Witam.
Mój nowy problem niby wyszedł z błahego powodu. Bardzo chciałabym znać wasze zdanie...
Otóż mój Kochany lubi zasypiać z ręką w moich majtkach, lub jedną na dole a drugą na piersiach. Początkowo mi to nie przeszkadzało, lecz po pewnym czasie zaczęłam czuć się jakbym JA składała się tylko z części intymnych. Czasami wspominałam, że mógłby mnie czasami przytulić. MNIE.
Ostatnio miałam sen erotyczny, jak się potem okazało przez Kochanego, który obudził się w nocy, nie mógł spać i delikatnie pieścił moją łechtaczkę. Przyznał mi się, że mój oddech stał się szybszy - a ja śniłam, że przeżywam orgazm. Nazajutrz miałam tak wielką ochotę na seks, że musiałam 2 razy się zaspokoić (Kochany rano pojechał do domu). Później zarzucił mi, że zamiast się z nim kochać to zaspakajam się sama... A ja przecież raz, nie wiedziałam skąd się wzięła ta ochota a dwa nie wiedziałam, że wieczorem do mnie wróci.. Powiedział, że on też będzie się w takim razie sam zaspakajał... Aktualnie mijamy się, trochę rozmawiamy, zaczepiałam go, bo nie znoszę takich sytuacji.. Ale po rozmowie z nim wiem, że on nie widzi w tym nic jego winy...
Czuję się dziwnie.. czuję jakby nie traktował mnie jako całość.. Czuję jakby cały czas prosił o seks. Teraz już nawet przytulanie z tym kojarzę. Każde jego dobieranie się do mnie łapię jako pytanie: będziemy się kochać? Nie mogę o tym przestać myśleć.. Przestaje mieć ochotę na cokolwiek, a gdy mu odmawiam czuję się winna...
Czasami zastanawiam się, czy do końca go znam? Skąd mogę być pewna co robi mi w nocy jak śpię? Tyle razy powtarzałam mu, że noc traktuję jak czas do spania, chcę wyspać się, jestem śpiochem. Ale on tego nie rozumie, ma nadzieję, że się obudzę i nabiorę ochoty...
Nigdy seks nie był dla nas tak ważny jak stał się teraz..
Pomocy ![]()