netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

4 odpowiedzi4 084 wyświetleniazałożony przez liujo, 02.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

Jestem z jednym facetem 8 lat. Znamy sie doskonale, taki zwiazek-przyjazn. Z mojej strony bardziej przyjaźń bo on mnie bardzo kocha. Ja go nie kocham.. chyba juz nie. Jest to uczucie jak do brata, przyjaciela- takie przywiązanie, poczucie przy nim bezpieczeństwa. Łóżka niemal zero, z mojej winy, bo po prostu on mnie już nie pociąga tak jak kiedyś. A to jest przecież też ważne przy najmniej w tym wieku?
Wiem, ze taki facet to skarb-wierny, uczciwy, kocha jacy, na którego zawsze mogę liczyć ,
a  jednak coraz mocniej czuje, ze to nie jest to.
Mam 28 lat, może to ten ostatni moment żeby zmienić swoje życie.
Czuję, ze potrzebuje czegoś zupełnie innego. Co jakiś czas poznaję kogoś nowego i zastanawiam się wtedy czy może z nim byłabym szczęśliwa.
Z moim facetem mieliśmy pół roczną przerwę spowodowaną moimi wahaniami. Potrzebowałam czasu, aby wszystko przemyśleć i zastanowić się. W tym czasie poznałam mężczyznę, w którym zakochałam się bez pamięci. Wydawało mi się, że to jest to- na całe życie. Rozwiało to moje wątpliwości dot. mojego wieloletniego związku. Byłam pewna, ze do T. nigdy już nie wrócę. Niestety zostałam zraniona i porzucona. W momencie gdy wylewałam łzy i żale po zakończonym związku, to T. był przy mnie-wspierał mnie i pocieszał pomimo tego, że sam bardzo cierpiał i został zraniony przeze mnie. Pomógł mi się pozbierać i byłam mu za to bardzo wdzięczna.
Opowiedziałam mu o swoich wątpliwościach, było mu przykro, ale wybaczył. Postanowiłam dać nam szansę, ale wcale nie jest dobrze.

Zerwać nie potrafię, bo nie chcę poraz kolejny zrobić mu krzywdy i stracić go na zawsze.
To bardzo dobra osoba, ale jeśli chodzi o związek - "nie to".
Ale czy w ten sposób nie unieszczęśliwiam go, albo nie zranię za jakiś czas, będąc z nim a nie kochając go? Boje sie, przyszłości, tego, że podejmę decyzję o rozstaniu a potem będę tego żałować. Zostanę sama, albo zwiąże się z kimś, kto mnie zawiedzie jak poprzedni.
Z drugiej strony, kto nie ryzykuje szczęśliwy nie będzie.

Wizja ślubu z nim tez nie jest czymś co mogłoby mnie chociaż trochę cieszyć. Byłoby to bardziej małżeństwo z rozsądku niż z miłości (przynajmniej z mojej strony). A on chce, planuje, przegląda katalogi z pierścionkami. Niejedna dziewczyna o tym marzy, a ja boję się momentu, kiedy ujrzę ten pierścionek i nie będę wiedziała co mu odpowiedzieć?.

Czasami wydaje mi się, że zachowuję się jak nastolatka niewiedząca czego chce od życia, albo desperatka, która boi się stracić to co ma.
Moje wątpliwości trwają juz strasznie długo. A ja chce być tylko szczęśliwa a nie jestem.

2

Odp: Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

Na Twoim miejscu odeszłabym od niego. Skoro go nie kochasz, po co chcesz wiązać z nim przyszłość? Być z kimś do kogo się nic nie czuję tylko dlatego, żeby nie być samą - to bez sensu! Poza tym, ranisz go tylko w ten sposób. Ciekawa jestem, jakby się poczuł gdyby np. po ślubie dowiedział się że wcale go nie kochasz, nie pociąga cię, a jesteś z nim tylko dlatego że nie chciałaś zostać sama. Skoro jest dobrym człowiekiem to na pewno znajdzie sobie taką kobietę, która pokocha go całym sercem, czego MU życzę.

3

Odp: Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

Miałam taki sam problem po 8latach odeszłam od mojego faceta bo nie byłam szczęśliwa,rutyna życie dnia codziennego zaczęło brakować mi czegoś więcej.Poznałam kogoś dzięki komu zrozumiałam że szczęście z drugą osobą jednak istnieje lecz na krótko teraz zastanawiam się czy warto było odchodzić.Nadal utrzymujemy kontakt i on bardzo chce bym do niego wróciła a ja co,sama nie wiem już co mam myśleć

4

Odp: Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

Ja czułabym się bardziej zraniona dowiadując się po czasie, ze ktoś jest ze mną z litości, wdzięczności, czy tzw "braku laku"...
Nie chcesz go ranić, ale odwlekając ta decyzje, która moim zdaniem jest kwestia czasu - zranisz go jeszcze bardziej. Związek oparty TEZ na przyjaźni to piękna sprawa. Czułabym się jednak oszukana, gdyby opierał się tylko na niej, a nie na miłości....

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Długi związek- dylematy, rozsądek czy motyle w brzuchu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026