Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 82 ]

1 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-09 18:14:07)

Temat: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Od wczoraj czuje się jak śmieć, palą mnie wszystkie wnętrzności i nie wiem już co robić ;(
Nasz związek zaczął się 11 lat temu, rok jesteśmy po ślubie i dopiero od roku mieszkamy pod jednym dachem. Wszystko było miedzy nami w porządku kochaliśmy się, ufaliśmy nasz związek był jak z romantycznego filmu. Owszem zdarzały się sprzeczki jak w każdym związku ale od zawsze widziałam ze on jest zamknięty w sobie, ze ciężko z niego coś wyciągnąć mimo ze on zawsze twierdził ze nie ma przede mną tajemnic.
Pierwsza sytuacja wydarzyła się pół roku temu. Zauważyłam ze bardzo dużo czasu spędzał przed telefonem. Pewnego wieczoru a było już około 00:00 zauważyłam  ze pisze z jakąś Anetą. Spytałam żartobliwie kto mu zawraca głowę o tej porze, odpowiedział ze nikt ważny i poszedł na górę. Ja przyszłam do sypialni nieco później i wykorzystałam okazje kiedy brał prysznic żeby sprawdzić kto to taki bo co to za wielka tajemnica (rzekomo nigdy ich przed sobą nie mieliśmy). Znalazłam rozmowy w których on ją pociesza, daje rady odnośnie związku itd. Ogólnie było widać ze próbował być dla niej „oparciem” bo wysyłali sobie buziaczki itp. Według mnie byl to już lekki flirt. Jak wyszedł z toalety od razu spytałam kim jest ta kobieta, powiedział ze to koleżanka z pracy której nie układa się w małżeństwie a ma 2 dzieci i jest naprawdę w ciężkiej sytuacji a on chciał jej tylko pomóc. Była miedzy nami drobna wymiana zdań i powiedziałam ze wolałabym aby nie mieszał się w cudze sprawy i nigdy więcej nie ma już z nią pisać na takie tematy. Wyszła drobna sprzeczka i może kolejny dzień spędziliśmy w milczeniu ale ostatecznie zapomniałam o sprawie. Obiecał ze to się nigdy więcej nie powtórzy bo tylko ja jestem jego pierwszą i jedyną miłością życia.
Dodam jeszcze ze mój mąż bardzo lubi grać w piłkę nożną, często wieczorami po pracy jeździ na treningi. Raz w tygodniu jeździ tez na masaż ponieważ przez prace cierpi na bóle pleców ale po tym co wczoraj się stało zaczynam się zastanawiać  ile w tym wszystkim co mówi jest prawdy.
Wróciliśmy wczoraj z urlopu, godzina 18:20 pare. Wniósł mi walizkę do garderoby i poszedł na zewnątrz wypakowywać reszte bagażu, telefon zostawił na półce. Chciałam po coś sięgnąć i niechcący zrzuciłam telefon na ziemie i to co zobaczyłam odebrało mi dech w piersi. Kilka minut temu pisał z jakaś inną kobietą ze jest dzisiaj mega napalony i ma ochotę zrobić sobie dobrze, wysyłali sobie nawzajem zdjęcia twarzy a później on jej zdjęcia brzucha. Chwalił jej wygląd i pytał czy ona tez ma teraz ochotę o tym popisać. W tym momencie pękło mi serce ;( od razu zrobiłam mu mega awanturę i byłam ciekawa jak się z tego wszystkiego wytłumaczy. Powiedział ze przez 11 lat wstydził mi się przyznać ze jest uzależniony od masturbacji i filmów pornograficznych. Ze to jakaś dziewczyna która poznał KILKA LAT TEMU, absolutnie nie wie gdzie ona mieszka a na whatsappie zapisał ją jako koleżankę z poprzedniej pracy bo bał się ze właśnie taka będzie moja reakcja. Twierdzi ze tak naprawdę nigdy się nie widzieli i przez to uzależnienie musi z nią popisać raz na kilka miesięcy o tych sprawach. Wpadłam w szał i kazałam mu spakować wszystkie swoje rzeczy i zabierać dupe w troki. Oczywiście od razu standardowo zaczął przepraszać na kolanach, płakać i obiecywać że skasuje jej numer oraz pójdzie na terapie bo miał zamiar mi powiedzieć (przez 11 lat?! Pfff). Męczył mnie chyba z 3 godziny chodząc za mną w tą i z powrotem. Gdy pytałam dlaczego tak mnie rani, że przecież naprawdę mamy wszystko i skąd się wzięła ta baba? Odpowiedział ze „nie wie” i nigdy nie uprawiał seksu z inną kobietą. Pisali do siebie raz na jakiś czas gdy nie układało się w naszych związkach. Spytałam czy ona wie o mnie i czy ma męża: odpowiedział ze tak.
Później znowu gadał ze tylko ja jestem jego jedyną miłością (standardowy tekst). Przyznał się wtedy ze musi się masturbować przed pracą jak wychodzę wcześniej i dlatego zdarzało się ze nie miał już później ochoty na seks ze mną albo nie miał erekcji. Twierdzi ze musi to robić prawie codziennie, kilka razy w toalecie i bał sie mi o tym powiedzieć, chciał sobie z tym poradzić sam ale teraz widzi ze to niemożliwe. Czuje do niego wstręt i obrzydzenie jak sobie pomyśle co on sobie wyobrażał oglądając te filmy chwile przed tym jak przychodził mnie przytulić albo dać buziaka. Może jak się kochaliśmy wyobrażał sobie te laski zamiast mnie? Albo te z którymi wypisywał. Po prostu szok sad
Nie rozumiem dlaczego tyle czasu mnie okłamywał i czego mu brakowało w naszym związku ;(( Nałóg nałogiem i zdaje sobie sprawę ze są ludzie którzy naprawdę mają problemy tego typu i byłabym w stanie naprawdę go wspierać ale ta kobieta?!! Powiedziałam ze to jest dla mnie zdrada bo od wiadomości tego typu już niedaleko do zdrady fizycznej a ja tak naprawdę nie wiem gdzie on się podziewał po pracy i czy jego bajeczki są prawdziwe.
W przypływie emocji powiedziałam ze chce rozwodu a on ma się wynieść z naszego mieszkania bo to on dał ciała a ja nie dam mu drugiej szansy i ma się pochwalić naszym rodzicom jakim jest wspaniałym mężem. Rzuciłam mu obrączką o stół a on stał jak wryty z bladą twarzą. Ostatecznie się nie wyniósł mijamy się w domu jak powietrze, a rano słyszałam jak dzwonił z innego pokoju i naprawdę umówił się na czwartek na wizytę u psychologa. Sprawdziłam mu szybko telefon i usunął ją z whatsappa ale po przejrzeniu historii przeglądarki nie natknęłam się na żadne strony porno, może oglądał w trybie prywatnym, nie wiem. Powiedział mi tylko rano ze chce się leczyć, nie dla siebie ale dla mnie bo to on jest chory a nie ja i czy możemy chociaż spróbować żyć w separacji bo chce to naprawić. Nic nie odpowiedziałam, łzy od razu ciekły mi po policzkach.
Chodzi przybity ale ja naprawdę chyba nie będę potrafiła mu nigdy w życiu zaufać i każde jego wyjście bede kojarzyć z tym ze może siedzi u jakiejś lafiryndy. Wiem ze to mnie zniszczy bo teraz okazuje się ze on przez tyle lat nigdy mi chyba nie ufał a przez pół roku miał kontakt najpierw z jedna kobieta a później z druga sad dzięki Bogu ze nie mamy dzieci. Nie wiem już co robić… kocham go ale jak sobie pomyśle o tych skasowanych wiadomościach i to co mogło w nich być to zbiera mi się na wymioty bo możliwe ze przez 11 lat byłam okłamywana. Z góry przepraszam za chaotyczny tryb pisania ale nadal cała się trzęsę po wczoraj

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Prosiaczkowo (2022-08-09 18:13:24)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Dla mnie byłby to koniec związku. Facet cię zdradzał - tak, dla mnie takie sms są zdradą. Ogólnie też nie wierzę, że to były wyłącznie sms. Wymyślił bajeczkę na poczekaniu. I jakby nie patrzeć 11 lat miał, by ogarnąć temat i dopiero teraz nagle, gdy mu się dupa pali uznał, że jednak warto?

3 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-09 18:35:22)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Prosiaczkowo napisał/a:

Dla mnie byłby to koniec związku. Facet cię zdradzał - tak, dla mnie takie sms są zdradą. Ogólnie też nie wierzę, że to były wyłącznie sms. Wymyślił bajeczkę na poczekaniu. I jakby nie patrzeć 11 lat miał, by ogarnąć temat i dopiero teraz nagle, gdy mu się dupa pali uznał, że jednak warto?



Powiedziałam mu to samo, ze kiepski z niego bajkopisarz. On nadal nie potrafi tego wyjaśnić, twierdzi ze sie bal ze uznam go za jakiegoś psychola. Nie wierze ze on mi to zrobił. Naprawdę mamy wszystko, WSZYSTKO! Najbardziej bolą mnie te dwie kobiety z którymi wypisywał bo tylko o tylu wiem.
Podejrzewam ze najbardziej boi się reakcji naszych rodziców, czego z jednej strony się mu nie dziwie bo dla obu będzie to na pewno spory cios.

4

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Piszesz, że wasz związek "był jak z romantycznego filmu"- zawsze jak czytam coś takiego zastanawiam się gdzie jest haczyk. Przecież w romantycznych filmach zawsze jest jakaś drama : ) To tak na dzień dobry.

Z ciekawości- nie myśleliście nigdy o praktykowaniu "godziny szczerości" i nie ma, że boli? Wszak dopiero poznając najmroczniejsze zakamarki umysłu swojej połowy możemy go naprawdę poznać : ) Polecam na przyszłość, przynajmniej nie żyjesz czyimś wyobrażeniem i wiesz z kim masz do czynienia.

A już tak totalnie poważnie- mój partner jest osobą wielu (nieaktywnych i leczonych) uzależnień i o ile samo porno jeszcze jakoś bym przełknęła tak wszelkiej maści wypisywanie do kobiet, wysyłanie fot, cyber seks i inne cuda do których potrzeba tego drugiego człowieka- definitywnie nie wybaczyłabym.

Zawalił Ci się świat i ja Tobie bardzo współczuje. Niech idzie się leczyć skoro nagle chce ale nie ufałabym mu w to, że to tylko te dwie babki i tylko pisanie. A jeśli niby tak to niech to udowodni (tylko jak?)

5

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Zastanawiające jest dlaczego nie mieszkaliście razem dużo wcześniej, przez te lata uzależnił się od porno, nie to, żebym go usprawiedliwiała, ale pewnie by tego nie było jakbyście mieszkali wiele lat przed ślubem, /druga sprawa dlaczego ślub dopiero po tylu latach/.
Przynajmniej, jak już, to by wyszło przed ślubem.

Myślę, że teraz powinnaś mu dać szansę na terapię, zobaczyć jaki będzie efekt, może jest szansa, że się odmieni o 180 st i będziecie szczęśliwym małżeństwem, skoro tak dobrze jest wam ze sobą.

Na spokojnie musisz rozważyć plusy i minusy tego związku, daj sobie czas...

6 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-08-09 20:07:42)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

bledem bylo nie porozmawianie o uzaleznieniach przed slubem. zwlaszcza z jego strony, bo on wiedzial, ze je ma. powinnas sie swiadomie zgodzic na malzenstwo lub nie. sama mam uzaleznienie, od fajek iw iem jak trudno jest rzucic, wiec mam moze troche inne podejscie, ale mimo wszystko powinno byc to swiadoma decyzja czy ma sie ochote i sile wspomagac kogos w walce i czy sie chce takieo malzenstwa, bo ono nie pojawila sie w trakcie, ale bylo juz przed.
szczerze watpie, ze sama terapia cos da. oczywiscie na plus, ze sie na nia zglosil, bo to pokazuje, ze nie olal, ale mu zalezy. nie kazdy by to zrobil. jednak jesli nie pozbedzie sie przyczyn i narzedzi goowno z tego bedzie. pisze z nia? oglada porno? zatem musialby sie pozbyc wszystkiego, co do tegomogloby sluzyc. net albo komp/telefon. gdyby ci powiedzial 11 lat temu pewnie starczylby rok, zeby sie odzwyczaic i przyzwyczaic do nowych nawykow. po kilkunastu latach trwania w nawykach to juz pewnie kwestia ilus tam lat, takze niewesolo.

7

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Zostawisz go przez to? Wyprowadzisz się ? Macie dzieci?

8

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

kazałam mu spakować wszystkie swoje rzeczy i zabierać dupe w troki.

Jesteś wyłączną właścicielką mieszkania? Jeśli nie, to ostrożniej z takimi melodramatycznymi akcjami, bo możesz się nieprzyjemnie zdziwić, tym bardziej , że....

Aga95311 napisał/a:

Oczywiście od razu standardowo zaczął przepraszać na kolanach,

Nie, to wcale nie jest ''oczywiście''.

Już w jednej kwestii mocno się przejechałaś na swojej pewności wobec męża.
Wydajesz się wciąż bardzo pewna tego, że on będzie przepraszał, prosił, zabiegał. Generalnie - że Ty rozdajesz karty.
Bierzesz pod uwagę, że w którymś momencie jego podejście może się zmienić diamteralnie?

Jesteś gotowa (psychicznie / logistycznie) na rozstanie, tudzież rozstanie z przebojami?
Masz jakiekolwiek dowody w razie czego?

Wszystkie powyższe pytania są wyłącznie dla Ciebie.
Z tego co opisujesz właściwie nic konkretnego nie wynika. Sytuacja jest mętna i niejasna i chyba sama na tę chwilę nie wiesz jak postąpić.
Dlatego działanie na spontanie nie jest najlepszym pomysłem.

9 Ostatnio edytowany przez szeptem (2022-08-09 23:22:55)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Facet Cię oszukuje i to od dawna, zapewne od początku relacji. Takich "koleżanek", z którymi pisywał brudne wiadomości a może nie tylko to, było też nie dwie, a więcej - nie bądź naiwna. Ja bym w takiej sytuacji pożegnała się z nim i zaczęła nowe życie - sama. Nie macie dzieci, po co się dalej męczyć?  Już nigdy mu nie zaufasz przecież, a co to za małżeństwo bez podstawy, jaką jest zaufanie do partnera?

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Zastanawia mnie jak blisko musisz być z mężczyzną, żeby po tylu latach dowiedzieć sie ze jazda na ręcznym jest jego priorytetem życiowym ...kim on musi byc żeby masturbacja przysłaniała mu partnerke która niby kocha,  albo pisane pitolenie z inna kiedy "miłość" leży tuż obok.. Widac ewidentnie że mieszkać , życ razem a być razem to zupelnie inna para kaloszy....chyba najlepiej gdy najwcześniej zamieszkuje się razem bo wszystko wyłazi z człowieka a szczególnie gdy pojawiają się trudniejsze momenty .

11

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

a wedlug mnie skoro juz jestescie malzenstwem powinnas sprobowac mu pomoc, dac szanse, zeby potem wiedziec, ze zrobilas wszystko tak, jak nalezy. nikt ci nie karze trwac w tym za dlugo (jesli nie wypali), ale nie skreslac od razu, skad masz wiedziec, jesli nie sprobujesz? tu na forum kazdy z automatu doradza rozstanie. i jesli to zwykle chodzenie ze soba to okej, ale wy jestescie malzenstwem, tyle lat razem, zanim wyrzucicie do kosza warto choc jeden raz sprobowac zawalczyc. RAZEM.

12

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Zabawne jest to, jak autorka łyknęła bez popity bajkę o uzależnieniu od porno (i wielu ludzi z forum także!), a przecież to bujda na resorach:)

13

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
R_ita2 napisał/a:

Piszesz, że wasz związek "był jak z romantycznego filmu"- zawsze jak czytam coś takiego zastanawiam się gdzie jest haczyk. Przecież w romantycznych filmach zawsze jest jakaś drama : ) To tak na dzień dobry.

Z ciekawości- nie myśleliście nigdy o praktykowaniu "godziny szczerości" i nie ma, że boli? Wszak dopiero poznając najmroczniejsze zakamarki umysłu swojej połowy możemy go naprawdę poznać : ) Polecam na przyszłość, przynajmniej nie żyjesz czyimś wyobrażeniem i wiesz z kim masz do czynienia.

A już tak totalnie poważnie- mój partner jest osobą wielu (nieaktywnych i leczonych) uzależnień i o ile samo porno jeszcze jakoś bym przełknęła tak wszelkiej maści wypisywanie do kobiet, wysyłanie fot, cyber seks i inne cuda do których potrzeba tego drugiego człowieka- definitywnie nie wybaczyłabym.

Zawalił Ci się świat i ja Tobie bardzo współczuje. Niech idzie się leczyć skoro nagle chce ale nie ufałabym mu w to, że to tylko te dwie babki i tylko pisanie. A jeśli niby tak to niech to udowodni (tylko jak?)


Często rozmawialiśmy i naprawdę wydawało mi się ze on wiedział ze zawsze może na mnie polegać i przyjść z każdym problemem. Zawsze zapewniał ze nie ma przede mną żadnych sekretów dlatego nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego tyle lat mnie okłamywał, rozumiem ze na pewno nie łatwo się o tym mówi ale jestem jego żoną do cholery! I właśnie tak jak wiele osób tutaj pisze, tej obcej kobiety nie jestem w stanie przełknąć

14

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
wieka napisał/a:

Zastanawiające jest dlaczego nie mieszkaliście razem dużo wcześniej, przez te lata uzależnił się od porno, nie to, żebym go usprawiedliwiała, ale pewnie by tego nie było jakbyście mieszkali wiele lat przed ślubem, /druga sprawa dlaczego ślub dopiero po tylu latach/.
Przynajmniej, jak już, to by wyszło przed ślubem.

Myślę, że teraz powinnaś mu dać szansę na terapię, zobaczyć jaki będzie efekt, może jest szansa, że się odmieni o 180 st i będziecie szczęśliwym małżeństwem, skoro tak dobrze jest wam ze sobą.

Na spokojnie musisz rozważyć plusy i minusy tego związku, daj sobie czas...


Miałam 15 lat jak go poznałam, on 17 wiec najpierw była szkoła i wykształcenie a dopiero później miłość. Nie mieszkaliśmy razem bo nie chciałam. Nie wyobrażałam sobie mieszkać z teściami albo rodzicami pod jednym dachem. Był pewien czas kiedy chcieliśmy iść pod wynajem ale doszliśmy do wniosku ze lepiej będzie odkładać oszczędności i kupić własne mieszkanie. Tak tez zrobiliśmy 3 lata temu, wykończenie troche trwalo i od roku mieszkamy razem. Zdaje sobie sprawę ze to mógł być duży błąd że tak późno się na to zdecydowałam i w pierwszej kolejności był ślub. Teraz będę ponosić konsekwencje moich decyzji, bo jak się okazuje człowiek z którym jestem 11 lat jest mi zupełnie obcy sad

15

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
noben napisał/a:
Aga95311 napisał/a:

kazałam mu spakować wszystkie swoje rzeczy i zabierać dupe w troki.

Jesteś wyłączną właścicielką mieszkania? Jeśli nie, to ostrożniej z takimi melodramatycznymi akcjami, bo możesz się nieprzyjemnie zdziwić, tym bardziej , że....

Aga95311 napisał/a:

Oczywiście od razu standardowo zaczął przepraszać na kolanach,

Nie, to wcale nie jest ''oczywiście''.

Już w jednej kwestii mocno się przejechałaś na swojej pewności wobec męża.
Wydajesz się wciąż bardzo pewna tego, że on będzie przepraszał, prosił, zabiegał. Generalnie - że Ty rozdajesz karty.
Bierzesz pod uwagę, że w którymś momencie jego podejście może się zmienić diamteralnie?

Jesteś gotowa (psychicznie / logistycznie) na rozstanie, tudzież rozstanie z przebojami?
Masz jakiekolwiek dowody w razie czego?

Wszystkie powyższe pytania są wyłącznie dla Ciebie.
Z tego co opisujesz właściwie nic konkretnego nie wynika. Sytuacja jest mętna i niejasna i chyba sama na tę chwilę nie wiesz jak postąpić.
Dlatego działanie na spontanie nie jest najlepszym pomysłem.


Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zaczęłam już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy on kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

Zawsze żyłam w przekonaniu ze jest spokojnym, życzliwym mężczyzną i przykładem „idealnego męża”
więc ciężko mi sobie teraz wyobrazić go z  odwrotnym zachowaniem ale w nic nie mogę mu już wierzyć. Od kilku miesięcy rzeczywiście był poddenerwowany, rozkojarzony (szczególnie przy prowadzeniu samochodu), wiecznie zmęczony, często spał i dużo czasu spędzał przed telefonem. Wczoraj cały dzień ja spędziłam na czytaniu odnośnie tego uzależnienia i dużo zachowań z jego strony by pasowało ale chyba próbuje na sile go usprawiedliwić - już sama nie wiem.

Nie, nie jestem gotowa na rozstanie bo go kocham i przez 11 lat byłam mu wierna, ufałam mu bezgranicznie ale chce teraz pokazać jak bardzo mnie skrzywdził. Żeby poczuł to samo co ja…
Wiadomości od razu skasował zanim zdazylam zrobić zdjęcia ale powiedział żebym przy nim została i jeśli terapia nic nie da to pozwoli mi odejść i przyzna się do winy. Wiem że źle to wszystko rozegralam ale wpadłam w szał. Serce waliło mi tak mocno że myślałam że zemdleje.

16

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Do tego myślałaś, że trafiłaś na księcia z bajki, ideał... A ideałów nie ma.

On wpatrzony w Ciebie jak w obrazek w niczym się nie sprzeciwiał, podporządkowywał się, więc nie dziw się, że nie mówił o sprawach intymnych, tym bardziej, że żaden facet by się do tego nie przyznał, on dodatkowo chciał też się jawić tym ideałem, bo takiego oczekiwałaś.

Miałaś w głowie wyidelizowany związek, dlatego tak ciężko Ci to przełknąć... Teraz zadaj sobie pytanie czy miłość doprowadziła Cię do ślubu czy widziany ideał męża.

17 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-10 09:27:13)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
blueangel napisał/a:

a wedlug mnie skoro juz jestescie malzenstwem powinnas sprobowac mu pomoc, dac szanse, zeby potem wiedziec, ze zrobilas wszystko tak, jak nalezy. nikt ci nie karze trwac w tym za dlugo (jesli nie wypali), ale nie skreslac od razu, skad masz wiedziec, jesli nie sprobujesz? tu na forum kazdy z automatu doradza rozstanie. i jesli to zwykle chodzenie ze soba to okej, ale wy jestescie malzenstwem, tyle lat razem, zanim wyrzucicie do kosza warto choc jeden raz sprobowac zawalczyc. RAZEM.


Nie wiem już czego chce. Raz chce go wyrzucić i skończyć to wszystko bo nie wiem czy za jakiś czas nie wywinie mi takiego numeru i będzie obiecywał jak ostatnio a raz chce żeby poszedł na terapie i żebyśmy żyli normalnie. Jestem rozbita i jeśli przy nim zostanę to sama prędzej czy później będę potrzebować pomocy przez to ze ciagle będę podejrzewać ze z każdym wyjściem może mnie zdradzać albo oglądać te swoje pornosy.

Wczoraj wieczorem przyszedł do mnie do sypialni. Dość długo rozmawialiśmy. Powiedział ze podtrzymuje wczorajsze obietnice i ze umówił się na spotkanie z psychologiem w czwartek i sobotę. Pytał czy w weekend nie chce pojechać z nim żebym mogła zobaczyć ze naprawdę chce mnie odzyskać i zrobi wszystko żeby tak było. Powiedziałam ze 2 sesje niczego od razu nie zmienią i nie będę już wierzyć w te jego obiecanki które znowu uśpią moją czujność a on znowu będzie wypisywał do tej baby. Sam zaczął o niej opowiadać, ze ma męża i dzieci i długo długo nie mieli teraz kontaktu. Po prostu u niej coś tam się wydarzyło i pierwsza się do niego odezwała. Twierdzi ze pisali chwile kilka dni z przerwami na różne tematy, niekoniecznie tylko o takich pikantnych sprawach ale nie ma nic co mogło by udowodnić ze mówi prawdę. Pytałam czy nagrywali sobie jakieś filmiki jak się zadowalają albo zdjęcia - od razu zaprzeczył. Powiedział ze nie wie dlaczego utrzymywał z nią kontakt że chyba chciał zobaczyć jak to jest pisać z inną kobietą o takich sprawach (czyli mną się pewnie znudził przez tyle lat) ale nigdy fizycznie nie zdradził by mnie z inną.
Zaproponował zmianę telefonu na taki żebym mogła widzieć gdzie będzie się podziewał, dostanie nowy numer i będę mogła sprawdzać mu telefon kiedy tylko chce ale mam dać mu ostatnią szanse bo on sobie sam z tym nie poradzi. Przyznał sie tez Że ogląda te świństwa w trybie incognito dlatego brak dowodów w tej sprawie. Chciał za wszelką cenę ukryć przede mną to co robi i od dawna miał wyrzuty sumienia że wstaje w środku nocy i musi iść do łazienki zrobić sobie dobrze podczas gdy ja śpię z nim w jednym łóżku. Od poniedziałku już tego nie ogląda i sie nie zabawia bo dopiero teraz otworzył oczy ze to co robi jest złe i że może mnie na zawsze stracić. Dodał jeszcze że oglądając te filmiki nigdy nie myślał o innej tylko zawsze ze robi to ze mną (wtedy myślałam ze parskne śmiechem)
Pogoniłam go i na tym rozmowa sie skończyła.

18 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-10 08:52:44)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
wieka napisał/a:

Do tego myślałaś, że trafiłaś na księcia z bajki, ideał... A ideałów nie ma.

On wpatrzony w Ciebie jak w obrazek w niczym się nie sprzeciwiał, podporządkowywał się, więc nie dziw się, że nie mówił o sprawach intymnych, tym bardziej, że żaden facet by się do tego nie przyznał, on dodatkowo chciał też się jawić tym ideałem, bo takiego oczekiwałaś.

Miałaś w głowie wyidelizowany związek, dlatego tak ciężko Ci to przełknąć... Teraz zadaj sobie pytanie czy miłość doprowadziła Cię do ślubu czy widziany ideał męża.

Dziwne pytanie. Chyba obie te rzeczy prawda? Która kobieta nie chciałaby miłości i zaufania w związku? U mnie niestety teraz brudna prawda wychodzi na wierzch. Nie wyszłam za niego dla pieniędzy itp jeśli o to ci chodzi

19

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

(...)  Powiedział ze nie wie dlaczego utrzymywał z nią kontakt że chyba chciał zobaczyć jak to jest pisać z inną kobietą o takich sprawach (czyli mną się pewnie znudził przez tyle lat) ale nigdy fizycznie nie zdradził by mnie z inną. (...)

Aga95311 napisał/a:

Dodał jeszcze że oglądając te filmiki nigdy nie myślał o innej tylko zawsze ze robi to ze mną (wtedy myślałam ze parskne śmiechem)

Pozwoliłam sobie na wycięcie owych fragmentów. Młody chłopak jeszcze, z jedneo pieca chleb jadł... Co ciekawość robi z ludźmi. 
Co do drugiego cytatu, ja tam parsknęłam śmiechem. No szlachetny. Tanie teksty, tanie.

A na serio- jesteście małżeństwem, warto byłoby walczyć o rodzinę, tym bardziej, że tyle lat razem... Daj sobie czas na ochłonięcie, pogodzenie z tym, że żyłaś w iluzji i błędnych wyobrażeniach na temat jego i Was. Z czasem jak emocje opadną więcej dostrzeżesz. Fajnie, że proponuje wspólną wizytę u psychologa, ja bym skorzystała. Może sama będziesz ich potrzebować? W końcu nie tak łatwo zaufać ponownie. Zażądałabym od niego bezwzględnej szczerości. Tak, nie masz gwarancji, że będzie szczery ale jak kolejnym razem wypłyną nowe kwiatki to masz czarno na białym, że już nie tylko ukrył, ale i kłamał. A wtedy nie ma co zbierać.

20

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:
wieka napisał/a:

Do tego myślałaś, że trafiłaś na księcia z bajki, ideał... A ideałów nie ma.

On wpatrzony w Ciebie jak w obrazek w niczym się nie sprzeciwiał, podporządkowywał się, więc nie dziw się, że nie mówił o sprawach intymnych, tym bardziej, że żaden facet by się do tego nie przyznał, on dodatkowo chciał też się jawić tym ideałem, bo takiego oczekiwałaś.

Miałaś w głowie wyidelizowany związek, dlatego tak ciężko Ci to przełknąć... Teraz zadaj sobie pytanie czy miłość doprowadziła Cię do ślubu czy widziany ideał męża.

Dziwne pytanie. Chyba obie te rzeczy prawda? Która kobieta nie chciałaby miłości i zaufania w związku? U mnie niestety teraz brudna prawda wychodzi na wierzch. Nie wyszłam za niego dla pieniędzy itp jeśli o to ci chodzi

Nie, tylko o to, że tak łatwo byś go wyrzuciła ze swojego życia, to tak jakby Ci na nim wcale nie zależało... dlatego powiedz mu, żeby dał Ci czas.
A jeszcze nie jedno rozczarowanie spotka Cię w życiu, więc wszystko dobrze przemyśl przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Do niczego nie namawiam, sama musisz rozważyć i przede wszystkim nie robić nic na siłę, tylko w zgodzie ze sobą.

21

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zaczęłam już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy on kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

A może on pomyśli: "Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zacząłem już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy ona kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

No hit

22

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Zwrotka napisał/a:
Aga95311 napisał/a:

Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zaczęłam już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy on kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

A może on pomyśli: "Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zacząłem już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy ona kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

No hit

Tak, hit bo dlaczego niby ja miałbym się wynieść z mieszkania które razem wykańczaliśmy? To jemu nagle zachciało się innej kobiety

23 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-08-10 13:44:38)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

"Go pogonilam" nie poganiaj. Rozmawiaj. Daj jemu sie wygadac. Poki nie zakonczylas zwiazku to komunikacja jest bardzo wazna. Nawet jesli jest trudno. Oczyeiscie czasem trzeba ochlonac, ale to tez sie mowi.

24

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

"Chciał za wszelką cenę ukryć przede mną to co robi i od dawna miał wyrzuty sumienia że wstaje w środku nocy i musi iść do łazienki zrobić sobie dobrze podczas gdy ja śpię z nim w jednym łóżku"

To mnie zastanawia... Tak robił mimo, że mieliście wieczorem seks?
Chodzi o to, czy na to miała wpływ częstość waszych zbliżeń i z czego to wynikało...

25

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
wieka napisał/a:

"Chciał za wszelką cenę ukryć przede mną to co robi i od dawna miał wyrzuty sumienia że wstaje w środku nocy i musi iść do łazienki zrobić sobie dobrze podczas gdy ja śpię z nim w jednym łóżku"

To mnie zastanawia... Tak robił mimo, że mieliście wieczorem seks?
Chodzi o to, czy na to miała wpływ częstość waszych zbliżeń i z czego to wynikało...

To wygląda jak w pełni rozwinięty mechanizm uzależnienia. Częstotliwość seksu z partnerką nie ma znaczenia.

26

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:
Zwrotka napisał/a:
Aga95311 napisał/a:

Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zaczęłam już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy on kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

A może on pomyśli: "Każdy z nas w połowie jest właścicielem mieszkania wiec takimi sprawami na razie się nie martwie. Zacząłem już rozmyślać czy chce tutaj zostać czy ona kupi mi mieszkanie w centrum, kwestia do dogadania.

No hit

Tak, hit bo dlaczego niby ja miałbym się wynieść z mieszkania które razem wykańczaliśmy? To jemu nagle zachciało się innej kobiety

A dlatego że wspólny majątek nie rozróżnia Waszych relacji. Jest wspólny. Tyle jego ile Twoje. Więc on może pomyśleć tak jak Ty. I Ty się będziesz wynosić, jeżeli będziesz chciec oczywiście.

27

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Foxterier napisał/a:
wieka napisał/a:

"Chciał za wszelką cenę ukryć przede mną to co robi i od dawna miał wyrzuty sumienia że wstaje w środku nocy i musi iść do łazienki zrobić sobie dobrze podczas gdy ja śpię z nim w jednym łóżku"

To mnie zastanawia... Tak robił mimo, że mieliście wieczorem seks?
Chodzi o to, czy na to miała wpływ częstość waszych zbliżeń i z czego to wynikało...

To wygląda jak w pełni rozwinięty mechanizm uzależnienia. Częstotliwość seksu z partnerką nie ma znaczenia.

Tak, tylko częsty seks z partnerką tak by go wypompował, że już by nie miał "siły" na porno. W takich przypadkach faceci unikają seksu z partnerką, bo mają problem jak nie ze wzwodem, to z dojściem...

28

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
wieka napisał/a:
Foxterier napisał/a:
wieka napisał/a:

"Chciał za wszelką cenę ukryć przede mną to co robi i od dawna miał wyrzuty sumienia że wstaje w środku nocy i musi iść do łazienki zrobić sobie dobrze podczas gdy ja śpię z nim w jednym łóżku"

To mnie zastanawia... Tak robił mimo, że mieliście wieczorem seks?
Chodzi o to, czy na to miała wpływ częstość waszych zbliżeń i z czego to wynikało...

To wygląda jak w pełni rozwinięty mechanizm uzależnienia. Częstotliwość seksu z partnerką nie ma znaczenia.

Tak, tylko częsty seks z partnerką tak by go wypompował, że już by nie miał "siły" na porno. W takich przypadkach faceci unikają seksu z partnerką, bo mają problem jak nie ze wzwodem, to z dojściem...

Autorko, to teraz nam się wyspowiadaj z pożycia : D

29

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

dlaczego niby ja miałbym się wynieść z mieszkania które razem wykańczaliśmy? To jemu nagle zachciało się innej kobiety

Też o tym pisałam...
Nie masz żadnej możliwości, aby go wyrzucić.
To jego kajanie się i przepraszanie po pierwsze może być grą, po drugie (jak wszystko) ma swoje granice czasowe i wytrzymałościowe.

Więc założenie, że on długofalowo będzie robił dokładnie to czego Ty sobie zażyczysz jest naiwne.

30

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Cześć. Widzę, że jesteśmy w podobnej sytuacji. Mój świat zawalił się miesiąc temu. Od dłuższego czasu w łóżku było słabo, bo on nigdy ochoty nie miał. Doszło do tego, że sypialiśmy ze sobą raz na 2 miesiące. Najpierw tłumaczylam to sobie zmęczeniem w pracy, kłótniami. Potem on tłumaczył, że ma niskie libido, że pójdzie zrobić sobie badania. W końcu po kilku latach już psychicznie tego nie udźwignęłam i chciałam przerwy. Wtedy on przyparty do muru przyznał się, że ogląda porno. Nie mogłam w to uwierzyć. I nie jest prawdą to, że jakbyś mieszkała z nim wcześniej to byś widziała. My mieszkaliśmy razem 4 lata przed ślubem! A ja nigdy nic nie zauważyłam. Po prostu szedł się kąpać i wtedy to robił, a ja wierzyłam, że lubi sobie poleżeć w wannie po pracy.
Pierwsze dni były okropne. To tak bardzo nie pasowało do mojego męża, że nie mogłam sobie tego poukładać w głowie. Ja płakałam w łóżku przez to, że nie ma seksu i mąż mnie nie pragnie, a on za ścianą się masturbował - jak tak można?! Też odpowiadał, że nie wie.
Wiem jak mieszane uczucia teraz czujesz. Ja do teraz nie podjęłam decyzji co dalej z nami. Obiecał, że pójdzie na terapię, ale do tej pory się nie umówił, więc u Ciebie już jest do przodu, że idzie od razu na wizytę. U nas jedynie nie było innych kobiet i skończył z tym ponad miesiąc wcześniej jak się dowiedziałam, bo chcieliśmy zacząć się starać o dziecko. Chociaż... Przecież wiem tylko tyle ile mi powiedział.

31 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-12 19:42:07)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Słuchajcie, w czwartek pojechaliśmy razem na pierwsze spotkanie u psychologa. Widziałam po nim ze bardzo się tym denerwował. Pytał czy nie chce wejść z nim, mówił ze to doda mu otuchy, zgodziłam się. Nigdy przez 11 lat nie usłyszałam o nim tyle informacji co w ciągu tej godziny. Ciężko było mu zacząć ale później „płynął” w opowiadaniu tego jak to wszystko się zaczęło. To co mówił nie było udawane, chyba naprawdę chce to wszystko naprawić bo zawsze jak odpowiadał na pytanie psychologa odnośnie mnie to  załamywał mu się głos i kątem oka dostrzegłam że poleciało kilka łez. Powiedział ze to co stało się w poniedziałek dalo mu „w pysk” i dzięki tej sytuacji zobaczył ze to co robi jest niedopuszczalne i potrzebuje pomocy. Twierdzi że przestał się tez masturbować. Mówił naprawdę o wszystkim, od kiedy to się zaczęło, czy byl krzywdzony w przeszłości, dalszego pisał do tych dwóch kobiet… za tydzień ma kolejne spotkanie w poradni. Psycholog twierdzi ze to nie jest tragiczny przypadek, da się z tego wyjść i dużym krokiem do przodu jest to ze sam dostrzegł że ma problem. Myślałam ze pęknę gdy ten facet powiedział coś w stylu „tak szczerze to nie przyjmuje już nowych pacjentów ale gdy usłyszałem jak opowiadał pan zdruzgotany przez telefon ze potrzebuje pomocy bo traci pan wspaniałą żonę, uznałem że pomogę” to było naprawdę miłe usłyszeć ze mu zależy.
Po wizycie drugą godzinę rozmawialiśmy jeszcze w samochodzie. Możecie nazwać mnie naiwną ale postanowiliśmy spróbować to naprawić. Teraz gdy ochłonęłam rozumiem że go kocham i nie chce przekreślać tych 11 lat. Chce mu pomóc. Może rzeczywiście zbłądził, nie wiem. Powiedziałam ze będę go wspierać ale musimy sobie ufać i być wierni. Te 2 rzeczy są dla mnie bardzo ważne i kolejnej szansy już naprawdę nie będzie. Tego samego wieczoru kochaliśmy się, może to moje fanaberie ale było inaczej… było pięknie jak kiedyś. Niestety gdy on doszedł po mnie wybuchłam płaczem, nie mam pojęcia dlaczego. Chyba przypomniałam sobie wiadomość do tej kobiety i poszłam spać lekko załamana. Dzisiaj czułam się już dobrze, będziemy starać się żyć normalnie ale wiem ze ciężka droga przed nami.

32

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Trzymam za Was kciuki : )  powodzenia.

33

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Dobrze się stało, że dałaś mu szansę...
Wybacz z czasem dla siebie, żeby nie bolało.
Oby wam się udało, powinien zrozumieć, że nie tędy droga...

Obecnie coraz więcej młodych ludzi ma takie problemy... za dużo pokus... znak czasu tongue

34

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Dziękuje za wszelkie słowa otuchy. Będę starała się informować w miarę na bieżąco jak nam idzie

35 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-29 15:21:37)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Hej wam. U nas jest jako tako. W sensie mąż był już na 4 spotkaniach z psychologiem, twierdzi że to mu pomaga i zaczyna rozumieć niektóre rzeczy. Dalej nie popada w próby masturbacji od czasu tej afery, ale jest jedna rzecz o której któraś z was pisała i niestety zaczyna ona wychodzić na wierzch. Mianowicie: każdy jego ruch w telefonie i w mojej głowie zapala sie lampka „ciekawe co ona tam robi? Pewnie znowu pisze do jakiejś innej kobiety”. Albo jak słyszę o jakiejkolwiek koleżance z pracy czy z osp (jest członkiem od kilku ładnych lat) to aż sie cała gotuje bo nie wiem czy znowu nie kręci z któraś za moimi plecami.
Jednego wieczoru sprawdziłam mu szybko telefon podczas gdy oglądał mecz. Pusto ale przecież teraz może się bardziej pilnować prawda? Od soboty mam jakiś taki wewnętrzny kryzys i nie mam pojęcia czym jest spowodowany. Nic nie wydarzyło sie od tamtego czasu gdy założyłam wątek. Powiedziałabym nawet ze jest w miarę normalnie bo spędzamy razem więcej czasu niż przedtem ale ten brak zaufania z mojej strony i ciagle dopatrywanie się zdrady mnie dobija. Ciągła myśl „czy warto to dalej ciągnąć? Może za rok lub dwa sytuacja się powtórzy” to mnie najbardziej przytłacza. Wspomnienia z tamtych przeczytanych SMS sprawiają że chce mi się znowu płakać. Nie wiem czy to kiedykolwiek przejdzie a jeśli nie to nie widzę dla nas nadzieji mimo ze jeszcze niedawno czułam ze może się udać…

36

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Może warto też wybrać się na terapię razem lub osobno.

37 Ostatnio edytowany przez Aga95311 (2022-08-29 15:46:36)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
wieka napisał/a:

Może warto też wybrać się na terapię razem lub osobno.


Myślałam o tym nie raz. Problem w tym ze czuje się jak wariatka bo raz tego chce a raz czuje ze nie warto bo mogę znowu się na nim zawieźć a tego już chyba nie zniosę

38

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, albo, albo...

39

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

A tak z ciekawości, dzielisz się z partnerem swoimi odczuciami związanymi z tą sytuacją, tzn. to o czym pisałaś, że masz te lęki, obawy, myśli i ten kryzys? Czy dusisz to w sobie? Ja podobnie jak wieka zaproponuje- może wspólna terapia, albo coś dla Ciebie by to przepracować?

40

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
R_ita2 napisał/a:

A tak z ciekawości, dzielisz się z partnerem swoimi odczuciami związanymi z tą sytuacją, tzn. to o czym pisałaś, że masz te lęki, obawy, myśli i ten kryzys? Czy dusisz to w sobie? Ja podobnie jak wieka zaproponuje- może wspólna terapia, albo coś dla Ciebie by to przepracować?


Tak, mówie mu o tym jak podle się czuje. Przekonuje mnie ze tym razem nie zawiedzie, chce to naprawić i zrobi wszystko żeby nasz związek przetrwał. Problem w tym że ja nie potrafie mu już uwierzyć, puste słowa i tyle

41

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Trochę Cię rozumiem z tymi "pustymi słowami". U nas co prawda była zupełnie inna sytuacja, bo u nas rozchodziło się o miesięczne pisanie z ex. Ale do teraz jak zatrąbi messenger to mam taką myśl, czy to nie ona... i nie umiem się tego pozbyć. Nie było co prawda fotek, cyber seksu czy innych a'la seksualnych spraw, było nawet odmawianie spotkań z jego strony ale było porównywanie nas do siebie gdzie wypadałam słabo, skarżenie się na mnie czy teksty, że gdyby nie dziecko to pewnie byliby razem dalej. Ja wybaczyłam z wielu powodów, bo dziecko, bo stanął na głowie i logistycznie ogarnął cały rozpierdol który zorganizowałam przy okazji choroby i jak byłam w szpitalu i wierzę w jego skruchę, bo dopadła go samego refleksja, że to było nie ok, ale i tak myśli się czasem kłębią, czy to ona czasem nie napisała. Dlatego życzę Ci dużo siły i chęci do walki, bo zazwyczaj faktycznie warto, na błędach ludzie uczą się najlepiej niestety, a co ty wycierpisz to Twoje. Pomyśl poważnie o jakichś spotkaniach z psychologiem jeśli zależy Tobie na ratowaniu tej relacji. Jak sama też nie dasz od siebie (choć wiem, że wewnętrzny głos się buntuje, że z jakiej racji, skoro nie ty zawiniłaś), to nigdzie was to nie zaprowadzi. Jego starania to za mało niestety. Przynajmniej ja tak uważam.

42

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
R_ita2 napisał/a:

Trochę Cię rozumiem z tymi "pustymi słowami". U nas co prawda była zupełnie inna sytuacja, bo u nas rozchodziło się o miesięczne pisanie z ex. Ale do teraz jak zatrąbi messenger to mam taką myśl, czy to nie ona... i nie umiem się tego pozbyć. Nie było co prawda fotek, cyber seksu czy innych a'la seksualnych spraw, było nawet odmawianie spotkań z jego strony ale było porównywanie nas do siebie gdzie wypadałam słabo, skarżenie się na mnie czy teksty, że gdyby nie dziecko to pewnie byliby razem dalej. Ja wybaczyłam z wielu powodów, bo dziecko, bo stanął na głowie i logistycznie ogarnął cały rozpierdol który zorganizowałam przy okazji choroby i jak byłam w szpitalu i wierzę w jego skruchę, bo dopadła go samego refleksja, że to było nie ok, ale i tak myśli się czasem kłębią, czy to ona czasem nie napisała. Dlatego życzę Ci dużo siły i chęci do walki, bo zazwyczaj faktycznie warto, na błędach ludzie uczą się najlepiej niestety, a co ty wycierpisz to Twoje. Pomyśl poważnie o jakichś spotkaniach z psychologiem jeśli zależy Tobie na ratowaniu tej relacji. Jak sama też nie dasz od siebie (choć wiem, że wewnętrzny głos się buntuje, że z jakiej racji, skoro nie ty zawiniłaś), to nigdzie was to nie zaprowadzi. Jego starania to za mało niestety. Przynajmniej ja tak uważam.


Dziękuje za twój komentarz. Jeśli o mnie chodzi to ewidentnie mam takie etapy, raz lepsze, raz gorsze.
Czyli jednego dnia chce się do niego przytulać a np. kolejnego potrafię pół dnia płakać przez kromkę chleba bo coś mi się tam przypomni. Wytłumaczyłam mu też że mimo że okazuje mu jakąś czułość to nie znaczy że zapomniałam i już mnie to nie boli bo boli cholernie. Ale martwię się też że mogę mu przez to wysyłać sprzeczne sygnały i on tez już nie będzie wiedział na czym stoi. Może taka Wspólna terapia byłaby dobrym pomysłem bo chyba powoli też zaczynam mieć problem

43

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Jak facet zwali sobie na ręcznym do porno to strasznie złe, zdrada, upodlenie partnera.
Jak kobieta ma pół szafy zabawek to urozmaica związek.

Facet ma problem, zdał sobie sprawę z tego, leczy się.
Rezygnować z małżeństwa z tego powodu?
Serio?

Życie ...

44

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Farmer napisał/a:

Jak facet zwali sobie na ręcznym do porno to strasznie złe, zdrada, upodlenie partnera.
Jak kobieta ma pół szafy zabawek to urozmaica związek.

Facet ma problem, zdał sobie sprawę z tego, leczy się.
Rezygnować z małżeństwa z tego powodu?
Serio?


Tylko że mnie najbardziej bolą te sprośne wiadomości do tej obcej kobiety. To ze jest uzależniony od masturbacji jestem w stanie zrozumieć

45

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

Tylko że mnie najbardziej bolą te sprośne wiadomości do tej obcej kobiety. To ze jest uzależniony od masturbacji jestem w stanie zrozumieć

I to mogę zrozumieć.
Ale odbierz to jako niewinny flirt.
Nie było miłości, nie było seksu, nie było spotkań, nie było nic oprócz głupawych tekstów i kilku fotek.

Ty traktujesz to jak zdradę.
Poproś go (nie żądaj), by zakończył tą znajomość i zablokował ją wszędzie.

On nie chciał Ciebie skrzywdzić.
Postąpił jak niedojrzały młodzik.
Zrozumiał to, chce teraz wszystko naprawić.

Dobrze by było, żebyście pogadali o swoich pragnieniach, fetyszach, obawach.
Nie dałaś mu tego pola do rozmowy, gdzie bez oceniania mógłby się otworzyć.
Czy kiedykolwiek wysyłałaś mu nudesy?
Pisałaś, że jesteś napalona?

Trafnie uważasz, że go bronię, czy wybielam. Ale nie skreślaj go, jeśli jest dobrym człowiekiem. Mężem może nie najlepszym, ale to można jeszcze naprawić.

Życie ...

46 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2022-09-02 20:14:30)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:
R_ita2 napisał/a:

Trochę Cię rozumiem z tymi "pustymi słowami". U nas co prawda była zupełnie inna sytuacja, bo u nas rozchodziło się o miesięczne pisanie z ex. Ale do teraz jak zatrąbi messenger to mam taką myśl, czy to nie ona... i nie umiem się tego pozbyć. Nie było co prawda fotek, cyber seksu czy innych a'la seksualnych spraw, było nawet odmawianie spotkań z jego strony ale było porównywanie nas do siebie gdzie wypadałam słabo, skarżenie się na mnie czy teksty, że gdyby nie dziecko to pewnie byliby razem dalej. Ja wybaczyłam z wielu powodów, bo dziecko, bo stanął na głowie i logistycznie ogarnął cały rozpierdol który zorganizowałam przy okazji choroby i jak byłam w szpitalu i wierzę w jego skruchę, bo dopadła go samego refleksja, że to było nie ok, ale i tak myśli się czasem kłębią, czy to ona czasem nie napisała. Dlatego życzę Ci dużo siły i chęci do walki, bo zazwyczaj faktycznie warto, na błędach ludzie uczą się najlepiej niestety, a co ty wycierpisz to Twoje. Pomyśl poważnie o jakichś spotkaniach z psychologiem jeśli zależy Tobie na ratowaniu tej relacji. Jak sama też nie dasz od siebie (choć wiem, że wewnętrzny głos się buntuje, że z jakiej racji, skoro nie ty zawiniłaś), to nigdzie was to nie zaprowadzi. Jego starania to za mało niestety. Przynajmniej ja tak uważam.


Dziękuje za twój komentarz. Jeśli o mnie chodzi to ewidentnie mam takie etapy, raz lepsze, raz gorsze.
Czyli jednego dnia chce się do niego przytulać a np. kolejnego potrafię pół dnia płakać przez kromkę chleba bo coś mi się tam przypomni. Wytłumaczyłam mu też że mimo że okazuje mu jakąś czułość to nie znaczy że zapomniałam i już mnie to nie boli bo boli cholernie. Ale martwię się też że mogę mu przez to wysyłać sprzeczne sygnały i on tez już nie będzie wiedział na czym stoi. Może taka Wspólna terapia byłaby dobrym pomysłem bo chyba powoli też zaczynam mieć problem

Nie ma za co : D my za niecały miesiąc bierzemy ślub i wiesz, że te myśli zaczęły wracać i się kłębią jak od dawna nie? Masakra. Ja to niby przerobiłam na terapii, a to i tak nie będzie tak, że zapomnisz. To już z Tobą zostanie na zawsze. Wspólna terapia to dobry pomysł. My sami byliśmy na 3 łączonych spotkaniach u jego terapeuty i mi to bardzo pomogło. Powiedzieliśmy sobie rzeczy, które bez "mediatora" nie zdążyły by paść bo byłaby kłótnia i wyrzuty. Jednak specjalista to specjalista : D

Farmer fajnie napisał, że cytuję "Trafnie uważasz, że go bronię, czy wybielam. Ale nie skreślaj go, jeśli jest dobrym człowiekiem. Mężem może nie najlepszym, ale to można jeszcze naprawić."

: )

47

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Pierwszy raz w życiu spotkałam się z sytuacją w której zdrady i romansowania ubiera się w uzależnienie. Sama robiłabym sobie dobrze, gdyby faceci z którymi romansuje rozpalali do czerwoności, a uzależniona od samogwałtu nie jestem smile

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

48 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-09 05:14:37)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Farmer napisał/a:

Jak facet zwali sobie na ręcznym do porno to strasznie złe, zdrada, upodlenie partnera.
Jak kobieta ma pół szafy zabawek to urozmaica związek.

Facet ma problem, zdał sobie sprawę z tego, leczy się.
Rezygnować z małżeństwa z tego powodu?
Serio?

Porno to inna kobieta, która podnieca Cię, a zabawka to gadżet. To naprawdę nie jest mała różnica by zestawiać to z sobą. Nie lepiej iść do partnerki na szybki numerek bez gry wstępnej tylko na szybkie, dobre, ostre ....? Po co torpedować związek intensywnymi robótkami ręcznymi? Seks po porno jest nawet przykry, bo partner jara się inną, a mnie wykorzystuje jako dziurę by sobie ulżyć.

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

49

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Elektryczna84 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Jak facet zwali sobie na ręcznym do porno to strasznie złe, zdrada, upodlenie partnera.
Jak kobieta ma pół szafy zabawek to urozmaica związek.

Facet ma problem, zdał sobie sprawę z tego, leczy się.
Rezygnować z małżeństwa z tego powodu?
Serio?

Porno to inna kobieta, która podnieca Cię, a zabawka to gadżet. To naprawdę nie jest mała różnica by zestawiać to z sobą. Nie lepiej iść do partnerki na szybki numerek bez gry wstępnej tylko na szybkie, dobre, ostre ....? Po co torpedować związek intensywnymi robótkami ręcznymi? Seks po porno jest nawet przykry, bo partner jara się inną, a mnie wykorzystuje jako dziurę by sobie ulżyć.


Odnośnie masturbacji do filmów porno to akurat wiem że coś takiego istnieje i wielu mężczyzn ma z tym problem. Od czasu kiedy to wszystko wyszło na jaw sporo czytam na ten temat i historie niektórych osób to jest naprawdę hardcore. Psycholog twierdzi ze tutaj nie jest aż tak tragicznie, ma gorsze przypadki więc w to akurat jestem w stanie mu uwierzyć. Sam nawet przyznał że na początku starał się wybierać filmiki które mu pasowały a później było już wszystko jedno byleby obejrzeć, zrobić sobie dobrze i tyle - czyli typowy objaw zaawansowanego uzależnienia. Bardzo dużo teraz rozmawiamy o swoim samopoczuciu czy problemach. Chyba jeszcze nigdy przez 11 lat tyle nie rozmawialiśmy co teraz, cieszy mnie to ale on nadal nie potrafi wyjaśnić po co pisał do tych kobiet. To bardzo boli i choć staram się wyprzeć te myśli one wciąż wracają sad wciąż pytam się siebie sama „dlaczego?!”. Jedyne co zauważyłam ze przestałam już płakać jak skończymy uprawiać seks. A on zwierzył mi się że chciałby żebyśmy części kochali się spontanicznie czyli w kuchni, od razu po wejściu do domu albo w aucie I nie wiem czy to jest dobry objaw bo wskazuje na to że przez to co oglądał przez 11 lat teraz sam ma takie zapędy a przecież prawdziwe życie tak nie wygląda że kobieta wiecznie z pięknym makijażem i ułożonymi włosami zawsze i wszędzie ma ochotę pie**** się gdzie popadnie. Nawet psycholog mu to tłumaczył. Nie wiem czy sama już nie doszukuje się dziury w całym. Pewnego wieczoru przyznał się też że ta pierwsza kobieta z którą wypisywał tak późno wieczorem nie była wcale koleżanką z pracy tylko też jakąś dziewczyną poznaną w Internecie. Mówił że chciał mi powiedzieć od razu jak się pogodziliśmy po tej dużej awanturze ale bał się że jak dowiem się prawdy to wtedy odejdę z myślą że znowu mnie oszukał. Dlatego zebrał się na odwagę dopiero teraz. Nie pisał z nią nic sprośnego, po prostu gadali o zainteresowaniach itp. Popłakał się i powiedział że to była jego ostatnie kłamstwo i jest mu lżej ze sam sie przyznał.
W przyszłym tygodniu idziemy na spotkanie razem. Zdecydowaliśmy tak po tym jak powiedziałam mu o tych myślach o których już wcześniej pisałam. Na razie jednak dotrzymuje słowa i spotyka się z psychologiem raz w tygodniu (ograniczyliśmy troche spotkania ze względów finansowych), nie ogląda tego gówna, kupił nowy telefon tak żeby zacząć „od nowa” z czystą kartą. Chciał też zmieniać numer ale jednak stwierdziłam że nie ma takiej potrzeby. Za dużo formalności w banku, urzędach itp a przecież jak będzie bardzo mocno chciał to na nowym numerze też może robić to co tam. Kupił sobie iPhone żebym mogła widzieć w lokalizacji ze naprawdę nigdy mnie nie okłamał z wyjazdami na treningi czy masaż. Powiedziałam że nie chcę stać się teraz tyranem który będzie go wiecznie prześladował sprawdzając gdzie on jest, nigdy taka nie byłam i po prostu nie chce bo może później będzie miał pretekst że trzymałam go jak psa na smyczy.

50

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Widać, że mąż ma duży temperament, Ty za nim nie nadążasz, jak ktoś pisał, tylko z tym nadążaniem ciężko się dobrać, bo jak coś pasuje w pierwszych latach związku, nie musi w następnych.
A jeszcze patrząc na ochotę niektórej żony facet miałby seks raz na "kwartał".
Wychodzi na to, żeby była zgoda w tej kwestii, należałoby mężowi nigdy nie odmawiać, tak robią kobiety, tylko nie każda się na to pisze...

Z drugiej strony, im częściej się uprawia seks, tym i ochota się zwiększa, do tego dodać gimnastykę... samo zdrowie, więc warto zmienić myślenie... Ale do tego dochodzi się za późno big_smile

51

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
wieka napisał/a:

Widać, że mąż ma duży temperament, Ty za nim nie nadążasz, jak ktoś pisał, tylko z tym nadążaniem ciężko się dobrać, bo jak coś pasuje w pierwszych latach związku, nie musi w następnych.
A jeszcze patrząc na ochotę niektórej żony facet miałby seks raz na "kwartał".
Wychodzi na to, żeby była zgoda w tej kwestii, należałoby mężowi nigdy nie odmawiać, tak robią kobiety, tylko nie każda się na to pisze...

Z drugiej strony, im częściej się uprawia seks, tym i ochota się zwiększa, do tego dodać gimnastykę... samo zdrowie, więc warto zmienić myślenie... Ale do tego dochodzi się za późno big_smile


Nie wydaje mi sie żebym zanim nie nadążała hmm akurat ja nie jestem tym typem kobiet z kawałów od wiecznie bolącej głowy. Wiele razy zdarzało się że robiłam do niego podchody w łóżku a on twierdził ze jest zmęczony po pracy. Czułam ze coś jest nie tak ale nie wiedziałam co. Później wszystko było jasne - wolał zrobić sobie dobrze z rana do jakiś wyreżyserowanych scen a wieczorem nie miał już dla mnie siły. Czuje się winna jak czytam takie komentarze bo może rzeczywiście czegos mu brakowało, czegos mu nie dawałam ale no czego? Jak rozmawiamy twierdzi że ze mną wszystko jest dobrze, ze to tylko i wyłącznie jego wina. Czy to znaczy że teraz całe życie mam robić wszystko tak aby tylko on był zadowolony a ze mną już pal licho tak?

52

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Nie wiem czy brakowało... tak działa uzależnienie, które ciągnie się pewnie od dawna, przed poznaniem Ciebie.

Słuchaj co mówi, to nie Twoja wina... I tak jest.

53

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

(...) W przyszłym tygodniu idziemy na spotkanie razem. Zdecydowaliśmy tak po tym jak powiedziałam mu o tych myślach o których już wcześniej pisałam. Na razie jednak dotrzymuje słowa i spotyka się z psychologiem raz w tygodniu (ograniczyliśmy troche spotkania ze względów finansowych (...)

Super, gratuluję decyzji. Oczywiście nie jest tak, że sama terapia w magiczny sposób rozwiąże wasz problem, ale może dać także Tobie narzędzia do lepszego radzenia sobie z problemem. Co do życia seksualnego to jako, że teraz u was kwestie i problemy związane z relacją rozgrywają się w obszarze intymności, to spojrzenie terapeuty może Wam pomóc pracować w bezpiecznej przestrzeni, co może poprawić wasze życie seksualne. Podobno kiedy terapeuta mówi parom, że jeśli mają seks, który jest wart tego, by go nie tracić, trzeba zrobić wszystko, by mieć go jeszcze więcej ; ) Ten gabinet terapeuty to może być taka wasza bezpieczna przystań, w której możecie otworzyć się na dyskusje i to różnego rodzaju, również taką na temat jego temperamentu, tego czego mu brakuje, czego TOBIE brakuje także itd. Już nie mówiąc o takich oczywistościach, że może wam obojgu pokazać wzorce interakcji, w których utknęliście i jak można to zmienić. Trochę w myśl tłumaczeń terapeutów, że nie ma co się przejmować kłótniami ale tym w jaki sposób się kłócimy. Mam nadzieje, że wiesz o jaką analogie mi chodzi. Powodzenia, może terapia pomoże poczuć Ci się bardziej komfortowo w w waszym "konflikcie". Bo da się.

54

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Aga95311 napisał/a:

Jak rozmawiamy twierdzi że ze mną wszystko jest dobrze, ze to tylko i wyłącznie jego wina.

Bo tak jest

Życie ...

55

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Aga, ja nie będę tutaj bronić męża, wręcz przeciwnie. Uzależnienie od masturbacji jeszcze byłabym w stanie wybronić – traktowanie tych kobiet przedmiotowo jako celu do orgazmu i zapominanie o nich z momentem wyłączenia przeglądarki. Ale sam przyznał, że pisał z jedną dziewczyną kilka lat, nakręcał się na nią, gdzieś w międzyczasie doszła druga. To nie był jednorazowy błąd po alkoholu tylko świadome decyzje, raz po raz, w ciągu kilku lat podjęte prawdopodobnie kilkaset razy, gdy decydował się odpisać, zagadać, wysłać zdjęcie, zniknąć w łazience by to z tą kobietą, a nie z Tobą, przeżyć orgazm. Przecież wiedział, że robi źle, że Cię rani, że kłamie, że Cię nie szanuje, że Cię potem odrzuca i funduje mieszankę rozgoryczenia, smutku i solidnego kopa w poczucie wartości. Nie było też tak, że sam w którymś momencie oprzytomniał i uznał, że rozwala związek ze swoją „wspaniałą żoną”, poszedł na terapię albo chociaż zerwał kontakt z tymi kobietami. Nie. Cały cyrk w postaci wyrzutów sumienia i płaczu pojawił się dopiero jak się wydało, jak czterolatek złapany za rękę na gorącym uczynku. Tylko, że czterolatek rzeczywiście często nie rozumie jeszcze przyczyny i skutku – dorosły facet jest ich jak najbardziej świadomy. Gdyby się nie wydało to nadal radośnie waliłby sobie do sextingu z inną, gdy Ty zmywałabyś po obiedzie.

Pada tutaj argument lat i tego, że szkoda byłoby to przekreślić - trochę traci on jednak na znaczeniu, gdy zadamy sobie pytanie ile z tych lat było z jego strony uczciwe.

Wszystko rozchodzi się tak właściwie o to, czy jesteś jedną z tych osób, które szybko zapominają. Jeżeli nie, to bierzesz teraz azymut na ciągły stres i poddawanie w wątpliwość większości jego ruchów. To nie jest szczęście, a droga do nerwicy.

56

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

[

Powiedziałam że nie chcę stać się teraz tyranem który będzie go wiecznie prześladował sprawdzając gdzie on jest, nigdy taka nie byłam i po prostu nie chce bo może później będzie miał pretekst że trzymałam go jak psa na smyczy.

Może trzeba było być czujnym? Nigdy taka nie byłaś i facet latami zdradzał Cię, a Ty teraz jeszcze i nadal po wszystkim nie chcesz być kontrolującym tyranem? Przeczytaj to tak z dziesięć razy i pojmij, że bycie taką ciapą to jak zaproszenie do zdrady. Za chwilę Ty go będziesz przepraszać, że on odprdalał... Nie wierzę co czytam...Rozmawiacie więcej niż przed zdradami? Jakie on ma dobre serduszko, że załatwił Wam taką terapię. Już nie płaczesz po seksie? Masochizm psychiczny nie zna granic.

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

57

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Ktoś funduje Ci lata w zakłamaniu, a Ty po seksie płaczesz, bo chcesz wybaczyć mężowi? Jak bardzo trzeba siebie nienawidzić, żeby sobie to robić. Nie mogę tego czytać.

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

58

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Błagam kogoś o chociaż jeden argument jak można wybaczyć zdradę, gdy się kocha? Jak można wybaczyć komuś lata -perfidne długie lata w zakłamaniu? Za co taka wyrozumiałość i wspaniałomyślność, qwa za co... Zadam raz jeszcze pytanie retoryczne - jak bardzo trzeba siebie nienawidzić, żeby do takiego warchlaka tak się katować...

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

59 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-12 17:42:36)

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Facet zdradzał Cię, a Ty nie chcesz być tyranem? Dziękuję za to zdanie. Zakończyło mój byt tutaj. Nie umiem pogodzić się z taką postawą. Zamiast ryczeć po seksie to on powinien płakać po kopie w dupę!!! Terapia? Chyba pozbawiania jajec na śnie... Wymiekam... Wybacz złość, dla mnie to co czynisz nie kest miłością, a szaleństwem i masochizmem. Walczyć w sobie, starać się, być wspaniałomyślna nie dla numerku po alko (też na kopa w zad, ale jak już jesteś tak wspaniałomyślnie wyrozumiała to szukam chociaż godziwego występku), a Ty tak przy zakłamaniu latami? Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Każdy kto namawia Cię na zgodę nie ma serca ani litości, jest Twoim katem klepiacym mezusia po plecach w geście solidarności. Mówię głośne i wściekłe NIE!

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

60

Odp: Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?
Elektryczna84 napisał/a:

Błagam kogoś o chociaż jeden argument jak można wybaczyć zdradę, gdy się kocha? Jak można wybaczyć komuś lata -perfidne długie lata w zakłamaniu? Za co taka wyrozumiałość i wspaniałomyślność, qwa za co... Zadam raz jeszcze pytanie retoryczne - jak bardzo trzeba siebie nienawidzić, żeby do takiego warchlaka tak się katować...

miłość sprawia, że robi się głupie rzeczy ¯\_(ツ)\_/¯

Życie ...

Posty [ 1 do 60 z 82 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój mąż jest uzależniony od filmów porno i nie tylko?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021