netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Ta brzydsza.

13 odpowiedzi8 483 wyświetleniazałożony przez troche inna ja, 13.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Ta brzydsza.

hej mam fajną przyjaciółkę, dobrze się dogadujemy, razem mieszkamy, możemy się zwierzać nawet z najintymniejszych tajemnice, itd.

Niestety jest małe ale... Czuję się przy niej brzydsza, mniej atrakcyjna. Kiedy wychodzimy razem do znajomych to ona jest w centrum uwagi, każdy chwiali jej strój, fryzurę makijaż itd. Ja jestem niewidzialna, i wtedy włącza mi się takie głupie zachowanie, czyli chcę na siebie zwrócić uwagę to zaczynam dużo mówić, potem jak sobie to przemyślę to wypadam żałośnie. Kiedyś bylo spoko nie czułam się gorsza, zaczęło się to właśnei wtedy gdy poznałysmy naszych wspoólnych znajomych i zaczęły się te komplementy. Nie jestem osobą łasą na pochlebstwa jednak sprawia mi to przykrość kiedy np mamy ten sam lakier na paznokciach, to jej pochwalą że ma fajny kolor na mnie nikt nie zwróci uwagi.

Nie wiem jak sobie z tym poczuciem bycia gorszym poradzić, bo na pewno nie chciałabym stracić tej przyjaźni ale też po każdym takim spotkaniu czuję się znacznie gorzej. Teraz miałam wakacje więc trochę "odżyłam" ale wiem że za chwilę czeka mnie to samo ;/ ciągle porównuję że ona jest szczuplejsza, ładniejsza itp u siebie już nei widzę niczego pozywtwnego...

2

Odp: Ta brzydsza.

smutne jest wlasnie to, ze moze szczera z niej kolezanka, a tu takie kwasy:(

3

Odp: Ta brzydsza.

Ale przecież to nie jest wina koleżanki, że ma więcej charyzmy. Zapewniam Cię, ze nie musisz mieć z tego powodu kompleksów. Nie wszyscy ludzie lubią takie "gwiazdy". Wielu facetów na przykład woli "szare myszki".

4

Odp: Ta brzydsza.

Wiem wiem ja jej o to nie obwiniam, tylko po prostu jest mi trochę z tego powodu przykro. Może to wszystko spowodowane jest moją niską samooceną.

5

Odp: Ta brzydsza.

Kiedyś też miałam bardzo podobną sytuację i mimo podobnych doświadczeń, nie wiem, co Ci doradzić, bo ja sobie z nią nie poradziłam. W prawdzie nasza przyjaźń wygasła naturalnie (ona wyprowadziła się, ja zostałam), ale przez cały czas trwania czułam, że jestem w jej cieniu. I to nie chodzi tylko o bycie szarą myszką bez charyzmy - ona była po prostu ładniejsza i tyle. Myślę, że teraz byłoby między nami inaczej, bo moja pewność siebie jest na tyle silna, że zwyczajnie nie przejmowałabym się tym. Nie bez znaczenia jest też to, że po prostu wyładniałam wink (fryzura, brak okularów, odpowiedni makijaż i ciuszki - to wszystko w moim przypadku zdziałało cuda). Pisałaś, że dbasz o siebie - a może warto zainwestować w jakąś totalną metamorfozę wizerunku? To pomaga w budowaniu poczucia własnej wartości.

6

Odp: Ta brzydsza.
troche inna ja napisał/a:

Wiem wiem ja jej o to nie obwiniam, tylko po prostu jest mi trochę z tego powodu przykro. Może to wszystko spowodowane jest moją niską samooceną.

Może i tak. Ale pamiętaj, że są inne rzeczy w których na pewno jesteś od niej lepsza. Nie masz się co dołować, że ona jest gwiazdą.

7

Odp: Ta brzydsza.

Ja też miałam kiedyś taką sytuację...nie byłam brzydka a jednak każdy wolał ją...ja brunetka z wieczną niedowagą a ona blądynka z kobiecą figurą. Jak miałam 16 lat nasze drogi się trochę rozeszły bo ona miała chłopaków których ja nigdy na oczy nie widziałam i ja tez ja nie poznawałam....Niestety 3 moich eks ją zapoznało i migiem mnie zostawiło dla cud blądynki. Nasza przyjaźń się skończyła gdy zaczęła chodzić z moim eks ( z którym jest do dziś)...wtedy odkryłam że to wredna małpa która robiła mi rogi i wszystko żebym była gorsza.
teraz jak  patrzę na moje zdjęcia sprzed lat to się dziwię że byłam taka głupia że myślałam tak negatywnie o sobie. wcale nie byłam brzydka. po prostu wybrałam złe towarzystwo które powodowało moje niepotrzebne kompleksy. może z Tobą jest tak samo

8 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-09-15 21:25:58)

Odp: Ta brzydsza.

znalam sytuację w której, czułam się brzydsza nie będąc nią, dziewczyna wcale ładniejsza nie byla-tylko robila tyle halasu wokol siebie, ze czlowiek sam łapal kompleksy, najgorszy tekst:twój byly spojrzał mi w niebieskie oczy-coz glupia,ale miala 18 lat!
w innej sytuacji to podobno ja bylam atrakcyjniejsza, a kolezanka czula się brzydsza:( straszne  dowiedzialam sie po kilku latach,dopiero wtedy zrozumialam milczenie i smutne miny:(

9

Odp: Ta brzydsza.

No to działa w dwie strony. Czasami jest się tą ładniejszą i lepszą, a czasami na odwrót.

10 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-09-19 09:30:38)

Odp: Ta brzydsza.

dlugoletnie przyjaznie siadaja przez facetow, a to przez konkurencje ktora ladniejsza, a to przez udowadnianie ze facet jest waznejszy.
2 lata trzymalam strone chlopaka mojej kolezanki, a ta glupia: NIE BRON GO, ON NA CIEBIE POWIEDZIAL TO, TO I TAMTO.
oniemiałam. ja wyglądam na łatwa? jestem glupia?
:>
w chwili słabosci palnelam cos na niego, jarek buraczany czy coś takiego skutkiem była relacja do niego i co dalej?
koniec znajomosci majacej korzenie w 2004 roku.
szkoda, co?
wystarczy facet i koniec przyjaźni, a to o randkę a to o związek. a dobrze byloby oddzielic zwiazek od przyjaciol

11

Odp: Ta brzydsza.

kiedyś miałam identyczny problem. Obie szykowałyśmy się do wyjścia. Ona wyglądała dobrze, ja wyglądałam dobrze. Wśród ludzi okazywało się, że ona błyszczy, a mnie nie ma... Wiem, jakie to potrafi być bolesne. Ale jeśli zależy Ci na tej przyjaźni i jesteś na tyle silna, by przetrwać to, to zaciśnij zęby i bądź przy niej, o ile ona jest tego warta. Ale jeśli zbyt Ci to uwłacza, obawiam się, że jedynym wyjściem jest ograniczenie kontaktów. Może z czasem stwierdzisz, że nie masz powodu do tego, by czuć się gorzej... Nie wejdę w Twoją głowę, nie wiem, jaką decyzję podejmiesz. Łączę się jedynie z Tobą w bólu, bo wiem, co to znaczy. Przechodziłam przez to samo. Niestety w moim przypadku Ona okazała się być "Królewną" i niestety ... ja nie wyszłam  na tym dobrze. Ona lubiła (i prawdopodobnie w dalszym ciągu lubi) być w centrum uwagi, więc doszłam do wniosku, że nie warto... przykre...

12

Odp: Ta brzydsza.

to niesprawiedliwe co?ze umrzec moze wielka przyjazn:(

13

Odp: Ta brzydsza.

A ja Ci po prostu dam radę - nie musisz z niej korzystać.
Jeśli cenisz swoją przyjaciółkę i chcesz z nią przebywać to umawiaj się z nią bez towarzystwa - na zakupy, ploty czy co tam ale same.
Wbrew pozorom Twój problem to poważny problem. Dla nikogo nie jest przyjemne ignorowanie, bycie przezroczystym, niezauważanym. A przecież każdy chce się podobać, być atrakcyjnym dla innych. To buduje poczucie własnej wartości i wiarę w siebie. Zwłaszcza jak się jest młodym wtedy odczuwa się  wielką potrzebę akceptacji.
Przy tej koleżance skazana jesteś na bycie niewidzialną ( no może nie aż tak) w każdym razie zawsze będziesz szarą myszką i niech nikt nie mówi, że są inne ważniejsze wartości czy coś tam jeszcze i że są faceci którym właśnie podobają się szare myszki - ale mi pocieszenie !

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026