netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Zranina, oszukana i niestety zakochana

11 odpowiedzi4 897 wyświetleńzałożony przez Julcia20, 08.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zranina, oszukana i niestety zakochana

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Witam mam 24 lata, jestem mamą 13 miesięcznej dziewczynki i męzatką od 10 miesięcy. Bardzo kocham męża i myslałam że on mnie tez niestety ostatnio mój mąz przyznał się że wciąż kocha swoja byłą, byli razem 3 lata ona była jego wielka miłością z nia przeżył swoj pierwszy raz i to ona zerwała. Co mój mąz bardzo przeżył ale zapewniał mnie że to skończone i teraz liczę się tylko ja. Wiem że ona chciała do niego wrócić ale ja byłam juz w ciąży więc został ze mna głównie ze względu na córke. Teraz też jest ze mną głownie ze względu na córkę która urodziła sie z poważną wada nerki. Wiem że mąż dalej spotyka się z byłą, piszą, widuja się. Wiem równiez że się całowali a od kilku dni zauwazyłam że mąż wozi ze soba prezerwatywy których ze mna nie uzywa bo mam implant antykoncepcyjny. Zapewnia mnie że między nimi do niczego jeszcze nie doszło.Ale nie wiem czy mogę mu wierzyć. gdy pytam go co dalej mówi że nie wie. Kocham go i to bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez niego ale nie wiem jak dłużej dam radę udawać że jest ok. Co noc słysze jak przez sen wyznaje jej miłość, po seksie ze mna przytula się i myli nasze imiona. To cholernie boli, ciągle sie zastanwiam czy jak mnie całuje, przytula kocha się ze mną to czy jest wtedy ze mną czy może myśli o niej, czy porównuje nas? Obwiniam sie że to moja wina że gdybym była dobrą żoną to by do tego nie doszło. Próbuję ratować nasze małżeństwo ale nie wiem czy to ma sens, czy jest jeszcze co ratować? Nie wiem co robić odejść, zostać? Czy tak czy tak będzie bolało. Pomóżcie błagam

2

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

przepraszam, ale - on sie z nia spotyka regularnie, albo juz albo za chwile zdradzi fizycznie, w dodatku prosto Ci powiedzial, ze ja kocha, a z Toba jest ze wzgledu na dziecko. Naprawde chcesz to ratowac? Naprawde myslisz, ze sie da? Nie jestes ''dobra zona''? No wez przestan sie obwiniac o to, ze biega do tamtej. Do milosci nie zmusisz, zreszta chcesz sie meczyc i miec ''meza'' tylko z nazwy byle byl? A gdzie jestes Ty? Gdzie szacunek do siebie? Gdzie Twoje szczescie? Z tego co piszesz, jego trzyma dziwne poczucie obowiazku. Wiec spakoj go, wystaw walizki za drzwi, zloz pozew rozwodowy z jego winy (bo wina jest tylko jego) i zacznij ukladac sobie zycie na nowo. On pewnie i tak odejdzie, wiec po co masz czekac w niepewnosci. Albo ona kopnie go w 4 litery i wtedy pewnie bedzie tkwil obok, ale czy to jest zycie?

3

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana
Julcia20 napisał/a:

Obwiniam sie że to moja wina że gdybym była dobrą żoną to by do tego nie doszło.

A co takiego robisz źle?

4

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Witam cię serdecznie i gorąco pozdrawiam.Wiem jak jest ci ciężko ale pamiętaj,że nic złego nie zrobiłaś.Uważam,że potrzebna jest wam długa i szczera rozmowa i dopiero na spokojnie podejmiesz decyzję co dalej?Życie jest piękne i zbyt krótkie aby je marnować! POZDRAWIAM

5

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Witam ponownie. Piszę bo wczoraj mąz oznajmił mi że chce zostać ze mną.I mimo że bardzo go kocham to wcale się nie ucieszyłam. Wręcz przeciwnie przestraszyłam się, zaczęłam się zastanawiać, dopytywać skąd ta nagła zmiana. Jeszcze poprzedniego dnia mówił mi że to do niej bardziej go ciągnie a teraz chce być ze mną. Boję się że na tą decyzję ma fakt że jego była chce wyjechać z naszego miasta i gdzieś indziej zacząć nowe życie z nim a on woli zostać tu. Zresztą sam przyznał że to powód dla którego nie będą razem. A może chce zostać ze mną ze względu na córkęi na otoczenie, rodzinę, bliskich, znajomych? Wiem że może i to głupie bo powinnam się cieszyć ale tak naprawdę strasznie się boję że za jakiś czas on przyjdzie i powie że zostanie ze mną było jednak błędem. Obiecał mi że od razu będzie mi mówił o jakimklowiek kontakcie z byłą,ale czy mogę mu wierzyć? Tyle mam myśli w głowie że juz sama nie wiem co myśleć. Czy to ma jeszcze sens? Już się sama chyba w tym wszystkim pogubiłam. A co jeśli znów będzie mnie okłamywał?

6

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Witaj Julciu,
Twój mąż mota się jak goowno w betoniarce i sądzę że potrzebuje solidnego wstrząsu by mu się troszkę azymut zmienił.
Z drugiej strony, po jakim czasie od rozstania z jego eks Wy zeszliście się?? Wiesz, czasami jeśli upłynęło zbyt mało czasu, to ludzie tak naprawdę nie przeżyli rozstania, nie pogodzili się z nim i to niezależnie czy kobieta, czy mężczyzna...
Nie napisałaś w jakim wieku jest Twój mąż??

Niemniej sądzę że powinnaś jemu jasno określić swoje stanowisko czyli: kochany, albo bawisz się w małżeństwo, a mnie to nie interesuje, albo jesteś w małżeństwie i coś RAZEM budujemy. Określasz czas jaki ma na zastanowienie (miesiąc, do trzech max) i do Ciebie należy decyzja, czy wystawiasz mu walizki za drzwi na ten czas, czy też żyjecie pod jednym dachem.
Jeśli teraz nie określisz mu granic, za jakiś czas znowu może pojawić się jakaś eks, czy nowa flama, a Twój "księciunio" będzie się wahał...
A tak dasz mu jasny komunikat, "ze mną nie można być na pół gwizdka i wówczas kiedy tobie pasuje".

Wiem, że to trudne i wiem że to wymaga dużo odwagi i samozaparcia. Jakie mogą być konsekwencje??
1. Otrząśnie się, dorośnie i będzie dobrym mężem i ojcem.
2. Pozostanie w tym bagienku i rozstaniecie się- ale to też dobrze dla Ciebie i dla małej, bo wiesz na czym stoisz i po etapie bólu będziesz mogła nromalnie funkcjonować i żyć.

Powodzenia

7

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Dziewczyny mają rację.
On chyba wyszedł z założenia że z tamtą mu się nie uda, przeprowadzka itd więc spokojnie powie że mu na Tobie zależy i wróci.
Tylko nie wiadomo na jak długo...
Jasno i wyraźnie musisz mu pokazać, powiedzieć że Ty nie jesteś rozwiązaniem sytuacji gdy mu się nie ułożyło.
Na pewno to dla Ciebie bardzo trudne, życzę Ci dużo siły smile

8 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-08-12 08:59:32)

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Piszesz w taki sposób jakbyś to akceptowała... jakbyś już to olała... i niech się dzieje co chce...
Zapytałaś sie go czy coś między nimi zaszło? jasne, że Ci powiedział że nie... chyba się nie spodziewałaś że powie TAK

Mam podobną sytuację tylko z drugiej strony...

Chodziłam z chłopakiem prawie 5 lat. Zerwał ze mną ni z tego ni z owego...przeżyłam to strasznie. Podkreślam to przeżyłam-pogodziłam się z tym, wyciągnęłam wnioski, zmieniłam się. On zaraz po zerwaniu zaczął spotykać się z jakąś koleżanką z pracy, przespali się, wpadli. MIESIĄC po naszym zerwaniu. Nie zdążył ochłonąć po jednym związku i od razu władował się w drugi... beż żadnych przemyśleń-za szybko. Ja doszłam do siebie, pogodziłam się, poznałam kogoś i potrafiłam normalnie funkcjonować. A on? a on mi mówi, że chce wrócić i mnie kocha... chociaż minęło 1.5 roku od naszego zerwania on dalej się nie pogodził z tym co zrobił...ciągle to przeżywa... a dziewczyna z którą ma dziecko jest strasznie zazdrosna o to, co on do mnie czuje... nie raz próbował mnie pocałować, błagał żebym dała mu szansę...i mimo, że mieszkają razem, mają dziecko...to nie jest zdrowy związek...
Mój były również jej powiedział że kocha mnie a z nią jest tylko dla dziecka...to okropne...czy tak mówi się osobie na której nam zależy?
To strach przed utratą dziecka (w przypadku mojego byłego) trzyma go przy tej dziewczynie...

Nigdy nie wpadnij na pomysł aby użyć dziecko w formie groźby (jak nie przestaniesz utrzymywać z nią kontaktu to zabieram dziecko-tak usłyszał nie raz, nie dwa)
Ona się wyprowadzała kilkakrotnie, groziła śmiercią- a on dużo sobie z tego nie robił...aby tylko odwiedzić dziecko, w którym jest bardzo zakochany...

Chciałam przez to powiedzieć, że jeśli Twój mąż ma na względzie tylko dziecko, a na Tobie mu nie zależy...to cokolwiek byś nie robiła, to on nigdy nie będzie tak na prawdę Twój...chcesz takiego życia?

ja myślę, że ich historia nie jest jeszcze zakończonym etapem... jedno i drugie ciągnie do siebie...tamta od tak nie zaproponowałaby mu wyprowadzki...coś między nimi musiało się stać...
Dobrze, że czuje chociaż obowiązek i postanowił zostać z Tobą...chociaż wolałabyś żeby został z miłości...
Taki związki dla dziecka nie wróżą dobrze...ale na pewno sama o tym dobrze wiesz

9

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

to nie jest tak że ja to zaakceptowałam, nie potrafię się z tym pogodzić, codziennie zadaję sobie i jemu zresztą też pytanie dlaczego, w czym ona jest lepsza , co ma takiego czego mi brakuje? Dzis powiedział mi że chciał żeby między nimi było tak jak dawniej. Powiedziałam mu że powinniśmy sie rozstać i powinien spróbować być z nią skoro tak go do niej ciągnie, że ja nie potrzebuje litości. Powiedział że chce być ze mną zę wierzy że może byc ze mną szczęśliwy, że może byc tak jak kiedyś. a ja chyba juz w to nie wierzę ale mimo wszystko potrzebuję go. Nie potrafię odejśc, zapomnieć o nim. Tamta wyjechała i pewnie dlatego on zostaje z nami, boi się że mógłby stracić córke, choc nigdy nie zabroniłabym mu kontaktu znia bo wiem że bardzo ją kocha i jest wspaniałym ojcem. Próbujemy to ratować ale każdego dnia mam ochotę odejśc...tylko nie potrafię.

10

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Przeżyłabym gdyby zdradził mnie z jakąś przypadkową kobietą, bo wypił lub coś w tym z tylu. ale on zrobił to świadomoe, bo tego chciał choć niby mówi że nie było mu ztym dobrze. ale zdrady z nią z tą którą kochał i nadal kocha nigdy mu nie wybaczę i nie zapomnę. Próbuję tylko nauczyć się z tym żyć...jak na razie mni nie wychodzi

11

Odp: Zranina, oszukana i niestety zakochana

Ale dlaczego Ty uważasz,że jesteś złą żona?To On nie umie docenić tego,że w domu ma Kochajacą żonę i Kochającą córkę.Według mnie taki facet jest niewiele warty.Tamta dziewa też.Ona rozbija Twoje małżeństwo.Jak On może dzwonić do niej i wyznawać jej miłość jak jest z Tobą,ja bym nie pozwoliła na to!Tylko teraz trzeba zadać sobie pytanie-czy On jest z Tobą z miłości,czy tylko dlatego,że macie wspólne dziecko.Jeśli to drugie to bycie razem niema sensu.Poco się męczyć?Męczycie się oboje.On-bo Kocha inną,a Ty bo jesteś w nim szalenie zakochana,a On tego nie widzi.Uważam,ze najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie się,zabierz dziecko.Będzie co jakiś czas się widywał z Waszą córką.To jest lepsze niż córka ma patrzeć jak Mama z tatą się nienawidzą wzajemnie.On zatęskni kiedyś za Wami.Ale będzie za późno.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zranina, oszukana i niestety zakochana

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026