netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

19 odpowiedzi5 155 wyświetleńzałożony przez anetka20l, 30.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Od 2 miesięcy mieszka ze mną brat i jego dziewczyna. Oboje często się kłócą. Ogólnie całkiem fajna z niej dziewczyna ale niepotrzebnie się go czepia o byle co. Tyle,że ostatnio zaczęła mnie wkurzać. Co tydzień chodzą na domówki, grilla itp a jak ja nie chce iść z nimi pić to ona zawsze mi wypominać "no taaaa.. lepiej siedzieć samej w domu", a później "nie masz faceta i nie będziesz miała bo nie chce ci się wyjść z domu" itp. Bardzo mnie to wkurza, tym bardziej,że dobrze wie że kiedyś piłam więcej alkoholu ale już mi się znudziło imprezowanie, a faceta nie chce mieć z własnej woli a nie dlatego że nikt mnie nie chce bo robię tak a nie inaczej.
Nie wiem o co jej chodzi, przecież nie karze jej siedzieć ze mną ani nie zabraniam im wychodzić bo mnie to nie moja sprawa co oni robią.
Nie mam też zamiaru wychodzić z domu jeśli nie mam ochoty albo zacząć się z kimś spotykać tylko dlatego żeby ona była zadowolona, bo to moje życie a nie jej.
Najczęściej jestem spokojna, ale gromadzę w sobie złość a później wybucham. Szczerze powiedziawszy dzisiaj już się popłakałam przez jej głupie teksty w swoim pokoju (nie słyszała jak płacze) i czuje że następnym razem wybuchnę i powiem jej że jak jej się nie podoba to może się wyprowadzić bo nikt jej nie trzyma albo żeby zamknęła gębę bo to nie jej sprawa, a po tym na pewno będzie jazda.. chociaż brat wie dlaczego nie chce spotykać się z facetami i dlaczego nie chce mi się wychodzić z domu,ale ona zawsze gdaka jak on jest w pracy (ona jest bezrobotna).

Kiedyś byłam osobą która często wychodziła z domu, rodzice wręcz na to narzekali, mama pytała w domu a później dzwoniła wiele razy kiedy wrócę "bo już późno". W czasach końca gimnazjum/liceum wielokrotnie zawiodłam się na znajomych i na chłopakach (a zwłaszcza na jednym z którym byłam przez 2 lata i bardzo go kochałam, od tamtej pory nie potrafię się zakochać, mimo że było kilku fajnych chłopaków to ich tylko lubiłam i nie chciałam nic więcej).
Co prawda wychodziłam z dobrymi koleżankami na spacery czy na piwko ale odkąd się porozjeżdżały na studia nie mam za bardzo z kim się spotykać (ja poszłam do szkoły policealnej bo moich rodziców nie stać było na moje studia więc musiałam sama zacząć odkładać). Przyjaciółki przyjeżdżają 2 razy w roku i siedzą tu po tydzień czasu, góra 2 tygodnie.
Zostały mi tylko znajome, którym nie chce się ruszyć do mnie za przeproszeniem d**y tylko ciągle mnie męczą "przyjdź, przyjdź", "kiedy przyjdziesz" i "weź piwko" (za które same nigdy nie łaska zapłacić a ja nie MOPS ani PCK), trochę mnie to męczy bo taka sama droga do Pana Boga, czemu ja mam zawsze chodzić do kogoś i byłam już sto razy a ktoś u mnie ze 3 (tym bardziej że nie są to jakieś super psiapsióły od serca).
Więc zazwyczaj siedzę w domu, wychodzę tylko jak muszę (sklep,szkoła, kurs prawa jazdy, z psem na spacer) albo jak mi się chce i bardzo nudzi (może raz-dwa razy w miesiącu).
Na początku byłam zła z tego powodu ale polubiłam siedzenie w domu, czuje się tu bezpieczna i się nie stresuje (mam nerwice). Pogadam zawsze z kimś na GG czy Skype, czytam książki, gram na konsoli czy komputerze, ogarniam mieszkanie, bawię się ze zwierzakami itp.

2

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Nikt nie powinien mówić Ci co masz robić, a zwłaszcza obca osoba.
Powinnaś porozmawiać z nią, ale w towarzystwie brata i powiedzieć mu jakie ona docinki Ci sprawia i jaką przykrość... hmm

"(...)od tamtej pory nie potrafię się zakochać, mimo że było kilku fajnych chłopaków to ich tylko lubiłam i nie chciałam nic więcej). (...)"

Czasem "lubię kogoś" znaczy więcej od "kocham Cię" wink

Pozdrawiam :*

3

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

A czyje to mieszkanie? Nie duś w sobie niczego bo będzie źle. Weź ich na pogadanie i powiedz, że nie życzysz sobie jej komentarzy na temat Twojego zachowania. Nie robisz nic, co sprawiało by jej przykrość więc niech się nie wtrąca w cudze życie.

4 Ostatnio edytowany przez anetka20l (2012-07-30 14:48:53)

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Moze macie racje, musze pogadac  z nia przy bracie na spokojnie. Mieszkanie jest moich rodzicow , ale oni sa za granica od paru miesiecy. Brat od kilku lat mieszkal oddzielnie, teraz wprowadzil sie z dziewczyna do mnie. Nie chce wywolywac konfliktow ale ta dziewczyna doprowadza mnie ostatnio do szalu takimi tekstami

5

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Wiesz, niektórzy nie wyobrażają sobie piątku czy soboty bez "imprezy" i nooormalnieee  sa w taaakim szokuuu jak ktoś nie wychodzi z domy czy w domu nic nie organizuje w te dni, to takie "nienormalne"....
Nie przejmum się, rozumienm Cię i ja jak nie widzę potrzeby czy po prostu nie mam ochoty,to mam gdzies czy to sobota czy środa, siedze w domu.

6

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

A nie pomyślałaś, że może ona chce dobrze dla Ciebie? Fakt, nie uszczęśliwia się nikogo na siłę. Ale być może ona widzi, że lepiej by Ci zrobiło wyjście do ludzi. Bo przecież ewidentnie masz problem. Takie zamykanie się w domu w Twoim wieku to nic dobrego. Nie mówię o ciągłych imprezach, ale Ty po prostu odcinasz się od ludzi. Na dłuższą metę to niebezpieczne i tylko się może pogłębić.

Jeżeli mimo tego nie odpowiadają Ci jej "teksty" to jej to powiedz wprost, że nie życzysz sobie mieszania się w Twoje życie.

7

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Witaj,
Dziewczyna brata nie ma prawa do złośliwych komentarzy.
Powiedz jej o tym. A najlepiej bratu.

Co do ''nie podoba Ci się, to się wyprowadź'', to uważam, że jest jak najbardziej na miejscu.
Nie bój się mówić głośno o tym, co Ci się nie podoba - w końcu jesteś u siebie!

Pozdrawiam i trzymam kciuki,
A.

8

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"
Cynicznahipo napisał/a:

A najlepiej bratu.

Tia. Bratu, mamie, tacie. Niech się poskarży wszystkim tylko nie tej dziewczynie...

Nie ma co grać w głuchy telefon. Nie ma też co dramatyzować. Mieszkacie razem, więc trzeba jak najszybciej oczyścić atmosferę. Weź ją na słówko, powiedz, że doceniasz troskę, ale niech więcej już Ci głowy nie zawraca, bo na wyjścia póki co nie masz ochoty. Zapewnij, że jak zmienisz zdanie, to ją poinformujesz, a póki co niech odpuści, bo sobie nie życzysz nagabywania.

Po jej reakcji będziesz wiedziała, czy jednorazowa rozmowa wystarczy. Jeśli dalej będzie nieprzyjemnie, wtedy pogadajcie we trójkę.

9

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

to nie jest obca osoba drogie panie, bo może być to przyszła żona.
musisz powiedzieć, ze jest ci dobrze i ze milo ze sie stara, ale dziekujesz.badz grzeczna, bo brat i ona sie dogadaja i ty bedziesz wtedy miala miano "starej, naburmuszonej panny"

10 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-08-01 08:27:30)

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

ja wierzę, że pewnie ty jesteś inna niż moja szwagierka, ale...moze warto sie postarac?:(
wiesz traktowała mnie jak intruza, mimo ze jestem pyskata i potrafię być niemila, to wiem że tym razem NIE ZDĄŻYŁAM nic powiedzieć, a juz potraktowano mnie jak CIAŁO OBCE, które zabierze z domu opiekuna matki i siostry,chyba nakrecala tez jego matke, bo zaczela patrzec na mnie z lękiem, ze ja gadam o dziecku, o domu i o tym, ze chcemy isc na swoje.co do szwagierki. jej postawa była godna mojego kota na widok weterynarza z igłą:)
opuściłam ręce i nie pojechałam tam po 1,5 rocznych wizytach co 2 miesiące tam byłam. a to stałam pod kiblem, bo mnie nikt nie zaprosił, a to mi zgasili światło, jak czekałam na B.  czytajac ksiażke. przestalam jezdzic. od zajscia w ciaze przynajmniej 3 razy zapraszali mnie-na co ja wiem, ze nie mam ochoty. odpuscilam sobie w pazdzierniku, gdy studentka zaszyla sie w ciemnym pokoju na czas mojej wizyty i kontemplowala czarne sciany. o tym, ze sie zareczylismy przelknela z pytaniem: dlaczego ja nic nie wiem???potem od razu byla decyzja o dziecku. a potem mnie przestala interesowac. nie mieszkam z nia i nie bede.
pewnie kontakty z malym tez ucierpią, bo póki nie skonczy roku to pewnie beze mnie nie pojedzie moj B. bo dziecko za małe, a ja jezdzic nie mam ochoty. po co mi psuc humor???
sąsiadka opowiadala mi, ze raz zaprosili rodzenstwo B na sylwestra(mala wies), poniewaz brak tam rozrywek to poszli wszyscy oprocz szwagierki. o moj boze.
podobno mojej poprzedniczki nie lubila...

11 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-08-01 08:35:07)

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

ja tez do najmądrzejszych nie nalezałam, gdy jechal z nią nad jezioro, to ja szlam na impreze sama, a potem mu o tym mowilam, ze przeciez on ma inne towarzystwo
gdy pojechali razem gdzies tam na festyn(dzielilo nas 30km), to ja jechalam do miasta wojewodzkiego z ktorego wracalam wieczorem obladowana zakupami(wszystkie oszczednosci), przemalowana w sephorze, w spodnicy,nowej fryzurze itd....pojechal tylko raz jak mnie zobaczyl. drugi raz nie zdarzylo sie. kurde chyba za duzo gadalam o wlochach z centrum handlowego:)
ale tam panienskie zlosliwosci,ale dopiero po tym,jak pokazala mi ze mnie nie lubi.

12

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

nika29 z całym szacunkiem, ale NIC nie rozumiem z tego bełkotu coś napisała... W ogóle nie wiem co Ty piszesz i chcesz powiedzieć.

13

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

nika 29- ja tez nic nie rozumiem z tego co napisalas.

anetka20l- nie stresuj sie, jak lubisz byc w domu to badz tam gdzie sie czujesz dobrze i nie masz prawa czuc sie winna. Musisz pogadac z bratowa i kategorycznie powiedzieć ze twój czas dzikich imprez juz minął i ze teraz ze względu na chorobę-nerwice, chcesz miec spokojne życie, i jest Ci z tym dobrze. Co ja to obchodzi, lepiej ciągle imprezować za nie swoje (zł)?  Nie masz się czym martwic, to raczej ona ma jakiś problem ze sobą.

14 Ostatnio edytowany przez anetka20l (2012-08-12 13:28:54)

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

nika29 - nie rozumiem o co ci chodzi smile No i ja nic nigdy nie miałam do dziewczyn mojego brata, to jego sprawa a nie moja z kim sie spotyka i z kim mieszka, ale jak sie oboje wprowadzili razem do mnie to ciągle jej coś nie pasuje, ciągle gada że to ja chodze napuszona (bo ona może cały tydzien chodzic napuszona o niewiadomo co a ja przez jeden dzień nie moge mieć złego humoru i sie nie odzywać żeby sie nie pokłócić czy coś..).
Tak samo brat ma dobrą prace (nie zmęczy się a płacą nieźle) chociaż jest po 8 klasach podstawówki (nie chodził w liceum do szkoły bo wpadł w złe towarzystwo) a tej zamarzyło sie mieszkać w większym mieście i ciągle mu suszy głowe o przeprowadzke a szczerze to cała moja rodzina (matka, kuzynki, ciotki itd) mówią do mnie że najlepiej jakby ona sama pojechała i dała mu spokój. Laska nie pracuje a normalnie rządzi sie jego pieniędzmi, potrzebowałam pożyczyć od brata 130zł na 4 DNI i on powiedział że nie ma sprawy to ona pod jego nieobecność zaczeła gadać do mnie z fochem że "no ja tam nie wiem, ale my chcieliśmy pojechać do G... a same bilety kosztują 200zł, weźmiesz od niego kase to nie pojedziemy", to sie wkurzyłam i pożyczyłam te pieniądze od mojej Cioci na te 4 dni.
Ja sie jej nie dziwie że ona nie chce iśc do pracy (bo płacze że nie ma pracy a nic z tym nie robi). Ma gdzie mieszkać, ma co jeść, brat kupuje jej papierosy a jej mamusia kupuje jej ubrania, to po co ona ma sie męczyć? Chciałam zaciągnąć ją na kurs finansowany ze środków UE gdzie normalnie płacą za kurs i praktyki to ona powiedziała że "ja pier...ole takie coś" (zresztą jak wszystko inne..), no tak bo lepiej w domu siedzieć i nic nie robić do końca życia. Dziewczyna NICZYM sie nie interesuje (przykład , oglądam olimpiade u mnie w pokoju a ona idzie do łazienki, zagląda do mnie i mówi "a Ciebie pojebało że to oglądasz?" i to nie tylko w przypadku olimpiady ale też innych rzeczy).
Przyjechała do nas babcia na tydzień to przed babci przyjazdem zaczęła się wydzierać,że ona jej obiadów gotować nie będzie i że nie będzie jej usługiwać, a ja do niej że o co jej chodzi i nikt jej nie każe. Brata też podburzała na babke chociaż babcia nic jej nie zrobiła!!
Ja naprawde myślałam,że jestem jakaś przewrażliwiona ale już cała moja rodzina zaczeła zauważć że z tą laską jest coś nie tak..

15

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Masakra.. bardzo Ci współczuję. Ale skoro ona jest taka rozpuszczona, to tym bardziej nie miałabym oporów przed wbijaniem jej szpil. Już nie chodzi o to, że się czepia, że nigdzie nie chodzisz. Chodzi o całokształt. Anetka20l, nie patyczkuj się z nią- ona nie ma do nikogo szacunku, Ty nie miej do niej. Jak jej się nie podoba- z przyjemnością pomożesz jej się spakować. 

W nosie bym miała też jej jazgot, nt pieniedzy, czy czegokolwiek, o czym rozmawiasz z bratem. Czym ty się szczypiesz? Ustępować będziesz, to będzie cię tak wodziła ciągle za nos, bo będzie miała na to Twoje przyzwolenie. I bedzie się panoszyła w nie swoim domu smile

16

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Ja naprawde myślałam,że jestem jakaś przewrażliwiona ale już cała moja rodzina zaczeła zauważć że z tą laską jest coś nie tak..

Może Ona chce abyś się wyprowadziła ... dlatego Cię tak traktuje, bo widzi że Cię to boli i po cichu liczy na to że w końcu nie wytrzymasz i się wyprowadzisz... ciężka sytuacja.

17 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-08-12 15:58:17)

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

nie rozumiem jednego, po co mieszkacie razem? toż normalne jest, że szwagierka z bratową dogadać się może tylko na odwiedzinach raz na tydzień na godzinę, a stosunki z nią ogranicz do pochwalenia nowego kosmetyku i obiadu.
nic nie zrozumiałyście, bo mnie emocje wzięły i glupoty pisalam w złosci.

18

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"
dorota.f napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

A najlepiej bratu.

Tia. Bratu, mamie, tacie. Niech się poskarży wszystkim tylko nie tej dziewczynie...

Cóż, osobiście nie odważyłabym się zwrócić uwagi siostrze partnera, wolałabym,  żeby on to załatwił, w końcu są rodziną.
Pozdrawiam,
A.

19

Odp: złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Powinnaś ja olać i tyle, pewnie niedługo i tak Twój brat się przekona ze ona jest jakaś dziwna, wygląda na zbyt "prosta" dziewczynę... jeśli wiesz o czym mowie. Nie pracuje, ciągnie od niego kasę i chyba rozumkiem to ona również nie grzeszy...Pogadaj delikatnie z bratem na ten temat, choć tez nie wiem jakie sa relacje miedzy Wami, ale może to pomoże?

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » złość, "ciągle siedzisz sama w domu"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026