netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

14 odpowiedzi5 309 wyświetleńzałożony przez maddie, 03.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez maddie (2012-03-03 19:38:45)

Temat: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Witam:)  facet,z którym spotykam się od pewnego czasu (niewiadomo na jakiej zasadzie,jaka to relacja do konca...nie kolezenstwo,ale tez wiem co- docieramy się...) zaprosil mnie na imprezę...oczywiscie odmowilam,zeby nie czul ze chce z nim spędzac każdą wolną chwilę. Powiedzialam,ze nie pojdę i żeby się dobrze bawil. Od tego czasu zamilkł. Jeszcze się zastanawiam,jak bawił się na tej imprezie, moze poznał jakies inne laski...tak wiem, tłumaczę sobie,ze jesli z takiego powodu ma mnie w d...to to twszystko między nami bylo g... wartee. ale jakos tak smutno. Znacie jakies sposoby,zeby nie angazowac się zbyt szybko? Nawet jesli rozum mówi swoje,a serce swoje..i mam te przeklęte"motyle w brzuchu" sad
Szkoda naprawdę tego, że wszystko zaczynało się ukladać, a teraz przez jedno głupie wyjscie nie ma nic

2

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Maddie a moze to wyjście zwyczajnie nie mialo sensu i nie ma czego żałować...jesli mu zależy bądz pewna że się odezwie smile

3 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-03-03 20:10:53)

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Zadziwia mnie u kobiet takie podejście.

"Zaprosił mnie, odmówiłam mu, od tego czasu milczy, a mnie jest smutno."

A co ma facet robić? Nachodzić Was, wydzwaniać, wysyłać dziesiątki smsów? Oczekujesz od niego kontaktu, a sama mówisz, że jesteście na etapie koleżeństwa czy tam docierania się. To w sumie nie Twój chłopak, żeby trzymał kontakt z Tobą 24h.

Odmówienie facetowi = porażka dla niego, on też ma swoje uczucia, dumę, ambicje, też jest mu smutno. Musi nabrać sił i motywacji, żeby spróbować jeszcze raz.

Głowa do góry i więcej luzu. smile

4

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Nie chodzi o to,że odmawiam a potem się dziwię dlaczego milczy. Poprostu nie chcę dać mu do zrozumienia, że jestem na każde jego zawołanie i cokolwiek on zaproponuje to się zgodzę. W relacji z poprzednim facetem tak było, on dzwonil i proponował, a ja zawsze się zgadzałam i to był błąd. Miałam nauczkę, więc teraz podchodzę do tego inaczej. Nie chcę się spieszyć. Na dodatek chciałam dać mu poczucie, że nie musimy wszędzie bywac razem i kazałam bawić się dobrze... Widać na tego osobnika mój opór działa odpychająco. Dlatego teraz kompletnie świruję, bo sama juz nie wiem jak postępować. Niby wyciąga sie lekcje z poprzednich związków, jednak potem się okazuje, że co sprawdza się w stosunku do jednej osoby, w relacji z drugą już tak nie działa...Poprostu chce mi się ryczec z bezsliności i zrezygnowania.

5

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Okay, rozumiem. smile

Serio - główka do góry i więcej dystansu.

Wyciągasz wnioski z poprzedniego związku, bardzo dobrze. Tylko, że najpierw zanim nauczymy się zachowywać jak chcemy, to często przesadzamy w drugą stronę.

Gdy odmawiasz w niemiły sposób, albo lekceważący, to chłopak może poczuć się kiepsko. Dla mnie suche "Nie idę, baw się dobrze" brzmi jak "baw się dobrze sam, bo mam do Ciebie o coś pretensje". To da się wyczuć po głosie osoby odmawiającej. Chyba, że mówiłaś to całkiem spokojnie, miłym głosem. Gorzej, jeżeli to był zwykły tekst pisany przez internet czy sms. Wtedy druga osoba może sobie tylko wyobrażać co autor miał na prawdę na myśli. smile

Nie martw się, jak mu zależy to wróci, a jak jest typem lecącym na każdą "laskę" z imprezy, to lepiej jak się przekonasz o tym wcześniej niż później. smile

6

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Dzięki:) ostatnie zdanie będę powtarzać sobie jak mantrę...niby o tym wiem, ale jeszcze jak ktoś potwierdzi to jakos tak brzmi bardziej przekonywująco;]

7

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić
maddie napisał/a:

Witam:)  ...oczywiscie odmowilam, zeby nie czul ze chce z nim spędzac każdą wolną chwilę. ....

Kobieto!!!!! jesli moge tak napisac....    osiągnełas zamierzony cel!!!  Zero logiki, chcialas zeby tak sie poczul, no i tak sie poczul... i masz efekt swego dzialania.

    I to jest problem z wami kobietami. kabinujecie, tu to, tam to a wtedy tamto.  Zamiast sie zachowywac jak dorosly czlowiek, sie ukladalo trzeba bylo isc na impreze a nie kabinowac zeby sie poczul malo wazny......  takim zachowaniem rozwalacie tylko zwiazek zamiast cieszyc sie soba. Gierki jak w gimnazjum..... A facet ma latac  za wami z jezykiem na wieszchu.   Egoistyczne podejscie nie da szczescia dwom osobom!!!!


   Trzeba bylo mu jeszcze kopa w dupe zaj****ac zeby sie za dobrze nie czul...

8

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić
maddie napisał/a:

Nie chodzi o to,że odmawiam a potem się dziwię dlaczego milczy. Poprostu nie chcę dać mu do zrozumienia, że jestem na każde jego zawołanie i cokolwiek on zaproponuje to się zgodzę. W relacji z poprzednim facetem tak było, on dzwonil i proponował, a ja zawsze się zgadzałam i to był błąd. Miałam nauczkę, więc teraz podchodzę do tego inaczej. Nie chcę się spieszyć. Na dodatek chciałam dać mu poczucie, że nie musimy wszędzie bywac razem i kazałam bawić się dobrze... Widać na tego osobnika mój opór działa odpychająco. Dlatego teraz kompletnie świruję, bo sama juz nie wiem jak postępować. Niby wyciąga sie lekcje z poprzednich związków, jednak potem się okazuje, że co sprawdza się w stosunku do jednej osoby, w relacji z drugą już tak nie działa...Poprostu chce mi się ryczec z bezsliności i zrezygnowania.

Nie porównuj relacji z facetem, do relacji z dopiero co poznanym nie-wiem-kim-dla-siebie-jesteśmy-docieramy-się facetem. Ty nie masz na początku pokazać że nie jesteś na każde jego skinienie, dziecko. Ty w ten sposób pokazujesz że nie jesteś zainteresowana, znajdzie sobie facet inną, bardziej doceniającą jego zaloty. Proste.

9

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić
Sith'ari napisał/a:
maddie napisał/a:

Nie chodzi o to,że odmawiam a potem się dziwię dlaczego milczy. Poprostu nie chcę dać mu do zrozumienia, że jestem na każde jego zawołanie i cokolwiek on zaproponuje to się zgodzę. W relacji z poprzednim facetem tak było, on dzwonil i proponował, a ja zawsze się zgadzałam i to był błąd. Miałam nauczkę, więc teraz podchodzę do tego inaczej. Nie chcę się spieszyć. Na dodatek chciałam dać mu poczucie, że nie musimy wszędzie bywac razem i kazałam bawić się dobrze... Widać na tego osobnika mój opór działa odpychająco. Dlatego teraz kompletnie świruję, bo sama juz nie wiem jak postępować. Niby wyciąga sie lekcje z poprzednich związków, jednak potem się okazuje, że co sprawdza się w stosunku do jednej osoby, w relacji z drugą już tak nie działa...Poprostu chce mi się ryczec z bezsliności i zrezygnowania.

Nie porównuj relacji z facetem, do relacji z dopiero co poznanym nie-wiem-kim-dla-siebie-jesteśmy-docieramy-się facetem. Ty nie masz na początku pokazać że nie jesteś na każde jego skinienie, dziecko. Ty w ten sposób pokazujesz że nie jesteś zainteresowana, znajdzie sobie facet inną, bardziej doceniającą jego zaloty. Proste.

To jest wątek, z 2012 roku, dziecko ;-PPPPP

10

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Witaj,znam to z autopsji-zwariowanie i motyle w brzuchu:)Jedyna rada -wrzuc na luz i traktuj jak dobrego przyjaciela a motyle w brzuchu przezywaj jak jestes sama,jesli facet Cie lubi,tez ma motyle i daj mu rozwinac skrzydla -powtarzaj jak mantre-luz ,czas ,cierpliwosc-ja wiem,ze czasami latwo powiedziec,my kobietki kierujemy sie emocjami i czasem dla wlasnego dobra(zeby sie psychicznie nie meczyc,warto wyluzowac).Na utwierdzenie Cie w tym co mowie,powiem ,ze Twoj post jest a propos mnie bardzo adekwatny,spodobal mi sie bardzo ktos,kto wiem,ze mnie bardzo lubi,smiejemy sie razem,zartujem i jest dobrze-to dobra podwalina do zwiazku-czy cos z tego bedzie?nie wiem,ale-luz,czas,cierpliwosc-jak mu zalezy to bedzie-i nie zrozum mnie zle-ja jako kobieta nie uznaje gierek,nigdy ich nie stosuje i facet,ktory probuje ich ze mna jest skreslony-jest to w zasadzie jednyna rzecz ,wobec ktorej nie daje facetowi zadnej szansy,Wiec glowa do gory ,jestescie na etapie kumpelstwa i tak trzymaj i staraj sie nie stracic tego,z dobrej przyjazni i zrozumienia nierzadko rodzi sie fajne uczucie,trzeba tylko troche czasu.Trzymaj sie

11

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Zapomnialam dodac,jabym zadzwonila jak do kumpla i zapytala sie jak sie bawil,i takie tam-nic Was nie laczy,do kumpla sie dzwoni i sie pyta-to normalne-nie stosuj gierek:)

12

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić
Cynicznahipo napisał/a:
Sith'ari napisał/a:
maddie napisał/a:

Nie chodzi o to,że odmawiam a potem się dziwię dlaczego milczy. Poprostu nie chcę dać mu do zrozumienia, że jestem na każde jego zawołanie i cokolwiek on zaproponuje to się zgodzę. W relacji z poprzednim facetem tak było, on dzwonil i proponował, a ja zawsze się zgadzałam i to był błąd. Miałam nauczkę, więc teraz podchodzę do tego inaczej. Nie chcę się spieszyć. Na dodatek chciałam dać mu poczucie, że nie musimy wszędzie bywac razem i kazałam bawić się dobrze... Widać na tego osobnika mój opór działa odpychająco. Dlatego teraz kompletnie świruję, bo sama juz nie wiem jak postępować. Niby wyciąga sie lekcje z poprzednich związków, jednak potem się okazuje, że co sprawdza się w stosunku do jednej osoby, w relacji z drugą już tak nie działa...Poprostu chce mi się ryczec z bezsliności i zrezygnowania.

Nie porównuj relacji z facetem, do relacji z dopiero co poznanym nie-wiem-kim-dla-siebie-jesteśmy-docieramy-się facetem. Ty nie masz na początku pokazać że nie jesteś na każde jego skinienie, dziecko. Ty w ten sposób pokazujesz że nie jesteś zainteresowana, znajdzie sobie facet inną, bardziej doceniającą jego zaloty. Proste.

To jest wątek, z 2012 roku, dziecko ;-PPPPP

I co z tego? Zawsze może znaleźć ten wątek inna małolatka z podobnym problemem, i może moja rada ją otrzeźwi.

13

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić
Sith'ari napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Sith'ari napisał/a:

Nie porównuj relacji z facetem, do relacji z dopiero co poznanym nie-wiem-kim-dla-siebie-jesteśmy-docieramy-się facetem. Ty nie masz na początku pokazać że nie jesteś na każde jego skinienie, dziecko. Ty w ten sposób pokazujesz że nie jesteś zainteresowana, znajdzie sobie facet inną, bardziej doceniającą jego zaloty. Proste.

To jest wątek, z 2012 roku, dziecko ;-PPPPP

I co z tego? Zawsze może znaleźć ten wątek inna małolatka z podobnym problemem, i może moja rada ją otrzeźwi.

Fakt, o tym nie pomyślałam - zwracam honor.

14

Odp: zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

maddie     zawsze trzeba byc soba jak z jednym facetem nie wyjdzie to z innym ale byc soba anie potem kims innym i robic przecuwnie bo sie wtedy zle wyszlo na czyms , jak facet zaprasza to znaczy ze chce z toba a jak tobie zalerzy to spotykajcie sie przeciez to na trym polega a nie ograniczas spotkania trzeba sie czesto spotykac i tyle.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zachowuję się jak nastolatka,nie wiem co robic i jak się uspokoić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026