Witam, Nigdy nie kozystałam z tego typu porad ale juz siegam po wszystkie rodzaje pomocy. mam 29 lat. Byłam w związku przez 8 lat bez slubu z jednym mężczyzną. Od jakiegos czasu nam sie nie układalo. Poznałam kogoś ( on tez go zna). postanowiałm zostawić dotychczasowy związek i spróbowac byc sama lub spróbowac czegos innego. Po rozstaniu spotkałam się pare razy z nowo poznanym mężczyną. Mnie jest z nim cudowanie nie wiem jak z drugiej strony i tu zaczyna sie mój problem. Jestem osoba bardzo stanowczą, dominujacą i władczą i musze to zmienic boję się że wystraszę tym ludzi. Z Arkiem spotkałam sie pare razy ale zawsze z mojej inicjatywy. To ja zawsze dzwonię to ja zawsze coś proponuje i mnie to już męczy. on twierdzi że chce się ze mna spotykac ale uwaza ze to za wczesnie i " nie mozemy". poprzedni zwiazek zakonczyłam 4 tygodnie temu. Cały czas słyszę od niego że wrócę do Michała a ja wiem że nie bo dopiero teraz czuje że zyje :D Bardzo bym chciała zacząć coś nowego ale nie wiem jak mam rozgryźć tego faceta. Jest o starzy odemnie ma 33 lata nie duża rożnica. Rozmawialiśmy wielokrotnie i twierdzi że chcę ale nie może. Co to znaczy?? Już nawet zadałam mu pytanie czy to był przelotny sex czy nie. Uslyszałam odpowiedz że to cos więcej. obecnie czuje się jak szesnastolatka która nie wie co zrobic z kolega z ławki ktory sie jej podoba zwodzi, kokietuje i kusi ale na tym sie konczy. Czy ktos potrafi spojrzeć świeżym umysłem na tę sytuacje i wyjasnić mi co ja mam robić?? Nie powinnam dzwonić czy powinnam? popadam w obsesję ide po wino. Prosze odpiszcie coś. Czuje się jak skończona idiotka i chyba mam racje.
1 2012-09-02 12:40:20 Ostatnio edytowany przez Depresantka (2012-09-02 12:42:32)
Podobne tematy
Diabeł tkwi w szczegółach, czyli w tym:
(...) poprzedni zwiazek zakonczyłam 4 tygodnie temu. Cały czas słyszę od niego że wrócę do Michała a ja wiem że nie bo dopiero teraz czuje że zyje
(...)
Jesteś, jak sama przyznałaś, osobą bardzo stanowczą, władczą, dominującą. Te cechy przeszkadzają Ci w usłyszeniu słów nowego partnera. Nie przyjmujesz do wiadomości, że on ma obawy. Nie przyjmujesz, bo TY WIESZ, że jego uczucia są głupie.
Nie uważam że sa glupie ale nie rozumiem że ktoś nie umie wyrazić dlaczego ma obawy .
Nie umie, bo się nie nauczył, bo nikt go nie nauczył, rozmawiać o uczuciach, wyjaśniać przyczyny.
Nie uważam że sa glupie ale nie rozumiem że ktoś nie umie wyrazić dlaczego ma obawy .
Nie może, bo może już zauważył twój charakter. I myśli: po jaką cholerę mi baba-chłop potrzebna. Nie każdy mężczyzna odczuwa bycia macho w związku, ale żaden (no chyba że absolutny pantoflarz) nie zniesie drugiego faceta w spódnicy na dłuższą metę.
Byłaś 8 lat w związku, który zakończyłaś 4 tygodnie temu. Nie minął miesiąc, a ty już wskoczyłaś do łóżka następnemu i liczysz na związek z nim. Niby taka silna, dominująca i pewna siebie, ale mimo wszystko, z tego co widzę, to nic na to nie wskazuje.
Ten Arek to czasowa zapchajdziura (i nie chodzi mi tutaj jedynie o seks). I dobrze, że przynajmniej on o tym wie.
mam 29 lat. Byłam w związku przez 8 lat bez slubu z jednym mężczyzną. Od jakiegos czasu nam sie nie układalo.
Dlaczego się rozstaliście? Możesz napisać coś więcej o waszych relacjach, powodach..
Nic się nie dzieje bez przyczyny
Już wszytsko jasne. Dzięki za podpowiedzi ale jednak samemu najlepiej rozwiazuje się problemy.