netkobietyWszystkie działy
Psychologia

ofiary pedofilów

245 odpowiedzi44 990 wyświetleńzałożony przez gojka102, 29.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ofiary pedofilów

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 246 ]

1

Temat: ofiary pedofilów

Skutki pedofili są gorsze od gwałtu bo to jest gwałt permanentny.Wiadomo,że ofiary często krzywdzone są przez dłuższy czas.Do tego krzywdziciel często stara się odgrywać rolę tego "dobrego"- jest kochającym wujkiem,tatą,dziadkiem,wręcza prezenty.

Sama jako dziecko padłam ofiarą pedofila,który był ojcem dobrej przyjaciółki mojej mamy,dziadkiem moich przyjaciół z dzieciństwa.
O tym fakcie powiedziałam mamie gdy byłam dorosła. Zdarzyło się to raz,tak jak wiele razy wczesniej przyszłam do miłego dziadka,do jego wielkiego domu by pooglądać króliki,które hodował.
Zastanawiam się czy pedofil molestował też dwójkę swych wnuków.Mam nadzieję,że nie- wszak oni byli chłopcami...Ofiarami pedofilów są trzy razy częściej dziewczynki niż chłopcy.
Prze wiele lat wypierałam ten fakt a teraz mając córkę wciąż obsesyjnie myślę co zrobić by moje dziecko nie padło ofiarą pedofila.Za każdym razem zastanawiam się czy któryś z wujków nie ma takowych skłonności.
Moja corka wie czym jest "zły dotyk" ale trudnu uczulać siedmiolatkę na to w sytuacji kontaktu z bliską rodziną bo obawiam się,że popadnie w paranoję.

Napiszcie o swoich wspomnieniach z dzieciństwa,czy coś takiego przeżyliście.Jak sobie teraz z tym radzicie? Czy macie taką samą obsesję jak ja na punkcie własnych dzieci? I jak sobie z tym radzić?

2

Odp: ofiary pedofilów

Na szczęście nie mam dzieci, ale uważam, że dziecku jest trudno zrozumieć, że to jest złe, że to "zły dotyk", bo nie widzą w tym nic zdrożnego- chyba, że łączy się z bólem, jak gwałt.
Padłam ofiarą pedofila w dzieciństwie ale.... nie uświadamiałam sobie tego, że jest to niewłaściwe. Dopiero gdy byłam dorosłą osobą doszło to do mnie, przerobiłam to sobie w głowie jako zachowanie, które nie powinno mieć miejsca. I w sumie dobrze, że tak późno. ....

3

Odp: ofiary pedofilów

Catwoman- współczuję.Kim był oprawca-kimś z rodziny?

4

Odp: ofiary pedofilów
gojka102 napisał/a:

Catwoman- współczuję.Kim był oprawca-kimś z rodziny?

Tak. Ojczym. Jak zapewne wiesz, prawie 100% to ktoś z rodziny.
Najgorsze jest jeszcze jedno: matka zawsze wie. I Ty byś też wiedziała- wierz mi, bo jesteś czujną matką. Moja też wiedziała, ale po prostu wygłuszyła w sobie tę świadomość.

5 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-08-29 14:51:50)

Odp: ofiary pedofilów

Ech,moja mama nie wiedziała...Byłam skrytym dzieckiem i sama się tego co się stało przeraziłam,miałam nawet poczucie winy.I z tego tez powodu nie powiedziałam mamie od razu.Kiedyś przy okazji rozmowy o pedofilii przyznałam się mamie.Była zszokowana,wiele razy pytała dlaczego,dlaczego tak długo to ukrywałam.

6

Odp: ofiary pedofilów

Jednak jeśli dziecko ma więź z rodzicem i na odwrót, jeśli wie, że o wszystkim mozna szczerze porozmawiać z rodzicem to da się odkryć.
Wiele razy słyszy się, że molestowany miał poczucie winy- musze przyznać, że ja nigdy- być może dlatego że jak napisałam wcześniej, nie identyfikowałam tego czynu jako nadużycie wobec mojej osoby.
Dlaczego miałaś poczucie winy, skąd ono się brało-no i.....jak sobie to wytłumaczyłaś?

7

Odp: ofiary pedofilów

Jako sześciolatka myślałam sobie,że on jest chory i może dlatego się tak zachowuje (rzeczywiście mówił,że jest chory,żebym może nie przychodziła bo się zarażę)a ja tak strasznie chciałam zobaczyć małe króliczątka,które się urodziły.
Gdy byłam starsza miałam poczucie winy,że być może on mnie ostrzegał a ja nie zareagowałam,siedziałam z nim sama,piłam herbatkę na jego kolanach a on wkładał mi rękę do majtek...a ja nic nie robiłam...wstydziłam się zapytać czemu to robi ale nie wstydziłam się tak siedzieć...i nic nie robić...

Cóż,wytumaczyłam sobie to dopiero jako dorosła osoba mająca świadomość czym jest pedofilia.

8

Odp: ofiary pedofilów

No właśnie to przychodzi z czasem i DZIWIĘ SIĘ pedofilom, co oni sobie myślą? Że 6-latka nie "przerobi' sobie tego w swoim już dojrzałym umyśle? 6-latce można wmówić wszystko, ale kilkanaście/dzieści lat później te wydarzenia z przeszłości są jasne jak słońce dla dojrzałego rozumu.

9

Odp: ofiary pedofilów

No właśnie na tym chyba żerują pedofile.Na czasie.Czas mija,kara się odwleka a może "się upiecze"?

A co bedzie myślała dwudziestoparoletnia ofiara? Chyba nie sądzisz,że pedofila to obchodzi...

10

Odp: ofiary pedofilów
gojka102 napisał/a:

Skutki pedofili są gorsze od gwałtu bo to jest gwałt permanentny.Wiadomo,że ofiary często krzywdzone są przez dłuższy czas.Do tego krzywdziciel często stara się odgrywać rolę tego "dobrego"- jest kochającym wujkiem,tatą,dziadkiem,wręcza prezenty.

Sama jako dziecko padłam ofiarą pedofila,który był ojcem dobrej przyjaciółki mojej mamy,dziadkiem moich przyjaciół z dzieciństwa.
O tym fakcie powiedziałam mamie gdy byłam dorosła. Zdarzyło się to raz,tak jak wiele razy wczesniej przyszłam do miłego dziadka,do jego wielkiego domu by pooglądać króliki,które hodował.
Zastanawiam się czy pedofil molestował też dwójkę swych wnuków.Mam nadzieję,że nie- wszak oni byli chłopcami...Ofiarami pedofilów są trzy razy częściej dziewczynki niż chłopcy.
Prze wiele lat wypierałam ten fakt a teraz mając córkę wciąż obsesyjnie myślę co zrobić by moje dziecko nie padło ofiarą pedofila.Za każdym razem zastanawiam się czy któryś z wujków nie ma takowych skłonności.
Moja corka wie czym jest "zły dotyk" ale trudnu uczulać siedmiolatkę na to w sytuacji kontaktu z bliską rodziną bo obawiam się,że popadnie w paranoję.

Napiszcie o swoich wspomnieniach z dzieciństwa,czy coś takiego przeżyliście.Jak sobie teraz z tym radzicie? Czy macie taką samą obsesję jak ja na punkcie własnych dzieci? I jak sobie z tym radzić?

Również byłam ofiarą pedofila , to mój ojczym. Miał ze mną świetny kontakt . Z zewnątrz wyglądało to tak, jakby był najlepszym prawdziwym ojcem. Miałam wszystko, kupę zabawek i mnóstwo słodyczy. Był bardzo dobry dla mnie, nigdy mnie nie uderzył i bronił mnie przed matką.
Niestety z bliska wyglądało to tak ,że molestował mnie od 9 do co najmniej  13 roku życia. Potem miał inny pomysł -puszczał mi filmy porno, niby przypadkiem. Następnie to mu się już znudziło, więc zaczął obnażac się przede mną. To trwało do 18 roku życia.

Jako dziecko nie zdawałam sobie sprawy z tego, co on robi. Gdy się już zorientowałam poczucie winy nie dawało mi życ. Kilka razy mój świat wywrócił się do góry nogami.

Dopiero po tylu latach, w tamtym roku przepracowałam cały temat. Teraz dopiero cieszę się że żyję. Teraz już mnie to nie boli.
Pogodziłam się z przeszłością.

Mam w sobie taki lęk, że wystarczy,że za dużo osób kręci się koło mojej córki ,mnie to przeraża.
Nawet taka myśl,że skończy szkołę , pójdzie gdzieś dalej , pojedzie sama.Nie wiem, jak to będę znosic. Ale przecież nie zamknę jej w klatce, bo chcę ,żeby była samodzielna i szczęśliwa.

11

Odp: ofiary pedofilów

Nie da się człowieka zamknąć w złotej klatce, ale można go nauczyć odróżniania tego, na co nie powinny sie godzić (a na pewno jest to przekraczanie granic własnej cielesności) a na co mogą-jeśli mają ochotę.
Granice dziecka łatwo jest "zatrzeć''...głupota ale chociażby (wg psychologa) .... dziecka nie powinno się zmuszać  do tego by przytulało lub całowało kogoś skoro robi to na siłę . Hasła typu "Pocałuj ciocię/ No, przytul mocno wujka!" wg psychologów nie powinny mieć miejsca, bo uczymy dziecko robienie czegoś wbrew sobie, przekraczanie granic i barier dotyczących przestrzeni osobistej.

12 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-08-29 15:53:08)

Odp: ofiary pedofilów

Moja córka już jest poinformowana w temacie "zły dotyk" . Ona już wiele rozumie . Wie jak działa pedofil.

Też nie lubiłam całowac kogoś na siłę, bo mi kazano.

Moja córka mówi o moim ojczymie,że to najlepszy dziadek na świecie. A ja staje na głowie, aby ten kontakt z nim miała ograniczony do wszelkiego minimum.
Najgorzej jest na jakichś uroczystościach rodzinnych typu np wesela . Wtedy non stop jedno z nich mam ciągle na oku.

Ojczym uchodził i nadal tak jest,za tak dobrego człowieka,że wszyscy stanęli by za nim. Ja nie miałam szans będąc dzieckiem.

13

Odp: ofiary pedofilów

strzała a czy kiedykolwiek jako już dorosła osoba konfrontowałaś to z NIM?

14

Odp: ofiary pedofilów

Tak ,to było w tamtym roku.
Nagrałam wszystko na tel.
On się za bardzo nawet nie wypierał. To nie była spokojna rozmowa. Wykrzyczałam mu wszystko. Byłam gotowa ,że może dojśc nawet do bójki, gdyby np naśmiewał się  ze mnie. Jego opanowanie nie pozwoliło mi wytrącic się z równowagi. Siedział ze spuszczoną głową. To był w zasadzie monolog. Wina w końcu spoczęła na nim.Zagroziłam mu ,że go zabije , jeśli zbliży się do któregokolwiek mojego dziecka. Na koniec powiedział,że może to wszystko zdąży odpokutowac.
Pisałam o tym szczegółowo w temacie "Byłam molestowana"

15

Odp: ofiary pedofilów

Co prawda nie przeżyłam tego, co Wy, ale mam obsesję na punkcie mojego dziecka. Mam wyjątkowo śliczną córeczkę i kompletnie nie radzę sobie z tym, co czuję w sytuacjach, gdy np. zachwyca się nią jakiś obcy mężczyzna. Od razu mam ochotę wkopać go w chodnik, tak profilaktycznie.

16 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-08-29 17:07:39)

Odp: ofiary pedofilów
Catwoman napisał/a:

Nie da się człowieka zamknąć w złotej klatce, ale można go nauczyć odróżniania tego, na co nie powinny sie godzić (a na pewno jest to przekraczanie granic własnej cielesności) a na co mogą-jeśli mają ochotę.
Granice dziecka łatwo jest "zatrzeć''...głupota ale chociażby (wg psychologa) .... dziecka nie powinno się zmuszać  do tego by przytulało lub całowało kogoś skoro robi to na siłę . Hasła typu "Pocałuj ciocię/ No, przytul mocno wujka!" wg psychologów nie powinny mieć miejsca, bo uczymy dziecko robienie czegoś wbrew sobie, przekraczanie granic i barier dotyczących przestrzeni osobistej.

Ja od dziecka czuję taką intymną strefę,na przekraczanie której nie pozwalam każdemu.To może głupie,pomyślicie- dałam się molestować prawie obcemu facetowi a nie pozwalałam będąc dzieckiem się ściskać i całować ciotkom czy wujkom.

I rozumiem dzieciaki,które tak mają.Nie pozwalałam gdy córka była młodsza na zaczepki w centrach handlowych w stylu "jaka ślicznotka" i głaskanie po głowie czy po policzku i nie pozwalam teraz na dotykanie mojej córki przez obcych.Ostatnio mało nie poszło na noże gdy nowa partnerka brata mego męża leżać na hamaku zawołałam najpierw do córki brata by przyszła ją pocałować a potem do mojej córki.Moja córka potrafi swoją nauczycielkę od skrzypiec uściskać na pożeganie roku szkolnego a ciocię czy babcię niekoniecznie...
Przyznam,że trzymałam kciuki w zeszłym roku by córka miała NAUCZYCIELKĘ a nie NAUCZYCIELA bo zajęcia są indywidualne...

17

Odp: ofiary pedofilów

Mojej cioci ojciec z ktorym mieszkala mial takie sklonnosci. Gdy bylam mala,duzo czasu tam spedzalam poniewaz ciocia byla najlepsza przyjaciolka mojej mamy. Zawsze gdy tam bylam on caly czas zabieral mnie do swojego pokoju zebym poogladala telewizje i przytulal mnie,mowil ze jestem piekna,ze mnie kocha,dawal buziaki,glaskal po nogach... Bylam mala i nieswiadoma ze to bylo zle.pewnego razu jak tam bylam,oczywiscie poszlam do niego na telewizje i on zaczal dziwnie mnie dotykac,na szczescie moja mama tam weszla,skumala co jest grane i zabrala mnie stamtad i juz nigdy tam nie chodzilam,cale szczescie...

18

Odp: ofiary pedofilów

Znam kobietę, która miały skłonności pedofilskie. Dokładnie nie wnikałam, co i jak, nie jest to temat do szerszych rozmów, ale pod względem seksualnym dzieci ją ,,kręciły''. Przykre.

19

Odp: ofiary pedofilów

Najgorsze jest to ,ze pedofile w okrutny sposób wykorzystują nieświadomośc dziecka.
Tak bardzo "kochają" dzieci , a wyrządzają im taką wielką krzywdę, niszczą ich życie.
Współwinne są matki, które są na to ślepe , tak jak moja.
Tak nie wiele było trzeba,aby to przerwac.
Mój ojczym spał ze mną w jednym łóżku , matka obok na drugim łóżku.
Nie znajduję dla nich żadnego wytłumaczenia.

Psycholog pomogła mi uporac się z tym wszystkim,tak aby on dla mnie już przestał istniec.
Dla mnie on już umarł , choc żyje. Dla mnie on już jest nikim.
Nie chce go znac.

20

Odp: ofiary pedofilów

Przerabialam to. Rodzice(wiecznie zapracowani)oddali mnie pod opiekę sąsiadce z 2 piętra(mieszkaliśmy na 5). Ona miala 17letniego wnuka. Uwielbialam z nim chodzić na spacery i spędzać czas. Do czasu. Podczas kilku  takich spacerów, kiedy chcialo mi się siusiu(mialam może z 6lat,a  pamiętam to jak dziś),odprowadzal mnie do nadmorskiej toalety, tam się obnażał i usiłował zrobić to, co chcial. Kazał się nachylać i ocieral się w wiadomych miejscach, wiadomo czym. Moja mama, zaniepokojona otarciami, pytala, co się stalo. Opowiedzialam. Koleś siedzial w więzieniu. Dlugo, bardzo długo.
POdczas porządkowania dokumentow, już po śmierci moich rodziców, dotarlam do dokumentacji z przesluchań. Wszystko wróciło- ze zdwojoną siłą. Plakałam.
Dziś mam synka.  I obrzydliwie cieszę się, że to nie córka. Będę miła jednak oczy i uszy szeroko otwarte na księży i katechetów, o ile moje dziecko zechce zgłębiać tajniki religii,  w szkole, rzecz jasna...:-/

21

Odp: ofiary pedofilów

Strzała, to jakiś koszmar, to, co opisujesz. Nie wyobrażam sobie takiej traumy i podziwiam za siłę. Szacunek, naprawdę...

22

Odp: ofiary pedofilów

Ale jest i druga strona medalu. Faceci boją się zbliżać do dzieci, nawet gdy dziecko jest w niebezpieczeństwie. Wyobraźcie sobie, że dzieciak dał nogę z przedszkola i wędruje sobie przy ruchliwej ulicy albo gdzieś się zgubiło albo pokaleczyło. Przecież różnie jest a często wystarczy drobna nieuwaga, sekundy i dzieciaka nie ma. Kiedyś facet zaprowadziłby dzieciaka na komisariat, do domu, pomógł w czymś czy nakrzyczał, gdyby coś złego robił. Kiedyś takie pomaganie nazywało się przyzwoitością ludzką. W obecnych czasach strach zbliżać się bo wystarczy, że ktoś rzuci - pedofil i jest naznaczonym się do końca życia. Były już takie sytuacje, nawet głośno medialnie, że dzieciak potrzebował pomocy a faceci przeszli bokiem. Zapytani dlaczego tak postąpili, odpowiedzieli, że z obawy przed oskarżeniem o pedofilie. Sam nie mam dzieci a do obcych  odczuwam wręcz awersje, właśnie z tego powodu. Rozumiem, zostaliście skrzywdzeni często właśnie przez najbliższych ale uważam, że obecne społeczeństwo jest totalnie na tym punkcie sfiksowane. Odwrócić głowę i iść dalej czy może oskarżenie i zjechane życie?

23

Odp: ofiary pedofilów

Kiedyś nikt głośno nie mówił ani o molestowaniu, ani o pedofilach.

Wiem ,że są oskarżenia, czasem rujnujące komuś życie.
Czasem ktoś chce jeszcze na tym zarobic.
I to też nigdy nie powinno miec miejsca.

Niekiedy jednak lepiej sprawdzic takie informacje, miec  pewnośc ,że kolejnemu dziecku nie dzieje się żadna krzywda.


Lepiej 100 razy się pomylic , niż swoją biernością dac ciche przyzwolenie.

Tu chodzi o dziecko, bezbronne dziecko.
Tutaj jest ogromna przewaga, dorosły a dziecko.

Nie zauważyłam ,żeby kiedyś było o wiele inaczej.
O tyle inaczej,że molestowanie ukrywano.

Nie sadzę,że kiedyś więcej było przyzwoitości ludzkiej.
Wiem to z autopsji.
Jak byłam mała to od pierwszej klasy jezdziłam sama autobusem do szkoły, do miasta, 8 km.
Po szkole często chodziłam sobie po mieście. Któregoś razu przechodziłam koło katedry. Zaczepił mnie jakiś młody pan. Miałam wtedy może z 8 lat. Jeszcze wtedy nie molestował mnie ojczym. Pan udawał chorego. Mówił,ze boli go ręka i noga. Poprosił mnie,żebym pomogła mu się wysikac. Szkoda mi było tego pana, zgodziłam się Zaprowadził mnie do wc , koło kościoła. Pamiętam białe, obdrapane ściany . Weszliśmy do środka. Zamknął drzwi na haczyk. Potem odkręcił się do mnie i kazał ,żebym pomogła mu zdjąc spodnie i resztę. Tak zrobiłam. Po czym na moich oczach zrobił sobie dobrze ręką. Wtedy się przestraszyłam, byłam w szoku, zrozumiałam ,że ten pan naprawdę jest chory. Po wszystkim wyszliśmy stamtąd. Pan nadal udawał chorego. Kazał żebym wyjęła z jego spodni portfel i żebym wzięła sobie wszystkie monety. Kupiłam sobie dużego loda i jeszcze miałam sporą resztę. Zajechałam do domu i pochwaliłam się mamie,że pomogłam panu. Matka nakrzyczała na mnie i zwyzywała od głupich. Wiem,że za jakiś czas powiedziała to wszystko ojczymowi i naśmiewała się ze mnie. Wiedziałam już wtedy,że jestem głupia,ale nie wiedziałam dlaczego.

Dobrze,że teraz molestowanie to nie jest ukryty temat. Wtedy nie wiedziałam o tym dosłownie nic.

24

Odp: ofiary pedofilów

Witaj znam strach jaki ciebie dotyka ja jako dziecko byłam molestowana przez brata zaczeło się jak miałam 10lat i trwało 5lat gdy już znalazłam odwagę by się podzielić tym co mnie spotkało niestety skończyło się na zrobieniu ze mnie nienormalnej a brata wyprowadzili do warszawy ;[ teraz mam syna 6lat i każdy potencjalny człowiek jest dla mnie pedofilem ciąglę patrze jak go ktoś bierze na kolana jak ktoś go przytula na powitanie Byłam u lekarza i rozmawiałam z nim na ten temat niestety nie ma na to lekarstwa i słowa ZŁY DOTYK BOLI CAŁE ŻYCIE jest jedyną prawdą którą znam ;[ Dlatego jedyne co mogę tobie poradzić to pilnuj swoje dziecko ale tak by ono samo nie czuło się ograniczone przez twoje lęki Pozdrawiam

25

Odp: ofiary pedofilów
agresywna1981 napisał/a:

Dlatego jedyne co mogę tobie poradzić to pilnuj swoje dziecko ale tak by ono samo nie czuło się ograniczone przez twoje lęki Pozdrawiam

Tak jest chyba najsłuszniej.

Ja również znałam jedną kobietę -pedofilkę, chociaż to jednak jest domena facetów.
Sądzicie, że w czasach gdy niejedna 12 latka wygląda jak 16 latka a 16 latka jak 20 latka pedofilia rozwinęła skrzydła?

26

Odp: ofiary pedofilów
Catwoman napisał/a:

Sądzicie, że w czasach gdy niejedna 12 latka wygląda jak 16 latka a 16 latka jak 20 latka pedofilia rozwinęła skrzydła?

Nie sądzę żeby pedofilia rozwinęła skrzydła w ostatnich czasach. To zjawisko występowało zawsze. Myślę, że więcej o tym słyszymy bo częściej takie sytuacje są zgłaszane, media więcej o tym mówią, ludzie też są bardziej na to wyczuleni.

Zawsze gdy bywałam z dziećmi po jakichś urazach w szpitalu, to lekarze i pielęgniarki wielokrotnie dopytywali się o okoliczności wypadku, także pod naszą nieobecność. I bardzo dobrze, lepiej dmuchać na zimne.

27

Odp: ofiary pedofilów

Też tak sądzę, że istniała zawsze.
Tym bardziej, gdy oglądam zdjęcia np.z albumu mojej matki to za jej czasów (lata '60, '70) dziewczyny (w ogóle ludzie) wyglądali poważnie jak na swój wiek.
13-latki były najczęściej w pełni rozwinięte.

28

Odp: ofiary pedofilów

To bardzo trudny i bolesny temat:( Nie doświadczyłam tego na szczęście nigdy,lecz jako nastolatka znałam kobietę,która miała takie skłonności w kierunku dojrzewających chłopców. Jeździłam z siostrą na wakacje i zajmowałam się często jej córką-bardzo ją lubiłam a ona mnie.Ta kobieta miała ok.30 lat i była nauczycielką WF w szkole .Bardzo mnie lubiła z wzajemnością .Pewnego razu kuzynka powiedziała mi,że często u niej bywają młodzi chłopcy i któryś z nich ''pochwalił się '' na podwórku o tym.Nikt z dorosłych o tym nie wiedział ,a ja jako 12,13-latka nie wiedziałam co o tym myśleć.Moja kuzynka mówiła,że ta kobieta lubi ''fundować lody'' chłopcom w moim wieku a ja myślałam,że albo sobie ze mnie żartuje albo może się na niej mści za słabe oceny z WF-u.Pamiętam ,że gdy przyjechałam tam na kolejne wakacje jej z rodziną już nie było ,bo się przeprowadziła.

Kobiety również mają takie skłonności,lecz jest to rzadsze ,lecz nierzadkie.Czy to jest choroba i czy można te kobiety leczyć?
Tego jestem ciekawa.

29

Odp: ofiary pedofilów

I czy to jest zboczenie w ogóle??
Wiem, że każda z Was powie, że tak, też byłabym skłonna ku temu, ale...zastanawiam się nad tym.

30

Odp: ofiary pedofilów

Też tak sądzę ,że to jednak zboczenie.
Nie zaliczymy przecież skłonności pedofilskich do żadnej orientacji seksualnej.

Nie mogę tego pojąc, jak dorosły człowiek może odkryc w sobie,że coś takiego go kręci.
To jest jednoznaczne niemal z gwałtem.
Dziecko nie wie o co chodzi, a pedofil działa w pełni świadomie. Wie, jak omotac ofiarę.
Wcale nie jest chory, ani głupi . Wie jak podejśc dziecko i jakie dzieci wybierac.

Nie chcę tłumaczenia ,że to choroba , bo każdy ma własny rozum i wolną wolę.
Człowiek nie jest jakimś dzikim zwierzem,które nie potrafi opanowac swojego popędu.
Nikomu nie uwierzę,że jest inaczej.

31

Odp: ofiary pedofilów

Pedofilia to nie zezwierzęcenie- bo nawet zwierzęta nie biorą się za młode smile

32

Odp: ofiary pedofilów

Neuropsychiatrzy stwierdzili, że u pedofilów występuje zaburzenie funkcjonowania mózgu zwłaszcza w obszarze czołowym i skroniowym.

Nie jest też tak, że pedofilia zupełnie nie występuje w świecie zwierzęcym. Jakkolwiek jest to zjawisko zupełnie wyjątkowe to jednak je obserwowano np. u lwów morskich. To podobnie jak z zachowaniami homoseksualnymi - też występują w świecie zwierzęcym (trochę częściej niż pedofilia, choć nadal rzadko).

33

Odp: ofiary pedofilów

Fakt smile
Nie da się chyba przyrównac pedofila do żadnej ziemskiej istoty.

34

Odp: ofiary pedofilów

Z drugiej strony, jakkolwiek to nie zabrzmi, dzieci czasami same pchają się w ręce.

35

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Z drugiej strony, jakkolwiek to nie zabrzmi, dzieci czasami same pchają się w ręce.

Powystrzelałabym wszystkich za takie myślenie.

36

Odp: ofiary pedofilów

Ja nie miałam nic złego na myśli

37 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-08-30 19:17:15)

Odp: ofiary pedofilów

Z tym zaburzeniem płata mózgowego.... ja nie chcę tu wyjść na ignorantkę, ale żeby miało to zaburzenie aż tyle osób, a zwłaszcza facetów? hm....

JEDNAKŻE!! Polecam wszystkim film pt."Małe dzieci" -prócz świetnej roli Kate Winslet, jest tam wątek pedofila i powiem wam że.....wzruszający.

38

Odp: ofiary pedofilów

Nom,pchają się.Szczególnie nauczycielom się pchają.Przytulają,zwierzają,lubią.
Ja pierdzielę!A babki w miniówkach ubierają się tak by prowokować gwałcicieli...

39

Odp: ofiary pedofilów

Grząski temat, aczkolwiek jak dla mnie: nie, nie pchają się. A jeśli mówimy o dziewczynkach typu :Lolita, to one próbują, sprawdzają jaki efekt robią na płci przeciwnej i nie ma w tym nic złego, ale dorosły, świadomy człowiek powinien byc odpowiedzialny i kierować się moralnością i większym rozumem.

40

Odp: ofiary pedofilów

Moja koleżanka była w dzieciństwie molestowana przez brata. Jej pierwszy raz był z jej bratem, zanim jeszcze dostała okresu. Trwało to latami, nikomu nic nie powiedziała. Do tej pory ma koszmary w których słyszy jego głos: "I tak Ci nikt nie uwierzy..."Jak mi to opowiadała, zachodziła się z płaczu, a ta historia była makabryczna. Pamiętam go, z życiu nie spodziewałabym się tego po nim. Spokojny, "pobożny", miły chłopak. Teraz mieszka za granica, ma dwie córki. Gdy emocje opadły, powiedziałam koleżance, ze musi powiedzieć to komuś, bo może to samo robić ze swoimi dziećmi!!! może nie powinnam, ale powiedziałam tez, ze ja to zrobię, jeżeli Ona tego nie zrobi. Wiem, ze cierpi, ale jeżeli teraz tamte dziewczynki przezywają takie piekło??? powiedziała bratowej (zonie innego brata), mam nadzieje, ze Ona będzie miała na nich oko, bo mieszkają w tej samej miejscowości. Brzydzę się tym gościem i nienawidzę za to co Jej zrobił... Bardzo współczuje wszystkim ofiarom tych psycholi, dla nich nie powinno być litości :-//

41

Odp: ofiary pedofilów

Jestem ciekawa po ilu latach przedawniają się sprawy o pedofilię.

42

Odp: ofiary pedofilów

"Z drugiej strony, jakkolwiek to nie zabrzmi, dzieci czasami same pchają się w ręce."
"Ja nie miałam nic złego na myśli"

A CO MIAŁAŚ NA MYŚLI?????????

43

Odp: ofiary pedofilów

Jak myślisz?

44

Odp: ofiary pedofilów

Sugerujesz, ze dzieci same prowokują tych zwyrodnialców?

45

Odp: ofiary pedofilów

Ludzie (nie tylko dzieci) pchają się czasami tam, gdzie nie trzeba. Do podejrzanych osób. Niektóre ofiary seryjnych morderców mają (raczej: miały) taką sama naiwność..
Nie chce wyjśc na osobę, która broni takich ludzi, ale nie oszukujmy się, czasami niestety taka jest prawda: ze ofiara sama przychodzi.

46

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Jak myślisz?

po prostu odpowiedz tak jak sądzisz na ten temat.

47

Odp: ofiary pedofilów

Człowiek przychodzi, ale staje się ofiarą gdy wykorzysta sie jej nieświadomość, naiwność, zaufanie.
Ty też możesz podejść do bankomatu gdzie cię napadną i okradną. I sama sie prosiłas?.....

48 Ostatnio edytowany przez lydia_70 (2012-08-30 21:00:44)

Odp: ofiary pedofilów

Więc sądze tak, jak napisałam wyżej.

Znajoma zna jdnego czlowieka, który wykorzystywał naiwność ludzi w taki sposób. Sek tylko w tym, że kto normalny idzie do obcego człowieka do domu? Te osoby tak robiły. To jest logiczne myslenie?

49 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-08-30 21:05:03)

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Ludzie (nie tylko dzieci) pchają się czasami tam, gdzie nie trzeba. Do podejrzanych osób. Niektóre ofiary seryjnych morderców mają (raczej: miały) taką sama naiwność..
Nie chce wyjśc na osobę, która broni takich ludzi, ale nie oszukujmy się, czasami niestety taka jest prawda: ze ofiara sama przychodzi.

Ale co to jest za porównanie???????

Bezbronne dziecko i świadomy dorosły człowiek.
Gdzie tutaj jest jakaś równowaga???

Pytasz o logiczne myślenie dziecka?

lydia Ty nie wiesz, co znaczy ŻYCIE

50

Odp: ofiary pedofilów

Dzieciom chyba wszyscy rodzice powtarzają, na co uważać, jak regowac, jak zaczepia ktos obcy, czyms częstuje itp., co wtedy robić itp.
A jednak są dzieci, które dają się namówić na cukierka czy co tam jeszcze konkretny pedofil wymyśli -  i idą z takim czlowiekiem.
Tylko o to mi chodzi.

51

Odp: ofiary pedofilów

Mało kiedy pedofilem jest ktoś nieznany z ulicy.
I mało które dziecko odmówi cukierka ukochanemu dziadkowi czy wujkowi...

52

Odp: ofiary pedofilów

"Ludzie (nie tylko dzieci) pchają się czasami tam, gdzie nie trzeba. Do podejrzanych osób. Niektóre ofiary seryjnych morderców mają (raczej: miały) taką sama naiwność..
Nie chce wyjśc na osobę, która broni takich ludzi, ale nie oszukujmy się, czasami niestety taka jest prawda: ze ofiara sama przychodzi."

A myślisz, ze dzieci domyślają się, ze ktoś wygląda podejrzanie? to, ze dzieci są naiwne, a Ci zwyrodnialcy to wykorzystują, to tym bardziej działa na ich niekorzyść, gdyż dzieci nie spodziewają się, ze ktoś wyrządzi im krzywdę. Ofiara sama przychodzi?? a co to za różnica, czy ofiara przychodzi sama, (nie spodziewając się, ze spotka ja coś złego), czy to sprawca przychodzi do ofiary???

53

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Dzieciom chyba wszyscy rodzice powtarzają, na co uważać, jak regowac, jak zaczepia ktos obcy, czyms częstuje itp., co wtedy robić itp.
A jednak są dzieci, które dają się namówić na cukierka czy co tam jeszcze konkretny pedofil wymyśli -  i idą z takim czlowiekiem.
Tylko o to mi chodzi.

Trzeba jeszcze miec takich normalnych rodziców , którzy to wytłumaczą .

54

Odp: ofiary pedofilów

"A jednak są dzieci, które dają się namówić na cukierka czy co tam jeszcze konkretny pedofil wymyśli -  i idą z takim czlowiekiem."

Tak, bo to są dzieci!!!!! i niekiedy nie potrafią przewidzieć konsekwencji, nawet mimo ostrzeżeń. Tym bardziej, ze najczęściej krzywdzą osoby, którym ufają!

55

Odp: ofiary pedofilów

Trzeba po prostu uczulić dziecko na każdego wujka i każdą ciotkę również na wlasnego ojca nawet bo jak tu piszemy- i kobiety są pedofilkami smile
Lydia70 nie rozumujesz właściwie.

56

Odp: ofiary pedofilów

w 99,9% krzywdzą osoby z najbliższego otoczenia!!
co powiecie na sprawę, lata temu gdy ojciec gwałcił swoją 3 miesięczną [!] córke?!

57

Odp: ofiary pedofilów

To wszystko jest chore ,musze wyjśc, bo coś mnie w środku skręca.

58

Odp: ofiary pedofilów

Nie chcę się kłócić, i nie o to mi chodziło, jak pisałam.

59

Odp: ofiary pedofilów

No ja zrozumiałam w 100% o co ci chodziło. I mówie, że źle myślisz.

60

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Nie chcę się kłócić, i nie o to mi chodziło, jak pisałam.

Nadajesz się na psychologa dobijacza.
Przychodzi osoba dorosła z poczuciem winy , z lękiem, a Ty jej mówisz sama się tam pchałaś!
Nie słuchałaś mamy to teraz masz!
Osoba wychodzi i nikt już nie jest w stanie jej podnieśc.....

61

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Z drugiej strony, jakkolwiek to nie zabrzmi, dzieci czasami same pchają się w ręce.

Mała dziewczynka, dziewięcioletnia, śliczna blondyneczka, bawiła się z koleżanką na podwórku.
Doszedł do nich starszy pan, znały go, bo mieszkał w okolicy, blisko. Rodzice go znali. Powiedział, że na działce ma wiewiórkę, żeby z nim poszły, to im pokaże.
Dziewczynka poszła, pełna ufności, koleżanka z jakichś powodów nie...

Znaleziono ją... zamordowaną, a wcześniej zgwałconą...
Otrzymał karę śmierci.
Wyrok wykonano, ale nie pamiętam już, czy poprzez powieszenie, czy rozstrzelanie - połowa lat 80-siątych.
Wiadomość o egzekucji podano w gazecie.
Byłam na pogrzebie.

Czy to była jej wina?
Bo zaufała...bo, znała tego człowieka...bo,nie przewidziała niebezpieczeństwa. Ona tylko chciała zobaczyć to zwierzątko!!!!!

62

Odp: ofiary pedofilów

Lydio - to co piszesz może mieć odniesienie (choć także nie w 100%) do dorosłych, nie do dzieci. Nawet jeżeli dziecku rodzice tłumaczą to i tak dziecko jest za małe by ocenić racjonalnie sytuację. Nie można tych samych norm stosować do dziecka i do dorosłego. I dlatego stwierdzenie, że dzieci same się pchają w ręce jest całkowicie fałszywe.

63 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2012-08-31 00:36:52)

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Więc sądze tak, jak napisałam wyżej.

Znajoma zna jdnego czlowieka, który wykorzystywał naiwność ludzi w taki sposób. Sek tylko w tym, że kto normalny idzie do obcego człowieka do domu? Te osoby tak robiły. To jest logiczne myslenie?

Z góry przepraszam Moderację, bo staram się nie epatować wulgaryzmami, ani obrażać użytkowników forum, ale nie wytrzymałam. Dziewucho, jesteś tak tępa i bezmyślna, że pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie jesteś matką i nigdy nią nie będziesz. W temacie o pedofilii, czyli o wykorzystywaniu seksualnym małych dzieci piszesz chamskie bzdury, że dzieci niby same się o to proszą, a potem niewinnie popiskujesz, że oj oj, nie chciałaś powiedzieć nic złego. Noż cholera, gdybyś powiedziała to w mojej obecności w realu, to byś zbierała zęby z podłogi, idiotko!

64

Odp: ofiary pedofilów
lydia_70 napisał/a:

Z drugiej strony, jakkolwiek to nie zabrzmi, dzieci czasami same pchają się w ręce.

To nastepnym razem jak potraci cie samochod to tlumacz se "pchalam sie pod kola"... Albo jak ci splonie mieszkanie powiedz sobie "sama sie pchalam z plomieniami"
Generalnie wymienimy ci mentalnosc doroslego czlowieka (??) na mentalnosc 6-miesiecznego dziecka i podmienimy ukochanego dziadka na zboczonego pedofila. A potem ci powiemy "sama sie pchalas w rece".
Dzieci maja to do siebie ze sa ufne i naiwne. Dlatego takie kochane i rozczulajace. I ja tez bedac dzieckiem bym poszla z moim ulubionym chrzestnym gdyby mnie o to poprosil. Bo go znalam, bo to rodzina i przeciez babcia i mama go znaja...Poszlabym..
Szczerze gdybym byla ofiara pedofila, spotkala cie na ulicy i uslyszala od ciebie cos takiego to mysle ze bys wyladowala na OIOM z mala szansa na wyjscie ze spiaczki po tym solidnym obiciu ktore bym ci zafundowala z calej dobroci moich piesci. smile

65

Odp: ofiary pedofilów

Wyobraź sobie, że jestem matką. Nastolatka. Na dodatek autystycznego.
Coś jeszcze?
I w necie każdy odważny - już widzę, jak obiłabyś mi pysk w realu <ironia>.

Posty [ 1 do 65 z 246 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ofiary pedofilów

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026