Próbowałam się dostać do służby w policji. Zrobiłam trzy podejścia. Pierwsze oblałam trochę z własnej winy bo zbagatelizowałam sprawnościówkę. Drugie testy sprawnościowe zaliczyłam bez problemu natomiast oblałam MS. Zgodnie z zasadami odczekałam rok i spróbowałam trzeci raz. No i co się okazało że i tym razem oblałam MS. Najśmieszniejsze jest to że oczywiście nikt nie wytłumaczył tego czemu nie zadałam. Mam takie pytanie czy ktoś z was to zdawał i przeszedł i może zając jakieś stanowisko w tej sprawie??
Podobne tematy
w policji rozpoczęły się właśnie duże
nie przyjmują nowych pracowników, a starym nie przedłuża się umowy jeśli są zatrudnieni od niedawna
być może twojego męża nie przyjęli z tego właśnie powodu
po prostu nie potrzebują
3 2009-03-25 15:25:12 Ostatnio edytowany przez Bianca (2009-11-16 12:00:19)
Akurat zapotrzebowanie było
Zapotrzebowanie mają i to duże. Mój chłopak jest w policji od grudnia. I sam mówi, że potrzebują ludzi, bo tam, gdzie kiedyś było 500 osób teraz jest niecałe 100.
Z tego co się orientuję testy MS, które stosuje Policja są testami psychologicznymi, stąd ich wynik jest bardzo ważny i jeśli ktoś ich nie przejdzie to do Policji go na pewno nie przyjmą. Stąd decyzja wydaje mi się jasna.
Inaczej jest w przypadku Twojego męża ewag gdyż tutaj widocznie jest to widzimisie komendanta.
Lena z tymi wszytkim przyjęciami i testami to jest tak...
Ja podlegam pod woj. małopolskie gdziem kandydatów na ten nabór co ostatnio stratowałam było mnóstwo a miejsc 27! Dla porównania np w śląkim jest tych miejsc 100! W pierwszej kolejności przyjmuje się dzieci policjantów, tych którzy maja plecy ewentualnie kasę.Niestety taka jest polska rzeczywistość...
Dopiero resztę miejsc obsadza się tymi którzy faktycznie zdali. Żeby dostać się w małopolsce do policji trzeba mieć naprawdę duże szczęście tak mi powiedział gość który przyjmował moje dokumenty przy czym zaznaczył mi od razu że w Katowicach dostaje się praktycznie każdy:)
Co do MS to nie chodzi mi o to czemu mnie nie przyjeli bo wiem że testów nie przeszłam, tylko o to czemu ich właśnie nie przeszłam. Zdawałam je dwa razy. Nie uważam żeby były jakieś szczególnie trudne. To tylko logiczne myślenie a uważam się za osobę która umie logicznie myśleć. Najgorsze jest w tym wszytkim to że nikt nie jest mi w stanie pokazać wyników tego testu bo nawet w Krakowie na komendzie tam gdzie się zdaje nie mają do nich teoretycznie dostępu. Powiedziano mi tylko że mogą mi powiedzieć na którym "dziale" nie zdałam. A wg mnie powinny być jakieś wyniki bo w sumie jaką ja mam pewność że naprawdę coś źle zrobiłam? a może moje miejsce już było obsadzone??
To samo tyczy się twojego męża ewag:)
Kilku znajomych startowało w śląskim i jakoś nie są znajomymi komendantów czy też za ich przyjęciami nie stoi kasa... w małopolskim może jest mniejsze zapotrzebowanie, więc mniejsze przyjęcia. Śląsk jest akurat takim regionem, że są braki kadrowe... Nie rozumiem też jak mógł komendant odrzucić skoro wybiera się jednostki? A jeżeli jednostka ma zapotrzebowanie to nie może kogoś po prostu nie przyjąć? Nie wiem, ale tak mi logika podpowiada;)
Logika podopoiada ci dobrze a polska rzeczywistość jest jaka jest i jak zauważysz pisałam właśnie że w śląskim nie ma problemów z dostaniem sie bo mają 100 miejsc na jeden nabór czy nawet wiecej co w roku daje ok 400-500miejsc a w małopolsce dla porównania 100-150 za to kandydatów mnóstwo i w pierwszej kolejności są brani ci co mają załatwione znam dużo osób co tu startowało i prawie nikt się nie dostał a znam osoby których którys z rodziców jest w policji i nie mieli żadnych problemów z dostaniem się