netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Jak uspokoić mamę

6 odpowiedzi6 550 wyświetleńzałożony przez Bubuś, 23.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2012-08-23 15:41:08)

Temat: Jak uspokoić mamę

Małżeństwo mojego brata od samego początku było jednym wielkim nieporozumieniem. Dwa miesiące po pierwszym spotkaniu Aśka (bratowa) była w ciąży, a pięć miesięcy później byli małżeństwem (w dniu ślubu brat miał 19 lat bratowa 24). Nie muszę nikomu tłumaczyć jak wygląda związek tworzony przez gówniarza i kobietę, która miała głowę pełną marzeń o bogactwie,karierze, a przyszło jej rodzić dziecko sad
Pierwsze dziecko trochę ich zbliżyło, mieszkali u teściowej brata i lepiej lub gorzej radzili sobie z wychowywaniem córeczki. Gdy pół roku po pierwszej ciąży pojawiła się druga, teściowa wywaliła młodych z domu. Wówczas wydawało się to dobrym posunięciem z jej strony bo faktycznie wzięli się do życia, kupili mieszkanie brat założył dobrze prosperująca firmę. Przez rok, może półtorej dawali radę, tylko jak to bywa z szybkimi sukcesami sodówka zaczęła im do głowy walić. Zamiast siedzieć na tyłku zmienili mieszkanie na większe (i droższe), kupili auto, plazmę i co dusza pragnęła, kredyt zaczął gonić kredyt i po dwóch latach musieli sprzedać mieszkanie, spakować się i zamieszkać u moich rodziców. Dzieci miały odpowiednio 2 i 2,5 roczku. Bratowa znalazła wymarzoną pracę, a brat próbował utrzymać upadająca firmę(zaniedbał biznes bo w pewnym momencie uznał, że już nie musi pracować bo ludzie na niego pracują...).Mama chcąc, aby młodzi wyszli na prostą zrezygnowała z pracy i zajeła się pociechami  brata.
"Babcia " zaczęła "dziadzieć", a młodzi odżyli bo babcia dbała o dzieci jak tylko mogła. Pnąca się po szczeblach kariery bratowa zapomniała, że ma rodzinę, dzieci nie widywały mamy nawet po 5 dni bo wychodziła rano a wracała w nocy, nie interesowało ją czy dzieci sa zdrowe, czy maja co jeść, czy w ogóle żyją. Ona była w swoim żywiole, spełniały sie jej marzenia o karierze. Małżeństwo stawało się fikcją, do tej pory żyją tylko po to żeby grac sobie na nerwach. Brat złożył wniosek o rozwód dwa lata temu, ale go wycofał bo bratowa chciała ratować małżeństwo... oboje chcieli, ale to ich  "chcenie" trwało może z dwa tygodnie i od tego czasu rozwodzą się średnio trzy razy w tygodniu... W międzyczasie na świecie pojawił się jeszcze jeden bobas sad Jak tylko brat z bratową dowiedzieli się o tej ciaży zaczęli szukać lekarza, który pomógłby im pozbyć się problemu, ale moja mama powiedziała, że jak zrobią " skrobankę" to ich na policję wyda bo ona nie pozwoli dziecka zabić sad I na świecie pojawiło sie najweselsze dziecko jakie znam. Julce z ust uśmiech nie schodzi jest pociechą całej rodziny, tylko nie rodziców...

W czym problem... bratowa ostatnio oznajmiła, że wyprowadza się z domu i zabiera swoje dzieci,(które tylko urodziła bo wychowaniem zajmowali się dziadkowie). Mama w ciągu tygodnia postarzała się o 20 lat, płacze  bo nie chce dopuścić do siebie myśli, że "jej dzieci" pójdą z matką sad(Ola ma 9 lat, Kuba 8, Julia 20 mcy )
Nie chcąc wybielać mamy, ani też oczerniać bratowej mogę tylko stwierdzić,że te dzieciątka faktycznie mojej mamie zawdzięczają większość radosnych dni swojego dzieciństwa, bo rodzice  (zarówno mój jeb..ty brat jak i bratowa) byli dla nich chyba najgorszymi rodzicami(zwłasza dla julii, której wg nich przecież miało nie być). Mama rozważa nawet staranie się o opiekę nad dziećmi bo wie, że z matką nic dobrego je nie czeka.
Jak ją uspokoić, przecież ona się psychicznie wykończy, a bratowa koniec końców pewnie się nie wyprowadzi bo kto jej się będzie dziećmi zajmował, jak ona będzie się dalej w karierowiczkę bawić sad

2

Odp: Jak uspokoić mamę

Uspokoic? Nie da się. Tu trzeba działac. Może będzie ciężko, bo teoretycznie dzieci mają pełną rodzinę, ale warto próbowac.

Historia niczym z brazlijskiej telenoweli. Współczuję.

3

Odp: Jak uspokoić mamę

jeśli bratowa nie wyprowadza się daleko to twoja mama o ile nie będzie teściową z koszmaru to może w dalszym ciągu będzie potrzebna synowej do pomocy i może będzie tak najlepiej dla wszystkich kto wie

4

Odp: Jak uspokoić mamę

Może zaparz jej melisę. Uspokajaj ją mówiąc, że wszystko się wkońcu ułoży. Przecież musi. Spróbuj jakoś dotrzeć do brata i bratowej, żeby jakoś pomyśleli o swoich pociechach, spojrzeli inaczej na świat.

5

Odp: Jak uspokoić mamę

Póki co wszyscy nadal mieszkają w domu, chociaż słyszałam, że w ubiegły poniedziałek mieli się wyprowadzać wink Tłukłam przez parę dni mamie do głowy żeby się nie przejmowała bo prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie niż oni się wyprowadzą. Za wygodnie im jest tutaj gdzie są.

Jedyne co, to namówiłam mamę na powrót do pracy, znalazła sobie coś na pół etatu, popołudniami. Dzieci są w tym czasie z dziadkiem albo tatą, a mama wraca "do żywych". Cieszy mnie to bardzo bo siedzenie przez 6 lat w domu nikomu na dobre wyjść nie może smile

6

Odp: Jak uspokoić mamę

Porypana jest ta historia strasznie. Jak mi szkoda takich dzieci. Ja przeczytałam o tej Julce i sobie to wyobraziłam, to aż mi się płakać zachciało. A żal mi jest oprócz dzieciaków także Twojej matki.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026