Hey czy , któraś z was tam pracuję . Chętnie się dowiem o warunki , które tam panują , jakie są zmiany ( cały etat czy pól etetu) , ile tak mniej więcej zarabiacie . Wasze opinie na temat pracy .
Podobne tematy
Dołączam się do pytania
też mnie to bardzo ciekawi
Też chętnie się dowiem jak to wygląda z Rossmannem. ![]()
Nie pracowałam w żadnym z tych sklepów, ale moge powiedziec o swojej kolezance, która wytrzymała w Rossmannie aż 8 miesiecy, ale to tylko dlatego, ze nie chcieli jej zwolnic, bo wszyscy stamtad uciekali. W sklepie nie było klimatyzacji, dziewczyny mdlaly i zwalniały się jedna po drugiej i w równie szybkim tempie kierowniczka zatrudniała nowe dziewczyny, które takze długo tam nie pobyły. Opowiadała, że to była harówka jakich malo i mniej sie narobiła na kasie w markecie niż w Rossmannie. Ogólnie atmosfera jej sie nie podobala, no ale to już zalezy od sklepu, bo skład dziewczyn jest inny, jesli sie dogadają to ujdzie w tłoku
kierowniczka też nie była wobec nich fair, zalegała z pensjami i płaciła im ratami można powiedzieć. Mimo to sama składalam CV to Rossmana, ale na rozmowe mnie nie zaprosili. Miałam za to okazje pracowac w CCC i wiecej do tego burdelu nie wróce, do tej pory mam problemy z tą "firmą" przez to, że poszłam o jeden dzień do pracy za dużo :]
Moja dobra znajoma pracuje w Rossmannie i nie narzeka! Ma mnóstwo kosmetyków za darmo (dziewczyny dostają od kierowniczki takie ogromne paczki, w ramach prezentu), zarabia gdzieś 1300-1500 zł na rękę, co na warunki warszawskie nie jest dużo, ale jej wystarcza.
Ja osobiście pracowałam jeszcze w Tchibo, na zlecenie. Dostawałam 8,5 zł na rękę, i z samych weekendów potrafiłam wygrzebać 700 zł, ale pracowało się po 8-10-12 godzin, w różnych miejscach w Warszawie. Atmosfera szczególnie wśród dziewczyn na zlecenie była paskudna i nie potrafiłam rozszyfrować dlaczego. Praca generalnie ciężka, bo trzeba stać cały czas, witać wszystkich klientów (każda dziewczyna każdemu klientowi MUSI powiedzieć "dzień dobry witamy w Tchibo), zachwalić KAŻDEMU jakiś produkt, wspinać po rzeczy na szalenie wysokie półki po wątpliwej jakości drabinach... Polecam dla tych, którzy potrzebują dorobić sobie w weekend, ja nie wytrzymałabym takiej pracy codziennie.
6 2012-09-26 22:07:40 Ostatnio edytowany przez nihilista (2012-09-26 22:09:44)
Dziewczeta jutro ma spotaknie rekrutacyjne i nie wiem czy pojda mi na reke i przyjma na popoludniowki bo jeden etacik do 15 już mam. Jak u was bylo?? No i weekendy odpadają bo mam studia.
7 2012-09-27 08:36:07 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-09-27 08:37:20)
nihilista, dziewczyny w CCC, w którymi pracowalam tez przychodizly głownie na popołudnia, bo rano miały szkołę. Wszystkie i tak robiłysmy na pół etatu i ewentualnie nadgodzinówki ciągnęłyśmy. Myśle, ze problemu u Ciebie by nie było, chyba wiekszosc pracodowacow woli przyjmowac na popołudnia, bo na rano prawie kazda dziewczyna sie rzuca, co by miec wolny potem dzien
gorzej z weekendami, bo u nas przynajmniej jeden weekend trzeba było być w robocie.
Ile na reke?
9 2012-09-28 08:32:40 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-09-28 08:33:29)
nihilista, nie pamietam, ale w próbnym miesiacu miałam na pół etatu jakoś 650 albo 700zł, a już w normalnym okresie o prace miałam 750 albo 800zł juz nie pamietam ![]()
Minęło trochę czasu od waszych postów, ale w Rossmannie nic się nie zmienia- jest nawet coraz gorzej. Wymagają coraz więcej od mniejszej ilości osób. Pracujemy na chorych wydajnościach, raz masz godziny, a raz masz śmieszną wypłatę. Dodatkowo nocki- bardzo ciężko jest. Masz załóżmy 4h na rozłożenie bardzo dużej dostawy w 3 osoby, bo za 11h idziesz znowu do pracy. Ogólnie ciągła praca z towarem, żeby ktoś nie myślał, że my tylko stoimy przy kosmetykach i je wykładamy. Dużo klienci nie widzą, bo robimy po zamknięciu. Nie przestrzegany grafik. Zmienia się kilka razy w ciągu tygodnia. Atmosfera zależy od sklepu, jeżeli masz fajną ekipę- wytrzymasz, ale też nie za długo.. Pracuję na kierowniczym stanowisku i zastanawiam się nad zmianą pracy, ileż można znosić wieczne niezadowolenie góry..