Skutki pedofili są gorsze od gwałtu bo to jest gwałt permanentny.Wiadomo,że ofiary często krzywdzone są przez dłuższy czas.Do tego krzywdziciel często stara się odgrywać rolę tego "dobrego"- jest kochającym wujkiem,tatą,dziadkiem,wręcza prezenty.
Sama jako dziecko padłam ofiarą pedofila,który był ojcem dobrej przyjaciółki mojej mamy,dziadkiem moich przyjaciół z dzieciństwa.
O tym fakcie powiedziałam mamie gdy byłam dorosła. Zdarzyło się to raz,tak jak wiele razy wczesniej przyszłam do miłego dziadka,do jego wielkiego domu by pooglądać króliki,które hodował.
Zastanawiam się czy pedofil molestował też dwójkę swych wnuków.Mam nadzieję,że nie- wszak oni byli chłopcami...Ofiarami pedofilów są trzy razy częściej dziewczynki niż chłopcy.
Prze wiele lat wypierałam ten fakt a teraz mając córkę wciąż obsesyjnie myślę co zrobić by moje dziecko nie padło ofiarą pedofila.Za każdym razem zastanawiam się czy któryś z wujków nie ma takowych skłonności.
Moja corka wie czym jest "zły dotyk" ale trudnu uczulać siedmiolatkę na to w sytuacji kontaktu z bliską rodziną bo obawiam się,że popadnie w paranoję.
Napiszcie o swoich wspomnieniach z dzieciństwa,czy coś takiego przeżyliście.Jak sobie teraz z tym radzicie? Czy macie taką samą obsesję jak ja na punkcie własnych dzieci? I jak sobie z tym radzić?