Witam. Ostatnio jak szłam z zakupów do domu zauważyłam, że kręci się koło mnie samochód. Byli to dwaj mężczyźni, zauważyłam jak się uśmiechali do mnie - ja też się do nich uśmiechnęłam. Nie myślałam, że zatrzymają się koło mnie, bo szłam z matką, ale zatrzymali się. Zapraszali mnie na piwo - zgodziłam się. Następnego dnia zadzwonił do mnie jeden z nich i przypomniał mi o tym że mieliśmy się spotkać, więc spotkaliśmy się. Było mi zimno więc wzięłam kawę ze sobą, ponieważ myślałam że to będzie tylko chwila - ale nie była to chwila. Dał mi swoją bluzę. Później zobaczył,że dalej się trzęsę przytulił mnie do siebie. A w pewnym momencie zapytał mnie się czy pozwała bym jego za molestowanie. Ja powiedziałam, że tak i zależy co by mi zrobił. I pocałował mnie. Ja byłam w szoku, bo tylko co się poznaliśmy a on z takim czymś wyskakuje. Następnego dnia też zadzwonił do mnie i zapraszał ale mu odmówiłam i dopiero po trzech dniach do mnie zadzwonił i znowu zaprosił - ja się zgodziłam bo i tak nudziłam się. Nie byliśmy sami. Po jakiejś godzinie spytał się swoich znajomych gdzie może ich wysadzić na 10 min. Mnie szczerze mówiąc przeraziło to - ale nie bałam się. Rozmawialiśmy i podwiózł mnie pod dom. Przeprosił mnie za swoje zachowanie sprzed czterech dni i chciał mnie znowu pocałować - powiedziałam mu że nie powinien tego robić ponieważ znamy się tylko parę dni. Ale i tak mnie pocałował i znowu się spytał czy bym jego pozwała za molestowanie. Zapytał czy następnego dnia spotkamy się - ja powiedziałam że może. Ale nie zadzwonił i myślę że dopiero po jakimś czasie znowu zadzwoni tak jak wtedy i znowu zaprosi mnie. Ja coś przeczuwam, że on tylko bawi się mną. Jak myślicie. Bo też mówił mi, że spodobałam się jemu. Nie wiem co o tym myśleć... Pomóżcie mi proszę...
Podobne tematy
Zależy mu tylko na jednym.
Przykro mi ,ale też myśle,że w tej całej znajomości chodzi mu tylko o jedno...
No nie wiem...brzmi mi to jak historia z filmu.W sumie to nie wiadomo co się wydarzy. Ja mam jednak takie pozytywne przeczucie. Może to nie będzie tylko zabawa...
A mi to wgląda na to że znów Cię zaprosi i tak kilka razy, później sex, będzie mówił że zadzwoni jutro a już nie zadzwoni nigdy.
Albo będziecie żyli długo i szczęśliwie ![]()
A tak na poważnie, czego Ty oczekujesz od niego, koleżeństwa czy może coś więcej?
No ja tak dokładnie nie wiem czego oczekuje od niego, ponieważ po kilku spotkaniach nie wiadomo czego można się spodziewać. Ale jednak wiem czego nie oczekuje od niego np. tego żeby nie przeleciał mnie a później zostawił - więcej nie zadzwonił. Powiem szczerze próbuje kontrolować się - hamować to jakoś wszystko, ponieważ nie podobał mi się na początku - a teraz jakby się mi spodobał... sama nie wiem... Szczerze mówiąc ja nie wiem czego on ode mnie oczekuje... dlatego mam mieszane myśli co do niego...ale mam cichą też nadzieje, że nie chce mnie tylko przelecieć...ale też boje się, że może chcieć mnie tylko wykorzystać....(dlatego mam mętlik w głowie) jak to widzicie...?
Wiecie...chyba jednak miałyście racje...wciskał mi tylko bajeczki, że wie jak to jest być zranionym i że sam to przeżył, że napił się za dużo i wylądował w szpitalu przez dziewczynę taką jedną...mówił że ma dużo pracy i w domu musi pomagać bo ma gospodarkę, pracę i szkołę zaocznie....i już nie pisał do mnie przez tydzień nie odzywał się do mnie....teraz jak napisałam może pół godziny wcześniej to jeszcze nie odpisał.....co myślicie o tym bawi się mną? Bo wcześniej też napisał do mnie czy chciałabym mieć takiego starego chłopaka...a teraz nie odzywa się...nie wiem o co mu chodzi...chyba tylko o jedno...sama nie wiem....proszę pomóżcie..
nie wiem o co mu chodzi...chyba tylko o jedno...sama nie wiem....
Moim zdaniem dobrze wiesz.
Ile macie lat?
Czyli myślisz że chce mnie tylko przelecieć?
Albo że chciał tylko zobaczył że nie będzie nic z tego...
Tak.
Ile macie lat?
Czyli myślisz że chce mnie tylko przelecieć?
Tak, nie mam wątpliwości. Niestety.
Dzięki....ja mam 15 a on 20..
Dlatego pytał mnie się o molestowanie...
Dzięki....ja mam 15 a on 20..
Choć jesteś młoda - bardzo dobrze czytasz jego intencje. Facet chce się tylko zabawić. Na Twoim miejscu dałabym sobie z nim spokój.
Gdyby mu zależało to sam by do Ciebie pisał, i czekał z niecierpliwością na każdy Twój sms, czy spotkanie - a tak nie jest. Zależy mu tylko na jednym.
I tak zrobię...ale powiem szczerze że on w ogóle mi się nie podobał na samym początku...a teraz jakby mi się spodobał i zaczęło mi zależeć...ale i tak dam sobie spokój...nie zamierzam przez niego cierpieć...
Przykro mi,że trafiłaś na takiego faceta... ale spróbuj jak najmniej się tym przejmować
Jesteś młoda i uwierz,że spotkasz jeszcze wielu fajnych mężczyzn:)
Trzymaj się
:*
Dziecko, co robisz na tym forum, bo to chyba dla pełnoletnich???
Poszłaś na piwo(???) z pierwszym lepszym facetem bo się uśmiechnął??? I nie podobał Ci się ale poszłaś???
Piłaś z nim piwo w barze (podali Ci??), pod sklepem czy poszłaś z nim do domu? A może w parku?
Każda z tych możliwości jest okropna.
Dostanie co będzie chciał a potem pójdzie w cholerę. A nawet jak nie pójdzie to chyba trochę za wcześnie na sex?
Dziewczyno szanuj się!!!
Dziewczyno, odpuść sobie. 5 lat w waszym wieku to ogromna różnica. Martwi mnie, że ten chłopak tak próbował namotać Ci w głowie. Najlepiej dla Ciebie jeśli zerwałabyś z nim całkowicie kontakt, niczego dobrego to nie wróży, wygląda na zwykłego manipulatora.
Co do tego, że piszesz, że zaczęło Ci zależeć: Po prostu zafascynował Cię fakt, że starszy chłopak zwrócił na Ciebie uwagę. Jak sama wspomniałaś nudzi Ci się, to była jakaś miła(?) odmiana, coś innego, wciągnęło Cię.
Dla własnego dobra zajmij się lepiej czymś innym, jesteś młodziutka w tym wieku są naprawdę dużo bardziej fascynujące rzeczy niż 20 letni chłopcy. ![]()
Anik38 spokojnie.
Dobrze, że napisała tutaj i zasięgnęła Naszych opinii. W tak młodej głowie różne pomysły się mogą kłębić i lepiej, żeby starsze kobiety powiedziały jej jak to widzą niż miałaby przekonać się sama na sobie.
Do Anik38: nie piłam z nim piwa ani nie byliśmy w barze - źle mnie zrozumiałaś. Zapraszał mnie na piwo ale odmówiłam, powiedziałam że nie pije piwa i kupił mi sok.I zadał mi nawet takie pytanie jak ''Czy chciałabyś mieć takiego starego chłopaka?'' po jakimś czasie naszej znajomości.To wydawało mi się że jesteśmy razem... ale do niczego innego nie doszło oprócz przytulanek i takich tam drobnych rzeczy... A w moim domu jest zła sytuacja, ojciec w ogóle nie interesował się mną przez te wszystkie lata....i to może dlatego szukam tego w innych facetach...sama nie wiem...
ojciec w ogóle nie interesował się mną przez te wszystkie lata....i to może dlatego szukam tego w innych facetach...sama nie wiem...
To może odbijać się na Twoich relacjach z chłopakami i rzeczywiście podświadomie może będziesz szukała starszego chłopaka ale mimo wszystko różnica 15 - 20 jest zbyt wielka.
Rozejrzyj się wkoło na pewno wielu jest interesujących i młodszych od tego o którym mowa w tym temacie, z którymi masz więcej wspólnego, więcej chociażby tematów do rozmów itd...
22 2012-09-15 22:23:31 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2012-09-15 22:34:02)
Do Anik38: nie piłam z nim piwa ani nie byliśmy w barze - źle mnie zrozumiałaś. Zapraszał mnie na piwo ale odmówiłam, powiedziałam że nie pije piwa i kupił mi sok.
Bardzo się cieszę, że Cię zle zrozumiałam, w końcu alkohol a sok to duża różnica.
Chłopak, który na samym początku pyta o takie rzeczy ( molestowanie ) jasno daje do zrozumienia czego chce od Ciebie. Bądź czujna nie daj się namówić na nic czego nie jesteś 100% pewna.
Anik38 spokojnie.
Dobrze, że napisała tutaj i zasięgnęła Naszych opinii. W tak młodej głowie różne pomysły się mogą kłębić i lepiej, żeby starsze kobiety powiedziały jej jak to widzą niż miałaby przekonać się sama na sobie.
Patrząc na to w ten sposób zgadzam się z Tobą, mam tylko nadzieję, że coś z tych naszych rad do Sisi dotrze.
A Twoja mama co na to, jak obcy samochód zatrzymał się koło Ciebie z obcymi facetami? Przy niej się umawiałaś?
Tak, przy niej się umawiałam, moja mama zgodziła się,ponieważ widziała jak męczę się z depresją i chciała żebym gdzieś wyszła, rozerwała się, ale jak jej powiedziałam o co mnie się pytał to nie chciała żebym więcej się z nim umawiała.
Na pewno będę czujna, już raz zostałam bardzo głęboko zraniona, a teraz to tylko ten mi to doprawił, wiem że już nie zaufam żadnemu chłopakowi...ani nie uwierzę, dla tego chłopaka też zbytnio nie uwierzyłam, ponieważ moją mamę też ojciec zapewniał co do tych wszystkich rzeczy, bajerował ją. A teraz jest w ogóle inaczej...nie może z nią wytrzymać, chociaż wcześniej zapewniał, że wszystko będzie dla niej robić, nie może bez niej żyć, że zawsze kochał i będzie kochać, itp. a teraz to codziennie jest tylko kłótnia, nie ma już tych słodkich słówek, są tylko pytania o separację...więc z tej sytuacji wiem kiedy chłopak kłamie...a kiedy nie...i brzydzę się jak tak kłamie...żeby tylko przelecieć...
Sisi, jak masz depresję, to powinnaś iść do psychologa.Jak chcesz się rozerwać, to spotykaj się ze swoimi rówieśnikami, na pewno masz koleżanki, kolegów w Twoim wieku. Facet 20-letni nie jest odpowiedni dla Ciebie. Teraz rzeczywiście "za stary".Co innego jak będziesz miała 20 lat a on 25. Na pewno mu nie zależy na Tobie, chce się pobawić.A Ty będziesz później płakać. Odpuść sobie.
Masz racje. Nie odzywał się do mnie już przez 11 dni, ale szczerze mówiąc kogo nie spotkam to ten chce tylko jednego...już odpuściłam sobie...Dzięki za rade..