Jestem młodą kobietą. Mam problem ze stworzeniem jakiejkolwiek relacji z płcią przeciwną. Wychowywałam się wśród samych kobiet. Od zawsze robiłam się w towarzystwie facetów sztywna i spięta i mam tak do dziś. Niedawne wydarzenia dały mi do myślenia i zrozumiałam jak wiele w zyciu tracę. Wczoraj moja kuzynka po wypiciu odrobiny alkoholu powiedziała mi, że jest jej mnie żal bo jestem atrakcyjna a z tego nie korzystam. Stwierdziła, że mam tyle atutów zewnętrznych i wewnętrznych, że mogłabym mieć każdego faceta. Nie wierzę jej ponieważ wiem, że zawsze gdy tylko podobał mi się ktoś i robiłam jakieś kroki by zwrócić jego uwagę to nic z tego nie wychodziło. Wątpię, żebym mogła zatrzymać przy interesującego, przekonanego o własnej wartości faceta. Tacy tylko zdradzają.... Nie ufam im, tremują mnie... Zawsze pociągali mnie niedostępni, niegrzeczni chłopcy. Spokojni i poważni są nudni i zamęczają rozmowami o niczym.
Kuzynka powiedziała, że mi nie wierzy, że pewnie nie robiłam żadnych radykalnych kroków. Prawda jest taka, ze nie podrywam mężczyzn, bardzo się denerwuje w ich towarzystwie i nie lubie gdy patrzą na mnie jak na kawałek mięsa. Poza tym przecież jeśli mężczyzna interesowałby się kobietą to bez jej większych wysiłków zrobiłby coś aby ją poznać. Dodam jeszcze, że gdy odprowadziłam wczoraj kuzynkę to faceci siedzący na ławkach przeszli na drugą stronę i wpatrywali się we mnie aż czułam się speszona. Sama byłam potem załamana swoją postawą bo prawie schowałam się przed nimi za plecy kuzynki. Wstyd przyznać, że mając 23 lata nie mam za sobą tego wspaniałego, pierwszego pocałunku. Nawet nie przytuliłam nigdy nikogo. Dlatego zwracam się z pytaniem. Przepraszam za kolokwializmy- Ale jak się wreszcie ogarnąć? I drugie pytanie. Dlaczego przystojny mezczyzna przebiera w kobietach i bawi się nimi a kobiety z reguły mają kompleksy lub sa nieświadome atutów?
1 2012-08-09 14:19:27 Ostatnio edytowany przez Ade (2012-08-09 14:22:55)
Podobne tematy
Poprostu brak Tobie pewności i wiary w siebie.To tkwi w twojej psychice.Tak samo nie może podchodzić w taki sposób do tego jak mężczyzna zwraca na Ciebie uwagę,ty uważasz,że patrzy na ciebie jak na kawałek mięsa..A może bardziej powinnaś pomysleć,że swoją atrakcyjnością spowodowałaś to iż ktoś zwrócił na ciebie uwage.To raczej baardzo dobrze.Relacja pomiedzy mężczyznami,a kobietami na poczatku nie różni się niczym..Rówież może być twoim kolegą,a może uczucie jakieś w tobie będzie i poczujesz to coś,a wtedy uwierz ,że samo się wszystko dalej potoczy.Ale nie możesz przed nimi uciekać,przecież to tacy sami ludzie jak i my.Kiedy mężczyzna sie do ciebie usmiecha odwzajemnij uśmiech,jeśli podejdzie nie myśl w tej kategori że to płeć odmienna.Pomyśl że to człowiek jak każdy z nas i chyba fajnie jak chce nawiązac z Tobą kontakt.Spróbuj ,a zobaczysz że to nie jest takie straszne jak ci się wydaje.Strach ma wielkie oczy..
3 2012-08-09 15:27:57 Ostatnio edytowany przez Ade (2012-08-09 15:30:34)
Poprostu brak Tobie pewności i wiary w siebie.To tkwi w twojej psychice.Tak samo nie może podchodzić w taki sposób do tego jak mężczyzna zwraca na Ciebie uwagę,ty uważasz,że patrzy na ciebie jak na kawałek mięsa..A może bardziej powinnaś pomysleć,że swoją atrakcyjnością spowodowałaś to iż ktoś zwrócił na ciebie uwage.To raczej baardzo dobrze.Relacja pomiedzy mężczyznami,a kobietami na poczatku nie różni się niczym..Rówież może być twoim kolegą,a może uczucie jakieś w tobie będzie i poczujesz to coś,a wtedy uwierz ,że samo się wszystko dalej potoczy.Ale nie możesz przed nimi uciekać,przecież to tacy sami ludzie jak i my.Kiedy mężczyzna sie do ciebie usmiecha odwzajemnij uśmiech,jeśli podejdzie nie myśl w tej kategori że to płeć odmienna.Pomyśl że to człowiek jak każdy z nas i chyba fajnie jak chce nawiązac z Tobą kontakt.Spróbuj ,a zobaczysz że to nie jest takie straszne jak ci się wydaje.Strach ma wielkie oczy..
Bo w ogóle to zapomniałam dodać, że kuzynka mi wyznała, że kilku chłopaków, ktrzy znali mnie z widzenia powiedzieli, ze ja zawsze byłam zarozumiała. Kiedyś już mi mama to mówiła bo się dowiedziała od trzecich osób. I od tej pory taka się czuję ale w gruncie rzeczy bardzo się tremuję. Robię się taka spięta, źe stoję jak kołek i nie jestem w stanie nic z siebie wydusić. Wiem, że to chore ale naprawdę potrafię się tak spiąć i zestresować, że zachowuję się jak niedorozwinięta. trudno mi się nawet uśmiechnąc do chłopaka bo brakuje mi odwagi na samo szybkie zerknięcie prosto w oczy. Wiekszosc kobiet lubi byc podrywana i gdy okazuje sie im zainteresowania a ja nie lubie bo sie czuje nieswojo. Mam traumę od lat, ze jesli ktos na mnie patrzy to znaczy, ze obgaduje.
kobiety z reguły mają kompleksy lub sa nieświadome atutów?
No właśnie. Niestety ale to prawda. Posiedzisz tu z nami troszkę na forum, to inaczej spojrzysz na świat
My Cię tu "przystosujemy" do obcowania z chłopami ha ha.
Prawda jest taka, że każdy ma jakieś kompleksy, mniejsze czy większe. Wydaje mi się, że mimo wszystko zdajesz sobie sprawę ze swojej atrakcyjności (a to już połowa sukcesu). Spinasz się tylko niepotrzebnie dziewczyno. Postaraj się przełamać, nawet jeśli to będzie wbrew Tobie. Najgorzej zamknąć się w sobie i nie robić nic ![]()
5 2012-08-09 17:31:15 Ostatnio edytowany przez Asteroida24 (2012-08-09 17:34:15)
. I od tej pory taka się czuję ale w gruncie rzeczy bardzo się tremuję. Robię się taka spięta, źe stoję jak kołek i nie jestem w stanie nic z siebie wydusić. Wiem, że to chore ale naprawdę potrafię się tak spiąć i zestresować, że zachowuję się jak niedorozwinięta. trudno mi się nawet uśmiechnąc do chłopaka bo brakuje mi odwagi na samo szybkie zerknięcie prosto w oczy. Mam traumę od lat, ze jesli ktos na mnie patrzy to znaczy, ze obgaduje.
To jest zupełnie normalne że tak cie może postrzegali.Kiedy sie któś wstydzi przyjmuje postawe obronną.Kiedys jak byłam mniej pewna siebie napewno duzo kobiet tak ma,to uważali mnie znajomi nie tylko chłopacy,że jestem bardzo arogancka.NAwet niektórzy mieli uczucie ,że nosze sie ...A to była taka moja postawa,normalne że niechciałam po sobie dać poznać,że się wstydze..Lecz jak mnie poznali bliżej,dopiero się dowiedziałąm co o mnie sądzili i że całkowicie jestem inna niż myśleli.Powinnas nabrac więcej pewności siebie i nie słuchac tak kuzynki.Masz 23 lata więc potrafisz sama wyciągac wnioski.Kup sobie ciuchy w których czujesz się sexi,troszke dekoldu.Wtedy się sama poczujesz kobieta.Żeby inni cie mogli zaakceptować,najpierw musisz sama sie zaakceptować.Jesli przychodzi tobie tak ciężko kontakt z mężczyznami,to może założ jakąs stronke ,na wypeóbowanie swojej kobiecości.Tam będzie Tobie łatwiej pisać i rozmawiać ze znajomymi płci odmiennej.NA portalu możesz zaznaczyć,że szukasz przyjazni,bo jest wiele kategorii.Myslę ,że to może dobrze tobie zrobic i nabrac więcej wiary w siebie.P.S nie pytaj kuzynki,sama zdecyduj.Bo to zależy od ciebie jak ludzie cie będa postrzegali..
Ja się wstydzę podkreślać atuty bo nie lubię jak faceci mnie obcinają. Ja jestem szczupła ale mam figurę gruszki i wstydze się chodzić w spódnicach. Nie lubię swoich nóg, są tłuste. Piersi mam tez spore więc głupio mi je wywalać na wierzch. Poza tym nie wspomniałam, że mam lekką fobię społeczną.
Ade napisał/a:kobiety z reguły mają kompleksy lub sa nieświadome atutów?
No właśnie. Niestety ale to prawda. Posiedzisz tu z nami troszkę na forum, to inaczej spojrzysz na świat
My Cię tu "przystosujemy" do obcowania z chłopami ha ha.
Prawda jest taka, że każdy ma jakieś kompleksy, mniejsze czy większe. Wydaje mi się, że mimo wszystko zdajesz sobie sprawę ze swojej atrakcyjności (a to już połowa sukcesu). Spinasz się tylko niepotrzebnie dziewczyno. Postaraj się przełamać, nawet jeśli to będzie wbrew Tobie. Najgorzej zamknąć się w sobie i nie robić nic
To jak zainteresowac soba faceta, który np mi się podoba i na jego widok drża mi az nogi? to wydaje się bardzo trudne.
8 2012-08-09 20:30:08 Ostatnio edytowany przez Asteroida24 (2012-08-09 20:32:09)
Ja się wstydzę podkreślać atuty bo nie lubię jak faceci mnie obcinają. Ja jestem szczupła ale mam figurę gruszki i wstydze się chodzić w spódnicach. Nie lubię swoich nóg, są tłuste. Piersi mam tez spore więc głupio mi je wywalać na wierzch. Poza tym nie wspomniałam, że mam lekką fobię społeczną.
Uwierz że każda kobieta ma niedoskonałości,tylko potrafimy dobrac ubiór i to jest nasz duzy plus.Nie szukaj w sobie rzeczy które sie w Tobie niepodobają,bardziej zwróć uwage na to co lubisz w sobie.Bo za bardzo sama siebie krytykujesz..Poprostu zaakceptuj siebie.Jesteś szczupła i masz figure gruszki?Co tu widzisz złego?Kobiety katują się,aby byc szczupłe.A że masz biodra i tyłek?Przeciez to takie kobiece...Może twoje nogi są dla ciebie grube,a może to wcale tak nie jest.Badz poprostu sobą,nie rób nic na siłę i wbrew sobie,ale pokochaj siebie taka jaką jesteś.
Ade napisał/a:Ja się wstydzę podkreślać atuty bo nie lubię jak faceci mnie obcinają. Ja jestem szczupła ale mam figurę gruszki i wstydze się chodzić w spódnicach. Nie lubię swoich nóg, są tłuste. Piersi mam tez spore więc głupio mi je wywalać na wierzch. Poza tym nie wspomniałam, że mam lekką fobię społeczną.
Uwierz że każda kobieta ma niedoskonałości,tylko potrafimy dobrac ubiór i to jest nasz duzy plus.Nie szukaj w sobie rzeczy które sie w Tobie niepodobają,bardziej zwróć uwage na to co lubisz w sobie.Bo za bardzo sama siebie krytykujesz..Poprostu zaakceptuj siebie.Jesteś szczupła i masz figure gruszki?Co tu widzisz złego?Kobiety katują się,aby byc szczupłe.A że masz biodra i tyłek?Przeciez to takie kobiece...Może twoje nogi są dla ciebie grube,a może to wcale tak nie jest.Badz poprostu sobą,nie rób nic na siłę i wbrew sobie,ale pokochaj siebie taka jaką jesteś.
Kiedy się ubiorę coś w czym czuję się fajnie i atrakcyjnie to przed lustrem myślę sobie, że wyglądam super ale wystarczy wyjść z domu i ominąć jakiegoś faceta i zaraz staję się nerwowa i niepewna.
Nie jesteś sama z takim problemem, ja też tak ma ale do wszystkich ludzi. Przy każdej osobie która mi się wydaje lepsza niż ja nie potrafię sie otworzyć, nawet wydusić kilku zdań. Zazwyczaj ludzie postrzegają mnie za nieśmiałą albo właśnie zarozumiałą, a ja tylko się ich krępuję, że palnę coś niestosownego albo że wydam się im nieciekawa. Tylko dzięki temu że na imprezach piję alkohol potrafię być normalna, rozmawiam, nawiązuję znajomości. Na co dzień trudno mi nawet porozmawiać ze szwagrem. Sądzę że chodzi tu o brak pewności siebie, ponad to jestem DDA więc mam trochę zrytą psychikę ![]()
11 2012-08-09 22:35:57 Ostatnio edytowany przez inga09 (2012-08-09 22:36:28)
Wstyd przyznać, że mając 23 lata nie mam za sobą tego wspaniałego, pierwszego pocałunku. Nawet nie przytuliłam nigdy nikogo.
jaki wstyd?! Lepiej mieć przed sobą tak piękne chwile, niż przeżyć je zbyt wcześnie nie wiedząc jeszcze co do czego;)
Obiektywna napisał/a:Ade napisał/a:kobiety z reguły mają kompleksy lub sa nieświadome atutów?
No właśnie. Niestety ale to prawda. Posiedzisz tu z nami troszkę na forum, to inaczej spojrzysz na świat
My Cię tu "przystosujemy" do obcowania z chłopami ha ha.
Prawda jest taka, że każdy ma jakieś kompleksy, mniejsze czy większe. Wydaje mi się, że mimo wszystko zdajesz sobie sprawę ze swojej atrakcyjności (a to już połowa sukcesu). Spinasz się tylko niepotrzebnie dziewczyno. Postaraj się przełamać, nawet jeśli to będzie wbrew Tobie. Najgorzej zamknąć się w sobie i nie robić nicTo jak zainteresowac soba faceta, który np mi się podoba i na jego widok drża mi az nogi? to wydaje się bardzo trudne.
Nie wiem... moze strzel se drinka przed spotkaniem. Ja bym tak zrobila.
Już eksperymentowałam z alkoholem. Nie warto...
Znacie jakieś sprawdzone sposóby aby zwiekszyc pewnosc siebie?