cześć mam mały problem poznałam kiedyś chlopaka na imprezie u kolezanki odrazu wpadl mi w oko oczywiscie pilismy alkohol przytulalam sie z nim calowalam chcielismy cos zrobic ale gupio bylo mi odejsc i zostawic kolezanke z tamtymi chlopakami wiec dalam spokoj sobie obudzilam sie rano on nie odezwal sie nic bo tez spal u niej w domu nie powiem zle mii sie zrobilo bo bardzo mnie pociagal od tamtej pory nie wydywalam go kiedy po miesiacu odwarzylam sie zadzwonic ale nie byl z byt szczesliwy kiedy nadszedl dzien ze zaprosil mnie do siebie nazwal to pierwsza randka bylam szczesliwa bez wahania sie zgodzilam i pojechalam poszlam do niego do domu bylo milo kupil wódkę gadalismy sluchalismy muzyki bylo super i w koncu doszlo do pocalunkow i w koncu do seksu bylo cudownie byl to facet jakiego szukalam juz pare lat rano obudzilam sie w jego ramionach czulam tak jak bym znala juz go pare lat nie bylo mi ani wstyd kapletny luz ale w koncu czas do domu byl pojechal ze mna do mojego miasta bo ma tam brata odprowadzil mnie do autobusu a nawet nie pocalowal na pozegnanie i tak wyszlo ze wogole sie nie odzywa napisalam do niego ostatnio sms czy bylam dla niego przygoda czy kim on odp nie ja napisalam a wiec ? i cicho.powiedzcie mi co mam zrobic kocham go i wszystko jest juz inne ;(
Podobne tematy
to ja Ci odpowiem: byłas przygodą. Miał wolny wieczór, zaprosił Cię, upił i wykorzystał. Nawet ładnie się zachował bo Cię odprowadził do autobusu
. Jak możesz go kochać po dwóch spotkaniach, kilku pocałunkach i jednym seksie? Zastanów się! Co najwyżej się zauroczyłas. Minie.
Nie warto o nim myśleć. Jakby mu zależało to by się odzywał.