netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Praca z samymi kobietami.

43 odpowiedzi13 268 wyświetleńzałożony przez Selena, 24.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Praca z samymi kobietami.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Praca z samymi kobietami.

Chciałam poruszyć tę kwestie,gdyż w mojej pracy pracują same panie.Atmosfera jest nieprzyjemna.Większość,to młode dziewczyny,bez kultury osobistej,szacunku do starszych.Pomimo ukończonych studiów -brakuje im inteligentnych tematów.Nie obchodzimy imienin,nie częstujemy się ciastem(przynosiłam,ale zostałam wyśmiana-choć im smakowało).Dziewczyny są egoistyczne,przemądrzałe,niemiłe.Taka praca,to tylko stres.Niestety ma jeden atut-jest na miejscu.Zaznaczę ,że jestem osobą miłą,łatwo nawiązującą kontakty.W pracy-ustępuję młodszym,to boli i jest niesprawiedliwe.Lubię swoje zajęcia,wykonuję je dobrze,ale...ta atmosfera bardzo męczy.A jakie są Wasze doświadczenia?

2

Odp: Praca z samymi kobietami.

Selena...wspolczuje....ja jestem jedna kobieta w dziale :-)...i jestem najszczesliwasza na swiecie....chlopcy sa rwelacyjni...nawet jak komus cos nie pasuje to chwile pomilczymy....ja pokrzycze, powarcze chwile i juz jest dobrze smile obchodzimy urodziny...jest ciasto i prezenty....:D.....nie zamienilabym moich chlopcow na zadne baby tongue.....

3

Odp: Praca z samymi kobietami.

Ja wcześniej też pracowałam z mężczyznami i było dobrze.Szanowali kobiety.

4

Odp: Praca z samymi kobietami.

u mnie szacunke jest straszny...nie dosc ze jestem jedyna kobieta to jesczze najmlodsza smile

5

Odp: Praca z samymi kobietami.

Też pracowałam kiedyś prawie z samymi kobietami w sklepie odzieżowym...to była najgorsza praca jaką miałam...trafiłam na bardzo wredne i chamskie dziewczyny, które nie znały słowa "proszę", "przepraszam"...były wulgarne i ciągle narzekały na wszystko...
Najpierw je olewałam...ale jak zaczęły mnie atakować, nie dałam się - pokazałam pazurki...atmosfera po tym była nieciekawa, ale ja zajmowałam się tylko pracą i co je jeszcze bardziej zdenerwowała najlepiej mi szło i zostałam sprzedawcą miesiąca big_smile
Niestety, wolałam zrezygnować z tej pracy, bo to była w sumie praca dorywcza, bo studiuje dziennie, a kasa była mi potrzebna na prawko...
I na szczęście znalazłam potem inne prace, w których byli zupełnie inni ludzie - zarówno kobiety, jak i mężczyźni - mili, uśmiechnięci i pomocni...

Jeśli znowu miałabym pracować w takiej toksycznej atmosferze - szybko powiedziałabym sobie DOŚĆ.
Ja bardzo cenie sobie swoje zdrowie psychiczne i dobrą atmosferę w pracy!

Ale jeśli jak piszesz Selena, wolałabym tam zostać - radzę robić swoje, a je po prostu "olewać".
Innego sposobu chyba nie ma.

6

Odp: Praca z samymi kobietami.

Nie można długo pracować w takiej atmosferze.Niezauważanie kogoś ,brak reakcji-to nie w moim stylu.Niestety nie umiem pyskować,ani bronić siebie.Tu potrzeba chamstwa,bo tylko to działa na te dziewczyny.Mam nadzieję,że kiedyś trafą na "gorsze" od siebie i wtedy one będą na moim miejscu.I wtedy poczują to,co ja teraz.

7

Odp: Praca z samymi kobietami.

czy z tego wynika że w grupie nie jesteśmy tak wspaniałe wink;) ??? hehe
No chyba trzeba przyznać ze faceci się lepiej dogadują nie ma tej takiej nie wiem zawiści zazdrości kompleksów hormonów wink
nie wiem co to jest że sprawia ze my czasem nie potrafimy żyć same ze soba o dobrej współpracy nie mówiąc chociaż nie mówie ze zawsze chodzi mi właśnie o te przypadki o których mowa:)

8

Odp: Praca z samymi kobietami.

Kobiety w grupie są zazdrosne o wszystko:o pracę,poparcie,wygląd.Wszystkie są najmądrzejsze.Zero wyrozumiałe,współczujące,pomocne.Mężczyźni są bardziej stanowczy i po za tym mniej uczuciowi.Jeśli mają coś do powiedzenia-mówią sobie bez ogródek,czasem ostro,ale dobitnie.Nie obrażają się o byle co.

9

Odp: Praca z samymi kobietami.
Selena napisał/a:

Kobiety w grupie są zazdrosne o wszystko:o pracę,poparcie,wygląd.Wszystkie są najmądrzejsze.Zero wyrozumiałe,współczujące,pomocne.Mężczyźni są bardziej stanowczy i po za tym mniej uczuciowi.Jeśli mają coś do powiedzenia-mówią sobie bez ogródek,czasem ostro,ale dobitnie.Nie obrażają się o byle co.

Selena....Święte Słowa :-)

10

Odp: Praca z samymi kobietami.

Czy święte...?prawdziwe za to na pewno.

11

Odp: Praca z samymi kobietami.

Niestety też mam "przyjemność" pracować z samymi kobietami.To znaczy w moim dziale są same panie.A że tofirma,która istnieje wiele lat to i pracownice niektóre pracują tutaj po 20 lat. I własnie te panie są najgorsze. Niemiłe,obgadują, wymyślają niestworzone histopie, nie znają podstawowych zasad kultury i przede wszystkim są leniwe i kłamią. I przeszkadza im wyższe wykształcenie. Teraz kilka osób robi kolejną podyplomówkę (taka jest praca w księgowości - trzeba się cały czas uczyć) i niestety panie z wykształceniem średnim wyśmiewają się, lekceważą itp.To nie jestmiłe. Wykształcenie nie jest dla mnie najważniejsze,ale to jest wkurzające. Na początku chciałam pokazać się z jak najlepszej strony i byłam bardzo chętna do pracy i otwarta do ludzi. Zależało mi na tej pracy, więc chciałam wyrobić sobie dobrą opinię.Ale niestety moje "koleżanki" to wykorzystywały. I w rezultacie dostawałam jakąś durną robotę, której nikt nie chciał.Teraz już jest lepiej bo się troszkę postawiłam.Dla mnie pomóc komuś to nie jest wielki problem,ale niektóe moje koleżanki wiedzą o tym i jak ktoś przyjdzie do nich po pomoc to wysyłają do mnie. Ech...szkoda gadać...sama święta nie jestem, ale irytuje mnie takie zachowanie.
Z mężczyznami natomiast o wiele lepiej się pracuje.

12

Odp: Praca z samymi kobietami.
zagubiona23 napisał/a:
Selena napisał/a:

Kobiety w grupie są zazdrosne o wszystko:o pracę,poparcie,wygląd.Wszystkie są najmądrzejsze.Zero wyrozumiałe,współczujące,pomocne.Mężczyźni są bardziej stanowczy i po za tym mniej uczuciowi.Jeśli mają coś do powiedzenia-mówią sobie bez ogródek,czasem ostro,ale dobitnie.Nie obrażają się o byle co.

Selena....Święte Słowa :-)

Ja też popieram! Myślę dokładnie tak samo. Kiedyś miałam przyjemność pracować z grupą 8 panów - ja byłam jedyną kobietą. Było naprawdę super - traktowali mnie jak rodzynka i nie było chorej atmosfery. Faceci są bardziej konkretni, jak im coś nie pasuje to po prostu to mówią, bez głupiego owijania w bawełnę i snucia bezsensownych intryg. Praca z samymi kobietami to koszmar, którego mam nadzieję nigdy nie doświadczę.

13

Odp: Praca z samymi kobietami.

Zatem drogie Panie-bądźmy dla siebie milsze,lepsze.Po co zatruwać codzienne życie.Dziękuję za Wasze opinie.

14

Odp: Praca z samymi kobietami.

Po części się z Wami zgadzam, obecnie pracuję w zespole mieszanym, jednak z przewagą kobiet.  Nie narzekam gdyż nie ma jakiejś chorej, napiętej atmosfery, owszem są minusy czyli skłonność do plotek. W sumie zawsze lepiej się dogadywałam z facetami, także z nimi mi się o wiele lepiej współpracuje, nie miałam jednak nigdy możliwości by być rodzynkiem w zespole, zatem też nie mam takiego 100% porównania.

Wiem natomiast, że z tą pracą w zespole ze zdecydowaną przewagą kobiet może być różnie, ponieważ miałam też możliwość pracować właśnie w takiej nieprzyjemnej atmosferze. Sprawa jest prosta albo stajesz się człowiekiem fałszywym i bawisz się w ich gierki (wówczas nie zostajesz na uboczu) albo się w to nie angażujesz i wówczas właśnie będziesz tą obgadywaną, przeciwko której zostaną skierowane wszystkie negatywne emocje. Kwestia siły psychiki. Moja była silna do pewnego momentu- czyli do takiego gdy znalazłam inną pracę smile

15

Odp: Praca z samymi kobietami.

aktualnie pracuję z samymi dziewczynami, wcześniej pracowałam z samymi facetami, ale w mojej branży nawet faceci są ....... "kobiecy" :] a z takimi gorzej niż z babami.....co do pracy w takim babskim zespole--jest wiele minusów, ale staram się zawsze,żeby atmosfera była przyjazna, ja plotek nie toleruję, wszyscy o tym wiedzą, więc przy mnie ten problem nie istnieje, jeśli plotkują o mnie, to ich sprawa , mało mnie to obchodzi.......zawiści też nie zauważyłam, moje stanowisko jest bardzo czysto określone jeśli chodzi o współpracę, powiedziałam, że nie życzę sobie sytuacji, w których jedna osoba gada na drugą, obiecałam,że będę to tępić i takie zjawisko u mnie w pracy nie występuje, dziewczyny nauczyły się pracować ze sobą i "obgadywać do znudzenia" swoje niesnaski, tak,że w końcu przestają one istnieć, ale chyba po prostu trafił mi się dobry zespół :]

16

Odp: Praca z samymi kobietami.

Cóż,pozazdrościć tylko takiej szefowej,jak Ty Sanyskaj.

17

Odp: Praca z samymi kobietami.
Selena napisał/a:

Kobiety w grupie są zazdrosne o wszystko:o pracę,poparcie,wygląd.Wszystkie są najmądrzejsze.Zero wyrozumiałe,współczujące,pomocne.Mężczyźni są bardziej stanowczy i po za tym mniej uczuciowi.Jeśli mają coś do powiedzenia-mówią sobie bez ogródek,czasem ostro,ale dobitnie.Nie obrażają się o byle co.

Ciągle pozostajemy w czasach jaskiniowców.
Działają te same instynkty i nic na to nie poradzisz, jeśli samice z twojej pracy czy innego środowiska do którego przynależymy z konieczności  nie maja tej świadomości. A szczerze mówiąc jesteśmy o wiele  gorsze od facetów bo potrafimy bardzo wyrafinowanych metod używać aby osiągnąć swoje cele.

18

Odp: Praca z samymi kobietami.

To przykre,źe my kobiety nie umiemy się dogadać,porozumieć.

19

Odp: Praca z samymi kobietami.

Pracuję z kobietami, ale bardzo dobrze się dogadujemy. Nasza szefowa to również świetna babka i to ona wprowadziła koleżeńską atmosferę. Jest miejsce na życzenia urodzinowo-imieninowe, gwiazdkowe czekoladki i plotki o książkach, filmach i facetach. Jest też miejsce na prośbę o pomoc, często bierzemy za siebie zastępstwa - zwłaszcza za te z nas, które mają swoje rodziny i małe dzieci.

Ale doskonale Cię rozumiem, bo pracowałam kiedyś w pewnej dużej firmie, w której wypłata była prowizyjna i wszystkie koordynatorki sprzedaży ostro ze sobą walczyły. Nie było miejsca na uprzejmości, nie dość, że okręgi ze sobą rywalizowały, to jeszcze w każdym okręgu dziewczyny były w stanie się zachlastać, byle wyróżnić się na tle własnej grupy. Mimo to bardzo mile wspominam szefową (była to zresztą moja pierwsza w życiu praca i spędziłam w niej 4 lata, mam do niej sentyment smile ), do dzisiaj utrzymujemy kontakt. To ona organizowała przemiłe spotkania wigilijne i zapraszała swoje pracownice na okazjonalną kawę, gdzie na pół godziny można było normalnie porozmawiać i zapomnieć o tym durnym wyścigu.

Hmm, nic, tylko mieć nadzieję, że może dojdzie do Was jakaś fajna babeczka, z którą złapiesz wspólny język i która podobnie jak Ty nie będzie zachwycona towarzystwem tamtych dziewczyn smile

20

Odp: Praca z samymi kobietami.

Yvette-ja się staram,ale młodsze koleżanki są oschłe,przemądrzałe.Jestem osobą łatwo nawiązującą kontakty,miłą,pracowitą.To opinia szefostwa.Jednak z tymi dziewczynami trudno nawiązać wspólną,przyjacielską więź.

21

Odp: Praca z samymi kobietami.

Domyślam się. Ale może któraś z tych dziewczyn odejdzie wkrótce z pracy i zastąpi ją ktoś o wiele milszy?

22

Odp: Praca z samymi kobietami.

Wątpię w to.Przez te dziewczyny odeszły już 2 inne-niestety.

23

Odp: Praca z samymi kobietami.

Kilka lat temu pracowałam w dziale, gdzie pracowały same kobiety, spotykałyśmy się  wszystkie raz, dwa razy w miesiącu na naradach i szkoleniach. Było miło, nikt się nie wymądrzał, choć każda miała dużą wiedzę na temat swojej pracy. Nasza szefowa była panną i z nią było trochę gorzej, nie rozumiała problemów młodych matek. Wszystko się zmieniło gdy wyszła za mąż i urodziła dziecko. Dzisiaj w moim zespole pracuje 12 osób,  jest to grupa mieszana. Bezpośrednio w biurze mam dwóch młodszych kolegów, w wieku mojej starszej córki.  Atmosfera jest miła, dobrze się nam pracuje ale co oni sobie myślą o starszej pani nie wiem.

24

Odp: Praca z samymi kobietami.

To dobrze Lando,że natrafiłaś na dobrych ludzi i miłą atmosferę.

25

Odp: Praca z samymi kobietami.

Też się cieszę. Ale w mojej pracy nikt nic nie sprzedaje, niczym nie handluje, może dlatego nie ma niezdrowej konkurencji.

26

Odp: Praca z samymi kobietami.

U nas też nie,a atmosfera nieciekawa.

27

Odp: Praca z samymi kobietami.

No i ciąg dalszy-pracy z samymi kobietami.Wróciłam po urlopie i dziewczyny się nie odzywają,bo musiały przejąć cześć moich obowiązków.Zaznaczam,że od czerwca 2008r nie miałam ani jednego dnia urlopu.Teraz wzięłam 5 i jest wielkie larum.Czy to ludzkie?Czy praca z samymi kobietami musi być koszmarem?Czy nadal mam ustępować młodszym koleżankom?Gdzie tzw kultura?

28

Odp: Praca z samymi kobietami.

Nie wiem może powinnaś im zrobić 'wyzwanie' i powiedzieć, że mogłyby łaskawie jasno powiedzieć z jakiej racji tworzą taką atmosferę, co je boli w tym wszystkim że się tak rzucają i czemu nie rozumieją, że wspólna praca nakłada na ludzi obowiązki szanowania się wzajemnie, bo kochać ani lubić nikogo nie trzeba. Tylko nie wiem czy takie pouczanie coś zmieni, warto jednak może spróbować. Zapytaj je konkretnie co jest nie tak... Innego wyjścia nie widzę. Udawanie, że wszystko jest okay jest chyba najgorszym wyborem.
A w ogóle czy to jest tak, że jesteś jedyną 'piętnowaną' czy one się tak wszystkie wzajemnie dobijają?

29

Odp: Praca z samymi kobietami.

To młode dziewczyny,nie znające życia.Dla nich liczy się tylko zabawa.Dzięki nim odeszły już 2 koleżanki.Szefostwo o tym wie,ale to nic nie znaczy.Praca jest dobra,blisko,ale atmosfera fatalna.Znoszę to jakoś....

30

Odp: Praca z samymi kobietami.

pracowałam kiedyś z samymi kobietami i było całkiem miło chociaż oczywiście nie ze wszytkimi było miło. Ogólnie tematów było dużo do rozmów, oczywiście nie zawsze były to miłe tematy. Zespół był mieszany część młodych część starszych kobiet ale jakkoś się dogadywałyśmy. Było dużo śmiechu itp. lubiłam to towarzystwo. Jednak baby jak to baby jak którąś coś "ugryzło w tyłek" to nie dało się wytrzymać i od razu bbyło spięcie. No ale ogólnie wspominam ta prace dobrze. Oczywiście muszę zaznaczyć że mówię tu o zespole czyli dogadywałyśmy się jako te które razem siedzą w jednej sali z "koleżankami z innej sali był już problem...odwieczne kłótnie...

Ogólnie jednak uważam że praca w zespole mieszanym (czyli mężczyźni-kobiety )jest o wiele lepsze...

31

Odp: Praca z samymi kobietami.
kasiulka188 napisał/a:

Ogólnie jednak uważam że praca w zespole mieszanym (czyli mężczyźni-kobiety )jest o wiele lepsze...

Ja tez sie z tym zgadzam ,bo pracowalam i w gronie mieszanym i  same kobiety ...wybieram mieszane ..obecnie pracuje w sklepie i jest nas 5 i nie mozemy sie dogadac ...ciagle zazdrośc,kłotnie itp...

32

Odp: Praca z samymi kobietami.

Ja tam wolę współpracować z mężczyznami - łatwiej się z nimi porozumieć smile Praca z kobietami przyprawia mnie o bóle głowy, bo zwykle robią jakiś problem a potem jest kłótnia.

33

Odp: Praca z samymi kobietami.

otóż to jak się zejdzie kilak kobiet naraz i pracuja nad tym samym to każda chce po swojemu i zaraz jest kłótnia a z facetami jakoś łatwiej się dogadać

34

Odp: Praca z samymi kobietami.

Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie pracy z samymi kobietami... Pracuje obecnie z facetami i 1 kobietą i taki układ jest ok. 2 kobiety muszą się raczej wspierać wśród facetów;)
a z facetami w pracy łatwiej się dogadać - są bardziej konkretni, nie knują intryg i wolą wytłumaczyć wszystko od razu, a nie gniewać się tygodniami.

35

Odp: Praca z samymi kobietami.

Niedawno przeszłam z pracy w typowo męskim gronie, do pracy z samymi kobietami. Jak dla mnie to dosc szokujace, atmosfera jest nie do porownania. Teraz na co dzien slysze wieczne utyskiwania i obgadywanie kolezanek. Codziennoscia jest marudzenie i robienie igiel z widel. To dla mnie meczace. Nie wiem czy i jak dlugo to zniose.  Nie chce mi sie byc nawet mila dla takich osob. Dopiero zaczelam ta prace, a juz mi sie nie chce do niej chodzic, bo to zadna przyjemnosc.

36

Odp: Praca z samymi kobietami.

Firma około 40 osobowa, mężczyźni to rodzynki. W moim oddziale pracują same kobiety. Trzy młodsze (w tym ja) i cztery starsze. Gdyby nie te koleżanki w przybliżonym do mojego wieku to uciekałabym stamtąd gdzie pieprz rośnie. Starsze pracują tu powyżej 15 lat, wszystkie mają dzieci ale są samotne, są zgorzkniałe, złośliwe, zazdrosne o wszystko.Pracuję w tej firmie nieco ponad 3 lata i ponieważ nie mam za wielu atutów fizycznych to moimi głównymi wadami okazała się kontaktowość,  humor, energia, szacunek i ogólnie wzbudzana sympatia. Okazało się, że w bardzo krótkim czasie zdobyłam to czego moja przełożona nigdy nie była w stanie osiągnąć i dlatego teraz jestem narażona na niemiłe sytuacje czy komentarze. Moja praca polega m.in. na współpracy i kontaktach z pięćdziesięcioma osobami z terenu całego kraju... i niech się nie daj Boże przydarzy,że osoba wyjątkowo darzona sympatią przez moją przełożoną przekaże ważną informację mnie a nie jej, to dzień mam schrzaniony. No paranoja!Moja współpraca z mężczyznami układa się idealnie, z paniami dobrze, ale chyba tylko dlatego że postanowiłam unikać spięć, przemilkiwac głupie komentarze i nie reagować na pewne zachowanie. Zazdrość i zawiść to dwie rzeczy, które niestety rządzą w stosunkach między kobietami...przykre, szczególnie jeśli spędza się z nimi tak ogromną część dnia. Bo niby czemu tak jest, że to facet jest w stanie powiedzieć - zerknij w lusterko bo chyba się rozmazałaś czy ubrudziłaś a trzy kobiety tego nie zauważą??czemu?a temu, że będą miały z czego się cieszyć przez najbliższe godziny. Strasznie przykre!

37

Odp: Praca z samymi kobietami.

Też od dwóch lat pracuję w zdecydowanej wiekszośći panów, nas kobiet jest 8 n do 50, i musze przyznac że panowie w pracy sa super, potrafia poradzić pomóc, mozna na nich liczyć, choć sa wyjątki. Generalnie jest super.Moje pierwsze dni były straszne, atmosfera w moim biurze grobowa, zero uśmiechu, ja czulam sie jak zwierzę w zoo ktore pod byle pretekstem przychodzili ogladać panowie( nowy nabytek) a ja z jestem osobą bardzo pogodna, lubie ludzi, jestem otwarta i uśmiecham się do wszystkich no i nie zrezygnowalam z uśmiechu mimo wielu przeciwnościa i widzę że warto bylo, nawet moja koleżanka zza biurka która rzadko sie uśmiechala teraz jest pogodna i też wesoła, radość sie udziela, nawet ponuraki sie nia zarażają więc warto ją propagować i polecam zarażać nią innych na siłę:)=)

38

Odp: Praca z samymi kobietami.

Pracuję od roku z samymi kobietami, niby wykształcone Panie nauczycielki a atmosfera jest tragiczna. Ciągle na sobie czuję presję otoczenia, każda każdej czegoś zazdrości okropność. Dziewczyny tylko na pozór udają, że są miłe i przyjaźnie nastawione, ale i tak odczuwam niechęć do swojej osoby. Jedna na drugą donosi, nigdy się z czymś takim nie spotkałam i przeżyłam wielki szok  Nie raz w żartach sobie powtarzałam, że do naszej ekipy potrzebny jest facet, bo z tymi kobietami idzie oszaleć. Ale znalazłam na to sposób nie angażuję się w żadne afery, zawsze służę pomocą, gdy mnie o to poproszę i staram się nie zwariować :-) Dziewczyny grunt to być sobą nawet, gdy otoczenie temu nie sprzyja

39 Ostatnio edytowany przez Sasha (2009-08-21 07:13:54)

Odp: Praca z samymi kobietami.

Oj dziewczyny, musze Wam napisac, ze praca jedynie z kobieta to nie jest mila sprawa i pisze to z doswiadczenia. Ile w dziewczynach/kobietach jest zazdrosci i nawisci to sie w glowie nie miesci! Jedna madrzejsza od drugiej smile Jestes atrakycna i masz w glowie poukladane, to odrazu stajesz sie ofiara nieskonczonych plotek. Nie wazne co masz w glowie i jak sie zachowujesz. A jesli chodzi o wiek, to nawet nie wiecie ile razy starsza kobieta ma mniej inteligencji i kultury niz ta mlodsza. Pracowalam z dwoma kobietami, ktore wrecz zyly plotkami. Najmadrzejsze z calej firmy! Nie pytalam ich nigdy o wiek, ale wygldaly na ok. 35 lat i to mnie najbardziej dziwilo, ze kobieta w tym wieku nie ma swojego zycia tylko obchodza ja inni smile Byly bezczelne do tego stopnia, ze usiadly obok siebie i w glos nasmiewaly sie z innych! Wlasnie tym pokazaly ile w nich inteligencji i kultury. Jaki mialam sposob na nich? Nie komentowalam, wystarczylo, ze zasmialam sie z nich, czasami prosto w twarz, a slowa byly juz zbedne smile Pozdrawiam.

Chcialam jeszcze dodac, ze wiedza nie idzie w parze z intelginecja. Przekonalam sie o tym nie jeden raz wink

40

Odp: Praca z samymi kobietami.

Ja równiez pracuję w babskim gronie. Na szczęście jest świetna atmosfera i choć żadna z nas jeszcze nie skończyła 30 roku życia inteligentnych tematów do rozmów nam nie brakuje.
Nie powiem żebym do wszystkich dziewczyn pałała "miłością", ale atmosfera jest świetna. Święta obchodziny tak samo jak imieniny czy urodziny smile
Jestem bardzo zadowolona z koleżanek po fachu. a do tego jeszcze robię to, co lubię.

41

Odp: Praca z samymi kobietami.

kobiety sa zazdrosne i zawisne-mówię to z całą odpwoiedzialnością i świadomością, że sama jestem kobietą, aleprawda jest taka, że cechuje nas zawiść i nic tego nie zmieni.

42

Odp: Praca z samymi kobietami.

cześc babki, jechałem kiedyś do wojska i siedziałem z 2 dziewczynami które wracały z z francji z pracy, to mówiły że za żadne już pieniądze nie pojechałyby jeszcze raz tam do pracy, ja zdziwiony pytam dlaczego myślałem że praca ciężka czy coś w tym stylu, a one że z babami to się można po zabijąć, że płakały przez nie po nocach, po prostu nie mogły normalnie współpracować, ponoć były tam zkoszarowane jak w wojsku, tak się czasami zastanawiam co by było gdyby kobiety do wojska brali ... by się chyba pozarzynały...:) tak czytam te wasze wypowiedzi i normalnie uwierzyć nie mogę, co prawda nigdy nie pracowałem z kobietami i nie mogę się wypowiedzieć ale jak tak słucham to nieźle macie przerąbane...

43

Odp: Praca z samymi kobietami.

Seleno myślę, że niestety możesz (bo takie odnoszę wrażenie po przeczytaniu tematu, ale mogę się mylić), być osobą słabą psychicznie.. kimś kogo wszyscy muszą lubić. Co to w ogóle za zwyczaj obchodzenia imienin z obcymi ludźmi? To mi się kojarzy z jakimiś dawnymi firmami.. z paniami zajadającymi się ciastkami w urzędach. Trzeba robić swoje i mieć twardą dupę.

44

Odp: Praca z samymi kobietami.
Tysiac Jesieni napisał/a:

Co to w ogóle za zwyczaj obchodzenia imienin z obcymi ludźmi? To mi się kojarzy z jakimiś dawnymi firmami.. z paniami zajadającymi się ciastkami w urzędach. Trzeba robić swoje i mieć twardą dupę.

Nie do końca się z tym zgodzę, bo wiem po sobie, że o wiele przyjemniej pracuje się w środowisku, w którym panują zasady uprzejmości. Nie ma nic złego w złożeniu życzeń koleżance obchodzącej imieniny, bo buduje to przyjazną atmosferę, a ta z kolei - co udowodniły badania - zwiększa wydajność pracowników i ich przywiązanie do firmy.

Zgodzę się natomiast z tym, że jeśli tej atmosfery nie da się zbudować, to trudno, nic na siłę, bo tak jak mówisz to tylko praca, a nie kółko wzajemnej adoracji.

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Praca z samymi kobietami.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026