Witaaaaaaam serdecznie forumowiczów i forumowiczki ;-)
Mam problem. Bardzo podoba mi się pewien chłopak, o 3 lata starszy ode mnie, ja mam 18, On 21. Piszemy czasem na facebooku, rzadko i sporadycznie, ale za to rozmowa po prostu.... mega Nam się klei! Jakbysmy znali sie od lat! Pisalismy moze ze 4 razy ze sobą i ta rozmowa wychodzila praktycznie z niczego, nie bylo "czesc, co tam?" tylko zaczynala sie jakas glupota typu skomentowaniem postu czy czegos. I to nie On zaczynał, tylko ja. Na poczatku rzeczywiscie mialam do Niego sprawe, pytalam o studia, bo studiuje dziennikarstwo a ja tez sie wybieram na ten kierunek, no i nie powiem... bardzo milo nam sie rozmawialo ;-) On mowi, ze jest sparzony, ale ja tez tak mowie, a mysle co innego, wiadomo boje sie, ale to nie znaczy, ze bede samotniczką, o nie! ;-) Tylko, ze jestem dziewczyną..... i nie moge zrobic zadnego kroku , bo mi nie pasuje! Pomożcie co mam robić! ;|
Podobne tematy
2 2012-08-25 16:11:15 Ostatnio edytowany przez dziki_znajomy (2012-08-25 16:11:59)
Witaaaaaaam serdecznie forumowiczów i forumowiczki ;-)
Mam problem. Bardzo podoba mi się pewien chłopak, o 3 lata starszy ode mnie, ja mam 18, On 21. Piszemy czasem na facebooku, rzadko i sporadycznie, ale za to rozmowa po prostu.... mega Nam się klei! Jakbysmy znali sie od lat! Pisalismy moze ze 4 razy ze sobą i ta rozmowa wychodzila praktycznie z niczego, nie bylo "czesc, co tam?" tylko zaczynala sie jakas glupota typu skomentowaniem postu czy czegos. I to nie On zaczynał, tylko ja. Na poczatku rzeczywiscie mialam do Niego sprawe, pytalam o studia, bo studiuje dziennikarstwo a ja tez sie wybieram na ten kierunek, no i nie powiem... bardzo milo nam sie rozmawialo ;-) On mowi, ze jest sparzony, ale ja tez tak mowie, a mysle co innego, wiadomo boje sie, ale to nie znaczy, ze bede samotniczką, o nie! ;-) Tylko, ze jestem dziewczyną..... i nie moge zrobic zadnego kroku , bo mi nie pasuje! Pomożcie co mam robić! ;|
Skoro nie możesz zrobić, żadnego kroku bo Ci nie pasuje to nic nie rób
.
Siedź dalej sama i narzekaj na los, ale przy okazji nie zaśmiecaj forum.
Chyba, że jednak porzucisz konwenanse i jednak zaproponujesz spotkanie.
Czyżby ludzie w dobie internetu zapominali o tych najprostszych rozwiązaniach
?
Rozumiem ,że jesteś facetem i pewnie irytuje Cię to że zdaniem kobiet, to do mężczyzny należy pierwszy krok, ale nie czuję się jakoś żebym miała jakiekolwiek szanse u Niego i boję się rozczarowania, poza tym nie chce wyjść na idiotkę. Mało pisaliśmy, może narazie poczekać? Odezwac się do Niego co jakiś czas? Co byś pomyslal sobie o takiej dziewczynie? narzucam sie czy nie?
Rozumiem ,że jesteś facetem i pewnie irytuje Cię to że zdaniem kobiet, to do mężczyzny należy pierwszy krok, ale nie czuję się jakoś żebym miała jakiekolwiek szanse u Niego i boję się rozczarowania, poza tym nie chce wyjść na idiotkę. Mało pisaliśmy, może narazie poczekać? Odezwac się do Niego co jakiś czas? Co byś pomyslal sobie o takiej dziewczynie? narzucam sie czy nie?
Byłem w związku z kobietą, gdzie to ona zrobiła pierwszy krok, co nie zmieniło faktu, że także musiałem się starać aby wzbudzić w niej uczucie.
Możesz się odzywać, ale może nic to nie zmienić, a skoro pisze z Tobą tzn, że mimo wszystko woli robić to niż 100 innych rzeczy.
Może to on czeka na Twój krok, żeby samemu móc zacząć działać? Różni są mężczyźni.
Możesz między zadaniami mu napisać, że tak fajnie się rozmowa, że można by zrobić kiedyś to samo, tylko przy piwku i w twarzą w twarz. Jeśli będzie zainteresowany to sam od razu zacznie działać w tym kierunku.
Faceci też mają swoje uczucia i nawet lekkie narzucanie potrafi być przyjemne, w końcu podniesie facetowi jego ego
.
5 2012-08-25 17:22:13 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-08-25 17:22:27)
Bez przesady chłopak NIE MUSI robić pierwszego kroku. Dziewczyna także może zrobić. Zresztą nikt nie karze Ci od razu robić deklaracji
ale przecież możesz zapytać czy nie wyskoczylibyście na piwo. To nie zbrodnia,że dziewczyna wyjdzie z taka inicjatywą. Jeśli jest zainteresowany Twoją osoba na pewno się zgodzi
I z tego co wyczytałam wszystkie rozmowy Ty zaczynałaś. To teraz przystopuj
Daj mu się tez wykazać tak nie przekonasz się czy mu choć trochę zależy na Tobie i kontakcie z Tobą ![]()
Tych rozmów bylo bardzo mało ,a On juz przy pierwszej czy drugiej wspomnial o spotkaniu.
znaczy, mowil, ze gra w pokera, powiedzialam ze tez umiem tylko ze na zywo wole, a On "moze kiedys sie zmierzymy na zywo
" , ostatnio kiedy zapytalam Go czy dobrze tanczy, bo byl na weselu, napisal "zaprosisz kiedys na wesele to sie dowiesz" zazartowalam ze sie wkopal bo mam w przyszlym roku i studniwke w tym, a potem zaczelismy temat a On mnie wypytywal o studniowke, kiedy jest i w ogole.. moze chce ze mna isc? ;-)
Jak będziecie utrzymywać dalej kontakt to pewnie,że zapytać możesz czy pójdzie na studniówkę jak się zgodzi fajnie
jak odmówi trudno. Ale to jeszcze trochę czasu do zapraszania,bo to tak dopiero kolo listopada zapraszają
I tak jak mówiłam na piwo możesz spróbować zaprosić a nóż wyjdzie fajna znajomość z tego ![]()
Najwazniejsze to zeby sie nie spieszyc, a jeszcze namawia mnie na studia tam gdzie On poszedl ;p wiec jak tam pojde to znajomosc moze sie bardziej rozwinac, ale wybierajac studia nie bede sie kierowac Nim bo to najwieksza glupota, mam swoj rozum ![]()
Dokładnie. Nie ma się co kierować chłopakiem
Jeżeli poważnie myślisz o dziennikarstwie to może i warto iść ale jeżeli się wahasz to nie ma co patrzeć na to,że on tam chodzi. W końcu nawet ludzie w związkach nie studiują na tych samych uczelniach i na tych samych kierunkach
A znajomość jak się ma rozwinąć to się w końcu rozwinie
Wiem co mówię ![]()
jestem o tyle w dobrej sytuacji ze ta studniowka wlasnie
jak nic nie wyjdzie to to bedzie moj pierwszy krok i byc moze cos zmieni, a jak nie to plakac tez nie bede ;p
Mam coraz większą ochotę po prostu zaproponowac mu spotkanie i powiedziec ze mi sie podoba, co o tym myslicie? chyba zaryzykuje, nie przeciez nie strace a i bede wiedziec nac zym stoje.
tak wprost to nie bardzo lepiej napisac ze np slyszalas ze jest gdzies fajna knajpa tu dopasuj nazwe niekoniecznie tez knajpa,i ze nie znasz nikogo a boisz sie sama isc i czy pomogl by ci jednorazowo jesli podobasz mu sie na pewno sie zgodzi,a co dalej wyjdzie w praniu
w pazdzierniku bede miala prawdopodobnie 18natke kolezanki, moze zapytac Go czy pojdzie ze mna? a teraz narazie jeszcze lepiej sie poznac piszac czysto kolezensko?
Ja proponuję Ci zaryzykować !
nic nie tracisz pisząc do niego:) Może poproś go o radę w jakiejś sprawie ( może być nawet coś co totalnie nie jest Ci potrzebne) i jak już pomoże to napisz ,że w ramach rewanżu zapraszasz na piwko czy deser lodowy
albo na spacer póki jeszcze jest trochę ciepło:)
Witaaaaaaam serdecznie forumowiczów i forumowiczki ;-)
Mam problem. Bardzo podoba mi się pewien chłopak, o 3 lata starszy ode mnie, ja mam 18, On 21. Piszemy czasem na facebooku, rzadko i sporadycznie, ale za to rozmowa po prostu.... mega Nam się klei! Jakbysmy znali sie od lat! Pisalismy moze ze 4 razy ze sobą i ta rozmowa wychodzila praktycznie z niczego, nie bylo "czesc, co tam?" tylko zaczynala sie jakas glupota typu skomentowaniem postu czy czegos. I to nie On zaczynał, tylko ja. Na poczatku rzeczywiscie mialam do Niego sprawe, pytalam o studia, bo studiuje dziennikarstwo a ja tez sie wybieram na ten kierunek, no i nie powiem... bardzo milo nam sie rozmawialo ;-) On mowi, ze jest sparzony, ale ja tez tak mowie, a mysle co innego, wiadomo boje sie, ale to nie znaczy, ze bede samotniczką, o nie! ;-) Tylko, ze jestem dziewczyną..... i nie moge zrobic zadnego kroku , bo mi nie pasuje! Pomożcie co mam robić! ;|
Wielki problem:) bejsbolem w łeb za nogi i na chatę:D