Witam, zacznę od tego że życie nauczyło mnie jednego nigdy nie ufaj drugiej osobie na 100% bo nie warto
. Moja historia tyczy się dwóch kobiet które zostawiły mnie w tym samym miesiącu, tylko że po roku czasu i w taki sam sposób. Kobieta blondynka bardzo atrakcyjna, byliśmy w związku pół roku z czego dwa lata sie o nią starałem, moje trudy i męki wkońcu doszły do skutku byliśmy bardzo szczęśliwi, jednak pewnego letniego dnia Pani blondynka zarzyczyła sobie małej przerwy tak pare dni. Jednak w dniu drugim przerwy dostałem SMS że to koniec, oczywiście się załamałem, tak zostawiała mnie dla innego który zostawił ją po miesiącu ? Oczywiście teksty że nigdy nie żałowała znajomości zemną ale to tylko zauroczenie moją osobą, trudno ten związek nie wypalił.
II związek, okres zimowy poznaję również bardzo atrakcyjną brunetke, wyprowadzam ją z trudnego związku daje jej dużo swobody, pokazuje jej że związek może być luźny, nie jak jej poprzedni, przy mnie zapomniała o wszystkim jednak zbliżają się wakacje i ten sam miesiąc co wyżej, dostaje sygnał że chce przerwe, ja się zgodziłem chociaz na ostatnim spotkaniu zapewaniła mnie że "wszystko będzie dobrze". Tak samo dostaje SMS że to koniec za pare dni jest w związku z jakimś kolesiem, za bardzo się nie załamałem bo to samo mnie spotkało rok temu. Tylko nie wiem bo zemną ją coś łączyło mieliśmy dużo wspołnego dużo spraw, a ten typ praktycznie jej nie zna ale to nie ważne pewnie będzie chciała wrócic ale tu nie ten problem...
Co zemną jest nie tak? że się wszystkie nagle odchokują
z wieloma dziewczynami się spotykałem ale do związków chciałem tylko te dwie i mi nie wyszło.. wszystkie mówią mi tylko o charakterze że umiem słuchac że wygląd też super ale coś jest nie tak ? Powodem może byc że nie chce się kłócić z dziewczyną ja mam taki gąbka charakter że umiem wysłchać i zawsze przyznam jej racje bo nie chce mi sie kłócic chce żeby było jej dobrze, sam nie wiem ![]()
Ale wiecie czego się nauczyłem przez te dwa lata że umiem idealnie podejść do każdej kobiety, umiem ją wysłuchać, umiem jej dać poczucie że jest kochana, nie wiem czy to dobrze ale nauczyłem się bajerować i manipulowac swoim charakterem i to mi daje przepustkę do większego świata
ale ja chce związek na dłuższą mete tylko nie wiem gdzie jest błąd.
Dzięki za wysłuchanie i liczę na komentarze i porady.