hej mam fajną przyjaciółkę, dobrze się dogadujemy, razem mieszkamy, możemy się zwierzać nawet z najintymniejszych tajemnice, itd.
Niestety jest małe ale... Czuję się przy niej brzydsza, mniej atrakcyjna. Kiedy wychodzimy razem do znajomych to ona jest w centrum uwagi, każdy chwiali jej strój, fryzurę makijaż itd. Ja jestem niewidzialna, i wtedy włącza mi się takie głupie zachowanie, czyli chcę na siebie zwrócić uwagę to zaczynam dużo mówić, potem jak sobie to przemyślę to wypadam żałośnie. Kiedyś bylo spoko nie czułam się gorsza, zaczęło się to właśnei wtedy gdy poznałysmy naszych wspoólnych znajomych i zaczęły się te komplementy. Nie jestem osobą łasą na pochlebstwa jednak sprawia mi to przykrość kiedy np mamy ten sam lakier na paznokciach, to jej pochwalą że ma fajny kolor na mnie nikt nie zwróci uwagi.
Nie wiem jak sobie z tym poczuciem bycia gorszym poradzić, bo na pewno nie chciałabym stracić tej przyjaźni ale też po każdym takim spotkaniu czuję się znacznie gorzej. Teraz miałam wakacje więc trochę "odżyłam" ale wiem że za chwilę czeka mnie to samo ;/ ciągle porównuję że ona jest szczuplejsza, ładniejsza itp u siebie już nei widzę niczego pozywtwnego...