Witajcie!
Tak jak w temacie, watek skierowany jest do wszystkich którzy pracują nad sobą, dążą do zmian !
Na sam początek opisze moja sytuacje!
Od roku 2007 do 2011 byłam w toksycznej relacji z przyjaciółka: z normalnego koleżeństwa przerodziło się to w wysługiwanie sie mną + rozwiazywanie jej problemow . Na poczatku relacji mialam swoje zycie wiec jakos mnie to zbytnio nie rozwalalo jednak w roku 2010 zaczelam zyc jej problemami(nie wiedzialam ze ma depresje ) bylam mloda wtedy. i ja probowalam ja z niej wyciagnac a ona za kazda moja probe realizowania siebie , robila mi wyrzyty sumienia- ze ona ma problem a ja w tym czasie sobie dzialam, zmanipulowala mnie wyrzytami sumienia , do tego stopnia ze mialam wyrzyty sumienia jak cos robilam dla samej siebie. doszlo do tego ze 2011 roku spadlam na dno, moje zycie nie istnialo , rodzina sie mna zainteresowala , i z ich wsparciem zerwalam relacje. ( Mieszkałam wtedy sama i ona była praktycznie jedyną osobą z którą w roku 2010 miałam kontakt)
Po zakończeniu relacji, nie zauwazyłam ze sama stałam się taka jak ona: nieporadna , bojaca się wszystkiego . Nie wiedziałam wtedy ze trzeba udac sie do psychologa, ale zaczelam prace nad soba , zaczelam sie realizowac i po paru miesiacach realizujac swoja pasje zaczelam osiagac drobne sukcesy , rozwinęło się moje życie towarzyskie , odzylam i jedyne co to nie wiedzialam wtedy jeszcze ze jeszcze troche mną kierują lęki które nabyłam podczas znajomości z nią.
W każdym bądź razie czułam, że jestem na dobrej drodze.
Poznałam chłopaka, zaczął być dla mnie ważny, wiec odważyłam się na następny krok ( związek ) bo uważałam , że jestem gotowa.
Niestety ( nie do końca sprawdziłam czy jestem wystarczająco silna psychicznie ) związek okazał sie wejściem z deszczu pod rynne.
Myslałam , że jestem gotowa na duże zmiany : przeprowadziłam się do innego miasta ( gdzie bym mogła sie jeszcze bardziej rozwijać ) wszystko wyglądało na dobry plan .
Ale , zwiazek z chłopakiem okazał się toksyczny , że nawet nie zauważyłam kiedy przekroczył granice i nie wiedziałam , że nie potrafiłam postepowac rozsadnie do końca bo moja psychika nie do końca ,że tak powiem sie odbudowała. Zostałam sam na sam w obcym miescie z chłopakiem który ( czytając wiele opowieści doszłam do wniosku , że --> ) stosował na mnie przemoc psychiczna. Relacja trwala rok , totalnie sie osłabiłam , moja psychika mi siadała.A moje prywatne życie znow przestało istnieć w tym okresie.Ilekroć z czymś ruszałam , jakieś jego wyrzyty czepianie się , wybuch i mnie rozwalało i słabłam.
Na szczeście to koniec.
I teraz odnośnie tematu:
Jestem wolna od miesiąca i od miesiąca układam życie by wyglądało tak jak zawsze chciałam :
-zaczęłam pracować nad swoimi pasjami
-dostałam wsparcie od bliskich by sie wygadać i by sobie ulżyć po ostatnim związku
- odnowiłam pare znajomości
- przeczytałam dużo ksiażek
- wybrałam rady do których się stosuje
- zaczęłam wytyczać granice, cwiczyć asertywność
- pozbywać się wyrzytów sumienia gdy się realizuję ( czasami jeszcze działały )
efektem tego już po miesiącu widze sporą różnice w samej sobie
- wrocił mi entuzjazm do zycia
- w głowie coraz więcej pomysłow na życie
- zauważam drobne postępy w mojej pracy nad pasjami
= odżywam
kolejna rzecz Życie Towarzyskie :
hmmm, odnowiłam pare relacji , i bardzo nieufnie podchodziłam do wszystkich ( pewnie rezultat tkwienia w toksycznej relacji ) , powoli zaufałam , że Ci ludzie nie potraktują mnie źle i że mnie lubią.
Jednak towarzyszą mi jeszcze obawy " że jestem nieinteresująca osoba ( chłopak mnie tak traktował w taki sposob ze niestety ale uwierzyłam w to, mimo tego jak lubiana byłam przez ludzi wokół mnie jeszcze przed zwiazkiem . To teraz mam wrazenie ze juz jestem inna osoba , ze cos ze mna nie tak , i ze kazdy moze mnie potraktowac jak on i przez to troche boje sie wyjsc do nowych ludzi bądź tych co mało znam:P
Może tutaj bedzie prośba o rade - jak sobie z tym poradzic?
a jakie kroki Wy podjeliscie by dokonac zmian w swoim życiu , jakie macie efekty , ile czasu Wam to zajeło
co chcecie zmienic , nad czym pracujecie ;>
Czy jest ktoś zainteresowany prowadzeniem wątku w którym każdy opowiada o swoich zmianach , efektach pracy o podejmowanych krokach ? Bo ja bym była tym bardzo zainteresowana!
Co Wy na to?:)