Zastanawiam się jak wielki wpływ na nasze uczucie ma atrakcyjność. Czy jeżeli kobieta jest śliczna, ale ma ubogie zasady, jej próg wartości jest niższy, na wstępie wygrywa z kobietą która jest nieco mniej atrakcyjna (nie szpetna), zaś ma wysoki system wartości, brak uzależnień, jest bardziej kobieca? Również zastanawia mnie czy jeżeli najpierw było się z typem nr 2, a następnie nr 1, to może być nam ciężej zapomnieć o tej drugiej ze względów atrakcyjności?
Podobne tematy
Osobiście uważam, że wygląd dużo znaczy. Ja jestem wzrokowcem, i nie wyobrażam sobie być z kimś, kto mnie w ogóle nie pociąga fizycznie. Owszem, wartości, kultura osobista itp., jest bardzo ważna, aczkolwiek, chciałabym znaleźć kogoś, kto ma wszystko czego szukam. W każdym razie, jest to kwestia bardzo subiektywna. Oczywiście, jeśli było się z pięknością, a następna kobieta nie koniecznie grzeszy urodą, to zapewne jakąś różnicę się odczuwa. Chociaż ja bym tak miała.
Według mnie tu nie mozna generalizować. Kazdy jest inny i co innego sie dla niego liczy w zyciu. Mysle ze to zalezy od danego mezczyzny czego oczekuje. Są tacy ktorzy bedą koncentrować sie na wyglądzie, sa tez inni ktorzy bedą patrzeć bardziej na osobowość. Zreszta atrakcyjność to nie tylko uroda, składają sie na nią inne cechy, jak zainteresowania, sposob bycia, podejście do zycia itp ![]()
Ja mogę powiedzieć o atrakcyjności faceta - dla mnie najważniejszym atrybutem męskości jest wzrost faceta:) Minimum 191
Uwielbiam wysokich i mam na tym punkcie obsesję!:) Wysoki , ale nie chudy:)
Na wstępie trzeba zaznaczyć coś oczywistego - każdy jest inny. Aczkolwiek, spotkałem wiele pięknych kobiet, które przyzwyczajone do adoracji od najmłodszych lat miały problemy z zbyt dużym ego, pewną dozą wyniosłości, oraz oczekiwaniu, że mężczyzna będzie nie dość, że skakał jak pajac - to jeszcze robił to w unikatowy sposób, bo pajaców widziały one już przecież setki.
Ja wychodzę z założenia, że wygląd można poprawić, chociaż oczywiście do pewnego poziomu. Jednakże wiele przeciętnych kobiet z ładnym makijażem, w dobrych ciuchach i po pięciu latach siłowni pod okiem dobrego trenera wygląda super. Wiele "szarych myszek" można przerobić na atrakcyjne kobiety. Natomiast wielu ślicznościom nikt i nic nie pomoże: nie staną się milsze, ciekawsze, bo lata bycia adorowanym wypaczyły ich charakter.
Myślę, że ostatecznie decyduje charakter i dopasowanie osobowościowe.
Atrakcyjnych kobiet jest wiele, pięknych trochę mniej, ale żaden mądry mężczyzna nie wytrzyma z kimś, kto jest tylko ładny i nie mają nic wspólnego.
Nieważne jak mocno ktokolwiek z Was tupnie nogą. Brzydkie kobiety ZAWSZE są w gorszej sytuacji. ZAWSZE. Nawet jeżeli śliczna dziewczyna jest puszczalska, to i tak ma rzesze fanów się nią zachwycających. Byłam, widziałam, wiem o czym mówię.
Podpisano: Brzydka baba.
Zastanawiam się jak wielki wpływ na nasze uczucie ma atrakcyjność. Czy jeżeli kobieta jest śliczna, ale ma ubogie zasady, jej próg wartości jest niższy, na wstępie wygrywa z kobietą która jest nieco mniej atrakcyjna (nie szpetna), zaś ma wysoki system wartości, brak uzależnień, jest bardziej kobieca? Również zastanawia mnie czy jeżeli najpierw było się z typem nr 2, a następnie nr 1, to może być nam ciężej zapomnieć o tej drugiej ze względów atrakcyjności?
ha ha ha,
kto to wymyślił i po co ?
Myślę, że ostatecznie decyduje charakter i dopasowanie osobowościowe.
Atrakcyjnych kobiet jest wiele, pięknych trochę mniej, ale żaden mądry mężczyzna nie wytrzyma z kimś, kto jest tylko ładny i nie mają nic wspólnego.
80% atrakcyjności kobiety to jej wygląd.
Autor: Elle
He he he he he ![]()
Zwykły, cieszę się, że dzidziuś rozbawiony.
- w takim razie trzeba było zostać ze swoją dziewczyną, skoro wygląd najważniejszy.
Wygląd jest bardzo ważny dla faceta i taka jest prawda:) Jest wzrokowcem i pierwsze na co patrzy to wygląd:)
Wygląd jest bardzo ważny dla faceta i taka jest prawda:) Jest wzrokowcem i pierwsze na co patrzy to wygląd:)
Jak czytam takie teksty, to myślę, że nasze otoczenie i świat nigdy się nie zmieni.
Facet jest wzrokowcem? Prawda, zgadza się. Ale kobieta niby nim nie jest? Bzdura.Też wybiera. Z wielu dostępnych, tego który jest dla niej najatrakcyjniejszy.
Jest w naszych czasach wyjątek, dość ważny i coraz częściej spotykany.
A co jeśli ani ona, ani on się nie znają face to face?
Oboje żyją w wirtualnym świecie, ale spędzają ze sobą każdą wolną chwilę.
Rozmawiają, przez komunikatory, telefon, itd. itp.
Ale się nie widzieli, na żywo.
To co?
Gdzie atrakcyjność fizyczna?
Gdzie wzrokowość?
Myślę, że to nie o to chodzi.
Każdy z nas ma odpowiednie gniazdko, i musimy tylko dopasować do niego własną wtyczkę ![]()
Przepraszam bardzo , a czy ja mówię , że tak nie jest? Nic o kobietach nie mówiłam:)
Zwykły, cieszę się, że dzidziuś rozbawiony.
- w takim razie trzeba było zostać ze swoją dziewczyną, skoro wygląd najważniejszy.
Hola, hola - sama napisałaś, że wygląd u kobiety jest najważniejszy więc po co od razu z tym? ![]()
Do rzeczy - wygląd u kobiety jest bardzo ważny, i zgadzam się z Elle że jest to 80% zasobów kobiety. Pozostałe 20% to to co ma w głowie (dla większości facetów, w odróżnieniu od kobiet, ich status materialny ma bardzo małe znaczenie).
Ja uważam, że (stety czy niestety) inteligentna ale brzydsza kobieta zawsze będzie miała gorzej niż największa idiotka ale ładna - mowa o relacjach damsko-męskich oczywiście ![]()
Elle88 napisał/a:Zwykły, cieszę się, że dzidziuś rozbawiony.
- w takim razie trzeba było zostać ze swoją dziewczyną, skoro wygląd najważniejszy.Hola, hola - sama napisałaś, że wygląd u kobiety jest najważniejszy więc po co od razu z tym?
Do rzeczy - wygląd u kobiety jest bardzo ważny, i zgadzam się z Elle że jest to 80% zasobów kobiety. Pozostałe 20% to to co ma w głowie (dla większości facetów, w odróżnieniu od kobiet, ich status materialny ma bardzo małe znaczenie).
Ja uważam, że (stety czy niestety) inteligentna ale brzydsza kobieta zawsze będzie miała gorzej niż największa idiotka ale ładna - mowa o relacjach damsko-męskich oczywiście
A potem się dziwimy, że jest tyle zdrad i nieudanych związków.
Mijają motylki i okazuje się, że partner ogólnie mówiąc nas wali, nic nas z nim nie łączy, nudzimy się i piękne lico to jednak nie 80%, a znacznie mniej.
Ja bym sto razy bardziej wolał dziewczynę z którą mam wspólne priorytety i pasje, niż piękną lalę. Tysiąc.
Mijają motylki i okazuje się, że partner ogólnie mówiąc nas wali, nic nas z nim nie łączy, nudzimy się i piękne lico to jednak nie 80%, a znacznie mniej.
Ja bym sto razy bardziej wolał dziewczynę z którą mam wspólne priorytety i pasje, niż piękną lalę. Tysiąc.
Cóż, kiedyś też w to nie wierzyłam do momentu, aż ktoś mnie podobnym tekstem nie pożegnał ![]()
Powtarzam, wygląd może przyciągnąć na początku i można drobne 'wady' czy niedopasowania nie zauważać, ale do czasu.. celem związku nie jest postawienie kogoś na stole i przyglądanie się, tylko bliskość emocjonalna, jakby nie było.
Niestety, takiego rodzaju bliskość nie powstaje w wyniku spotkania 2 ładnych osób, tylko w wyniku 2 osobowości i 2 charakterów.
Nie ma sensu dalej tłumaczyć oczywistości, jeśli ktoś zatrzymał się na 1 etapie.
Ja uważam, że (stety czy niestety) inteligentna ale brzydsza kobieta zawsze będzie miała gorzej niż największa idiotka ale ładna - mowa o relacjach damsko-męskich oczywiście
Widzisz znam przykład Osoby, która "wkręciła" sobie to co Ty napisałeś w innym poście a tutaj powtarzasz i dlatego trzeba uważać na to co się tutaj pisze.
Jeżeli jesteś pewien co do swoich słów, to odpowiedz mi na pytanie, czemu tyle ładnych kobiet jest samych?
Czemu mniej urodziwe kobiety są w związkach?
Aha i z Twoich słów, można zorientować się w jakim typie kobiet gustujesz.
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że każdy ma inny typ, że każdemu podoba się ktoś inny.
Jak dla mnie może to i racja, że brzydsza kobieta zawsze będzie miała gorzej niż największa idiotka, ale ładna, ale tylko i wyłącznie w danym środowisku i tylko i wyłącznie jeżeli chodzi o seks.
Facet, który wybiera kobietę ze względu na wygląd jest próżny i płytki. Jest zapatrzony w siebie a kobieta jest dla niego ozdobnikiem. Jak dobry samochód i modny ciuch.
Jasne, że trzeba czyjś wygląd akceptować wraz z osobowością. Myślę, że mogłabym mieć problem z fizycznym zbliżeniem się do kogoś kto może nawet byłby cudowny ale jego wygląd by mnie jednak odpychał.
Patrzę czasem na pary z dużą różnicą wieku. Piękna młoda kobieta i podstarzały facet. Nie wiem czy potrafiłabym się przełamać.
Wracając do tematu wątku. Piękno duszy nie przemija, uroda tak. Owszem kiedy kobieta jest ładna zazwyczaj pozostaje również atrakcyjną dojrzałą kobietą.
Jako dziecko byłam myszką, potem zaczęłam zauważać, że się podobam. Nigdy nie uważałam się za piękność, ale słyszałam od innych, że jestem piękna, bardzo atrakcyjna i słyszę nadal. Myślę, że to nie chodzi o sam wygląd tylko o to jak się poruszamy, jak mówimy jakie robimy wrażenie "w całości". Delikatność, subtelna, naturalna kobiecość.
Wydaje mi się, że instynktownie wybieramy partnerów o zbliżonej do naszej atrakcyjności.
A jak sprawa się ma w sytuacji kobiety z pogranicza jakiegoś uzależnienia, jest właśnie tą ładną , a kobiety bez nałogów ale nie tak ładnej, czy również i w tym przypadku większe szansę ma Pani nr 1?
A jak sprawa się ma w sytuacji kobiety z pogranicza jakiegoś uzależnienia, jest właśnie tą ładną , a kobiety bez nałogów ale nie tak ładnej, czy również i w tym przypadku większe szansę ma Pani nr 1?
A tak z ciekawości, po co te pytania i po co założyłaś ten temat?
Osoba uzależniona bez względu na to czy jest ładna czy jak to nazywasz brzydsza jest zaburzona i trudno jej będzie stworzyć zdrowy związek.
22 2016-02-08 01:30:20 Ostatnio edytowany przez blacha (2016-02-08 01:33:35)
Jako dziecko byłam myszką, potem zaczęłam zauważać, że się podobam.
Miałem taką koleżankę. Kiedyś była szpetna jak noc, potem trochę się wyrobiła, ale znowu miała fryzury, w których jej nie było do twarzy. Jak ją zobaczyłem z rok temu to gębę otwarłem z wrażenia. Naprawdę piękna kobieta, gapiłem się na nią jakbym był zahipnotyzowany. Dodatkowo inteligentna z niej babka.
Gdybym był sam to bym bił do niej z miejsca.
23 2016-02-08 02:48:43 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2016-02-08 02:51:33)
Jak ją zobaczyłem z rok temu to gębę otwarłem z wrażenia. Naprawdę piękna kobieta, gapiłem się na nią jakbym był zahipnotyzowany.
To u Ciebie nawykowe...
Dodatkowo inteligentna z niej babka.
Myślę, że do gardnerowskich znanych powszechnie 8 typów inteligencji, Ty "dodatkowo" dorzuciłbyś jeszcze jeden: inteligencja seksualna ;-)))
Gdybym był sam to bym bił do niej z miejsca.
Zupełnie jak dzwon...
24 2016-02-08 07:55:13 Ostatnio edytowany przez blacha (2016-02-08 07:55:27)
To u Ciebie nawykowe...
Może nie nawykowe a raczej normalna reakcja faceta na widok pięknej kobiety.
Aurora, fajnie się Ciebie czyta. Teksty masz nieziemskie ![]()
Jeszcze niech wyjdzie, że ma większe IQ ![]()
Zastanawiam się jak wielki wpływ na nasze uczucie ma atrakcyjność. Czy jeżeli kobieta jest śliczna, ale ma ubogie zasady, jej próg wartości jest niższy, na wstępie wygrywa z kobietą która jest nieco mniej atrakcyjna (nie szpetna), zaś ma wysoki system wartości, brak uzależnień, jest bardziej kobieca? Również zastanawia mnie czy jeżeli najpierw było się z typem nr 2, a następnie nr 1, to może być nam ciężej zapomnieć o tej drugiej ze względów atrakcyjności?
Odpowiem zdanie po zdaniu tak jak ja to widzę. Atrakcyjność, na uczucia dla mężczyzny, ma ogromne znaczenie. Ale są granice górna - facet przy kobietac olśniewającej go kobiecie może się zaciąć, stracić animusz, a nawet nie podejść do tematu. Dolna, no cóż poniżej pewnej granicy naprawdę trudno zejść, na szczęście - dla kobiet - w tej kwestii decydujący jest męski gust.
Kobieta śliczna i uboga w zasady - będzie miała na starośc znacznie więcej co wspominać i będzie miała wieksze szanse na to by powiedzieć sobie, że wykorzystała życie, cos z nigo miała i wiele ciekawych przygód przezyła, po prostu będzie miała do czego wracąć myślami, zamiast wciąż śnić o królewiczu. Na szczęście wbrew pozorom o atakcyjności kobiety nie świadczy wyłącznie wygląd.
Porównywanie kobiety atrakcyjnej o ubogich wartościach z kobietą NIECO mniej atrakcyjną - z wysokim systemem wartości - to chwyt poniżej pasa. Mniej uwazny mężczyzna może nie rozróżnić tych niuansów. Może się okazać, że mniej atrakcyjna - wbrew pozorom, bardziej dostępna - o wysokim systemie - taka o którą się trzeba namęczyć, będzie znacznie bardziej atrakcyjna od olśniewającej laski. Ale skupiając się na systemie wartości - może się okazać, że jej nie uda się poznać życia, a ona sama jako idealny ideał w swoim rozumowaniu, nie znajdzie nikogo, kogo do siebie dopuści. A potem zostanie już tylko obniżanie progów.
Ostatnie pytanie - jeśli pytasz o to jako kobieta - to sam jestem ciekaw co laski myślą o takim następstiw gdy najpeierw miały przyjemnośc z typem 2, apotem 1.
Facet przy typie 2 będzie się na pewno starał i będzie doceniał, .... ale , to jak będzie się zachowywał gdy dostanie mu się nr 1 - bo rozumiem, że Ty jesteś ten typ 2, to myślę, że zależy wiele od tego, dla czego przestal być z nr 1. jeśli 2 za dużo wymagała, to zacznie oddychać, i może choć będzie tęsknił za wartościami, to na pewno chętnie będzie korzystał z atrakcyjności nr 1 .... a jak numer 1 mimo wszystko będzie miał na tyle oleju w głowie, że będzie jej zależało, to użyje swej atrakcyjności zeby wybić z głowy nr 2.