Od ponad roku spotykam się z żonatym mężczyzną (w separacji),który ma dwóch synów. Jestem przy nim szczęśliwa, on przy mnie też. Jednak ja bardzo pragnę stworzyć normalny dom rodzinę. A wiem, ze on jest bardzo rodzinny i nie zostawi synów. Bardzo dużo o tym myslałam i postanowiłąm sie rozstać. Wiedziałam, ze to będzie trudne ale nie sądziłam, że aż tak bardzo. Próbowałam zrobic to dwa razy ale on wciąż przyjeżdża do mnie do pracy, manipuluje mymi uczuciami bym do niego wróciła. Jak mam znaleźc siłę by skończyć to raz na zawsze? I jak mam to zrobić? pomóżcie proszę
Podobne tematy
On widzi,że jesteś niezdecydowana i słaba,więc sobie na to pozwala.Musisz sobie uzmysłowić,że przez tego faceta zamkniesz sobie drogę do normalnego życia i tak naprawdę będziesz tylko nieszczęśliwa.Ty mu dasz siebie,swoje życie,swoją młodość,a dostaniesz co?No właśnie,co..Resztki z jego stołu..Jakieś chwile kradzione rodzinie,kłótnie,kłamstwa.Jeśli nie chce się rozwieść,kopnij go w tyłek i poszukaj fajnego faceta bez takiego bagażu.Szkoda życia,naprawdę...
uważam, że z tym mężczyzną będziesz miała tylko same problemy w przyszłości, on jest już po tzw "przejściach" i jestem pewna, że w wielu sprawach nie będziecie mogli się porozumieć. jeżeli już podjęłaś decyzję o rozstaniu, to trzymaj się tego, nie poddawaj i nie ulegaj. wiadomo jak ciężko rozstać się z osobą, którą się kocha lub chociaż żywi jakieś uczucie, ale myśl o przyszłości, bo jak napisałaś, chciałabyś mieć prawdziwy dom i rodzinę, a niestety on Cię w tych sprawach ogranicza...
Ja bym na siłę tej miłości nie zabijał. Nie rób jednak nadziei -- może pokocha Cię ktoś, z kim stworzysz wymarzony dom.
I nie łudź się, że on zostawi synów -- nie zostawi i w tym sensie czyni bardzo dobrze. Nie można zostawić dzieci.
On sam musi dojrzec do decyzji o odejsciu od zony moja droga ,myslisz ze jest dla synow ?
Jesli Cie kocha ,odejdzie i bedzie czynnie widywal i interesowal sie dziecmi ,po rozwodzie jest to mozliwe.
Nienakrecaj sie tak bo moze byc zakochany naprawde ,a moze sie poprostu dobrze bawic kosztem Twoim i zony.
Najlepiej powiedz wprost co czujesz i ze chcesz stworzyc z nim zwiazek ,po reakcji zobaczysz sama ,bo go znasz.
jak będziesz mu pozwalała na takie traktowanie to będzie tak to ciągnoł z synów nie musi rezygnować i nie powinien bo to są jego dzieci ale rozwód jak najbardziej jeśli chce być z tobą jeśli się wacha oszukuje ciebie i żonę nie wiem czy jest ciebie wart
Pomyłka waha samo :h:
Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Zakończyłam to - mam nadzieję, że definitywnie. Dziękuję za słowa otuchy, można na Was liczyć
Od ponad roku spotykam się z żonatym mężczyzną (w separacji),który ma dwóch synów. Jestem przy nim szczęśliwa, on przy mnie też. Jednak ja bardzo pragnę stworzyć normalny dom rodzinę. A wiem, ze on jest bardzo rodzinny i nie zostawi synów. Bardzo dużo o tym myslałam i postanowiłąm sie rozstać. Wiedziałam, ze to będzie trudne ale nie sądziłam, że aż tak bardzo. Próbowałam zrobic to dwa razy ale on wciąż przyjeżdża do mnie do pracy, manipuluje mymi uczuciami bym do niego wróciła. Jak mam znaleźc siłę by skończyć to raz na zawsze? I jak mam to zrobić? pomóżcie proszę
Przede wszystkim moj maz kiedy mnie zdradzal tez mowil,ze sie rozwodzimy,bo sie nie uklada.A w domu byl najszczesliwszym mezem i tatusiem.Swojej znajomej opowiadal bzdury a ona wierzyla.
Operacjo ,tak mowi kazdy facet w romansie wiec to klasyczny przypadek.
Szkoda tylko dziewczyn ,ktore angazuja sie uczuciowo wierza w kazde puste slowo.
Czas leci ,a czesto takie kobiety sa w romasach po kilka lat wiec naprawde szkoda czasu.
Wiec autorko dobrze zrobilas .