Dobry wieczór:)Czy waszym zdaniem związek gdzie różnica wieku wynosi 11 lat ma szanse?Dodam,że nie jestem jeszcze z tym chłopakiem ale powoli ustaliliśmy że dojdziemy do tego.Już się bardzo stara i widać,że mu zależy tak samo jak mi.Boję sie troszkę krytki znajomych;/
Podobne tematy
Boisz się krytyki znajomych? A co oni mają do tego? Jeżeli Wam na sobie zależy, podobacie się sobie i dobrze ze sobą czujecie, różnica 11 lat to naprawdę nic wielkiego! U moich rodziców różnica była jeszcze większa (tata o 23 lata starszy, poznali się 26 lat temu), a jakoś im to nie przeszkadzało ![]()
Pewnie że ma, bo emocje nie kryją się w naszych aktach urodzenia. A opinią znajomych też nie powinnaś się martwić, ważniejsze jest chyba Twoje uczucie do tego człowieka niż plotki, które z resztą najczęściej powstają w wyniku zwykłej zazdrości :]
Życzę Wam obojgu odwagi, powodzenia i radości z siebie nawzajem ![]()
Wiem,że nie powinnam się przejmować ale powoli mówię przyjaciółcę co i jak i myślę,że mnie rozumie:)Naprawdę jak myślę o tym,że go zobaczę to aż mi sie gorąco robi;D Jakoś nie mogę być w zwiazkach gdzie różnica jest mała bo wydaję mi sie że chłopak zachowuje sie jak szczeniak i nie mam z nim o czym rozmawiać.Bardzo wam dziękuję za odpowiedź jak i za zrozumienie:))
5 2012-08-05 22:27:15 Ostatnio edytowany przez Asteroida24 (2012-08-05 22:28:22)
Wiek w miłości się nie liczy??I nie musisz się nas pytać,zapytaj serca oraz zaufaj męczyznie z którym chcesz spróbować..Lepiej żałować że sie coś zrobiło,niż żałować ,że się czegoś nie zrobiło..Skoro czujesz się przy nim dobrze,ufasz mu.Spróbuj!A może to jest właśnie to!Mój ojciec od mojej mamy był starszy 9 lat i jakos byli udaną parą.
Przyjaciółki po to są, żeby rozumieć, wszystko będzie gites ![]()
i tak faceci później dojrzewają... emocjonalnie rzecz jasna. Wiek nie ma nic do rzeczy - jak miałam 18 lat kiedys
i spotykałam się z człowiekiem dokładnie 11 lat starszym - czyli on miał 29 lat. Można by pomysleć, że to już taki wiek że podchodzi się poważnie do związku i do życia. Nic z tych rzeczy. On był po prostu gówniarzem. Oczywiscie to przykład z mojego życia, ale pokazujący że różnica wieku o NICZYM nie swiadczy. Liczy się człowiek i to co ma w główce i w sercu.