Ja tak mam,od zawsze.Mój mężczyzna już się przyzwyczaił,ale na początku nie rozumiał tego.Dlaczego płacz,czy było aż tak... źle.Nie-mnie rozkosz,szczęście przyprawia o łzy.A,jak jest z Wami?
Podobne tematy
czytałam gdzieś kiedyś, że kobita po ograzmie może nawet stracić przytomność, więc mnie to nie dziwi.
ja po seksie mam ogronmą chęć tulenia się ![]()
ja tez czesto placze po seksie.
Gdzies wyczytalam,ze kobiety mlode juz tak maja,
bo one potrzebuja duzo czulosci,itd i ze w ten sposob
przezywaja seks.
Nie wiem jak to jest,ale moj partner robi oczy jak 5 zlotych jak placze 'po';)
Kurczę, a ja myślałam że tylko ja tak mam:)
z tego co wiem,to podobno wiele kobiet placze w czasie seksu,albo zaraz po nim.
Mnie się nie przytrafia ale to fajne ,świadczy przecież o przeżytym szczęściu. Zakładam ,że o takie łzy chodzi .
Oczywiście,że płaczemy tylko dlatego,że przeżyłyśmy coś pięknego.To łzy szczęścia.
Mi zdarzylo sie to jeden raz, gdy kochalismy sie pierwszy raz po wielkiej klotni... Bylo wspaniale, ale w glowie jedno pytanie: czy on mnie naprawde kocha??? Na szczescie szybko potrafil rozwiac moje obawy...
ja za to sie tak raz rozpłakałam, jak podaczas kochania sie zdałam sobie sprawde, że zrobilismy to za szybko, poczułam sie źle i powiedzialam, zeby przestał i sie rozpłakałam.... gdybyscie widziały jego mine, mysłał, że cos zrobił nie tak wystraszył sie i mnie przytulił, pytał co sie stało i w ogóle to przeżył.... potem sie z tego smialismy.... ![]()
Oczywiście,że płaczemy tylko dlatego,że przeżyłyśmy coś pięknego.To łzy szczęścia.
Hm, nie do końca. Mi się też to zdarza płakać po orgazmie, ale zupełnie nie ma to nic wspólnego z jakimikolwiek emocjami. Po prostu jeśli orgazm jest silny, to czuję jakby "puściły mi zaworki" - łzy same ciekną, w zatokach kręci i nic nie mogę na to poradzić, mimo że ani trochę nie chce mi się płakać ![]()
Ja dwukrotnie zemdlałam.
Płakałam też raz ![]()
jesteśmy dziwne, ale w tym dziwactwie niesamowicie wspaniałe ![]()
Ja płacze raczej ze szczęścia. Jestem szczęśliwa że mam przy swoim boku kogoś tak wyjątkowego, kogoś kogo kocham nade wszystko:) Mój partner tego nie rozumie. Nie lubi kiedy płacze. Nawet jeśli są to łzy szczęścia.
nie nigdy... troche to dziwne.. przynajmniej dla mnie.. no sorry.. ja z moim Ksieciem obejmujemy sie i calujemy.. z usmiecham na twarzy
nie znaczy to ze jest cos z Toba nie tak.. kazdy ma inaczej..... <lol>
mi też się zdarza, ale zupełnie z innego powodu, niestety ![]()
ja płaczę.. czasem mocno, że aż to widoczne, czasami tylko łezka mi pocieknie i on nic nie zauważy, często mam potrzebę tulenia, a dwa razy zemdlałam...i w sumie często pod czas kręci mi się w głowie ale to tylko dlatego, że lubimy tę pozycję kiedy leżę jakby robiąc świecę.
Ja nie mogę się wypowiedzieć ale podam przykład mojej koleżanki..........ona śpi. Tyle że nie po seksie ale w trakcie zasypia.
Dla mnie jest to bardzo dziwne. Ona tłumaczy to tym że zasypia bo jest jej dobrze...(partner ok)
Co do płaczu i omdleń to jest to dla mnie z lekka dziwne. Trudne do wyobrażenia. ![]()
Mnie też zdarzyło się płakać kilka razy , ale podczas minetki bo było mi tak wspaniale
Przeżywałam niesamowity orgazm, nie wiedziałam co mam ju zrobić tak, że nie dziwi mnie to..
Mnie się zdarza bardzo często płakać w trakcie; Rozkosz podczas kochania się (głównie od tyłu), to tak silny dla mnie bodziec rozkoszy, że po prostu łzy samoistnie napływają mi do oczu. Mój facet już tak dobrze mnie zna, że często podczas seksu w pozycji "na pieska" głaszcze moje policzki w poszukiwaniu łez rozkoszy
. Kiedy je znajdzie zawsze wzdycha i pyta: "chcesz jeszcze?...":D. Odpowiedź jest chyba oczywista
. On wie, że kiedy płaczę w trakcie, to jest to już najwyraźniejszy znak, że lepiej być nie może
.
Raz miałam niewątpliwa przyjemność zemdleć po olbrzymim orgaźmie
Natomiast jeśli chodzi o łzy w czasie uniesiena, to i mnie niejednokrotnie się to zdarza!
Łzy same cisną sie do oczu !!!
Szczerze mówiąc ja bym nie chciała zemdleć, ani w trakcie ani po
Chłopina by się jeszcze wystraszył i po co mu to ![]()
A jeśli chodzi o łzy, to zakręciły mi się w oczach po orgaźmie, ale nigdy nie wypłyneły ![]()
Mi raz się zdarzyło , po prostu rozpłakałam się .