witam Was. piszę tutaj, ponieważ nie mam z kim o tym pogadać a tu mysle ze mnie ktos zrozumie i powie jak z tym dalej zyc. otóż zacznę od początku.... kilka miesięcy temu moj kolega wyznał mi miłość...mało tego. on miał żone i 3-letnią córeczke. od dawna im sie nie układało. więc postanowilam sie z nim spotykać i stało sie- równierz go pokochałam. nie przeszkadzało mi to co mysli o mnie jego żona . wogule co myśla o tym inni. pare tygodni poźniej wzioł z nią rozwód. zamieszkaliśmy razem, było cudownie, wkońcu bylam szczęsliwa i on też. krótko po tym zaszłam w ciązę i urodziłam wspaniałego synka. i dopiero teraz, z biegiem czasu zrozumialam co zrobiłam. zniszczyłam jego rodzine. mam mętlik w głowie. mogłam do tego nie dopuscic by sie we mnie zakochał, może wtedy jego małżeństwo jakos by sie uratowało. mysle o tym codziennie, powoli mam wrażenie że wariuje, na dodatek przez to wszystko przestało nam sie układać tak jak kiedys ale próbujemy to naprawiac. jego zdaniem nic nie zniszczyłam, ze mimo to i tak by odszedł od swojej żony bo jej nie kochał. ale ja i tak myśle swoje.może taka jestem ponieważ nie daje mi spokoju fakt iż on ma drugie dziecko ?? i że zawsze będzie sie kontaktował ze swoja była zoną w sprawie ich coreczki.... boje sie ze kiedys do niej wroci, że ja poczuje co to znaczy zostać sama z dzieckiem. proszę powiedzcie mi co o tym myślicie...pogubiłam sie...
Podobne tematy
Szkoda, że nie miałaś wątpliwości zanim się z nim związałaś. Teraz musisz zrobić wszystko by Wasz związek przetrwał. Jeśli nie, to będziesz miała jeszcze większe wyrzuty sumienia bo będziesz obwiniać się za zniszczenie obu związków.
Co o tym myślę?
Przestań zajmować się sobą.
Przestań udawać sama przed sobą taką dobrą, szlachetną, bez zmazy i skazy, która w przypływie utraty... (właśnie, czego) rozbiła czyjeś małżeństwo, była szczęśliwą, zaszła w ciążę, urodziła dziecko, żyje w związku.
Komu i do czego potrzebna jest ta Twoja spóźniona refleksja i to samobiczowanie się?
A nie możesz stwierdzić prawdy? Że zrobiłaś to, co chciałaś? Że chciałaś to wszystko zrobić bez względu na konsekwencje, które inni ponoszą? Że nie jesteś świętą?
Dlaczego uważasz, że lepiej od Twego partnera znasz powody rozpadu jego związku?
To, że Twój partner kontaktuje się i kontaktować się będzie ze swoją byłą żoną i wspólnym dzieckiem świadczy o nim dobrze. Że nie jest wrednym człowiekiem.
A Twe obawy? Zacznij dbać o wasz związek i relacje między wami. Tym się zajmij, nie posypywaniem swej głowy popiołem.