnością siebie. Szczegóły znajdziesz na stronie, więc po prostu wejdź w link i sprawdź. smile

19

Odp: Poczucie własnej wartości

Myślę że masz racje, czas chyba zasięgnąć jakiejś specjalistycznej porady... Co do męża, ostatnio mieliśmy mały kryzys, trochę sobie odpuściliśmy. Teraz jest już "naprawione" oboje bardzo się staramy, jednak w tym czasie non stop nachodziły mnie myśli że mąż woli rozmawiać z koleżankami w pracy niż ze mną. Te myśli wpędziły mnie jakby w małą depresję i próbuję się z tego otrząsnąć. Musze tak jak mówiłaś uwierzyć w siebie, to jest chyba najważniejsze w mojej sytuacji.

Mam do Was jeszcze jedno pytanie. Troszkę nie na temat, ale zastanawiam się jaki macie na to pogląd. Mianowicie, jakie jest Wasze zdanie na temat tego magicznego zdania "być z kimś do końca życia... Myślę że nie tylko ja ale i większość kobiet, chciałaby się związać z kimś dopóki smierć nas nie rozłączy, ale jak to Waszym zdaniem jest? Czy w tych czasach jest to możliwe? Czy jeżeli kogoś kochamy, robimy wszystko by się dobrze układało, to czy jest mozliwość np zakochania się mimo to w innej osobie? Mamy na to jakiś wpływ? Czy jest tak że mamy rozum, i skoro kochamy jedną osobę to inne po prostu nie istnieją? Czy raczej "krew nie woda" i na miłość nie ma rady i nic nie jesteśmy w stanie zrobić? Często się nad tym zastanawiam i w sumie nie wiem gdzie leży prawda, co myślicie?

20

Odp: Poczucie własnej wartości

może ktoś chciałby odpowiedzieć? smile

21 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-08 21:38:35)

Odp: Poczucie własnej wartości

Jeśli chcesz poczuć się znowu piękna i być zadowolona ze swojego ciała polecam:

Trening P90X wystarczy wpisać na youtube

Sam jestem w trakcie 2 tury. Ten trening obiecuje Ci pot, łzy ból jednak efekty jakie uzyskasz są tego warte. wstawianie adresów stron internetowych jest zabronione

22

Odp: Poczucie własnej wartości
Kali90 napisał/a:

Czy w tych czasach jest to możliwe? Czy jeżeli kogoś kochamy, robimy wszystko by się dobrze układało, to czy jest mozliwość np zakochania się mimo to w innej osobie? Mamy na to jakiś wpływ? Czy jest tak że mamy rozum, i skoro kochamy jedną osobę to inne po prostu nie istnieją? Czy raczej "krew nie woda" i na miłość nie ma rady i nic nie jesteśmy w stanie zrobić? Często się nad tym zastanawiam i w sumie nie wiem gdzie leży prawda, co myślicie?

Jestem zdania ze kochając kogos ,niestety człowiek potrafi zakochac sie w drugiej osobie, nie kazdy,ale są ludzie monogamiczni juz z natury,a są ludzie poligamiczni że nie potrafią cael zycie spedzic z jedną osoba przez tyle lat,bo to dla nich meka i duszenie sie z sobą nawzajem,wiec za jakis nieokreslony czas dziela sie swoją miloscia z dodatkowymi osobami( nie mylic z mechaniczbym seksem )Ja osobiscie nie popieram takiego chwiejnego skakania z kwiatka na kwiatek,ale ludzka psychika jest poprostu nie wytłumaczalna

23

Odp: Poczucie własnej wartości

Powiem coś o sobie. Mieszkam z rodzicami i rodzeństwem. założyłam rodzinę z powodu wpadki . Niestety na początku mojej ciąży były pretensje że wybrałam nieodpowiedni moment na takie wybryki. po prostu musiałam szukać możliwości żeby uciec od tej rodziny całe te lata mam 27 lat wiem z kim żyję pod dachem. Rodzice  z niskim kompleksem niższości wymyślili  żebyśmy się lepiej wykształcili żeby nam powodziło. powiem to chore żeby oczekiwać od własnych dzieci żeby dla nich zdobywać dobre oceny bo bo pokazać światu jakie maja zdolne dzieci?! dla mnie żenada i brak szacunku do własnych dzieci . one mają własne możliwości i mieć motywacje i warunki w jakich się rozwija. a ja nie miałam żadnych ! mam niedosłuch dziewczyny sporo się nauczyłam nie jestem gorsza normalna jestem myślę . dość w życiu przeszłam . ale tego nie mogę rozgryźć że nasze matki aż tak są podłe i wszystkie są zdolne. moja matka nigdy mnie nie akceptowała po prostu wiem ze nie powinna zmieniać mnie na lepsze bo ja czy moje zachowanie nie odpowiada nikomu ? że się zachowuje ale nie znaczy żeby być gorszym. słuchać od matki jej wywody że nic się nie chciało uczyć to moja natura . miałam słabe oceny wiem ze to nie koniec świata . nikt się nie rodzi żeby odnosić sukcesy i ponosić porażki . ja na tyle się nauczyłam co potrafię daje mi pewność. ale moja matka zawsze potrafiła obniżyć poczucie wartości że ja z niedosłuchem nie znajdę czy nie będę mieć faceta bo będzie mnie bił.? głupia nie zna życia nie zna intencji a mówi co chce. myślę o wyprowadzce bo ja dłużej nie mogę mieszkać bo nie spełniłam oczekiwań? chcę mieć prawo do sowich decyzji do głosu przede wszystkim nie mogę się udzielać ostatnio pomyślałam ze jeżeli nie mam nic do gadania w domu przestanę pomagać w różnych sprawach i obowiązkach. po prostu nie jestem już potrzebna w domu . będę szukać mieszkania dla siebie i dziecka .

24

Odp: Poczucie własnej wartości

Witajcie, jestem tu nowa, z góry więc przepraszam, jeśli napisałam nie tu, gdzie trzeba.

Piszę do Was- bo choć mam wspaniałego mężczyznę, kochaną rodzinę to nie chcę z nimi już na ten temat rozmawiać bo uważam, że ich zdanie jest nieobiektywne.

Jestem dziewiętnastoletnią dziewczyną z wielkim brakiem poczucia własnej wartości i bardzo sobie z tym nie radzę!! Uczęszczam do technikum, świetnie się uczę ( świadectwa z paskami), jestem ( moim i zdaniem znajomych) bardzo ładną i zdolną dziewczyną... Ale ja mam jakąś fobię! Boję się, że nigdzie w pracy mnie nie będą chcieli, nigdzie się nie sprawdzę... Większość koleżanek z klasy wybiera się na studia, ma marzenia i wizję swojej kariery zawodowej, są bardzo pewne siebie mimo, że nie uczą się za dobrze i są po prostu przeciętne dziewczynami. A ja? Na studia iść nie chcę, bo żaden kierunek mnie nie interesuje... nie mam żadnych hobby, zainteresowań, w niczym nie czuję się dobra... Mam wrażenie, że po żadnym kierunku nie znajdę pracy. Chciałam iść na pedagogikę wczesnoszkolną, t byłoby jedyne,co by mnie interesowało, ale rozglądając się po "rynku pracy" trudno byłoby mi znaleźć potem zatrudnienie. Czasem myślę, że nawet na kasie w biedronce nie dałabym rady, bo przecież zaraz by mnie wyrzucili... sad Czy któraś z Was też tak ma? Bardzo proszę o odpowiedzi...pozdrawiam

25

Odp: Poczucie własnej wartości

Dołączam się do dziewczyn z niskim poczuciem własnej wartości. Jak ją podbudować? Było zdecydowanie lepiej gdy schudłam, ale teraz znów wszytko mi się we mnie nie podoba sad (ważę 57kg/167wzrostu) patrze w lustro i mimo, że ludzie mówią, że jestem ładna nie widzę tego... ja widzę tylko ogromne pryszcze i worki pod oczami jakbym nie spała co najmniej 2 tygodnie... co robić korektor nie pomaga... mój mężczyzna rzadko mówi mi komplementy... jak ogólnie popatrzeć na siebie z innej strony?

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Poczucie własnej wartości

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026