netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Powrót do byłej narzeczonej

22 odpowiedzi6 717 wyświetleńzałożony przez maciek87, 31.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Powrót do byłej narzeczonej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Powrót do byłej narzeczonej

Witam wszystkich forumowiczów. Na imię mam Maciek i zgłaszam się do was z pewnym problemem. Byłem z pewną dziewczyną około 7 lat, mieszkaliśmy już ze sobą, były zaręczyny, samochód  itd , standard lecz niestety nie wyszło. Trudno stało się pobolało przeszło i było ok.

Nie miałem szczerze mówiąc chęci na nowy związek , zająłem się sobą. Odnowiłem kontakty wśród znajomych i było dobrze i tak cały rok. Lecz kilka tygodni temu stałem się bardzo niespokojny, czułem to w sobie. Nie wiem co mnie natchnęło ale napisałem do niej sms-a czy wszystko w porządku itd. Okazało się że tak i mój niepokój znikł. Po kilku dniach zadzwoniła do mnie o dosyć późnej porze, co bardzo mnie zdenerwowało w pewnym sensie. Z rozmowy wynikło że ma faceta itd porozmawialiśmy o pracy i kilku sprawach codziennej egzystencji , nic szczególnego. Znów po kilku dniach dziwnym trafem trafiliśmy na siebie w parku, spacerowałem tam z psem a ona wracała od kogoś. Siedliśmy i pogadaliśmy,po tym jak zapytałem czy wszystko w sercu układa się ok to, wyszło z tego że ten facet nie jest jakiś super ekstra wspaniały, bardzo na nią wrzeszczy wyzywa itd (znali się miesiąc ). Lecz wytłumaczyłem to sobie, że w każdym związku coś jest nie tak i może po prostu przesadza a swego czasu miała do tego predyspozycje. Poszedłem do domu i w sumie , temat wywietrzał mi z głowy. Na dzień następny wybrałem się do przyjaciół na grilla zostawiając telefon w domu by nikt mi nie przeszkadzał. Po pewnym czasie ( jeszcze widno było )  wróciłem do domu i jakie moje zdziwienie było jak zobaczyłem na telefonie 11 nie odebranych połączeń i kilka sms-ów , z treściami że ona chce mi wszystko wytłumaczyć. Nie bardzo to rozumiałem, zadzwoniłem ... po około godzinie spotkaliśmy się i ze łzami w oczach przez godzinę opowiadała ile rzeczy złych się wydarzyło nie tylko związanych z jej już wtedy byłym. Nie powiem , jakoś trafiło to wszystko do mnie i wróciło do mnie to co było wcześniej ... po kilku dniach spotkaliśmy się znów i wyszło po prostu z tego że oboje chcieli byśmy powrotu. Lecz mam czekać bo ona ma mętlik chce to wszystko poukładać , ok proste i w sumie uczciwe. i tak trwa to już około tygodnia, spotkamy się nic wielkiego się nie dzieje buzi w policzek i jest ok, lecz mam wrażenie że nie jest ze mną szczera, ten facet cały czas wydzwania, piszę i przychodzi do niej. Ona na to pozwala, mówiąc jednocześnie że chciała by powrotu do mnie. I sam już nie wiem czy warto się w to pakować.

Problem we mnie jest też taki, że bardzo cenie sobie prawdę i szacunek, nienawidzę kłamstw. Nawet jeśli ma być to bolesna prawda to niech boli ale będzie to prawda. Dostałem sms-a że idzie z koleżankami do baru , na co ja ok prze ciesz mnie nie musi się tłumaczyć w końcu nie jesteśmy parą. Około 23 dostałem telefon od kolegi że przylecieli z żoną od rodzinny z zagranicy i czy mógłbym ich odebrać bo taryfa bardzo droga. Ok , niestety nie wiedziałem że mieszka na przeciwko jej bloku. I jakie moje zdziwienie było gdy zobaczyłem że świeci się w całym mieszkaniu. Posiedziałem dosyć długo o u nich nic nie gasło. Wyszedłem po godzinie 2, i dostałem sms-a że właśnie wraca do domu , obróciłem się jeszcze w stronę tych okien szybko i zgasły w sumie wszystkie.


Czuje się oszukiwany na samym starcie ... brnąć w to ? zaufać i czekać co się stanie ? czy póki nie dopuściłem jej za bardzo do siebie , odejść i nie cierpieć ?

2

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Nie napisałeś dlaczego się rozstaliście. Jak dla mnie ta dziewczyna jest jakaś dziwna, całkowicie niedojrzała. Nie wiem jak to było z waszym rozstaniem, ale pewnie zauważa, ze moze juz nie znaleźć takiego faceta, dlatego teraz chce do Ciebie wrócic, bo nieudaje jej sie w kolejnym zwiazku. 7 lat w razem to bardzo dużo, chyba nie chciałbyś żeby sytuacja się powtórzyła.

3

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

maciek87 wybacz za porównanie, ale z tego co piszesz, to ta twoja była narzeczona zachowuje się jak wioskowy nieogar. Chciałaby zjeść ciastko i mieć ciastko. Takie siedzenie okrakiem na płocie i kombinowanie jak koń pod górę nigdy dobrze się nie kończy. Najlepiej to po prostu odizolować się od takich ludzi...

4 Ostatnio edytowany przez maciek87 (2012-07-31 10:07:58)

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Odnoszę wrażenie że chce mieć mnie jako przyjaciela teraz, uspokoić się po tym wszystkim co ją spotkało i wtedy by zobaczyła czy tak naprawdę chce powrotu czy nie.

Ale zastanawiam się jak to ugryźć z drugiej strony , by nie było że ja nie dałem jej szansy. Podstawą rozstania naszego było to że wiele rzeczy robiliśmy osobno ( nie chce mi się teraz wymieniać ). Co robić aby ja przyciągać do siebie ? proponować np: wspólne zakupy , czy mówić jej że jest mi w czymś potrzebna ? Chciałbym sprawić aby zobaczyła że jej potrzebuję, żeby widziała że chce by była przy mnie tak jak ja przy niej. Nie wiem czy do do końca ma jakiś sens

5

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Pamiętaj, że dla kobiety być razem to nie tylko robić coś razem ale i dzielić wnętrze, rozmawiać. Być może się mylę, cóż forum kobiet, jeżeli tak niech mnie wyprowadzą z błędu smile

6

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Jak to ugryźć? Bardzo prosto. Powiedz jej, że dajesz jej miesiąc na zastanowienie i poukładanie sobie wszystkiego. Przez ten czas nie będziecie się spotykać i kontaktować jednak zaznacz, że jesteś dla niej gdyby działo się coś złego (jestem smutna i mam zły humor się nie liczy). Po miesiącu się spotkajcie i każ jej się zdeklarować. Nie dawaj ani więcej ani mniej czasu. Deklaracja ma być wyraźna. Jeśli dalej będzie "nie wiedzieć" to podejmi decyzję za nią, pożeganj się i życz udanego życia. Tyle i aż tyle.

7

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Witaj,
Myślę, że nie warto się w to pakować.
Związek, który raz nie udał się z jakiegoś powodu, może znowu nie ''wypalić''.
Poza tym, postawa Twojej byłej nie podoba mi się. Jej tłumaczenia wydają mi się mętne.
Na Twoim miejscu poddałabym się i próbowałabym zacząć nowe życie, bez niej.

Pozdrawiam,
A.

8 Ostatnio edytowany przez maciek87 (2012-07-31 12:46:31)

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Generalnie wyłożyłem dziś kawę na ławę ... powiedziałem co czuje i jak ja to sobie wszystko wyobrażam. Usłyszałem szeroko wymijające odpowiedzi , z których i tak nic nie zrozumiałem. Ona czuje dużo ALE nie dawałem jej tyle czułości co ten facet, i ona nie wieży że potrafię to w sobie zmienić. Gdyby ona miała pewność że będę dzwonił 5 raz z pracy, że będę przytulał za każdym razem jak będzie siedzieć sama , czy coś powie miłego lub zrobi i całował ją za to i wychwalał pod niebiosa , to by nie było wątpliwości , ale ona poznała jego on to ma ( choć jest przez moment kochany a potem nerwowy ), czuje się przy nim doceniana i ważna ... i chciała bym ja też taki był.

I OK

Przyznaje się, bywam czasami trochę zimny i bywało że zapominałem o jakiejś rocznicy lub innych sprawach które są ważne dla kobiety. Ale robiłem też wiele innych rzeczy których ona nie dostrzega , dbałem o cały dom, woziłem gdzie chciała, zabierałem gdzie chciała , pochowałem z nią ojca i byłem przez cały okres jego choroby przy niej (wtedy właśnie zaczynała się od mnie odcinać ), dbałem by niczego jej nie brakowało , zostałem chrzestnym w jej rodzinie, wysłuchiwałem i chwaliłem za każdą rzecz jaką zrobiła, i nigdy nie potrafiłem się na nią wydrzeć jak coś zrobiła źle tylko mówiłem OK NIC SIĘ NIE STAŁO NAPRAWIMY TO. Zabierałem na weekendy , do znajomych itd ...

Niestety czułość , telefon , pocałunek za dobrze zrobioną rzecz są ważniejsze ( choć nie ukrywam że teraz widzę że ważne to wielce było i byłem gotów to naprawić ) . Ten facet jej to dał, i ona wieży że się zmieni ...

Życzę wiary i udanego powrotu do tego faceta ... Mam nadzieje że zrobiłem dobrze smile

EDIT:

Choć jeśli ktoś wrzeszczy , wyzywa dziewczynę już po miesiącu bycia razem, to dobrze nie wróży .

9

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Gdyby ona miała pewność że będę dzwonił 5 raz z pracy, że będę przytulał za każdym razem jak będzie siedzieć sama , czy coś powie miłego lub zrobi i całował ją za to i wychwalał pod niebiosa ,

Jednym słowem ona będzie księżniczką, a Ty jej adoratorem czytającym w myślach.

Kompletny brak dojrzałości. Z twojego opisu mam wrażenie jakby miała 16 lat.

Rozumiem , że dałeś sobie spokój. I dobrze.

10

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Tamten koles jakis niezrownowazony jest skoro raz jest czuly i kochany a za chwile sie na nia wydziera. Ja bym nie czula sie pewnie w takim zwiazku. Ona jest niezdecydowana, trudno jej problem dobrze zrobiles!

11

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

nie bede pisac ze znajdziesz sobie lepsza dziewczyne bo to wku***a. jestem przekonana ze za kilka lat albo nawet miesiecy bedzie bardzo załowac ze dalej brneła w ten zwiazek w ktorym teraz jest. z czasem doceni jakim ty byłes skarbem. ona bedzie meczyc sie z tym draniem-bo on nie zmieni sie, bedzie dalej taki jaki jest. bedzie cierpiec i pluc sobie w twarz. bedzie załowac, ale to juz nie twoj problem. sama tak wybrała wiec niech ma za swoje. a ty ciesz sie z zycia. mnie tez zostawił facet i tak mysle ze bedzie jeszcze tego załowac, ale nie przejmuje sie tym bo to bedzie jego problem. zastanowiłam sie nad tym jak by to było gdybysmy rocili do siebie... i wiesz co stwierdziłam? ze jak bedzie kiedys taka sytuacja to byłabym zła na siebie ze podczas tej naszej "przerwy" nie szalałam, nie korzystałam z zycia. wiec stwierdzam ze musze to zrobic. aby mi teraz było lepiej, aby pozniej nie załowac(jak wrocimy do siebie), a byc moze podczas tej mojej zabawy spotkam kogos bardzo wyjatkowego. radze tez tak nastawic sie. jest to bardzo fajne, bo nadziei na powrot szybko nie wyrzucimy.... a gadanie odpusc sobie jest meczace.

BAW SIE, KORZYSTAJ Z ZYCIA, ROB WSZYSTKO NA CO MASZ OCHOTE, ABY POZNIEJ NIE ZAŁOWAC ZE NIC W TYM CZASIE NIE ROBIŁES. ABY ZACZAC KOLEJNY ZWIAZEK(BADZ PONOWNY Z TA KOBITA) ZE SWIADOMOSCIA ŻE WYSZALAŁES SIE.

12

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Niestety nie jestem typem faceta który lata po imprezach , wyrywa każdą napotkaną dziewczynę. Generalnie prowadzę spokojny tryb życia, praca po pracy jaki czas dla siebie, spotkanie z najbliższymi znajomymi. Nie ukrywam co do kobiet jestem nie śmiały i w sumie rzadko nawiązuje jakieś nowe znajomości z kobietami. Nad tym co się stało chyba nie tyle co już nie chce co nie mam siły rozpaczać.

13

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

ale nie chodzi mi o podrywanie lasek-tez nie lubie jak obcy facet klei sie do mnie na imprezie gdy ja najzwyczajniej chce tanczyc! ani nie chodzi mi o zaliczanie(seks) baw sie zyciem. wyjdz gdzies ze znajomymi, posmiej sie, potancz, popij, pozwiedzaj. masz znajomuch wiec wiecej czasu im poswiec. ja jak zaczełam wychodzic z domu to zaczełam spotykam ogrom starych znajomych. juz niedługo spotkam siez kolezanka z ktora 7 lat nie miałam kontaktu. własnie o to chodzi

14

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Rozumiem o co ci chodzi smile niestety u mnie jest ciutkę inaczej smile ale rada dobra i zacna

15

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

u mnie najwiekszy problem jest z tym ze moje przyjaciółki mieszkaja w innych miastach. wiec w tygodniu siedze jak taka nudna baba i nudze sie przed tym laptopem i przed tym forum. dlatego czuje parcie na to aby odnowic znajomosci ktore zatraciłam przez te 7 lat.
ja cały czas mam nadzieje ito mnie trzyma na nogach bo w innym przypadku zwariowałabym. gdybym w tej własnie chwili dowiedziała sie ze on bierze slub za miesiac-popełniłabym samobojstwo. wiec moj stan jest w opłakanym stanie, ale zmuszam sie do tego aby cieszyc sie z tego co mam. moj eks uwaza ze lepszej nie znajdzie kobiety, ze jestem idealna osoba na twarzyszke zycia. wiec stwierdzam ze to nie my cierpimy tylko oni. bo maja swiadomosc ze stracili najwspanialsze osoby w swoim zyciu. jak tego teraz jeszcze sobie nie uswiadomili to beda to wiedziec za kilka lat.

jezeli z kims wiazesz sie na całe zycie to nie mozesz słchac tylko serca- bo to głebokie uczucie kiedys wyginie, to zauroczeniei fascynacja rowniez mina. trzeba rowniez kierowac sie rozsadkiem-czy ta osoba jest idealna partnerkana zycie, czy dogadujemy sie, czy potrafimy razem smiac sie i rozmawiac. nasi partnerzy (byli) tego nie wiedza, ale przekonaja sie za kilka lat ze byli w błedzie i szukali tylko chwilowego uniesienia zostawiajac nas. le to nie nasz problem. my potrafiomy kochac i potrafimy dbac o druga osobe

16 Ostatnio edytowany przez maciek87 (2012-07-31 21:24:54)

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Pocieszne słowa, ale nie zastanawiałaś się kiedyś że to właśnie ON/ONA była to jedyną ? może i zgoda znajdzie się nową osobę że z nią będzie ok itd ... ale w sercu będziesz czuła że tam było coś więcej ?

17

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

własnie tego najbardziej obawiam sie. ale staram sie nie myslec o tym i optymstycznie mysle o przyszłosci.

18 Ostatnio edytowany przez maciek87 (2012-07-31 21:56:07)

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

I ja mam takie obawy z dziewczyną o której mowa w temacie, boje się że nie będę mógł kogoś kochać tak jak jej. Bo kocham ją tylko udało mi się to uczucie stłumić na tyle by mi nie przeszkadzało. Lecz wystarczyła jedna poważniejsza rozmowa i masz ... wszystko się sypło. Problem jest też w tym i za cholerę nie umiem tego wytłumaczyć ... odnoszę wrażenie że mimo że jej przy mnie nie ma czuje jej nastroje. I jestem na 100% pewien że jeśli bym czuł że coś jest nie tak to tak by było z resztą nie raz się to sprawdzało. Telepata zakichany

19

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Maćku, Twój związek, a właściwie to co się dzieje po rozstaniu z ową dziewczyną przypomina mi to co się dzieje teraz u mnie, po moim rozstaniu. Jeśli możesz to odezwij się na prv, napisz maila, cokolwiek.

20

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

wysłałem meila, ale myślę że można chyba tutaj też problem omówić smile

21

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Szkoda mi Ciebie. Bo z tego co piszesz jesteś fajnym , odpowiedzialnym i normalnym facetem. Nie myślisz o imprezach itd. ( lubię takich wink )

Mogę tylko napisać, że musisz być silny, i bardzo dobrze Ciebie rozumiem, bo po 7 latach mój związek także się rozpadł, może nie przez niezdecydowanie itd, ale przez chamstwo partnera. Trzeb być silnym innej rady nie ma sad

22

Odp: Powrót do byłej narzeczonej

Pewnie, że można smile
Po prostu nie chcę tutaj zanudzać nikogo moją historią skoro wątek jest Twój.

Napisałam to już na prv, napiszę jeszcze raz - urwij kontakt, na dobre Ci ta znajomość nie wyjdzie, będziesz cierpiał dalej, za każdym razem gdy ona się odezwie będzie żył nadzieją. Tak jak i ja żyłam.. Ale zerwałam całkiem kontakt z byłym, bo zachowywał się identycznie jak Twoja była dziewczyna. Zrobiłam to dla siebie. Więc teraz Ty pomyśl o sobie.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Powrót do byłej narzeczonej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026