netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

92 odpowiedzi7 882 wyświetleniazałożony przez jola.r, 31.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

1 Ostatnio edytowany przez jola.r (2012-07-31 10:27:17)

Temat: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Witam
Zdecydowałam się napisać tutaj bo może mi pomożecie wybrnąć z tej sytuacji w jakiej się znalazłam.
W skrócie mój Były facet zerwał ze mną, nie pytajcie się czemu bo tego nie wiem. Powiedział, że czuje niepewność i inne dziwne rzeczy jednak powodu nie znam do dziś. Przez ten czas on się odzywał co jakiś czas aż się spotkalsimy po pół roku od roztsania, wtedy mnie pocałował. Zapytałam sie jego czego w końcu chce. Powiedział spotykajmy się i zobaczymy. Po tym spotkaniu mieliśmy powiedzmy częstszy kontakt, dzownił raz, dwa razy na tydzień. Widywalismy się raz na miesiąc. Zaznaczę, że tylko raz wylądowlismy w łozku, na pozostałych spotkaniach powiedziałam mu, że jego kochanką nie będe, trzymałam, dystans. Jedynie do czego dochodziło to pocałunki czasem i przytulanie się.
Po kilku miesiącach miałam juz dość tej sytaucji, niepewności i rozmówiłam sie z nim. ,, Jeśli nie widzi nas razem, to aby powiedział bo ja narzucać się nie będe. Powiedział, że chce miesiąc czasu na zastanowienie się. Zgodziłam się bo wiedziałam, że nie wydobęde z niego tej decyzji"

Minął miesiac, zadzwoniłam odebrał i chciał się spotkać i pogadać o tym. Przywitał mnie buziakiem i zaczeliśmy rozmawiać.
Powiedzał, że długo się zastanawiał i doszedł do wniosku, ze wszystkie związki rozpadły się przez niego bo trzymał dystans, bo bał się zranienia. On juz tak nie chce i spróbuje się otworzyć. Zaznaczył jakbyśmy zaczynali od początku. Ja mu powiedziałam, że oczekuje częstszego kontaktu i spotkań , a on na to że to zrozumiałe.... Pożegnalam go buziakiem.

Mineło kilka dni w ciszy więc zadzowniłam, skoro zrozumiałam, że mamy coś odbudować więc zrobiłam ruch od tak. Nie odebrał ale oddzwonił następnego dnia. Pogadaliśmy luźno, normalnie, na końcu wspomniał, że chyba będzie chory. Rozmowa zakończyła się normalnie. Coś mnie podkusiło i pojechałam do niego o poźno w nocy, okazało się, że nie było go w domu. Od naszej rozmowy jest cisza.

Ja już nie wiem co robić, my nie jestesmy razem już rok czasu więc sporo. Zdaje sobie sprawę, że odbudować coś po takim czasie nie jest łatwo ale jednak mnie ta sytuacja przerasta. Ja tęsknie za nim i nie wiem czy zadzownić do niego i jeszcze raz zapytać się przez telefon czego on chce i jak on nas widzi. Może zmienił zdanie ..... Zmęczona jestem tym, na spotkaniu nie powiedział, że nie chce a teraz milczy tydzień. Ja nie odzywam się bo ostatnio ja zadzwoniłam, nie chce się narzucąć.
On ma 33 lata.

Błagam doradzcie mi co powinnam zrobić. sad(
Dziękuje za jakiekolwiek rady.

2 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-07-31 10:37:52)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Przeczytałam dokładnie cały Twój post... I niestety, ale ewidetnie wynika z niego, że facet ma Cie gdzieś. Wybacz za szczerość, ale on Cie po prostu olewa i zwodzi. Jesteś dla niego jak natrętna mucha... Ale korzysta z okazji że tak za nim latasz aby podbudowac swoje ego. Myśli sobie "oh jaki jestem cudowny, ona wciąż za mną szaleje".

Gdyby chciał do Ciebie wrócić po tym euro to by nie czekał aż Ty zadzwonisz, tylko sam by dzwonił chociaż by sie waliło i paliło. Ale on nie chciał, bo NIE ZALEŻY MU NA TOBIE. Po prostu fajnie się z Tobą czasem spotkać, ale nic więcej. Z kolei głupio mu powiedzieć szczerze "wiesz, liczę może czasem na jakieś całowanko albo bzykanko, ale nie chce z Tobą być" bo wie że od razu byś go kopnęła w tyłek tongue więc mówi że musi to przemyśleć, że może do siebie wrócicie i tego typu ściemy smile Jesteś dla niego czymś w rodzaju koleżanki z którą może się czasem pocałować. Ale nic więcej...

Przestań do niego wydzwaniać i jezdzić bo tylko utwierdzasz go w przekonaniu, że za bardzo Ci na nim zależy, a to sprawia ze on traci do Ciebie szacunek coraz bardziej. Zakończ to i daj sobie spokój. On powinien za Tobą latać, a nie na odwrót. A w tym momencie to Ty za nim latasz.

3 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-07-31 10:34:45)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Daj sobie spokój, przestan czekać i pokazywać, ze "warujesz" pod jego drzwiami. Zacznij żyć dla siebie i znajdź kogoś odpowiedniego.
A te teksty o muru to bujda na resorach, zwykla gadka, żeby sobie u Ciebie otwarta furtke zostawić. Jak widać zadziałało.

4

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Ja do niego nie wydzwaniam, wrecz przeciwnie. Na palcach mozna pliczyć moje telefony przez te kilka miesiacy. Zadzowniłam raz po Euro, w czasie trwania Euro on dzwonił ja milczałam, miesiąc czasu. Pojechałam do niego wtedy w nocy, bo miałam jakieś przeczucie. Latanie nie jest chyba zbyt odpowiednim słowem na to. Ja z nim nie sypiam. On mnie zna , wiec tym bardziej dziwne że ciągnał to tyle mięsięcy jesli nie sypialiśmy ze sobą. Tyle zachodu dla kilku buziaków ?  Ja nie widzę problemu aby powiedzieć komuś, że woli zostać się przy relacji koleżenskiej...

5

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

No dobrze, on dzwoni, ale i tak nadal Cie zwodzi głupimi tekstami, że musi sobie to przemysleć, ze później da Ci znać etc. A Ty się na to nabierasz. Okłamał Cie, że idzie spać a nie było go w domu. A Ty nadal wierzysz w to, ze możecie być razem? Daj sobie spokój, facet po prostu sie dobrze bawi.

I to nie chodzi o "zachód dla kilku buziaków". Facet ma satysfakcje, że ciągle sie z nim spotykasz a jednocześnie wie, że może robić co chce. (np. spotykac się z innymi.) Dodatkowo stalaś się  kobietą "zapasową". Jak coś mu nie wyjdzie to wróci do Ciebie i powie "przemyslałem sobie wszystko, jednak  Cie kocham" i odstawi jakiś inny cyrk.

6

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Więc zaprzestań jakichkolwiek kontaktów bo jak sama juz pewnie Wiesz, one niczemu nie służą.
Twój były partner ( 33 lata ) zachowuje sie jak niezdecydowane dziecko zwodząc Cie na kazdym kroku.
Powinnas dac sobie z nim spokój bo Jestes dal niego jak zabawka po którą sięga kiedy mu sie zachce a Ty tylko czekasz na jego wezwanie
a to chyba nie na tym polega.
Nie pozwól sie tak traktować.

7

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Z tego co piszecie, nie dzwonić do niego i nie postawić kropki nad i. Płakać, męczyć się sama ze sobą ale milczeć. Nie dzownić do niego i nie próbować juz nic wyjaśnić. To prawda nie jestesmy razem juz długo. Przez ten czas jak widywaliśmy się zapytałam się go czy z kimś jest, wie że jakby był ja z nim nie widywałabym się. Wtedy odpowiedział mi, że w związku nie jest, nie trzyma się za ręce ale spotyka sie z koleżankami np do kina. Tak naprawdę wcześniej nie mogłam mu mówić co mu wolno, nie byliśmy razem. Jednak po tej rozmowie kiedy powiedziałam mu, że ja dalej tego nie ciągne i albo w lewo albo w prawo, miał się ustosunkować. I powiedział mi, że chce sie otwowrzyć.... i tak jakbyśmy zaczynali od naszej pierwszej randki,..... Nie powiedził, że nie chce. Znowu dał jakąś chora nadzieje ....

8

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Problem jest taki, że ja nadal go kocham. On sam zaczal coś a teraz nawet nie może normalnie powiedzieć co i jak. Nigdy nie błagałam go nie mówiłam, że tesknie nie brałam go na litość. Nie wydzwaniałam nie byłam namolna, jeśli już coś było to spokojnie mówiłam czego oczekuje. Jest mi bardzo cieżko.

9 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-07-31 11:18:37)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Rozumiem, że go kochasz ale problem tkwi w tym, że on najwidoczniej nie kocha Ciebie. Ty o nim myślisz, tęsknisz. A on się bawi i nie wygląda na to, zeby jakoś szczególnie ubolewał nad Waszym rozstaniem. Ty dzwonisz, on oddzwania dzień po, kiedy ma czas. Mówi Ci, że idzie spać, a tak naprawdę nie ma go w domu... To są oznaki tego, że facet po prostu  ma już swoje życie które ułożył sobie bez Ciebie i nie jesteś dla niego już tak ważna. I jeżeli będziesz próbowała kontaktow to on znowu Cię będzie zwodził, a Ty będziesz żyła nadzieją i czekała, zamiast wyjść do ludzi i zacząć żyć.

Wiesz, może i on wróci do Ciebie, nie twierdzę że nie. Ale na pewno nie pod Twoją presją, na pewno nie zdeklaruje się teraz. A Ty masz tak czekac i czekać? Nie. Musisz zacząć żyć bez niego, nie możesz się tak męczyć.

10

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Witaj,
Według mnie, jemu na Tobie nie zależy.

Pozdrawiam,
A.

11 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-31 11:28:58)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

Z tego co piszecie, nie dzwonić do niego i nie postawić kropki nad i. Płakać, męczyć się sama ze sobą ale milczeć. Nie dzownić do niego i nie próbować juz nic wyjaśnić.

Kropka już dawno była postawiona tylko, że czynami nie słowami.
A wiesz, że słowami można czarować. To czyny są ważniejsze.

Idź dalej dziewczyno ale nie obracaj się więcej na niego choćby Ci serenady śpiewał /to nadal tylko słowa/. On się dobrze bawi a Ty cierpisz.

12

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jeśli chodzi o jego telefon, on odzwonił nastepmego dnia bo wspomniał, że w niedziele wrócił z wyjazdu bardzo pozno w nocy, w poniedziałek padł w domy spać..... Wiem wiem, nie wiemy czy to prawda, jednak wiem na pewno że był na wyjeździe.

Fakt on ma swoje życie, zawsze je miał. koledzy zabawa taki typ faceta. Pod tym wzgledem niezmienił się. Tylko rok temu jak bylismy razem , zawsze dzownił po pracy, widywaliśmy sie codziennie. Jednak wtedy to była inna sytaucja.

Ja tylko chciałam zadzwonić aby wydobyć z niego jego decyzję. Myslisz, że on nadał nie okresli się ?
Jest mi ciezko, bo sam coś zaczynał, tyle miesiacy dzownił ciagnał coś a teraz nawet nie raczy powiedzieć co i jak. Wiedzial, że oczekuje konkretow.

13

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Dokładnie, liczą się czyny, a co on zrobil dla Ciebie? Najpierw się rozstaliście (nawet nie umiał podać konkretnego powodu) a później tak sobie gada, ze chce wrócić, ale żebyś dała czas.. bla bla. On powinien teraz za Tobą ganiać, a nie się zastanawiać przez rok!
Zaslugujesz na kogoś lepszego kto będzie sie starał!

14 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-31 11:34:28)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

Myslisz, że on nadał nie okresli się ?
Jest mi ciezko, bo sam coś zaczynał, tyle miesiacy dzownił ciagnał coś a teraz nawet nie raczy powiedzieć co i jak. Wiedzial, że oczekuje konkretow.

Wiedział ale ma to w nosie.
Widzisz jak się zachowuje...chcesz takiego faceta???
Na własne życzenie?

NIe zaniżaj własnej wartości będąc z kimś takim.

15

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Z tego co piszecie, nie dzwonić do niego i nie postawić kropki nad i. Płakać, męczyć się sama ze sobą ale milczeć. Nie dzownić do niego i nie próbować juz nic wyjaśnić.

Kropka już dawno była postawiona tylko, że czynami nie słowami.
A wiesz, że słowami można czarować. To czyny są ważniejsze.

Idź dalej dziewczyno ale nie obracaj się więcej na niego choćby Ci serenady śpiewał /to nadal tylko słowa/. On się dobrze bawi a Ty cierpisz.

Tak, mecze się już tak długo. Pod koniec stycznia jak mnie pocałował wszytsko nabrało chorego tempa i nadzieii. Jak juz rozmówiłam się z nim i kazałam się określic  to mi wyskoczył z jakimis murami.
Ja rok czasu nie moge o nim zapomnieć niestety. Dziś mnie nurtowało to czy zadzownić ale wiekoszość osob wypowiadających się na forum mi to odradza. Zostało mi pytanie jak zapomnieć ....

16

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Wiesz co, przestań go tłumaczyć. Też tak kiedys robiłam i nie wyszło mi to na dobre smile Facet nie dzwoni - nie chce zadzwonić. Kropka. Co z tego, ze byl na wyjeździe. Jakby mu zależało to by i tak zadzwonił.
Cały czas go tłumaczysz, a on po prostu się bawi. Jakby mu zależało to by Ci śpiewal serenady pod oknem.

17

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Myslisz, że on nadał nie okresli się ?
Jest mi ciezko, bo sam coś zaczynał, tyle miesiacy dzownił ciagnał coś a teraz nawet nie raczy powiedzieć co i jak. Wiedzial, że oczekuje konkretow.

Wiedział ale ma to w nosie.
Widzisz jak się zachowuje...chcesz takiego faceta???
Na własne życzenie?

NIe zaniżaj własnej wartości będąc z kimś takim.

Chyba już on nią zniżył. Określił mnie kiedyś jako kobietę z otwartym serce,, które zgonił. Byłam kiedy mnie potrzebował, w najgorszych jego momentach w życiu, powiedziałam mu że jesli ma jakieś sumienie to niech nie pogrywa ze mną. Mowiłam mu, że nie dam się olewać .... Jak widać mówić moge wiele.
Jeśli wiedział, że nie chce to na ostatnim spotkaniu jeszcze mnie wita buziakiem ,,,, Tupet ma.

18

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

Wiesz co, przestań go tłumaczyć. Też tak kiedys robiłam i nie wyszło mi to na dobre smile Facet nie dzwoni - nie chce zadzwonić. Kropka. Co z tego, ze byl na wyjeździe. Jakby mu zależało to by i tak zadzwonił.
Cały czas go tłumaczysz, a on po prostu się bawi. Jakby mu zależało to by Ci śpiewal serenady pod oknem.

Wiem o tym. On jestem typem facet co udaje kulturalnego. Mógł przecież w ogóle nie odzwaniać jeśli ma mnie gdzieś prawda ? Wtedy chociaż pokazałby swoje zdanie. A on jednak zadzownił, pogadał ze mną a na koniec jeszcze taki dobry i buziakczki mi mówi.
Dziekuje wam za rady. Jeśli chodzi o niego chyba już dawno straciłam rozum. Chyba dobrze, że nie sypiałam z nim po rozstaniu akurat po tym wzgledem nie złamałam swoich zasad. Mimo, że może to był jedyny sposób na odbudowanie bliśkości.

19

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Z tego co piszecie, nie dzwonić do niego i nie postawić kropki nad i. Płakać, męczyć się sama ze sobą ale milczeć. Nie dzownić do niego i nie próbować juz nic wyjaśnić.

Kropka już dawno była postawiona tylko, że czynami nie słowami.
A wiesz, że słowami można czarować. To czyny są ważniejsze.

Idź dalej dziewczyno ale nie obracaj się więcej na niego choćby Ci serenady śpiewał /to nadal tylko słowa/. On się dobrze bawi a Ty cierpisz.

Tak, mecze się już tak długo. Pod koniec stycznia jak mnie pocałował wszytsko nabrało chorego tempa i nadzieii. Jak juz rozmówiłam się z nim i kazałam się określic  to mi wyskoczył z jakimis murami.
Ja rok czasu nie moge o nim zapomnieć niestety. Dziś mnie nurtowało to czy zadzownić ale wiekoszość osob wypowiadających się na forum mi to odradza. Zostało mi pytanie jak zapomnieć ....

Jak zapomnieć?
Przede wszystkim przestań myśleć o nim jak o cudownym mężczyźnie, który dba o Ciebie, o Twoje samopoczucie, jest z Tobą  szczery etc BO NIE JEST. Jesteś mu obojętna. Zauważ to. Jakie My, Kobiety, czasami jesteśmy naiwne, ale to nasz problem nie facetów.
Oni mydlą oczy /nie wszyscy ma się rozumieć wink/ a Kobiety brną dalej i piszą komiczne scenariusze.

Chcesz kogoś takiego? Dlaczego uważasz, że będziesz szczęśliwsza kiedy on się w końcu otrząśnie i zrozumie, że kocha Ciebie /nie zrozumie/. Drugi raz zachował się jak atrapa Mężczyzny. Drugi raz wystawił Cię do wiatru a Ty nadal chcesz czekać?

Teraz Ty zacznij myśleć o sobie. Zacznij robić coś dla siebie. Poznawaj ludzi. Dbaj o siebie i duuuużo się uśmiechaj. Nie wiesz kiedy możesz spotkać tego wyjątkowego człowieka, który będzie szanował i kochał Ciebie tak jak na to zasługujesz.

20

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - przeczytaj sobie te książkę.

21

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

Mimo, że może to był jedyny sposób na odbudowanie bliśkości.

Nie oszukuj się...
Przede wszystkim straciłabyś szacunek do własnej osoby i byłabyś zwykłym odstresaczem dla jego osoby.

22

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Mimo, że może to był jedyny sposób na odbudowanie bliśkości.

Nie oszukuj się...
Przede wszystkim straciłabyś szacunek do własnej osoby i byłabyś zwykłym odstresaczem dla jego osoby.

Wiem. Cały czas mówiłam mu, że mnie lużny zwiazek nie intersuję, jego sex przyjaciółka nie bede, i tak dla jasności koleżanka tez nie jestem. Z kolegami sie nie całuje.  Ulegałam mu, jeśli mnie przytulił czy całowaliśmy się , nie potrafiłam być aż tak zimna. Kocham go mimo, że on o tym nie wie.

23

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

To, ze z nim nie sypiałaś po rozstaniu to duży plus dla Ciebie, pokazalaś jednak że masz klasę smile
Nie jesteś głupią kobietą, ale niestety dajesz mu się wodzić za nos. Problem tkwi w tym, że Ty chcesz mu wierzyć, bo wciąż go kochasz i po prostu szukasz wytłumaczeń dla jego zachowania, chociaż w głębi duszy wiesz, że on zachowuje się nie fair.

Musisz postawić wyżej poprzeczkę i pomyśleć o sobie jak o najlepszej kobiecie pod słońcem, która dyktuje warunki. Ceń się wysoko. On dzwoni? Hmmm, nie odbieraj, jak będzie to coś naprawdę ważnego to zadzwoni drugi raz smile On proponuje Ci wyjście na spacer? Ee, nuda, liczyłaś na jakaś kolacje w knajpie... Jak mu zależy to niech się postara. Chociaż powiem szczerze, że ja tego faceta już bym przekleślila grubą linią, bo jest niepoważnym dzieciakiem.

24

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - przeczytaj sobie te książkę.

Czytałam dwa razy , mam w domu. Ja jestem typem kobiety co zawsze ma swoje zdanie i nie jestem bezwolna lalką.  Jednak w jego przypadku, wszytsko się zmieniło. On jeszcze podsycał to nadzieją, dzwonił, słowa ktore jak widać nic nie znaczyły i tkwiłam w tym czymś. Mysłalam, że po Euro sytuacja sie wyjasni a tutaj ,......  Najgorsze , że jak rozmawiałam z nim tydzien temu on jest szcześliwy , wesoły, planuje sobie wyjazd z kolegami... cieszy sie życiem. Może nawet  kogoś ma. A ja płacze, snuje się ulicami miasta tęskniąc.

Od lutego bawił się w coś, nie wiem w jakim celu a efekt jest taki, że teraz milczy.

25

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Mimo, że może to był jedyny sposób na odbudowanie bliśkości.

Nie oszukuj się...
Przede wszystkim straciłabyś szacunek do własnej osoby i byłabyś zwykłym odstresaczem dla jego osoby.

Wiem. Cały czas mówiłam mu, że mnie lużny zwiazek nie intersuję, jego sex przyjaciółka nie bede, i tak dla jasności koleżanka tez nie jestem. Z kolegami sie nie całuje.  Ulegałam mu, jeśli mnie przytulił czy całowaliśmy się , nie potrafiłam być aż tak zimna. Kocham go mimo, że on o tym nie wie.

Wie.
Ale to Twoje życie i Twoje wybory.
Przez rok dawałaś sobie jakoś radę.
Każdy tworzy swoje własne przeznaczenie.
Ty możesz dalej wzdychać i patrzeć jak On Cię oszukuje...
Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i radośni.

Powodzenia.

26

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

Od lutego bawił się w coś, nie wiem w jakim celu a efekt jest taki, że teraz milczy.

Może miał za mało adrenaliny.

27

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

To, ze z nim nie sypiałaś po rozstaniu to duży plus dla Ciebie, pokazalaś jednak że masz klasę smile
Nie jesteś głupią kobietą, ale niestety dajesz mu się wodzić za nos. Problem tkwi w tym, że Ty chcesz mu wierzyć, bo wciąż go kochasz i po prostu szukasz wytłumaczeń dla jego zachowania, chociaż w głębi duszy wiesz, że on zachowuje się nie fair.

Musisz postawić wyżej poprzeczkę i pomyśleć o sobie jak o najlepszej kobiecie pod słońcem, która dyktuje warunki. Ceń się wysoko. On dzwoni? Hmmm, nie odbieraj, jak będzie to coś naprawdę ważnego to zadzwoni drugi raz smile On proponuje Ci wyjście na spacer? Ee, nuda, liczyłaś na jakaś kolacje w knajpie... Jak mu zależy to niech się postara. Chociaż powiem szczerze, że ja tego faceta już bym przekleślila grubą linią, bo jest niepoważnym dzieciakiem.

Tak zrobiłam w czasie  Euro. Zadzwonił nie odebrałam, milczałam. Odezwał się po tygodniu znowu. On nawet miał czelnośc do mnie spontanicznie dzownic a to o 00 w nocy , czy 02. Bywało, że spałam lub nie odebrałam bo to nie pora na tel. Jednak z 2 odebrałam. Wtedy proponował mi spontaniczne randki. Fakt na jednak się zgodziłam, cała noc wtedy pogadalsimy przy lampce wina, a nad ranem zjadlismy sniadanie i pojechałam do domu.

Z tego co piszesz mam się nie odzywać, tak zrobię. Nie bede dzownić mimo, że walczę kazdego dnia aby nie odezwać się. Może on nie zadzowni sam.... Zostanie taka cisza. 
Jednak jak zadzowni za tydzien jak ja mam się zachować? Pogadać z nim jakby nic ?

28

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:
fairytale napisał/a:

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - przeczytaj sobie te książkę.

Czytałam dwa razy , mam w domu. Ja jestem typem kobiety co zawsze ma swoje zdanie i nie jestem bezwolna lalką.  Jednak w jego przypadku, wszytsko się zmieniło. On jeszcze podsycał to nadzieją, dzwonił, słowa ktore jak widać nic nie znaczyły i tkwiłam w tym czymś. Mysłalam, że po Euro sytuacja sie wyjasni a tutaj ,......  Najgorsze , że jak rozmawiałam z nim tydzien temu on jest szcześliwy , wesoły, planuje sobie wyjazd z kolegami... cieszy sie życiem. Może nawet  kogoś ma. A ja płacze, snuje się ulicami miasta tęskniąc.

Od lutego bawił się w coś, nie wiem w jakim celu a efekt jest taki, że teraz milczy.

Przeczytaj  książke jeszcze raz, chociaż początek, aby przekonać się, że rzeczywiście facet nie jest Ciebie warty.

Wiem, wiem, jak to jest, gdy kogoś kochamy. Serio, przerabiałam to. Ja tez wierzyłam w każde słowo faceta, nawet jeżeli nie traktował mnie dobrze. Myślałam sobie, że przecież gdyby nie chciał ze mną być to powiedziałby to wprost a nie dawał nadzieje... Ale niestety trzeba zwracać uwagę głównie na czyny. Słowa nic nie znaczą.

Widzisz, on się bawi, cieszy, spotyka nowych ludzi.Nie zachowuje się jakby tęsknił za Tobą. A Ty? Jesteś smutna, stęskniona, przygnębiona etc. Widzisz co on Ci "daje"? Przygnębienie i niepewność. Nie jest Ciebie wart. Facet powinien dawac Ci szczęście. Jeżeli tego nie daje to szkoda na niego czasu!

29 Ostatnio edytowany przez jola.r (2012-07-31 12:06:57)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:
Leila01 napisał/a:

Nie oszukuj się...
Przede wszystkim straciłabyś szacunek do własnej osoby i byłabyś zwykłym odstresaczem dla jego osoby.

Wiem. Cały czas mówiłam mu, że mnie lużny zwiazek nie intersuję, jego sex przyjaciółka nie bede, i tak dla jasności koleżanka tez nie jestem. Z kolegami sie nie całuje.  Ulegałam mu, jeśli mnie przytulił czy całowaliśmy się , nie potrafiłam być aż tak zimna. Kocham go mimo, że on o tym nie wie.

Wie.
Ale to Twoje życie i Twoje wybory.
Przez rok dawałaś sobie jakoś radę.
Każdy tworzy swoje własne przeznaczenie.
Ty możesz dalej wzdychać i patrzeć jak On Cię oszukuje...
Nie wszyscy muszą być szczęśliwi i radośni.

Powodzenia.

Mam 30 lat, chyba nie dokonca dawałam sobie radę, Ten rok był dla mnie koszmarem. Wypłakałam chyba ocean, nic nie pomagało, ja nie zyje ja egzystuje. Każdzy dzien staram się wstać i zająć sobie czas. Prawie nie sypiam. Nie jest tak wszystko pieknie.

30 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-31 12:12:17)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

Mam 30 lat, chyba nie dokonca dawałam sobie radę, Ten rok był dla mnie koszmarem. Wypłakałam chyba ocean, nic nie pomagało, ja nie zyje ja egzystuje. Każdzy dzien staram się wstać i zająć sobie czas. Prawie nie sypiam. Nie jest tak wszystko pieknie.

To ja nie rozumiem dlaczego Ty ciągle łudzisz się, że wszystko będzie dobrze???
Załóżmy, ze wrócicie do siebie.
On potem znowu się rozmyśli albo zacznie żyć tak jak żyje teraz, sam da siebie.
A Ty nadal będziesz się łudziła, zalewała łzami z bezsilności.
Dlaczego Ty ciągle na nim się skupiasz?
Daj sobie szansę spotkać kogoś naprawde wartościowego i wartego Twoich łez /ale tylko ze szczęścia/.
Sama skazujesz się na to cierpienie.
Postaw sobie jakis cel pomijając go.
Nie musisz z nim rozmawiać kiedy w końcu sobie łaskawie o Tobie przypomni. Nie musisz mu niczego tłumaczyć i wyjaśniać.
On tego nie robi, Ty tym bardziej  nie powinnaś.

P.S. Ja wiem, ze będzie ciężko . Jednak teraz, w takim zawieszeniu, łatwiej Ci nie jest.
On nie jest taki jak myślisz. W ogóle się nie zmienił i nadal nie liczy się z Tobą, Twoimi uczuciami...

31

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Widzisz, ale zawsze jego starania kończyły się Waszym spotkaniem. Było miło, ale Ty nie chcesz przecież jedynie spotkań, chcesz wiedzieć na czym stoisz! a on Ci nie potrafi zaoferować nic więcej niż spotkania bez zobowiązań i ciągle złudne nadzieje na coś więcej.

Ja bym nie odbierała telefonu, dopóki nie ochłoniesz, nie nabierzesz dystansu i nie zaczniesz życ własnym życiem. Trochę będziesz potrzebowała czasu.

32

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:
jola.r napisał/a:
fairytale napisał/a:

"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - przeczytaj sobie te książkę.

Czytałam dwa razy , mam w domu. Ja jestem typem kobiety co zawsze ma swoje zdanie i nie jestem bezwolna lalką.  Jednak w jego przypadku, wszytsko się zmieniło. On jeszcze podsycał to nadzieją, dzwonił, słowa ktore jak widać nic nie znaczyły i tkwiłam w tym czymś. Mysłalam, że po Euro sytuacja sie wyjasni a tutaj ,......  Najgorsze , że jak rozmawiałam z nim tydzien temu on jest szcześliwy , wesoły, planuje sobie wyjazd z kolegami... cieszy sie życiem. Może nawet  kogoś ma. A ja płacze, snuje się ulicami miasta tęskniąc.

Od lutego bawił się w coś, nie wiem w jakim celu a efekt jest taki, że teraz milczy.

Przeczytaj  książke jeszcze raz, chociaż początek, aby przekonać się, że rzeczywiście facet nie jest Ciebie warty.

Wiem, wiem, jak to jest, gdy kogoś kochamy. Serio, przerabiałam to. Ja tez wierzyłam w każde słowo faceta, nawet jeżeli nie traktował mnie dobrze. Myślałam sobie, że przecież gdyby nie chciał ze mną być to powiedziałby to wprost a nie dawał nadzieje... Ale niestety trzeba zwracać uwagę głównie na czyny. Słowa nic nie znaczą.

Widzisz, on się bawi, cieszy, spotyka nowych ludzi.Nie zachowuje się jakby tęsknił za Tobą. A Ty? Jesteś smutna, stęskniona, przygnębiona etc. Widzisz co on Ci "daje"? Przygnębienie i niepewność. Nie jest Ciebie wart. Facet powinien dawac Ci szczęście. Jeżeli tego nie daje to szkoda na niego czasu!

I jak rozwiązałaś swoja sytaucje ?  Z tego co piszesz też nie powiedział ci konkretnie co i jak ? Zerwałaś kontakt ? Przestałaś odbierać tel ? Czy on dał ci spokój?
Tak naprawdę on nie ma na co narzekać, jego praca nabiera tempa, możliwe ze ma kogoś.... Jeszcze kobiety za nim biegają.
Napisalam dziś na tym forum bo juz miałam dzownić do niego wieczorem ale z waszych wypowiedzi wynika, że nawet jak zadzownie to nic nie da.

33

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Mam 30 lat, chyba nie dokonca dawałam sobie radę, Ten rok był dla mnie koszmarem. Wypłakałam chyba ocean, nic nie pomagało, ja nie zyje ja egzystuje. Każdzy dzien staram się wstać i zająć sobie czas. Prawie nie sypiam. Nie jest tak wszystko pieknie.

To ja nie rozumiem dlaczego Ty ciągle łudzisz się, że wszystko będzie dobrze???
Załóżmy, ze wrócicie do siebie.
On potem znowu się rozmyśli albo zacznie żyć tak jak żyje teraz, sam da siebie.
A Ty nadal będziesz się łudziła, zalewała łzami z bezsilności.
Dlaczego Ty ciągle na nim się skupiasz?
Daj sobie szansę spotkać kogoś naprawde wartościowego i wartego Twoich łez /ale tylko ze szczęścia/.
Sama skazujesz się na to cierpienie.
Postaw sobie jakis cel pomijając go.
Nie musisz z nim rozmawiać kiedy w końcu sobie łaskawie o Tobie przypomni. Nie musisz mu niczego tłumaczyć i wyjaśniać.
On tego nie robi, Ty tym bardziej  nie powinnaś.

P.S. Ja wiem, ze będzie ciężko . Jednak teraz, w takim zawieszeniu, łatwiej Ci nie jest.
On nie jest taki jak myślisz. W ogóle się nie zmienił i nadal nie liczy się z Tobą, Twoimi uczuciami...

Masz rację, on tylko liczy się ze sobą. Robi to na co ma ochotę i jak widać los mu pomaga. Ja po zerwaniu poznalam kogoś, ale zerwałam tą znajomość bo nadał teskniłam za Byłym i nie było tego czegoś. Może  to dziwne ale czuje się bardzo zmeczona, nie wiem czy mam siłe zaczynać od nowa, szukać tego faceta i chodzić znowu na jakieś randki. Jeszcze jest ta głupia świadomość, że on tam jest, że tesknie i nie spotkam nikogo takiego i nie poczuje nic już takiego. Pierwszy raz poznałam kogoś kto mi tak odpowiadał, pierwsza nasza randka była od boomu. Następnego dnia znowu się widzieliśmy to było takie naturalne i tak już zostało.
Tyle jest prawdy w waszych wypowiedziach wiem, że powinnam olać go. sad(

34

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Sytuacja rozwiązała się sama można powiedzieć smile Facet przestał do mnie pisac, a ja doszłam do wniosku, że pierwsza się już nie odezwę. Na początku było ciężko, ale dałam rade. Czas mijał i było coraz lepiej... No i po paru miesiącach właśnie całkiem niedawno on się odezwał smile że mnie przeprasza, że się nie odzywał ale miał ciężkie miesiące (haha... biedaczek), ale że mu na mnie zalezy i że ma nadzieje, że się kiedyś spotkamy. A ja już od prawie od 9 miesięcy mam nowego faceta z którym jestem szczęśliwa i dopiero teraz widze, jaki jest mężczyzna, gdy naprawdę kocha i naprawdę mu zależy smile No cóż, wracając do tamtego faceta... Przeczytałam jego wiaodmość, po czym nie odpisałam mu nic i olałam jego wypociny, bo teraz wiem, że nigdy mu nie zależało. A takie kity to może wciskać jakimś naiwnym babkom, ale nie mi.

35

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

Pierwszy raz poznałam kogoś kto mi tak odpowiadał, pierwsza nasza randka była od boomu. Następnego dnia znowu się widzieliśmy to było takie naturalne i tak już zostało.
Tyle jest prawdy w waszych wypowiedziach wiem, że powinnam olać go. sad(

Odpowiadała Ci jego "pierwsza" twarz. Potem zaczął odkrywać nastepne.
Teraz masz cały obraz jego osobowości i bardzo byś chciała aby jednak była tylko ta pierwsza.
Tak się niestety nie da.
Nie szukaj nikogo na siłę ale tez nie uciekaj od poznawania ludzi.
Ja wiem, że nam łatwo tak pisać jednak sama katujesz się ciągle myśląc o tym jak było KIEDYŚ, jaki On był KIEDYŚ i wiesz dokładnie, że to nie ma sensu i przyszłości.

36

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

Sytuacja rozwiązała się sama można powiedzieć smile Facet przestał do mnie pisac, a ja doszłam do wniosku, że pierwsza się już nie odezwę. Na początku było ciężko, ale dałam rade. Czas mijał i było coraz lepiej... No i po paru miesiącach właśnie całkiem niedawno on się odezwał smile że mnie przeprasza, że się nie odzywał ale miał ciężkie miesiące (haha... biedaczek), ale że mu na mnie zalezy i że ma nadzieje, że się kiedyś spotkamy. A ja już od prawie od 9 miesięcy mam nowego faceta z którym jestem szczęśliwa i dopiero teraz widze, jaki jest mężczyzna, gdy naprawdę kocha i naprawdę mu zależy smile No cóż, wracając do tamtego faceta... Przeczytałam jego wiaodmość, po czym nie odpisałam mu nic i olałam jego wypociny, bo teraz wiem, że nigdy mu nie zależało. A takie kity to może wciskać jakimś naiwnym babkom, ale nie mi.

Wiesz co? smile
Naprawdę Ci faceci wiedzą, ze Kobiety potrafią byc naiwne bo inaczej nie robiliby z siebie takich bałwanów smile
Pech tylko wtedy /jak w Twoim przypadku/, kiedy trafi na rozsądną Kobietę:)

Brak słów czasami...

37

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

Pierwszy raz poznałam kogoś kto mi tak odpowiadał, pierwsza nasza randka była od boomu. Następnego dnia znowu się widzieliśmy to było takie naturalne i tak już zostało.
Tyle jest prawdy w waszych wypowiedziach wiem, że powinnam olać go. sad(

Odpowiadała Ci jego "pierwsza" twarz. Potem zaczął odkrywać nastepne.
Teraz masz cały obraz jego osobowości i bardzo byś chciała aby jednak była tylko ta pierwsza.
Tak się niestety nie da.
Nie szukaj nikogo na siłę ale tez nie uciekaj od poznawania ludzi.
Ja wiem, że nam łatwo tak pisać jednak sama katujesz się ciągle myśląc o tym jak było KIEDYŚ, jaki On był KIEDYŚ i wiesz dokładnie, że to nie ma sensu i przyszłości.

Masz racje, cały czas mam przed oczami faceta, ktorego tuliłam jak go bolało. Jak co rano przytulał się... i żartował, że mu zimno
Jak sie z nim spotykałam on zawsze pokazywał, że on się nie bawi, na kazdy zarzut z mojej strony miał wytlumaczenie. Nawet na ostatnim spotkaniu powiedziałam, że oczekuje czestszych spotkan to oczywiście on się zgodził, że to zrozumiałe. Zapytalam się dlaczego ja ? Powiedział, że jestes dobra i dobrze nam razem było. Jednak nie skonczył mówić bo mu palnełam ,, Dobrze to ci z każdą było" Lekko go to pytanie zirytowało.
Może zmienił zdanie kto go tam wie.

38

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

Sytuacja rozwiązała się sama można powiedzieć smile Facet przestał do mnie pisac, a ja doszłam do wniosku, że pierwsza się już nie odezwę. Na początku było ciężko, ale dałam rade. Czas mijał i było coraz lepiej... No i po paru miesiącach właśnie całkiem niedawno on się odezwał smile że mnie przeprasza, że się nie odzywał ale miał ciężkie miesiące (haha... biedaczek), ale że mu na mnie zalezy i że ma nadzieje, że się kiedyś spotkamy. A ja już od prawie od 9 miesięcy mam nowego faceta z którym jestem szczęśliwa i dopiero teraz widze, jaki jest mężczyzna, gdy naprawdę kocha i naprawdę mu zależy smile No cóż, wracając do tamtego faceta... Przeczytałam jego wiaodmość, po czym nie odpisałam mu nic i olałam jego wypociny, bo teraz wiem, że nigdy mu nie zależało. A takie kity to może wciskać jakimś naiwnym babkom, ale nie mi.

Tak myślałam, przestał się odzywać. Może moj też planuje tak zrobić. Tylko u mnie jest inaczej. Bo ja mu raz powiedziałam , że juz raz do mnie ktoś po 2 latach tez odezwal się z pytanie co slychac i że to idotyzm. Dlatego znajać moje zdanie na ten tamat nie zrobi tak jak Twoj bo wie jak zareaguje.

39

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Leila, myślę, ze faceci zauważają kiedy kobieta jest dla nich za dobra i świata poza nimi nie widzi. I wtedy zaczynają sobie pogrywać wink bo wiedzą że ona i tak będzie w zasięgu ich ręki. Po rozum do głowy idą kiedy kobieta zauważa że jest źle traktowana i zrywa kontakt. Wtedy dopiero zaczynają się o nią martwić, bądź też nie, jeżeli znajdą zastępstwo.

Oczywiście, jeżeli facet naprawdę kocha to nie zachowuje się w taki sposob smile I naprawdę się stara, a nie tylko mydli oczy bezwartościowymi słowami.

40

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

Leila, myślę, ze faceci zauważają kiedy kobieta jest dla nich za dobra i świata poza nimi nie widzi. I wtedy zaczynają sobie pogrywać wink bo wiedzą że ona i tak będzie w zasięgu ich ręki. Po rozum do głowy idą kiedy kobieta zauważa że jest źle traktowana i zrywa kontakt. Wtedy dopiero zaczynają się o nią martwić, bądź też nie, jeżeli znajdą zastępstwo.

Oczywiście, jeżeli facet naprawdę kocha to nie zachowuje się w taki sposob smile I naprawdę się stara, a nie tylko mydli oczy bezwartościowymi słowami.

Dokładnie...

41

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Dziewczyny u mnie był rok przerwy. To nie jest miesiąc. Odzwyczajamy sie od tej osoby. Jestemy tez innymi ludźmi jednak ja po takim czascie chciałam sprobować jeszcze raz. A on jak widać ciagnał coś przez 5 miesiecy nie wiem w jakim celu....

42

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jola, tamten facet też wiedział co sądze o takim odzywaniu się po paru miesiącach smile ale i tak to zrobił... Oczywiscie miał stosowną wymówkę big_smile "ciężkie miesiace"... Ale przynajmniej się pośmiałam troszkę. No i mam satysfakcję, że nie dalam się nabrac na jego gierki, bo teraz mam kogoś lepszego kto się o mnie stara a nie olewa.

No i powiem Ci że za bardzo doszukujesz się w jego zachowaniu czegoś więcej, jakiegoś uczucia... A według mnie facet po prostu Cie lubi, ale niekoniecznie Cie szanuje. I na pewno sprawia mu satysfakcje to, że Ty wciąż chciałabyś z nim być. Jego ego rośnie, gdy widzi, że Ty wciąż po roku masz nadzieje.

43

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

W takim razie po czym ja mam poznać, że on chce tylko koleżenstwa ? Wcześniej nie zachowywaliśmy sie jak znajomi. Całowalismy sie itd Tak nie zachowują się znajomi. Nawet to, że mnie przywitał buziakiem w usta dla mnie nie jest koleżenskie. Nigdy nie miałam takiej sytuacji.  Zawsze starałam się mieć zdrowe relacje z ludźmi, nie łudziłam ich i też koledzy byli dla mnie tylko kolegami.

44

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
jola.r napisał/a:

W takim razie po czym ja mam poznać, że on chce tylko koleżenstwa ? Wcześniej nie zachowywaliśmy sie jak znajomi. Całowalismy sie itd Tak nie zachowują się znajomi. Nawet to, że mnie przywitał buziakiem w usta dla mnie nie jest koleżenskie. Nigdy nie miałam takiej sytuacji.  Zawsze starałam się mieć zdrowe relacje z ludźmi, nie łudziłam ich i też koledzy byli dla mnie tylko kolegami.

Po tym, że ciągle nie daje konkretnej odpowiedzi, po tym, że Ciebie okłamuje a w rzeczywistości bawi się etc.
Całuje? Kiedyś całował i było to przyjemne więc dlaczego nie?
I takie troszkę egoistyczne:)

45

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Przede mną był z kobietą 4 lata, mieszkał z nia. Potem poznał mnie, ja bardzo nie ufałam jej, Ona udawała jego koleżankę. Zabawne jest to, że ona nadal jest sama i sadzę, że tez czeka aż wróci. Tak własnie ma satysfakcje nie tylko dzieki mnie ale i tamta kobieta nadal łudzi sie i czeka na coś. 4 miesiace temu dopiero zabrała reszte rzeczy od niego, jak rower, cześć ciuchów. Tylko ona chce udawać jak jest miło ja nie bede.

46

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Leila01 napisał/a:
jola.r napisał/a:

W takim razie po czym ja mam poznać, że on chce tylko koleżenstwa ? Wcześniej nie zachowywaliśmy sie jak znajomi. Całowalismy sie itd Tak nie zachowują się znajomi. Nawet to, że mnie przywitał buziakiem w usta dla mnie nie jest koleżenskie. Nigdy nie miałam takiej sytuacji.  Zawsze starałam się mieć zdrowe relacje z ludźmi, nie łudziłam ich i też koledzy byli dla mnie tylko kolegami.

Po tym, że ciągle nie daje konkretnej odpowiedzi, po tym, że Ciebie okłamuje a w rzeczywistości bawi się etc.
Całuje? Kiedyś całował i było to przyjemne więc dlaczego nie?
I takie troszkę egoistyczne:)

Cos w tym jest ale ja mówiłam mu, że z kolegami się nie całuje. Raz na jednym spotkaniu zapytałam sie kim ja jestem dla niego, koleznką kim? A on ,, mozna powiedzieć że jestem moja kobietą". Zrobiłam głupią mine i powiedziałam mu, Ty jestes dla mnie byłym w takiej sytaucji w jakiej jesteśmy. A on do mnie Nie do konca byłym skoro tutaj jestes. Miał rację.

47

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Ojjjj Kobieto....
Zastanów się czy lepiej żyć w nadziei czy zwyczajnie "leczyć się z niego"...

48

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Nie wiem czy da się z tego wyleczyć. Po jakimś czasie uczymy się żyć z takim czymś. Przyzwyczajamy sie do tej pustki. Taka cenę się płaci jeśli sie kochało.
W takiej sytaucji zostaje chyba mi milczenie, on i tak nie będzie wiedzial jak to przeżywam.

49

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jak facetowi zależy na kobiecie to się stara. Całowanie i trzymanie za rączke to nie jest staranie się. To nic nie znaczy. Jak pójdziesz na pierwszą lepszą imprezę to niektórzy całują się w kącie i co, od razu wielka miłość? Nie. Staranie się to dbanie o uczucia kobiety, a nie zwodzenie jej,  chęc przybywania z nią, troska, opieka, dużo niespodzianek, chęc zapewnienia kobiecie szczęścia... Wtedy facetowi zależy. A nie że pocałuje a później ma Cie w dupie.

50

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

On ma 33 lata!!!

Zabiłaś mnie tym zdaniem...

Gada jak potłuczony 15-latek. Odpuść go sobie. smile

51

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jola, pewnie że można się z tego uleczyć, to nie będzie trwać do końca życia. Może miesiąc, dwa... I przejdzie. No chyba że będziesz gnić w domu i w kółko o nim myśleć to może i dłużej tongue Ale zakładam ze nie.
Wiem, ze teraz Ci smutno, ale z czasem zdasz sobie sprawę, ze szkoda było Twojego czasu na tego faceta. I nie będziesz go kochać wiecznie. On nie jest jakimś bóstwem. To zwykły facet, a nawet bym nie nazwala facetem tylko gówniarzem.

52

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
elfiona napisał/a:

On ma 33 lata!!!

Zabiłaś mnie tym zdaniem...

Gada jak potłuczony 15-latek. Odpuść go sobie. smile

No właśnie ma. Jednak jest niedojrzały. Mimo, że przede mną miał 4 letni związek, mieszkał z nią ale też z nią zerwał. Myślałam, że w takim wieku facet potrafi powiedzieć czego chce. Zwłaszcza, że nie robiłam scen z mydlanych oper tylko spokojnie powiedziałam, że albo chce się być z kimś albo nie, i jesli nie widzi tego to moze spokojnie powiedziec. Ja narzucac się nie bede. Usłyszałam, że jest bardziej na tak i że nadaje się na partnerke życiową. On albo jest doskonały manipulantem albo naprawdę nie wiedzącym czego chce facetem.

53

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

Jola, pewnie że można się z tego uleczyć, to nie będzie trwać do końca życia. Może miesiąc, dwa... I przejdzie. No chyba że będziesz gnić w domu i w kółko o nim myśleć to może i dłużej tongue Ale zakładam ze nie.
Wiem, ze teraz Ci smutno, ale z czasem zdasz sobie sprawę, ze szkoda było Twojego czasu na tego faceta. I nie będziesz go kochać wiecznie. On nie jest jakimś bóstwem. To zwykły facet, a nawet bym nie nazwala facetem tylko gówniarzem.

Ja juz rok staram się zapomnieć. Fakt od stycznia miałam z nim częstszy  kontakt, widywałam się, tkwiłam w nie wiem czym. Jednak dużo czasu już mineło. Tak naprawdę została mi tylko godność. Dlatego nie powiedziałam mu, że go kocham. Nie bede go blagać.

54 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-07-31 14:28:52)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jola, poczytaj sobie książki. Romanse historyczne. Pamiętniki, np. z powstania warszawskiego. Zobaczysz może, jak to jest, gdy ludzie się kochają. Bo kiedy jest miłość, to nic ich nie rozdzieli. Nawet wojna. A co dopiero wewnętrzne "mury" i Euro... Szanuj się, bardzo Cię proszę!

55

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Standardowy przykład, wręcz książkowy (Polecam książkę pt "Nie zalezy mu na Tobie) faceta który ma  kobietę głęboko gdzieś.
Smutne ale prawdziwe.
Współczuję bo bylam w podobnej sytuacji.

56

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Racja wink. Tylko to nie ten typ faceta niestety. Wiedzialam, że jest strasznym egoistą, fakt ma powodzenia u kobiet ale nie sadziłam, że zachowa się tak własnie w stosunku do mnie. To też mu powiedziałam, że nie bede tolerowała braku szacunku w stosunku do swojej osoby. Oczywiscie zaczal mówić, że mnie szanuje i że nie zdawał sobie sprawy, że pewne rzeczy tak dobieram i mam rację. Typowe. Obiecałam sobie, że nie bede za nim latać, zrobiłam i tak dużo, jednak miewam takie momenty, że chce zadzownić i wyjasnić. Dobija mnie to milczenie. I zadaje sobie pytanie po co tą ciagnął tyle czasu... A tak go prosiłam przed Euro, powiedz nie, a damy sobie spokoj. Nie chciał. Czekałam caly miesiąc aby usłyszeć, że mury będzie burzył.

57

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Tegan napisał/a:

Standardowy przykład, wręcz książkowy (Polecam książkę pt "Nie zalezy mu na Tobie) faceta który ma  kobietę głęboko gdzieś.
Smutne ale prawdziwe.
Współczuję bo bylam w podobnej sytuacji.

I jak sobie poradziłaś z panem ?

58

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jolu, a po co "radzić" sobie z panem. Zwyczajnie go olać, nie odzywać się. Zacząć żyć własnym życiem i poznawać nowych ludzi, którzy mogą Cię polubić i pokochać!

59

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Jola, tylko że właśnie przez ten rok cały czas żyjesz nadzieją, a on co jakiś czas się odzywa i rozpala wciąż na nowo w Tobie tę nadzieje. I dlatego tak dlugo w tym tkwisz. Bo nie powiedzialaś: stop, dosyć tego. Tylko dajesz się "podpuszczać". Nie spotykaj sie z nim, zerwij kontakt. Jak koleżanka wyżej radzi poczytaj książki, pooglądaj filmy. Zajmij się czymś co oderwie Twoje myśli od niego i przy okazji utwierdzi Cie w przekonaniu, ze zrobiłaś dobrze nie odzywając się.
Mam tylko nadzieje, że on nie odezwie się do Ciebie zbyt szybko. Bo gdy ochłoniesz jego telefon czy sms nie zrobi na Tobie wrażenia i będziesz w stanie spokojnie zareagować.

60

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

To prawda. Z tym, że ciężko olać osobę za ktorą się teskni....

61

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
fairytale napisał/a:

Jola, tylko że właśnie przez ten rok cały czas żyjesz nadzieją, a on co jakiś czas się odzywa i rozpala wciąż na nowo w Tobie tę nadzieje. I dlatego tak dlugo w tym tkwisz. Bo nie powiedzialaś: stop, dosyć tego. Tylko dajesz się "podpuszczać". Nie spotykaj sie z nim, zerwij kontakt. Jak koleżanka wyżej radzi poczytaj książki, pooglądaj filmy. Zajmij się czymś co oderwie Twoje myśli od niego i przy okazji utwierdzi Cie w przekonaniu, ze zrobiłaś dobrze nie odzywając się.
Mam tylko nadzieje, że on nie odezwie się do Ciebie zbyt szybko. Bo gdy ochłoniesz jego telefon czy sms nie zrobi na Tobie wrażenia i będziesz w stanie spokojnie zareagować.

Dzięki hmm Nie wiem czy płakać czy śmiać się. Ja chciałam w końcu wiedzieć na czym stoje ale z waszych wypowiedzi wynika, że nie ma sensu.

62

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Zmusiłam go, wręcz w chamski sposób żeby mi powiedział w twarz czy chce ze mną być czy nie. Myślał nad tym tydzień. Po czym przyszedł i zabrał kilka rzeczy które miał u mnie. Od tego dnia a było to 1 kwietnia zero kontaktu. Teraz jestem z kimś innym i jest ok smile

63 Ostatnio edytowany przez jola.r (2012-07-31 14:56:17)

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem
Tegan napisał/a:

Zmusiłam go, wręcz w chamski sposób żeby mi powiedział w twarz czy chce ze mną być czy nie. Myślał nad tym tydzień. Po czym przyszedł i zabrał kilka rzeczy które miał u mnie. Od tego dnia a było to 1 kwietnia zero kontaktu. Teraz jestem z kimś innym i jest ok smile

Ja mysłałam aby swojego zmusić ale przez telefon, bo nie mam ochoty go widzieć. Długo cię tak zwodził ? Co ci powiedzial na koniec? Czy jego odp pomogła ci ?

64

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

To Ty musisz wiedzieć na czym stoisz, a nie facet. Ty sama decydujesz o sobie. To czy mogłabyś z nim być czy nie to TWOJA DECYZJA a nie jego! Skoro on się zachowuje w taki sposób to sama wyciągnij wnioski na czym stoisz. Nie jest ważne to co on Ci powie. Powiedz sobie: Nie chce mieć faceta, ktory o mnie nie dba. Nie chce mieć faceta, którzy trzyma mnie w niepewności. Nie chce być z kimś, kto bawi sie moimi uczuciami.
Powodzenia.

65

Odp: błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Zmuszanie przez telefon? Po co? Przecież gdy facet olewa kobiete, to chyba lepszego dowodu nie potrzeba na to, żeby wiedzieć że jej nie chce....

Posty [ 1 do 65 z 93 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » błagam pomożcie mi - dziwna sytuacja z facetem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026